Wszyscy jesteśmy dziwni. Opowieści z Coney Island

Seria: Seria Reporterska
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
6,81 (63 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
6
8
7
7
28
6
14
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365970213
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Suzi

„Szybko, podejdźcie, zaraz zobaczycie coś, czego nie widzieliście na oczy – połykacz ognia, zaklinaczka węży, teraz, na żywo!“ – tak do freak showu naganiał widzów konferansjer na Coney Island. Coney Island – dzielnica Nowego Jorku, gdzie miasto łączy się z oceanem, niegdyś stolica światowej rozrywki, cyrków, wesołych miasteczek – to wciąż rezerwuar estetyki, idei, marzeń i lęków, z których...

„Szybko, podejdźcie, zaraz zobaczycie coś, czego nie widzieliście na oczy – połykacz ognia, zaklinaczka węży, teraz, na żywo!“ – tak do freak showu naganiał widzów konferansjer na Coney Island.
Coney Island – dzielnica Nowego Jorku, gdzie miasto łączy się z oceanem, niegdyś stolica światowej rozrywki, cyrków, wesołych miasteczek – to wciąż rezerwuar estetyki, idei, marzeń i lęków, z których jest zbudowana popkultura i nasze człowieczeństwo. Jeśli Manhattan to marzenie o doskonale funkcjonującym społeczeństwie, eleganckim w swoich potrzebach, Coney Island to wszystko to, co wulgarne, kiczowate i podniecające. „Thrills!” (Dreszcze!) – obiecuje neon.
To wyspa, która przypomina nam, że życie – płeć, seksualność, konsumpcja – to tylko i aż widowisko. Opowieść o Coney – tym realnym i tym wyobrażonym - snują jej mieszkańcy i bywalcy w tym burleskowa tancerka i zawodowa syrena – Bambi the Mermaid, Eduardo Arrocha – poeta z twarzą wytatuowaną w gwiazdy i planety, Oleg Roitman czyli Człowiek-Komputer, Pat Muko – nigeryjska księżniczka, która zaklina węże i inni.
„Wszyscy jesteśmy dziwni” to reporterska opowieść o Coney Island od początku XX wieku, kiedy powstały parki rozrywki, przez upadek w latach 60., gdy dzielnica opustoszała, aż po ponowne odrodzenie pod koniec lat 2000. Tak jak Ellis Island było "wyspą klucz" dla emigrantów, tak Coney Island stało się "wyspą rajem" - i kluczem do szczęścia dla tych, którzy chcieli odetchnąć od norm codzienności. Coney – miejsce pełne iluzji – pokazuje, że największą iluzją jest pozorna prawda tego, co poza lunaparkiem. Normalność zaś nie istnieje.

 

źródło opisu: https://www.dowody.com/wszyscy-jestesmy-dziwni-karolina-su

źródło okładki: https://www.facebook.com/DowodyNaIstnienie/photos/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (211)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 582
Konrad Urbański | 2018-07-24
Na półkach: Non-fiction, 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2018

Blichtr, współczesne, tandetne rokoko, pełne kampu przedstawienia, kiczowaci ludzie – tak najkrócej można scharakteryzować Coney Island. Rdzenni mieszkańcy nazywali tę ziemię „ziemią bez cieni”, ponieważ nad wyspą (dawno temu Coney była wyspą) nigdy nie zachodziło słońce. Reportaż Wszyscy jesteśmy dziwni odbija niesamowity blask Coney, który, niestety, stopniowo blednie.

Wszyscy jesteśmy dziwni to – jak wskazuje podtytuł – zbiór opowieści z Coney Island. Karolina Sulej rozmawiała z teraźniejszymi i byłymi mieszkańcami dzielnicy (określanej na całym świecie jako brzydki brat Manhattanu), która swego czasu była jednym wielkim parkiem rozrywki. Współcześnie jest nieco gorzej, blask stopniowo przygasa, a Coney staje się także siedliskiem marginesu: przestępców i prostytutek. Historia wyspy rozpoczyna się od Indian i Holendrów, historia parku rozrywki na wyspie – w 1880 roku. Na Coney znajdowało się największe w USA skupisko lunaparków. W czasach największej świetności funkcjonowały...

książek: 272
Buchling | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Przesłanie płynące z jakże trafnego tytułu jest bardzo pocieszające, że wszyscy jesteśmy dziwni, to dobrze, potrzebne są tego typu lektury żeby nie bać się swoich własnych dziwactw ukazać światłu dziennemu, bo z nocą to różnie.
Książka porusza ciekawe tematy, każdy rozdział opisuje losy lub mówi głosem bohatera występującego na Coney Island. W sposób bardzo ciekawy i szybki poznajemy historie wielu postaci. Niektórych przepełnia sztuczność innych gorycz, jeszcze innych chęć działania i nieodparta potrzeba by coś się zmieniło.
Książka przyjemna w odbiorze, początek 'brzmi' trochę jak podręcznik do nauki angielskiego, ale szybko przestaje nim być. Ciekawostki historyczne - na duży plus, kilka smaczków.
Polecam wszystkim bardzo dziwnym i tym mniej.

książek: 242
panna_uriana | 2018-03-29
Na półkach: Przeczytane

Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo mogła się okazać albo świetna, albo przeciętna. Sam temat - pokazanie Stanów Zjednoczonych i Amerykanów przez pryzmat podupadłej dzielnicy Nowego Jorku, która broni swojego prawa do własnej tożsamości - był szalenie ciekawy. Moje pierwsze obawy wzbudziła grubość lektury - zaledwie 160 stron. Czy na tylu stronach da się w głęboki, wciągający i wielowymiarowy sposób oddać istotę Coney Island, jej problemy, aspiracje? Wyzwolonych, odrzuconych i zagubionych mieszkańców?

Moim zdaniem nie da się. Karolina Sulej składa swoją opowieść o Coney z kilkunastu kawałeczków, które w dość chaotyczny i nieuporządkowany sposób starają się pokazać czytelnikowi, jak wyjątkowe i barwne to miejsce. Mamy kapkę faktów historycznych, sporo historii mieszkańców, w które autorka jednak się nie za bardzo wgryza, i pobieżny przegląd serwowanych w tutejszych lunaparkach atrakcji. Do tego zdjęcia, które mnie raczej zniechęcają do odwiedzenia Coney Island, niż przedstawiają...

książek: 1554
Elwira | 2018-04-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2018

http://ksiegarka.pl/w-obronie-osobliwosci/

Panie i Panowie i wszyscy inni!

Zaczynamy od wyjątkowego występu!



Każdy rozdział książki rozpoczyna się wykrzyknieniem, przedstawieniem nadchodzącej historii w sposób, jaki robią to osoby zachęcające do wzięcia udziału w danym przedstawieniu. Zatem i ja dodam od siebie tonem entuzjastycznego wodzireja: Drodzy Czytelnicy! Słyszeliście kiedyś wycelowane w siebie zdanie „jesteś dziwny/a” z negatywną nutką w głosie? Ta książka jest właśnie dla Was! To opowieść przedstawiająca dziwność jako czyn społeczny! Jest definicją demokracji!

To nie jest książka o cyrkach, parkach rozrywki czy kolejkach górskich. Głównymi atrakcjami są tutaj ludzie, ich opowieści i uczucia. Znacie pojęcie ruin porn? To zdjęcia ukazujące rozkład i zgliszcza jako obiekty estetyczne, przykładowo ludzie fotografujący zrujnowane Detroit. Nie w Coney Island. To miejsce, które pod spodem, między szczelinami ukrywa niesamowite opowieści. Dla wielu pozostającą odległą...

książek: 894
czytankianki | 2018-04-10
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2018

Duże rozczarowanie. Ciekawy materiał został zaprezentowany przeciętnie i nie pomogą tu żadne próby "ubrania" opowieści w ramy przedstawienia. Sama nie wiem, czy bohaterowie są tak nudni, czy tylko Sulej tak nieciekawie ich przedstawia.

książek: 1029
Diana | 2018-03-23
Na półkach: Przeczytane

bardziejlubieksiazki.pl

Karolina Sulej przemierzając Coney Island, przedstawiła nam z bliska kolejny kawałek Ameryki. Nie wiem jak to zrobiła, ale zmieściła w swoim reportażu porządny kawał historii tego miejsca – skąd się wzięła nazwa, jak przebiegały losy wyspy, jak wyglądało życie na niej w okresie świetności, a jak wygląda teraz. Jednym z ważniejszych aspektów, które warto podkreślić jest pokazanie Coney Island jako miejsca, w którym żyją ludzie. To nie tylko parki rozrywki, rozświetlone migającymi szyldami i oferujące spełnienie wszystkich naszych marzeń (zwłaszcza tych, o których jeszcze sami nie wiemy). To również stali mieszkańcy, którym żyje się bardzo trudno w miejscu nastawionym jedynie na rozrywkę. Są gangi, narkotyki, bieda, problemy mieszkaniowe i inne, takie, których nie ma w miejscach przeznaczonych jedynie do zamieszkania. Opowieści tych ludzi są bardzo wartościowe i cenne, wyrabiają w czytelniku zupełnie nowe spojrzenie na samą Coney Island, ale nie tylko.

Ale...

książek: 874
Potisz | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane

Pełna romantyzmu, a co za tym idzie niepozbawiona zaangażowanych haseł opowieść o półwyspie, nazywanym przez wielu symbolicznie wyspą. Azylem dla osób odrzuconych, tzw. odmieńców, którzy w zastanej cyrkowej rzeczywistości odnalazły niwę do zaprezentowania siebie takimi jakimi są, często w formie przejaskrawienia cech własnych. Jak twierdzą przyjezdni, osiadli w tym miejscu na stałe, paradoksalnie uciekając od amerykańskiej opresji bycia pięknym, bogatym, wbrew narodowej filozofii każącej identyfikować się z większością, autentyczną amerykańskość odnaleźli właśnie na Coney Island - mekce prawdziwej demokracji, jaką się manifestuje, a nie o niej tylko mówi.
Przemierzając kolejne wątki zawarte w książce, trudno jest oprzeć się zachwytowi nad opisywanym półwyspem - jego mentalnością, barwnością, niezależnością i uporem w słusznej sprawie. Autorce to uczucie, jak domyślam się z opisu miejsca, także nie jest obce, czego konsekwencją jest śpiewny rytm zapisanych zdań, pozwalający...

książek: 768
krolewna | 2018-05-25
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2018

Ta książka trochę mnie rozczarowała.
Autorka przedstawia kilka bardzo ciekawych osobliwości zamieszkujących nowojorska Coney Island, wyspę będącą cyrkiem, burleska, wesołym miasteczkiem, lecz nade wszystko istnym teatrem osobliwości.
I choć każda z opisywanych postaci jest ciekawa to całość nie za bardzo łączy się w spójną całość. Zakładam, że autorka chciała przekazać, że to bycie normalnym nie jest już dziś normą ale wniosek ten nie nasuwa się samoistnie.
Ogromne brawa dla autorki jednak za rozdział- list, napisany do Donalda Trumpa przez jedną z mieszkanek Coney Island: uposledzona, homoseksualna meksykańską feministke!! Genialne!

książek: 147
Minersi | 2018-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To naprawdę dobra opowieść, napisana świetnym językiem. Przede wszystkim nie ma tu banałów - to historia brzydoty, dziwności i odmienności, a tak naprawdę historia tego, że normalność jest względna. To opowieść, która natchnęła mnie, a jednocześnie zbulwersowała. Przeżyłam chyba wszystkie rodzaje emocji, które mogłam - złość, zachwyt, współczucie i wstyd.
Polecam, polecam, polecam!

książek: 258
spacer_biedronki | 2018-08-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2018

Ach pojechać tam choć raz. Człowiek otworzy oczy ze zdziwienia. Zobaczy jak różny od nas może być ktoś drugi. I nie o kolor skóry idzie. Zostać na chwilę, spróbować życia na własnych warunkach..

zobacz kolejne z 201 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Spotkania „Literatura.OUT” na Nowych Horyzontach

„Out”, czyli bycie poza, obserwowanie i opisywanie świata z pewnego dystansu to narracja spajająca wydarzenia 18. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty, który odbędzie się w dniach 28 lipca-5 sierpnia we Wrocławiu. Na spotkania zapraszają Empik oraz MFF Nowe Horyzonty. Podczas największego w Polsce święta kina niezależnego, pod hasłem „Literatura.OUT” odbędą się spotkania literackie i debaty. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd