7,62 (92 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
9
8
33
7
28
6
11
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381231084
liczba stron
560
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Jesień 1944. Tuż po upadku Powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irenka, przedwojenna tancerka kabaretowa, Zośka, studentka architektury i Helenka, prosta dziewczyna z ubogiej wioski. Żadna z nich nie ma już rodziny; postanawiają trzymać się razem, wspierają się jak siostry i wspólnie walczą z demonami przeszłości. Są zaradne, energiczne i z uporem dążą do...

Jesień 1944. Tuż po upadku Powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irenka, przedwojenna tancerka kabaretowa, Zośka, studentka architektury i Helenka, prosta dziewczyna z ubogiej wioski. Żadna z nich nie ma już rodziny; postanawiają trzymać się razem, wspierają się jak siostry i wspólnie walczą z demonami przeszłości. Są zaradne, energiczne i z uporem dążą do celu. Każda ma swoją tajemnicę, każda próbuje ułożyć sobie życie w tych trudnych, dramatycznych czasach.
Otaczająca je rzeczywistość nie jest łatwa, walka o przetrwanie, ciągły strach, ścieranie się nowego porządku ze starym – wszystko to nie sprzyja młodzieńczym wzlotom i westchnieniom. A jednak…

Jak zwykle u Manuli Kalickiej, płaczemy i śmiejemy się na przemian, by na końcu zapytać - a co dalej?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 855

Życie na gruzach powojennej stolicy

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Manuli Kalickiej miało miejsce zupełnym przypadkiem i zakończyło ogromnym zachwytem. „Dziewczyna z kabaretu”, choć osadzona w czasach drugiej wojny światowej, była lekturą niezwykle lekką i przyjemną, a jednocześnie mądrą i życiową. Nie spodziewałam się jednak jej kontynuacji, a „Koniec i początek” uznałam początkowo za osobną historię. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że ulubiona bohaterka powróciła!

Irenka Górecka, przedwojenna tancerka kabaretowa, po kilku latach wojny znowu jest w Polsce. Warszawa walczy w powstaniu, a bohaterce po wielu trudach udaje się uciec z miasta. Na targu stara się spieniężyć ostatnią złotą monetę i wtedy właśnie wpada na prostolinijną Helenkę, która nieudolnie handluje ostatnią elegancką sztuką odzieży. Dziewczyny dogadują się ze sobą i wkrótce razem z Zofią – młodą Żydówką, wynajmują mieszkanie. Początkowa nieufność pomiędzy współlokatorkami, które pozornie dzieli wszystko, powoli zamienia się przyjaźń, którą ostatecznie cementują tragiczne wydarzenia towarzyszące wyzwoleniu miasta przez Sowietów. Okazuje się bowiem, że powojenna rzeczywistość daleka jest od oczekiwań, a nowy wróg już czai się za rogiem.

„Koniec i początek” nie powraca do historii opisanej w „Dziewczynie z kabaretu” zbyt często. Z dawnych bohaterów nie pozostał prawie nikt poza Irenką, a sama fabuła zaczyna się kilka lat po tym, co wydarzyło się we wcześniejszej części. W posłowiu autorka starała się wyjaśnić, iż tematyka...

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Manuli Kalickiej miało miejsce zupełnym przypadkiem i zakończyło ogromnym zachwytem. „Dziewczyna z kabaretu”, choć osadzona w czasach drugiej wojny światowej, była lekturą niezwykle lekką i przyjemną, a jednocześnie mądrą i życiową. Nie spodziewałam się jednak jej kontynuacji, a „Koniec i początek” uznałam początkowo za osobną historię. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że ulubiona bohaterka powróciła!

Irenka Górecka, przedwojenna tancerka kabaretowa, po kilku latach wojny znowu jest w Polsce. Warszawa walczy w powstaniu, a bohaterce po wielu trudach udaje się uciec z miasta. Na targu stara się spieniężyć ostatnią złotą monetę i wtedy właśnie wpada na prostolinijną Helenkę, która nieudolnie handluje ostatnią elegancką sztuką odzieży. Dziewczyny dogadują się ze sobą i wkrótce razem z Zofią – młodą Żydówką, wynajmują mieszkanie. Początkowa nieufność pomiędzy współlokatorkami, które pozornie dzieli wszystko, powoli zamienia się przyjaźń, którą ostatecznie cementują tragiczne wydarzenia towarzyszące wyzwoleniu miasta przez Sowietów. Okazuje się bowiem, że powojenna rzeczywistość daleka jest od oczekiwań, a nowy wróg już czai się za rogiem.

„Koniec i początek” nie powraca do historii opisanej w „Dziewczynie z kabaretu” zbyt często. Z dawnych bohaterów nie pozostał prawie nikt poza Irenką, a sama fabuła zaczyna się kilka lat po tym, co wydarzyło się we wcześniejszej części. W posłowiu autorka starała się wyjaśnić, iż tematyka powstania wydaje się jej obecnie mocno wyeksploatowana i celowo ominęła ten okres, ja jednak żałuję, że nie było mi dane poznać całej historii, tym bardziej że o wydarzeniach z brakujących lat wiemy niewiele. Ot tyle, że Władzio zaginął, a Irenka postanawia za wszelką cenę chłopca odnaleźć.

Każda z bohaterek szuka kogoś, kogo wojna im odebrała. Zosia rozdzieliła się z ojcem i schorowaną matką, a rodzinny majątek przepadł, podobnie jak marzenia dziewczyny o architekturze. Choć teraz jej pochodzenie nie jest już tak niebezpieczne, jak jeszcze kilka miesięcy wcześniej, wciąż lepiej nie afiszować się z przeszłością. Hela z kolei, prosta dziewczyna o złotym sercu, na wojnie straciła i matkę, i ukochanego. Skrywa również bolesną tajemnicę, która rzuca się cieniem na jej obecne życie. Przyjaciółki wiedzą jednak, że życie musi się toczyć dalej i w ciężkich powojennych czasach walczą o przetrwanie, a nawet o odrobinę luksusu – nawet jeśli ten objawia się wyłącznie w filiżance gorącej herbaty.

Manula Kalicka stworzyła portret polskich kobiet u schyłku wojennej zawieruchy i opisała rzeczywistość kraju, który powoli podnosi się z gruzów. W tamtych czasach nic nie było oczywiste, a ten, kto dawniej był bohaterem, szybko stawał się nikczemnikiem. Irena, Zofia i Helena powoli budują swoje życie na nowo i pokazują, jak silne potrafią być kobiety, nawet w obliczu kolejnych spadających na nie ciosów. Kreatywne, odważne i przebojowe, pokazują, że nawet z najgorszej opresji można wyjść z uśmiechem na twarzy.

Pomimo pozornie trudnej tematyki, książka nie traci nic z lekkości, którą zachwyciła mnie „Dziewczyna z kabaretu”. Codzienne życie polskich miast pokazane zostało bez ubarwień, w często humorystyczny sposób, a opisy wojennych wydarzeń pozbawione są całkowicie zbędnego patetyzmu. Bohaterki to zwykłe dziewczyny, baby z krwi i kości, z którymi czytelniczki mogą się utożsamiać. Starają się być dobre i życzliwe, ale im również przydarzają się gorsze chwile, w których zachowują się egoistycznie, lekkomyślnie, czy po prostu głupio.

Kolejny raz opowiedziana przez autorkę historia mnie urzekła i mam nadzieję, że na następną jej książkę nie przyjdzie mi czekać tak długo. Tym bardziej że w posłowiu pojawiła się zapowiedź historii o hrabinie i profesorze Rosenblattcie – postaciach znanych z wcześniejszej powieści, których losy bardzo chciałabym poznać. Tym zaś, którzy książek Manuli Kalickiej jeszcze nie czytali, mogę jedynie pozazdrościć wielu przyjemnych chwil spędzonych na lekturze.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (549)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 519
Gala | 2018-07-16
Przeczytana: 08 lipca 2018

„ Dziewczyna z kabaretu” ma takie zakończenie, że poza jednym niedokończonym wątkiem można przyjąć, iż kontynuacji nie będzie. W zasadzie " Koniec i początek "jest odrębną historią a obie książki łączy jedynie postać Irenki Górskiej.
Fabuła zaczyna się kilka lat po wydarzeniach, na których zakończyła się „ Dziewczyna z kabaretu „, co działo się z bohaterką w międzyczasie autorka nie wspomina. Jedynie, że Władzio zaginął a Irenka usiłuje go odnaleźć. Do rezolutnej Irenki, która pomimo przeciwności losu, okrucieństw wojny nie traci ducha i potrafi dostosować się do każdej sytuacji, dołączają dwie inne bohaterki. Helenka prosta dziewczyna o złotym sercu, która na wojnie straciła matkę i ukochanego i Zosia Żydówka, rozdzielona z ojcem i schorowaną matką, i pomimo, że wojna się skończyła woli nie afiszować się swoim pochodzeniem. Każda szuka kogoś, kogo straciła w zawierusze wojennej. Na pozór wydaje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego a jednak połączyła je...

książek: 981
Stokrotka | 2018-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

„Historie, które opisuję, zawsze są prawdziwe. Całe tło historyczne, ludzie i zdarzenia. Wplątuję w nie moich wymyślonych bohaterów. Jest to więc utwór sytuujący się między literaturą faktu a po prostu literaturą.”
Takie między innymi informacje można znaleźć w posłowiu do powieści Manueli Kalickiej „Koniec i początek”. To historia trzech bohaterek, które usiłują przeżyć wojnę, a później odbudować życie w ruinach Warszawy. I właśnie to zaczynanie życia na nowo, od zera zostało bardzo ciekawie przez autorkę opisane. Jedno mieszkanie, a w nim kilka rodzin usiłujących zbudować namiastkę normalności. Jest ciekawie, czasem dramatycznie , a czasem wzruszająco.
Duży plus za interesujące bohaterki, które nie zlewają się w jedno, bo każda reprezentuje zupełnie inny typ osobowości. Maleńki minus za wpadkę z nartami. W czasie wojny należało je oddać Niemcom, więc jeden z bohaterów raczej nie zobaczyłby w roku 1941 górali spacerujących z nartami na ramieniu.
I na koniec mała wskazówka....

książek: 1438

Bardzo długo, bo aż 8 lat trzeba było czekać na dalsze losy "Dziewczyny z kabaretu" czyli Irki Górskiej. Ale warto było!!!!
Strasznie byłam ciekawa wojennych losów bohaterki i tu duże zaskoczenie.
Poznajemy ją w momencie, gdy po upadku Powstania Warszawskiego jak większość mieszkańców ucieka ze zniszczonego miasta. Zatrzymuje się w podwarszawskich Włochach, gdzie na targu spotyka Helenkę, młodą kobietę z ubogiej wsi, a ta z kolei proponuje jej wspólne mieszkanie razem z Zosią ,Żydówką która cudem uciekła z transportu do obozu.
Od tego momentu staja się jak siostry, wspólnie prowadzą trochę nielegalny interes żeby przeżyć a gdy staje się on dla nich niebezpieczny, uciekają do Jędrzejowa a potem wracają do Warszawy.
Zamieszkują w dawnym mieszkaniu Irki a w zasadzie w jednym pokoju, bo reszta ma już lokatorów z którymi muszą wspólnie mieszkać, chociaż nie zawsze jest
to bezpieczne. Nie ma wody, brak prądu, opału i żywności. A zima 1945 roku była bardzo mroźna.
Ale dziewczyny wspólnie...

książek: 3038
wiejskifilozof | 2018-04-13
Na półkach: Przeczytane

Powstanie Warszawskie,przyniosło nie wyzwolenie.A zniszczenie,miasta śmierć tysięcy ludzi.
Zagładę pięknego miasta,bohaterki tracą wszystko.Rodziny,przyjaciół.
Co je czeka,po wojnie.
Okazuję się,że nadal zło.
Czai się,tym razem,to nie swastyka.
Ale,sierp i młot.
Są,tego złego robiąc ludziom.

Akcja,dynamiczna i sukcesywnie się czyta.

Warszawa,po wojnie nadal nie jest bezpieczna.
Piękna i mądra książka.

Wygrałem w konkursie.

książek: 1370
eduko7 | 2018-06-02
Przeczytana: 02 czerwca 2018

Ponowne spotkanie z Irenką Górecką, bohaterką powieści „Dziewczyna z kabaretu”. Tym razem wraz z Irenką i jej współlokatorkami – Helenką i Zosią poznajemy realia życia w Warszawie i okolicach po upadku powstania, a później podczas wyzwolenia. Przedstawione obrazki z życia i towarzyszące im emocje zawierają się w słowach: „Biedny Zenek. Nie ma go już wśród żywych, a tu ta wolność, co jej wcale przecież nie pamiętali (…) Gapiła się na przelewające tłumy wojska i płakała. Ze strachu, bólu i żałości. I radości”. Ta naznaczona łzami radość z wyzwolenia ma charakter symboliczny – stanowi zapowiedź czasów, które nastają.
Bieżące wydarzenia przeplatają się z retrospekcjami, dzięki czemu poznajemy życie bohaterek zanim los skrzyżował ich drogi. Wraz z nimi przeżywamy bolesne, czasem wręcz tragiczne wydarzenia. Jednocześnie dzielimy ich młodzieńczą radość, przyjmując ją jako cechę przypisaną temu wiekowi niezależnie od okoliczności.
Bohaterki różnią się pod wieloma względami, w wielu...

książek: 659
Olena | 2018-03-07
Przeczytana: 07 marca 2018

Zazwyczaj literaturę typowo babską omijam szerokim łukiem; czasami jednak robię wyjątki i na szczęście intuicja rzadko mnie zawodzi. Tak było również
w przypadku powieści „Koniec i początek” Manuli Kalickiej. Dawno temu czytałam już jedną z książek tej autorki pt. „Rembrandt, wojna i dziewczyna z kabaretu”, a teraz mogłam przeczytać jej kontynuację. I znów było strasznie, zabawnie, mądrze i wzruszająco.
Pod koniec powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irena, tancerka kabaretowa, Zosia, studentka architektury oraz Hela z podkieleckiej wsi. Mimo wzajemnych pretensji, różnic charakterów, pochodzenia postanawiają trzymać się razem i jakoś na nowo poukładać sobie życie, co nie jest wcale łatwe, gdyż II WŚ na dobre się nie zakończyła,
a tereny zajmowane przez czerwonych „wyzwolicieli” nie są miejscem bezpiecznym, zwłaszcza dla samotnych kobiet. Każda zmaga się z wojenną traumą, po kimś płacze, kogoś wspomina, ale za wszelką cenę pragnie odnaleźć...

książek: 1396
Madi | 2018-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Tak ,jak się spodziewałam książka PRZEPIĘKNA!
Książka ,od której trudno było mi się oderwać.
Jak tylko zobaczyłam samą oładkę,to już wiedziałam ,że jest to lektura typowa dla mnie i nie myliłam się ...
Losy trzech bohaterek podczas II wojny światowej i powojennej Warszawie wciągnęły mnie i oderwały od codziennych obowiązków niemal na dwa dni,ale na prawdę było warto!
Trzy dziewczyny,trzy różne pochodzenia,trzy różne temperamenty,jeden wspólny cel-przeżyć wojnę i dalej żyć.
Każda z nich przeszła jakieś piekło,każda skrywa jakąś tajemnicę,ale połączone przypadkowo przez los,jednoczą się i stają się sobie bliskie.
Kochają się jak siostry,pomagają sobie i razem układają życie.
Jest tu pokazany typowy przykład na to,że wojna nie tylko dzieli ludzi,a przede wszystkim ich jednoczy.
Książka o silnych kobietach dla (niekoniecznie) silnych kobiet.POLECAM.

książek: 768
betsy | 2018-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2018

Piękna,wzruszająca powieść o strasznych czasach- wojennych i tuż powojennych. Oparta na faktach, w które wplecione zostały fikcyjne bohaterki. Czasy straszne, lecz książka napisana lekko i w sumie optymistyczna. Pierwszą część przeczytałam chyba z sześć lat temu i niewiele z niej pamiętam poza tym, że mi się podobała. W niczym to nie przeszkadza, można czytać osobno. Zwłaszcza, że "Koniec i początek" zrobił na mnie większe wrażenie niż "Rembrandt, wojna i dziewczyna z kabaretu". Trzeba sobie czasem przypomnieć, co niesie za sobą wojna i co było udziałem naszych rodziców i dziadków. I o tym, że łatwo kogoś oceniać nie wiedząc jak trudne to były czasy. Że samo przeżycie już było sukcesem. Kalicka nie ocenia i to mi się podoba. Pokazuje wszystkie odcienie szarości.

książek: 841
MAGnezja | 2018-04-20
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Autorka wcześniej mi nie znana, tym większe zaskoczenie podczas czytania lektury. Akcja właściwa książki rozgrywa się w ostatnich miesiącach okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej. Poznajemy trzy młode bohaterki wywodzące się z różnych środowisk. Pierwsza z nich Irena, to przedwojenna warszawska tancerka i artystka. Zosia to studentka pochodząca z warszawskiej i dosyć zamożnej rodziny żydowskiej. Ostatnia z nich, Helena to prosta wiejska dziewczyna. Każda z nich ma na swym koncie skrywany bagaż doświadczeń, który poznajemy na zasadzie retrospekcji . Wojenna zawierucha krzyżuje ich losy na wspólnej drodze. Książka ciekawa, tym bardziej, że poznajemy codzienność polskiej ludności uciekającej z dogorywającej po powstaniu Warszawy, a także odbudowę życia na pozostałych jej zgliszczach. Generalnie polecam i zachęcam do lektury, bo jak dla szkoda ją przeoczyć i pominąć.

książek: 1219
Anna | 2018-05-14
Przeczytana: 10 maja 2018

„Koniec i początek” Manueli Kalickiej to opowieść o życiu i przyjaźni trzech kobiet, których los zetknął pod koniec wojny. Irena, przedwojenna tancerka kabaretowa, Hela, prosta dziewczyna
o dobrym sercu i Zosia, Żydówka, która uciekła z transportu. Zamieszkały razem. Odważne, przebojowe. Starają się odbudować swoje życie na ile to możliwe. Ono jednak pomimo kończącej się wojennej zawieruchy nie szczędzi im ciosów. Każda z nich straciła kogoś najbliższego. Każda skrywa jakąś tajemnicę. Przypadkowo połączone przez los stają się sobie bardzo bliskie. Mogą na siebie liczyć. Wspierają się jak siostry.
„Koniec i początek” Manueli Kalickiej jest jednocześnie retrospekcją wojennych dziejów każdej z nich. Powieść, która zawłaszcza sobie czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Warto poświęcić jej czas. GORĄCO POLECAM!

zobacz kolejne z 539 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Manula Kalicka odpowiedziała na Wasze pytania!

Jeśli jesteście ciekawi jakie książki zachwycają Manulę Kalicką, czym są dla niej słowa, czy lubiła pracę w bibliotece i do jakiego dnia w przeszłości chciałaby się cofnąć - przeczytajcie wywiad!


więcej
Manula Kalicka odpowie na Wasze pytania!

Do 28 stycznia będziemy zbierać propozycje pytań do Manuli Kalickiej. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do pisarki, a jej odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Niedawno ukazała się jej najnowsza powieść „Koniec i początek” i to ją właśnie będzie można otrzymać w nagrodę za najciekawsze pytanie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd