Dżentelmen w Moskwie

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
8,1 (617 ocen i 162 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
158
8
170
7
109
6
41
5
20
4
9
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Gentleman in Moscow
data wydania
ISBN
9788324037537
liczba stron
560
słowa kluczowe
Anna Gralak
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystko zmienił jeden wiersz… To przez niego hrabia Rostow musiał zamienić przestronny apartament w Metropolu, najbardziej ekskluzywnym hotelu Moskwy, na mikroskopijny pokój na poddaszu, z oknem wielkości szachownicy. Dożywotnio. Taki wyrok wydał bolszewicki sąd. Rostow wie, że jeśli człowiek nie jest panem swojego losu, to z pewnością stanie się jego sługą. Pozbawiony majątku, wizyt w...

Wszystko zmienił jeden wiersz… To przez niego hrabia Rostow musiał zamienić przestronny apartament w Metropolu, najbardziej ekskluzywnym hotelu Moskwy, na mikroskopijny pokój na poddaszu, z oknem wielkości szachownicy. Dożywotnio. Taki wyrok wydał bolszewicki sąd.

Rostow wie, że jeśli człowiek nie jest panem swojego losu, to z pewnością stanie się jego sługą. Pozbawiony majątku, wizyt w operze, wykwintnych kolacji i wszystkiego, co dotychczas definiowało jego status, stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Z pomocą zaprzyjaźnionego kucharza, pięknej aktorki i niezwykłej dziewczynki na nowo buduje swój świat. Gdy za murami hotelu rozgrywają się największe tragedie dwudziestego wieku, hrabia udowadnia, że bez względu na okoliczności warto być przyzwoitym. A największego bogactwa nikt nam nie odbierze, bo nosimy je w sobie.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Zachować godność w złotej klatce

Hrabia Aleksander Iljicz Rostow, odznaczony Orderem Świętego Andrzeja, członek Jockey Clubu, mistrz ceremonii łowieckiej, zostaje skazany na dożywotni areszt w moskiewskim hotelu Metropol za jeden wiersz. A właściwie za to, że nie napisał kolejnych, a w dużej części pewnie też dlatego, że ma czelność być hrabią w czasach bolszewizmu. Jak przystało na dżentelmena, mimo pozbawiania wygód i dotychczasowych przywilejów, przyjmuje swoje hotelowe zesłanie z godnością i stoickim spokojem. Teraz pozostaje mu nadać swojemu życiu nowy sens w tym pełnym przepychu więzieniu.

„Dżentelmen w Moskwie” Amora Towlesa, autora „Dobrego wychowania”, to znakomita, podnosząca na duchu lektura. Trudno nie polubić głównego bohatera z jego wykwintnymi manierami, niezachwianym systemem wartości i wyrafinowanym poczuciem humoru. Trudno też nie polubić jego nowych przyjaciół: małej Niny, zakochanej w żółtych sukienkach, pesymistyczno-optymistycznego (w zależności od pory dnia) kucharza Emila, Andrieja o dłoniach magika i aktorki Anny. Czytelnik ma okazję śledzić rozwój ich relacji na przestrzeni lat, podczas gdy w tle rozgrywają się najważniejsze wydarzenia dwudziestego wieku.

Tę książkę można smakować strona po stronie, z coraz większym żalem zbliżając się do końca. Towels posługuje się tu językiem z prawdziwym kunsztem, tak, że mimo upływu całych dekad bez zmiany scenerii i z drobnymi tylko zmianami postaci, książkę czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem, lekkim rozbawieniem i pewną dozą...

Hrabia Aleksander Iljicz Rostow, odznaczony Orderem Świętego Andrzeja, członek Jockey Clubu, mistrz ceremonii łowieckiej, zostaje skazany na dożywotni areszt w moskiewskim hotelu Metropol za jeden wiersz. A właściwie za to, że nie napisał kolejnych, a w dużej części pewnie też dlatego, że ma czelność być hrabią w czasach bolszewizmu. Jak przystało na dżentelmena, mimo pozbawiania wygód i dotychczasowych przywilejów, przyjmuje swoje hotelowe zesłanie z godnością i stoickim spokojem. Teraz pozostaje mu nadać swojemu życiu nowy sens w tym pełnym przepychu więzieniu.

„Dżentelmen w Moskwie” Amora Towlesa, autora „Dobrego wychowania”, to znakomita, podnosząca na duchu lektura. Trudno nie polubić głównego bohatera z jego wykwintnymi manierami, niezachwianym systemem wartości i wyrafinowanym poczuciem humoru. Trudno też nie polubić jego nowych przyjaciół: małej Niny, zakochanej w żółtych sukienkach, pesymistyczno-optymistycznego (w zależności od pory dnia) kucharza Emila, Andrieja o dłoniach magika i aktorki Anny. Czytelnik ma okazję śledzić rozwój ich relacji na przestrzeni lat, podczas gdy w tle rozgrywają się najważniejsze wydarzenia dwudziestego wieku.

Tę książkę można smakować strona po stronie, z coraz większym żalem zbliżając się do końca. Towels posługuje się tu językiem z prawdziwym kunsztem, tak, że mimo upływu całych dekad bez zmiany scenerii i z drobnymi tylko zmianami postaci, książkę czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem, lekkim rozbawieniem i pewną dozą wzruszenia. Jest w niej coś urzekającego, co trudno sprecyzować. Nawet najprostsze sceny, jak wizyta u fryzjera czy zamawianie posiłku w restauracji, opisane są w taki sposób, że nie sposób się od nich oderwać. Postawa Rostowa i sama historia pozwalają wierzyć, że nawet w tak mrocznych czasach w historii Rosji i świata, istnieją nieprzemijające wartości, a każdy człowiek jest panem swojego losu. Choć brak tu spektakularnej, wartkiej akcji, a bohaterowie bez wątpienia są nieco wyidealizowani, to książka zwyczajnie należy do tych, które porywają, równocześnie skłaniając do refleksji nad siłą ducha i wartością przyjaźni.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2567)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2731
Koronczarka | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 listopada 2017

Duńskie hygge? Lepiej przeczytać "Dżentelmena w Moskwie". To pochwała kultury, skłonności do refleksji, smakowania każdej chwili, dystansu do siebie, przyzwoitości. Choć akcja tej ksiażki toczy się całkiem szparko, to autor opowiada ją, umyślnie zwalniając, byśmy i my mieli czas na kontemplowanie doskonałych posiłków, zastanawianie się nad drobiazgami, które składają się na życie. Hrabia Rostow, główny bohater książki, filozof - stoik, potrafi żyć. I choć komunistyczny reżim skazał go na uwięzienie w hotelu (areszt domowy), to zalety hrabiego, jego stosunek do innych, pozwalają mu przeżyć kilkadziesiąt lat tego aresztu w sposób wartościowy. Dobrze przyjrzeć się hrabiemu Rostowowi, dobrze byłoby niektóre jego cechy naśladować.

książek: 769

„Dżentelmen w Moskwie” tańcuje z duchem tamtego miejsca i tamtego czasu, ale gdy już, już ma go objąć w pasie, ten wymyka się i odpływa w przeciwległy kąt sali, zostawiając Towlesa pośrodku, zawieszonego gdzieś pomiędzy „Doktorem Żywagą” a „Fatalnymi jajami”, odległymi jednako. Za mało stanowczości w epoce, za mało mocy w rosyjskości, za dużo ceratki. Owszem, hotel miał być bańką, ale dla hrabiego, nie dla czytelnika. To takie moje małe rozczarowanie, zawiedzione oczekiwanie. Dałem się też wpuścić w maliny recenzentom z obwoluty. Wbrew temu, co piszą, Towles bynajmniej nie pokazuje, „jak żyć naprawdę w czasach, gdy...”, tylko jak żyć w luksusowym hotelu, co nawet biorąc pod uwagę, że chodzi o areszt domowy, za modelowe położenie w rzeczonych czasach uznać raczej nie sposób. Nie szukajcie też w tej książce „największego bogactwa, które nosimy w sobie”. Jest lans, erudycja, maniery, przechwałki, ale głębia pojawia się tak naprawdę tylko raz, w bardzo krótkim i niepozornym,...

książek: 1160
Elżbieta | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2018

"Dżentelmen w Moskwie" to nieludzko piękna perełka literacka. Subtelna, pełna uroku i życiowych mądrości. Czyta się ją spokojnie i lekko. Praktycznie pomimo braku akcji zachwyca i wciąga jak narkotyk. Czytając miałam ochotę na więcej i więcej. Uwodzi i czaruje.

To historia człowieka, który traci wszystko co materialne. Zostaje zamknięty w dożywotnim areszcie domowym w jednym z moskiewskich hoteli. Próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Upadek caratu i początki komunizmu to czasy niełatwe. Tęskni za poprzednią epoką, za całym bogactwem kultury i obyczajów (za Czechowem, Tołstojem ,Czajkowskim czy wyśmienitymi blinami z kawiorem i kwaśną śmietaną). To pan swojego losu. Wspaniała postać, która swoją myślą, każdym gestem, czynem udowadnia, że jest dżentelmenem. jego postawa, słowa, maniery to bogactwo, które nosi w sobie. Bogactwo, którego nikt nie zdoła mu odebrać. Nie ważne w jakich się znajduje okolicznościach, zawsze jest sobą, pamięta kim jest i nie wyrzeka się siebie w...

książek: 6672
allison | 2018-02-18
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2018

Piękna, dojrzała i głęboka książka, którą można odczytywać na różnych poziomach.

Dla mnie to przede wszystkim wzruszająca i inspirująca historia hrabiego Rostowa, człowieka pozbawionego wolności, ale nie zniewolonego.
Autor wspaniale pokazał, jak można zachować wewnętrzną niezależność, umiłowanie piękna i mądrości, poszanowania dla tradycji w czasach pogardy dla indywidualizmu.

Główny bohater potrafi czerpać z życia nawet wówczas, gdy wydawać się może, że został go tak naprawdę pozbawiony.
Celebrowanie drobnych przyjemności, raczenie się w równym stopniu wspaniałą literaturą jak i wspaniałymi potrawami i winami... - to tylko pozornie rzeczy małe. W rzeczywistości okazują się one formą buntu, który sprawia, że Rostow pozostaje skazany na domowy areszt, ale nie pozwala się złamać i narzucić sobie stylu życia.

"Dżentelmen w Moskwie" to wspaniały hymn na cześć ludzkiej dumy i bycia panem swego losu - nawet w warunkach, w których system stara się uczynić z człowieka sługę, a nie...

książek: 259
Rocinka | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Hrabia Rostow jest z prawdziwie szlachetnego materiału zrobiony - to nie żart - ma wszystkie arystokratyczne zalety, nie ma wad charakterystycznych dla jego stanu. Bo bycie arystokratą zobowiązuje.
Potrafi prawie z każdym znaleźć płaszczyznę porozumienia, jest elastyczny, na naszych oczach dokonuje się totalna ewolucja tej postaci, w tle rewolucja, stalinizm, zawierucha, a on wydaje się ostoją starego, dobrego świata - świata prawdziwych wartości.
Hotel Metropol, który stał się dla bohatera aresztem domowym, jest światem w pigułce, jest także azylem. Cudowny klimat tej powieści sprawia, że zapewne będę chciała jeszcze do tek książki powrócić. Niesie ona, bowiem, nadzieję, że warto być przyzwoitym człowiekiem z kręgosłupem, który może chronić przed złym losem lepiej niż żelazny pancerz.

książek: 778
romeo | 2018-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2018

Nie popełnię zapewne żadnej odkrywczej konstatacji, (lecz odkrywczość nie zawsze konieczna, zwłaszcza gdy stwierdzamy rzeczy, którym trudno zaprzeczyć), jeżeli podsumuję tę piękną powieść następującym zdaniem: „Dżentelmen w Moskwie” to książka traktująca o tym jak godnie przeżyć czasy, w których ludzkie życie było codziennie odzierane z godności przez obrzydliwy i brutalny reżim. Dżentelmen to nie tylko ktoś o nienagannych manierach, bywający w teatrze i operze, na wykwintnych bankietach, ze swadą rozprawiający o literaturze i sztuce. Głównemu bohaterowi przecież to wszystko odebrano, redukując go do funkcji szeregowego pracownika najwytworniejszego moskiewskiego hotelu, którego granic w dodatku nie ma prawa opuścić. A jednak pozostaje dżentelmenem w każdym calu, gdyż w tym trudnym położeniu udaje mu się zachować wewnętrzną wolność i umiejętność pozostania sobą bez względu na to jak okrutne są zewnętrzne realia. Pozostania po prostu przyzwoitym. I nie chodzi wcale o politykę; tej...

książek: 1896
Basia | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane, ❤ ~ Ulubione

Doskonała książka. Świetna do czytania w trudnych czasach. Daje nadzieję. Jestem zachwycona zarówno poruszoną tematyką, jak i stylem jakim posługuje się autor. Zapisuję książkę do moich ulubionych.
Serdecznie polecam !

książek: 2123
Renax | 2017-11-13
Przeczytana: 12 listopada 2017

Dziś przychodzę do Was z książką, która prezentuje się pięknie, zatytułowana jest też pięknie, bo po pierwsze 'Moskwa', a książki o Rosji zawsze są ciekawe, a po drugie - dżentelmen, czyli, że będzie szlachetnie. W dodatku, co pokazałam na zdjęciu u góry, książkę poleca Oprah, a to już jest gwarancja dobrej lektury.
I tak tez w istocie jest. To piękna książka. Wszelkie pochwały, jakie o niej przeczytacie, są uzasadnione.
Trochę mnie ta jesień ostatnio przytłacza i nie cieszy mnie nic, ale ta książka wciągnęła mnie jak pompa ssąca. Nie mogłam się doczekać, żeby do niej wrócić. 520 stron czytało mi się momentalnie, choć w sumie wołałabym się nią cieszyć dłużej światem hrabiego Rostowa.
Akcja książki rozgrywa się w jednym miejscu, w moskiewskim hotelu Metropol w przeciągu ponad 35 lat i obejmuje jednego bohatera, hrabiego Rostowa oraz jego przyjaciół. Naprawdę więc trzeba talentu pisarskiego, żeby stworzyć ciekawą powieść. Amor Towles widocznie taki talent ma, bo jego książka...

książek: 274
Edyta | 2018-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Dobrze jest zacząć nowy rok naprawdę dobrą lekturą!

"Dżentelmen w Moskwie" zdecydowanie należy do gatunku, którym się zachwycicie i nie będziecie żałowali czasu spędzonego z tą książkę.

Dla mnie to niezwykła powieść przede wszystkim o pochwale życia, wartościach naprawdę w życiu ważnych, zmianach mających miejsce w życiu każdego z nas, bo: "zmienianie leży w naturze czasów. A w naturze dżentelmenów leży zmienianie się razem z nimi"... To niespieszna historia o niekoniecznie wartkiej akcji, ale jej brzmienie, jej język momentami wzniosły, patetyczny czasem humorystyczny i ironiczny sprawiają, że tą powieść czyta się wręcz z uwielbieniem.

Cóż... ja jestem ZAKOCHANA w lekturze, zauroczona językiem (ogromne brawa dla tłumacza, który świetnie sprostał roli), zaskoczona: Moskwą i jej urokiem, ponadczasowością wartości i zachowań. Zdecydowanie warta przeczytania

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2018-04-03
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Podzielam wszystkie opinie o tym, że to książka o umiłowaniu życia i wolności, której nikt nie jest w stanie nas pozbawić, bo tkwi w naszym sercu. Podzielam zdanie, że książka jest fenomenalnie napisana.
Ale ja nie kupiłam tej historii. I z całą sympatią dla hrabiego Rostowa, podziwem dla jego wyrafinowanego smaku, manier, wyznawanych wartości, mam do niego tylko jedno pytanie: co zostałoby z tych manier i wyrafinowania, gdyby nie noga od stołu pełna złotych monet i gdyby to nie był areszt domowy w ekskluzywnym hotelu, tylko lokum w ziemiance na Syberii?
Nie wykluczone, że zawiodła mnie percepcja, nie potrafiłam wczuć się w pewną symbolikę zdarzeń i wszystko potraktowałam zbyt poważnie. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że tuż przed "Dżentelmenem w Moskwie" przeczytałam "Życie i los" Grossmana.

zobacz kolejne z 2557 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd