Letni deszcz. Sztylet

Cykl: Saga o zbóju Twardokęsku (tom 4)
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
7,11 (172 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
18
8
34
7
59
6
30
5
15
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389595577
liczba stron
608
język
polski

Tej wojny nie dało się uniknąć. Parli do niej wszyscy — i szlacheccy powstańcy, i chłopscy buntownicy, wyczekujący ponownego przyjścia bogini, i ościenni książęta, którzy wśród zamętu chcą uszczknąć dla siebie jak największy szmat zwaśnionego królestwa. Ale kiedy wojna się rozpoczęła, wszystko poszło nie tak. Zupełnie nie tak, jak miało być. Zaczęło się od Rogobodźca. Bitwy bez Wodzów. Bo...

Tej wojny nie dało się uniknąć. Parli do niej wszyscy — i szlacheccy powstańcy, i chłopscy buntownicy, wyczekujący ponownego przyjścia bogini, i ościenni książęta, którzy wśród zamętu chcą uszczknąć dla siebie jak największy szmat zwaśnionego królestwa. Ale kiedy wojna się rozpoczęła, wszystko poszło nie tak. Zupełnie nie tak, jak miało być.

Zaczęło się od Rogobodźca. Bitwy bez Wodzów. Bo kiedy wreszcie armie wyruszyły w pole, okazało się, że nikt nie jest gotów. Koźlarz przemierza niebo w kohorcie martwych władców, którzy pragną jedynie zniszczenia i mordu. Szarka — spętana mocą cudownej wody ze źródła żmijów — wciąż śni na dalekiej Północy. Okaleczony wojenny kniaź Zwajców gnije w niewoli. Tylko Twardokęsek, hołubiony przez rebeliantów jako zbójecki hetman, tkwi na zrewoltowanym żalnickim pograniczu. I w przededniu bitwy musi podjąć decyzję, czy wyruszy na rabunek swojego życia, czy też wesprze powstańców w sprawie, w której zwycięstwo nie wierzy.

A wojna wrze, wciąż nabiera pędu, pochłaniając kolejno bogów i śmiertelników.

 

źródło opisu: Agencja Wydawcza Runa, 2009

źródło okładki: http://runa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (414)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 105
sai | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Przechwaliłem sagę. Po trzeciej części myślałem że czwarta będzie jeszcze ciekawsza - niestety zawiodłem się. Ogólnie strasznie nie równa seria, są momenty wciągające potrafiące rozbudzić moją wyobraźnie na maksa, a są momenty po prostu nudne które zabijają ten cykl. Ogólnie zaś i tak będzie to książka do której pewnie kiedyś jeszcze wrócę ale to tylko ze względu na Naszego zbójeckiego hetmana,jego świtę i przygody. No nic czas rozejrzeć się za czymś innym.

książek: 796
An-Nah | 2015-02-08
Przeczytana: 03 lutego 2015

Ok, pora na opinię o całym cyklu, zbiorczą, bo czekałam z tym do ostatniego tomu, a uczucia mam mocno mieszane, choć ostatecznie pozytywne.

Brzezińska pisze pięknym, barwnym językiem (co widać jeszcze bardziej w "Wodach głębokich jak niebo"), z "sienkiewiczowską" stylizacją radzi sobie świetnie - nie wiem, czy nie najlepiej ze znanych mi współczesnych autorów fantastyki. O ile Sapkowski nasącza stylizację wielką dawką postmodernizmu, o tyle u Brzezińskiej ta stylizacja jest całkiem serio. Przypuszczam, że to może niektórym utrudniać czytanie, mnie się niezmiernie podobało. Podobnie zresztą jak imiona i nazwy własne, które autorka tworzy. Konsekwentnie idzie w nazewnictwo "słowiańskie", choć nie buduje przy tym mitologii na słowiańskości opartej, a zupełnie inną, własną, z odwołaniami do różnorodnych tradycji naszej rzeczywistości. Zresztą budowanie świata wyszło autorce świetnie: warstwa mitologiczna ze starszym i młodszym pokoleniem bogów, różnymi mocami działającymi w świecie i...

książek: 771
cranberry | 2016-02-11
Przeczytana: 05 lutego 2016

Długo uważałam, że polscy miłośnicy fantastyki mają kompleks oblężonej twierdzy, ale ostatnio doszłam do wniosku, że owszem, rzeczywiście: powieści "gatunkowe", fantastyczne są przez niektórych czytelników z założenia lekceważone jako niepoważne. A pojąć tego nie mogę.

Uwielbiam powieści historyczne, ale w tej miłości zawsze mam lekkie uczucie jakby nadużycia: bierzemy sobie czyjeś realne życie, czyjeś dramaty, jego imię i kilka faktów. A potem autor lepi sobie z tego zupełnie własną wizję: inną psychologicznie, ideologicznie (nie mówiąc już o faktach, fakty są dla inżynierów). Wielbię Łokietka Cherezińskiej, ale wolałabym nie widzieć miny realnego króla po lekturze - a to i tak mało drastyczny przykład.

I przy tym - zastanawiam się, na ile w przypadku Anny Brzezińskiej wybór konwencji fantasy wynikał po prostu z upodobania do fantasy, a na ile właśnie z pełnej świadomości, że można wtedy mówić o MECHANIZMACH, nie popełniając przeniewierstwa i nadużycia wobec osób imiennie i...

książek: 1080
ReginaInferna | 2017-09-27
Przeczytana: 10 września 2017

Nie mogłam się przedrzeć przez pierwsze rozdziały. Do bitwy pod Rogobodźcem robiłam kilka podejść. Nawet na urlop zabrałam i bezskutecznie. Przegadane było i mało zwarte. Potem na szczęście było już znacznie lepiej. Za mało o Żmijach jednakowoż. Przykro było żegnać ulubionych bohaterów, szczególnie Wężymorda. Miło powitać Babunię Jagódkę. Zwłaszcza, że wyłącznie ona zna zakończenie tej opowieści.
Może dlatego tak długo mi zeszło z Sagą, że najbardziej interesował mnie motyw wędrówki rudej pokutnicy przez rzeczywistość, która była odwrotnością tej, którą już przeżyła. Gdy wszystko w tej kwestii już zostało wyjaśnione, lekko wyhamowała moja ciekawość co do pozostałych wątków.
Nie znosiłam serdecznie Złociszki, ale za nawiązanie do Katarzyny Sforzy duży uśmiech dla Autorki. :)

Z jednej strony żal, że filmu z tego nie będzie. Takiego dzieła z rozmachem nakręconego, które byłoby z założenia dużo lepsze niż "Gra o tron" (która do mnie nie przemawia, za dużo...

książek: 83
Boreas47 | 2018-04-12
Na półkach: E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ale się umęczyłem tą Sagą o Twardokęsku. Anna Brzezińska pisała cykl ponad 10 lat i ja też czytałem go ponad dekadę - z dużymi przerwami oczywiście. Nie wiem, może gdyby czytać to jednym tchem, to człowiek by się mniej pogubił wśród tych Szczeżupin, Skalmierzy, Spichrzy, Sinoborzy czy Skwarny; pośród Mroczków, Chercheli, Lusztyków, Pleskot, pośród Zarzyczek, Złociszek, Kalinek i innych. Ale sam natłok nazw to nic strasznego, to samo robi Martin, Sapkowski i inni, problemem w twórczości Brzezińskiej jest dla mnie sposób narracji, snucia fabuły i traktowania postaci. Generalnie większość bohaterów powieści albo mnie irytuje, albo jest mi kompletnie obojętna (no może poza Szarką). Wydarzenia, które ich spotykają często są niezrozumiałe, nielogiczne. Ja wiem, że to ten klimat eposu, sagi, baśni - ale nie kupuję tego.
Nawet kiedy autorka robi ukłon w stronę czytelników szukających akcji i logicznego następstwa wydarzeń i np. w opisie bitwy pod Rogoboźćem kopiuje patent Sapkowskiego z...

książek: 929
Michał | 2010-06-05
Na półkach: 2010, Przeczytane

Dalszy ciąg przygód zbója Twardokęską. Powieść ciekawie napisana, jednak miejscami ma fragmenty dłużyzny i zbytniego skomplikowania wątków. Jednak warto ją przeczytać, zwłaszcza jeśli jak ja, polubiło się bohaterów tej sagi.

książek: 10
Adorosa | 2012-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

zakochałam się w twórczości Anny Brzezińskiej. Ostatnio skończyłam Sagę o Zbóju Twardokęsku. Objętościowo jest to naprawdę sporo godzin czytania. Książki mają średnio po 500-600 stron. Dlatego też trochę mi to zajęło.
Jednak po przeczytaniu poczułam ogromną, nie dającą się niczym zapełnić pustkę. Do dzisiaj się łapię na tym, że odruchowo myślę "Hmmm... co tam dalej się dzieje? Ah tak... już się skończyło".

Jeżeli chodzi o samą autorkę, nie będę powtarzać wikipedii. Jednak Anna Brzezińska jest wg mnie niesamowita. Na pewno jej wykształcenie (mediwistka) jest widoczne w treści i stylu pisania.

Saga składa się z czterech części:
Plewy na wietrze
Żmijowa Harfa
Letni deszcz. Kielich
Letni deszcz. Sztylet

Szczerze mówiąc po czasie ciężko mi już określić co dokładnie działo się w której części, ponieważ są one bardzo obszerne, a akcja na tyle wartka, że czasem ciężko wręcz nadążyć. Nie ma żadnych zastojów akcji. Nie można się nudzić.

Okładka ostatniej części :)
Język jest trudny....

książek: 404
MW600 | 2014-05-26
Na półkach: Przeczytane

Opinia dotyczy Sagi o Zbóju Twardokęsku jako całości. Przyznam, że te cztery tomy raczej zmęczyłem, niż przeczytałem z przyjemnością. Na początku sagi oszołomiony z powodu własnej niewiedzy czytelnik powoli zagłębia się w świat Brzezińskiej, chcąc go odkryć kawałek po kawałku. A świat wydaje się ciekawy, choć nie sposób przeoczyć pewnych podobieństw do tego nam już znanego. Im dalej, tym jednak gorzej. Przyznam, że w czwartym tomie zdarzało mi się przeskakiwać po kilka stron, wypełnionych kolejnymi wspomnieniami tych trzech-czterech wydarzeń, które miały miejsce w dwóch pierwszych tomach. Z początku bogaty w archaizmy język robi wrażenie, lecz z biegiem czasu zaczynają irytować wałkowane do oporu zbitki słów lub zdania, które miały się pewnie stać kultowymi cytatami polskiej fantasy. Fabuła, która okazuje się koniec końców, dość szczątkowa, prowadzona jest w niezwykle chaotyczny sposób, gubi się często na kilkanaście stron w nieciekawych wątkach pobocznych, i nie zmierza, moim...

książek: 31
Michał Malec | 2016-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2016

Książka przeczytana i czuć niedosyt. Autorka przyzwyczaiła do ciekawej fabuły, wiele wątków jest opisywanych jednocześnie co nie pozwoli poczuć monotonii. Lekki niedosyt, gdyż szuka się na półce kolejnego tomu a to już koniec. Załuję tylko, że Twardokęsek nie doczekał się potomstwa z Złociszką :) Książkęjak i sagę polecam.

książek: 180
Pietroocha | 2018-06-08
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 404 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd