Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8,04 (931 ocen i 189 opinii) Zobacz oceny
10
111
9
230
8
319
7
180
6
61
5
17
4
7
3
2
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308062241
liczba stron
432
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Cthulhu

Warszawa. Burzliwe lata trzydzieste XX wieku. Wielokulturowy, podzielony świat u progu drugiej wojny światowej, targany konfliktami narodowymi, politycznymi, społecznymi - w całej złożoności, pokazany nieraz drastycznie, ostro, szokująco. Zwroty akcji, romanse, gwałty, ćwiartowanie ciał, szantaże, przewroty polityczne - tu zaciera się granica między życiem codziennym, polityką, a gangsterką.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1447

Warszawa we krwi

„Król” to opowieść o przedwojennej Warszawie, która przemieniona zostaje w pole walki. Prowadzeni przez Kuma Kaplicę socjalistyczni bandyci dzień w dzień stawiają czoła falangistom, a agresja i przemoc rządzą na ulicach. Młody Mojsze Bernsztajn po części jest ofiarą, a po części beneficjentem tych mrocznych czasów – jego ojciec, pobożny Żyd, ginie z rąk Jakuba Szapiry, najsłynniejszego warszawskiego urki, ale sam morderca postanawia zadbać o przyszłość siedemnastolatka.

W najnowszej powieści Szczepana Twardocha zdecydowanie najciekawsza jest krew. Choć „Król” nie jest tak przerażająco brutalny jak nagrodzona zeszłorocznym Bookerem „Krótka historia siedmiu zabójstw”, to z pewnością nie należy do tekstów ładnych: bohaterowie mordują się bez większego zastanowienia, bardzo rzadko pozostają trzeźwi, nie stronią także od kokainy czy heroiny, a przez długi czas akcja toczy się w barze luksusowego burdelu. Twardoch wykorzystuje cały ten egzystencjalny brud po mistrzowsku: opisy bijatyk, pijatyk i orgietek są dynamiczne oraz bardzo intensywne. A że lektura składa się przede wszystkim z nich, to wciąga czytelnika szybciej niż Szapiro kreskę. Pisarzowi udało się pokazać przemoc z bardzo ciekawej perspektywy: nie jako zjawisko odrażające i straszne, a podniecające; w swej zwierzęcej sile zakochani są nie tylko potężny Jakub czy bezlitosny Kaplica, ale także otaczające ich kobiety i zapatrzeni w nich młodzi. Cała Warszawa pogrążona jest w przemocy, lecz myliłby się ten, kto sądzi, iż...

„Król” to opowieść o przedwojennej Warszawie, która przemieniona zostaje w pole walki. Prowadzeni przez Kuma Kaplicę socjalistyczni bandyci dzień w dzień stawiają czoła falangistom, a agresja i przemoc rządzą na ulicach. Młody Mojsze Bernsztajn po części jest ofiarą, a po części beneficjentem tych mrocznych czasów – jego ojciec, pobożny Żyd, ginie z rąk Jakuba Szapiry, najsłynniejszego warszawskiego urki, ale sam morderca postanawia zadbać o przyszłość siedemnastolatka.

W najnowszej powieści Szczepana Twardocha zdecydowanie najciekawsza jest krew. Choć „Król” nie jest tak przerażająco brutalny jak nagrodzona zeszłorocznym Bookerem „Krótka historia siedmiu zabójstw”, to z pewnością nie należy do tekstów ładnych: bohaterowie mordują się bez większego zastanowienia, bardzo rzadko pozostają trzeźwi, nie stronią także od kokainy czy heroiny, a przez długi czas akcja toczy się w barze luksusowego burdelu. Twardoch wykorzystuje cały ten egzystencjalny brud po mistrzowsku: opisy bijatyk, pijatyk i orgietek są dynamiczne oraz bardzo intensywne. A że lektura składa się przede wszystkim z nich, to wciąga czytelnika szybciej niż Szapiro kreskę. Pisarzowi udało się pokazać przemoc z bardzo ciekawej perspektywy: nie jako zjawisko odrażające i straszne, a podniecające; w swej zwierzęcej sile zakochani są nie tylko potężny Jakub czy bezlitosny Kaplica, ale także otaczające ich kobiety i zapatrzeni w nich młodzi. Cała Warszawa pogrążona jest w przemocy, lecz myliłby się ten, kto sądzi, iż ktokolwiek chce, aby się z niej wynurzyła choćby na cal.

Jak to u Twardocha bywa, w „Królu” ukryta została narracyjna sztuczka. I choć związany z nią twist z pewnością zaskakuje, to ostatecznie jest drobnym rozczarowaniem. W powieści pojawiają się tematy ważne i poważne, wśród których prym wiedzie oczywiście starcie między Warszawą polską i żydowską, pisarz jednak przesuwa ciężar opowieści na zdecydowanie bardziej przyziemne gangsterskie porachunki. W „Morfinie” Konstanty Willemann ze swoją pływającą tożsamością narodową ilustrował problem monumentalny, problem frapujący i właściwie niemożliwy do rozstrzygnięcia; w „Królu” Bernsztajn po prostu nie potrafi pogodzić się z trudną przeszłością – to zdecydowanie mniejszy kaliber. Twardoch bardzo ładnie te wszystkie psychosomatyczne dolegliwości podstarzałego narratora eksponuje, wykorzystuje wiele pisarskich trików, bawi się chronologią i zwodzi czytelnika, ale w ostatecznym rozrachunku okazuje się mniej odważny niż w swojej najpopularniejszej powieści.

Co mnie najbardziej w „Królu” zaskoczyło? Zabrzmi to może dziwacznie, ale cóż: autor. Nie spodziewałem się takiego tekstu po Szczepanie Twardochu i nawet teraz, kiedy na okładkę książki spoglądam, upewniam się, że to rzeczywiście on ją napisał. Wskazuje na to jej poziom literacki, bo śląski pisarz warsztat ma bardzo dobry, ale już dobór tematów i ich stosunkowo lekkie potraktowanie – wręcz przeciwnie. „Król” to świetnie napisana powieść rozrywkowa, ostra, krwista i mięsista gangsterska historia, którą czyta się z przyjemnością. Jej romans z literaturą środka jest po pensjonarsku nieśmiały, jeśli jednak nieszczególnie zależy wam na ideowej nadbudowie to z pewnością będziecie lekturą usatysfakcjonowani.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2970)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 476
Kiwi_Agnik | 2016-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2016

Trudne czasy, przedwojenne realia i męski świat, w którym rządzą twarde zasady i mocne pięści, ale nie tylko... bez większego trudu umiałam się w tym świecie odnaleźć i go docenić.

Genialnie "skrojona" powieść, którą czyta się z ogromnym zaciekawieniem, bo historia w niej opisana jest opowiedziana w iście wytrawnym stylu.
Aczkolwiek ciężki to kaliber.

"Król" pana Twardocha nie "zasiądzie" na tronie moich czytelniczych ulubieńców, bo to nie do końca mój klimat, ale zdecydowanie i z całą stanowczością nie zepchnę tej pozycji w odmęt mojej świadomości.

Zatem respektuję twórczość pana Szczepana.
I na pewno po niejedną Jego książkę jeszcze sięgnę.

A "Króla" polecam.

książek: 2419
Koronczarka | 2016-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kaszalot o płonących oczach zjadł ten świat, który opisuje Twardoch. Świat dwóch Warszaw - polskiej i żydowskiej, świat, w którym w wieczór Jom Kipur ćwiartuje się koguta, a ulice pustoszeją. To świat Jakuba Szapiro, człowieka, który potrafił korzystać z życia, który mocnymi pięściami zyskał sobie podziw, świat nad którym królował gangster cyniczny, zły, ale potrafiący zyskać sympatię. Świat rodzącego się faszyzmu, krążącego zagrożenia. Gangsterskie opowieści trudno torują sobie drogę do mojego uznania. Ale z tą było inaczej. Może dlatego, że świadomość zagłady (akcja toczy się w roku 1937), coraz to sygnalizowana nagłym przeskokiem czasowym, nadała jej dramatyzmu. To dziwne, ale rzecz na pierwszy rzut oka komercyjna, rozrywkowa jakby obleczona została w kir żałoby. Zginęli wszyscy. Nawet narrator. Bo ten, który nim zdawał się być, nie był nim. A to, co zostało tak sugestywnie, z taką dbałością o szczegóły i realia opowiedziane, wyglądało jednak trochę inaczej. I jak nie popaść w...

książek: 5979
allison | 2016-11-21
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016

W powieści "Król", podobnie jak w "Morfinie", nie ma pozytywnych bohaterów. A jednak, co dziwne i zaskakujące, nie do wszystkich postaci czuje się antypatię. Mało tego, tytułowemu bohaterowi nieraz się kibicuje. Stworzenie takich kreacji na pewno wymaga od autora talentu i pomysłowości - należy się za to duży plus.

Podobnie rzecz ma się z akcją, która jest wciągająca, zaskakująca i intrygująca. Fabularna niespodzianka, jaką Szczepan Twardoch przygotował dla czytelnika pod koniec, to literacki majstersztyk.
Dawno nie czułam się tak zaskoczona podczas lektury. Ten jeden chwyt literacki kieruje bowiem uwagę czytelnika na nowe tory i każe mu inaczej spojrzeć na wszystko, co poznał do tej pory.

Autorowi udało się realistycznie i przekonująco pokazać żydowski półświatek przedwojennej Warszawy. Mamy tu gangsterów i ich szefów, bezwzględnych egzekutorów, skorumpowanych urzędników, polityków i policjantów, prostytutki oraz żony i kochanki... Są alkoholicy, morfiniści, pedofile, sadyści...

książek: 226
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2017

Warszawa roku 1937 nie jest jednym miastem, ale dwoma, które, jeżeli się przenikają, to bardzo niechętnie.
Jedno to Warszawa należąca do świata cywilizacji łacińskiej. Zamożna, zachodnioeuropejska, gdzie są szerokie, jasne ulice, ekskluzywne sklepy i drogie samochody. Mieszkańcy tej Warszawy posługują się językiem polskim, obowiązującą religią jest katolicyzm. Tu koncentruje się życie wielkiej polityki, edukacji i biznesu.
Jest i druga Warszawa – ta skupiona w okolicach Nalewek. Biedna, starozakonna, posługująca się na co dzień jidysz. Nie uświadczycie tu bogactwa, a ulice są ledwie brukowane.
Ze szkół są tylko chedery i jeszyboty, a większość interesów jest marna.
Ta pierwsza Warszawa bardzo chętnie pozbyłaby się tej drugiej. Prężnie działające organizacje narodowe, zafascynowane skutecznością narodowego socjalizmu w Niemczech i faszyzmu we Włoszech chętnie wysłałyby mieszkańców dzielnicy żydowskiej do Palestyny (w czym zgadzali się z nimi członkowie organizacji żydowskich...

książek: 262
Samson Miodek | 2016-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2016

Warszawa, lato 1937
Siedemnastoletni żyd Mojsze Bernsztajn śledzi mecz bokserski o mistrzostwo stolicy, Legia kontra Makkabi Warszawa, przed nami finałowy bój w wadze ciężkiej. Mojsze to syn pobożnego żyda, który w normalnych okolicznościach na takim meczu by się nie znalazł, to nie jego miejsce, nie stać by go było nawet na bilet. A jednak, Mojżesz przyszedł na walkę, przyszedł na zaproszenie gwiazdy wieczoru Króla Warszawy Jakuba Szapiry, tego samego który niedawno wyprowadził jego ojca za brodę z ich skromnego mieszkania na Nalewakach, wpakował do bagażnika, wywiózł do lasu, i tam poderżnął mu gardło.
To tylko początek historii, a mnie już zwaliło z nóg, a najlepsze że potem jest jeszcze ciekawiej! Powieść ma ponad 400 stron, ale ja o takiej Warszawie, Warszawie Twardocha, Ślązaka z krwi i kości, mógłbym czytać książki z czterema tysiącami stronnic, co za klimat, bohaterowie, akcja! Jest to także najbardziej przystępna czytelnikowi książka tegoż autora, z tych które dotychczas...

książek: 1092
Medellin | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Powieść Szczepana Twardocha przenosi nas na ulice przedwojennej Warszawy. Główna część fabuły rozgrywa się w roku 1937. Narrator, którym jest siedemnastoletni żydowski chłopiec Mojżesz Bernsztajn, zaczyna swoją opowieść od słów "Mojego ojca zabił wysoki, przystojny Żyd o szerokich ramionach i potężnych plecach machabejskiego boksera". To mocne rozpoczęcie powieści sygnalizuje, że jej akcja będzie toczyć się wokół opisanej w tym zdaniu postaci oraz to, że jej tematyka nie będzie należeć do najprzyjemniejszych.

Owym bokserem jest Jakub Szapiro, zawodnik warszawskiej drużyny Makabi walczącej o mistrzostwo stolicy z Legią. Jest on budzącym respekt mężczyzn i zachwyt kobiet postawnym trzydziestosiedmiolatkiem, prywatnie mężem Emilii i ojcem bliźniaków Dawida i Daniela. Jest on także prawą ręką rządzącego warszawskim półświatkiem Kuma Kaplicy, dla którego wykonuje rozmaite zlecenia, począwszy od ściągania haraczu od handlarzy z Kercelaka na fizycznej likwidacji dłużników i wrogów...

książek: 1424
Wojciech Gołębiewski | 2016-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2016

UWAGA!!! SROGI ZAWÓD!!!
Twardoch ma u mnie wysokie notowania:
Morfina 10
Drach 10
Epifania WikaRego... 9
Wieczny Grunwald 8
Sternberg 7
Obłęd rotmstrza.... 7
Przemienienie 1

Jedna wpadka to nic, Coetzee też ma jedną u mnie za "Dzieciństwo Jezusa". Zachwycony rozwojem Twardocha z zaciekawieniem oczekiwałem jego następnej pozycji, licząc na demonstrację rozwoju swojego intelektu. Niestety, on wybrał pisanie dla masowego czytelnika. I mimo, że powstał thriller znakomity w swoim gatunku, to mam do niego żal, cholerny żal, bo liczyłem na intelektualną przygodę. Oczywiście, notowania na LC poszły w górę na 8,1, po Drachu 7,65 i spadku przy Morfinie na 7,4. Bo thriller podoba się każdemu. Mnie też i dlatego daję 9 gwiazdek kokietując autora, ...

książek: 2183
emindflow | 2016-11-01
Przeczytana: 31 października 2016

Spodziewałem się, że to będzie kolejna świetna książka Szczepana Twardocha, ale rzeczywistość przeszła wszelkie moje oczekiwania.
Znakomita powieść!
Autor tym razem osadził fabułę w biedniejszej, żydowskiej części Warszawy w 1937 r. i nadał jej formę gangsterskiej opowieści, której bohaterowie Jakub Szapiro i Jan Kaplica w bezwzględny sposób rządzą połową ówczesnej stolicy.
Ten główny wątek rozgrywa się na tle burzliwych wydarzeń politycznych w kraju, a Twardoch przybliża nam takie wstydliwie ukrywane fakty jak prześladowania rasowe, nieudany przewrót OZN czy metody traktowania więźniów w Berezie.
Nie bawi się w półśrodki ani jakiekolwiek kompromisy. Jest mocno, brutalnie, a klimat bezkarnej przemocy, wszechogarniającej nędzy i braku perspektyw pozostaje w pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Nad wszystkim unosi się widmo nadchodzącej zagłady i bezpowrotnego końca tej Warszawy, a uosabia je powracający metafizyczny obraz kaszalota Litani.
Nie sposób również nie dostrzec...

książek: 567
dasio72 | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2016

Będzie bardzo krótko. Doskonała gangsterska saga, bardzo mocna, zakorzeniona głęboko w historii Warszawy. Podzielone miasto jakiego dziś nie ma, o którym rzadko się pisze, brudne, nasiąknięte przemocą i seksem.
Ta opowieść ma trzech bohaterów, Jakuba Szapirę-żydowskiego gangstera, Warszawę- tą jej żydowską część zamieszkaną przez blisko 350 tys. ludzi i przemoc, która jest nieodłącznie wpleciona w życie półświatka o jakim pan Twardoch nam opowiada.
Nowy Jork miał Meyera Lenskyego, Chicago Ala Capone, Warszawa Kuma Kaplicę(Tata Tasiemka) i Jakuba Szapirę.

Takie książki mnie kręcą, takie historie mnie wciągają, tego oczekuję od powieści. Doskonały język, rozmach i wciągająca krwista opowieść o świecie i ludziach którzy odeszli na zawsze, odciskając jednak swoje piętno w historii.

książek: 362
maradiego | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2016

R-E-W-E-L-A-C-J-A!!!!
Tak pewnie gazeciarze na ulicach przedwojennej W-wy darli by się reklamujac kolejny odcinek tej powiesci, gdyby ukazywała sie w np. IKC-u ( ale to by musiało byc w Kr-ówku, chyba?).
Niedawno WILKA Hłaski czytałem. Teraz KRÓL. Hłasko w debiucie, Twardoch w pełnym biegu. No nie bedę ściemniał: obaj pisarzami są. Powiem nawet, że zasługują na tytuł, rzecz jasna Hłasko tytuł ten już ma: PAN PISARZ.
Nie bedę pisał o czym jest KRÓL. A weżcież i przeczytajcież. No.Raczej.

zobacz kolejne z 2960 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpopularniejsze artykuły w 2016

Przyszedł czas na serię podsumowań serwisowych. Dzisiaj prezentujemy wam listę najpopularniejszych artykułów, które ukazały się w minionym roku - jakie rozmowy podobały Wam się najbardziej, które aktualności najchętniej komentowaliście, które teksty publicystyczne czytaliście z największym zaangażowaniem?


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Koziorożec

Koniec roku za pasem, a to oznacza, że nadchodzi czas Koziorożca, najambitniejszego ze wszystkich znaków. Znaku, którego planetą jest Saturn, kolorem zielony, a ulubionym dniem – sobota. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd