6,69 (90 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
17
7
34
6
17
5
9
4
3
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Beim Häuten der Zwiebel
data wydania
ISBN
9788389923288
liczba stron
396
kategoria
historyczna
język
polski

W najnowszej książce Guntera Grassa Przy obieraniu cebuli autentyczność zdecydowanie góruje nad fikcją, pamięć nad wyobraźnią.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (249)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2957
gwiazdka | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 24 lutego 2016

„Przy obieraniu cebuli” to niejako badanie rynku, czyli moje pierwsze zetknięcie z prozą Güntera Grassa i sprawdzanie, czy będziemy do siebie pasować. Okazuje się, że bardzo. Przede wszystkim muszę pochwalić samą siebie za wybór utworu na pierwszy rzut, trafiłam na powieść biograficzną, myślę, że dzięki temu łatwiej będzie mi czytać i zrozumieć kolejne książki Grassa. Poza tym styl tegoż pana bardzo przypadł mi do smaku, bo właśnie można się w nim rozsmakować. Książka pisana jest kwieciście i barwnie, nie pozwała na szybkie połykanie stron, ale piękny język pozwala na delektowanie się prozą. Poza tym podobały mi się zabiegi, które budziły podejrzenie, że autor z jednej strony swoimi wyznaniami prowokuje, a z drugiej kokietuje czytelnika, do tego zostawia go w niepewności zasłaniając się niedoskonałością pamięci. Dla mnie naprawdę rewelacja.

książek: 476
Paweł | 2017-10-29
Przeczytana: 29 października 2017

Dość ciekawa literacko-fantazyjna autobiografia Guntera Grassa. Książka wpisywała się w auto da fe autora, który w tym czasie publicznie przyznawał się do swojej służby w formacjach wojskowych III Rzeszy już pod koniec wojny. Może nie było by w tym nic osobliwego, gdyby nie to, że 17-letni wówczas Grass służył w oddziałach Waffen SS. Należy pamiętać, że w tych jednostkach służyli tylko ochotnicy pieczołowicie wyselekcjonowani ideologicznie i fizycznie. Nie będę tutaj oceniał postępowania nastoletniego chłopaka, który w tamtym czasie chciał bronić upadającego już kraju. Jednak zestawienie służby w oddziałach SS z późniejszą literacką nagrodą Nobla za antywojenne treści, czy uznanie autora za jednego z ambasadorów polsko-niemieckiego pojednania jakoś mi się nie dodaje.
Przechodząc do samej książki, to jest ona jedną z lepszych w dorobku pisarza. Bardzo długo miałem w pamięci opisaną przez niego historię z rowerami. Jego oddział, który uciekał przed Rosjanami, zostawił go w...

książek: 369
SłabyGracz | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane

Serdecznie polecam. Wiele ciekawych historii z życia autora. Biografia tym bardziej interesująca, że pozbawiona naukowego bełkotu typowego dla biografii pisanych przez naukowców.

książek: 515
Agnieszka | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Gunter Grass był człowiekiem renesansu. Choć sam siebie nazywa jedynie po niemiecku pracowitym. Malował, rzeźbił, pisał poezję i prozę, świetnie tańczył i grał na improwizowanej perkusji w legendarnym towarzystwie. "Lepiej muchy gonić niźli się wałkonić". Mam wrażenie że tym powiedzeniem babki przyjaciela puentuje swoje życie.
Do faszystowskiej armii zgłosił się na ochotnika i został powołany do służby jako czołgista SS. Miał 17 lat. Wierzył w fuhrera i uczył się strzelać do ludzi. Nigdy nie wystrzelił. Zgubił się za linią frontu i myślał tylko o tym, żeby przeżyć. Pusty w środku. Składał się wtedy ze strachu i wyuczonych nawyków. Nie miał w sobie nic z bohatera. Temu ważnemu, kontrowersyjnemu fragmentowi swego życia poświęca w książce niezbyt dużo miejsca. Wyzwalał się z wojny większość pisarskiej twórczości, w jakimś sensie wszystko o tym już napisał, nawet jeśli nieliteralnie i niezgodnie z najprawdziwszą prawdą. Czasem pisze o sobie w tamtym momencie "on". Na mnie ta...

książek: 415
mm8371 | 2014-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2014

Częściej patrzę się na wschód
Bo tam zima najdziksza
Bóg ma swój zimowy stół
A karły jeżdżą w rikszach
Tam gdzie zima synów swych
Wszystkich ma z albinosem
Zimę można zmylić tym
Że się ją głaszcze z włosem

Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zajada łyżeczką
Siedem strachów stoi u wrót
Żaden głodny nie zaśnie
Strachom siedem czarnych wdów
Smaży rydze na maśle

Historia życia,a raczej dzieciństwa i młodości pisarza.Wydaje się szczera i autentyczna.Trudne czasy,a więc i życiorys skomplikowany.Owiany skandalem epizod z SS w roli głównej na mnie nie robi żadnego wrażenia...myślę,że takich przypadków pod koniec wojny było mnóstwo...i nie mam ochoty oceniać,zwłaszcza,że nigdy nie byłem 17 letnim Niemcem w 1944 roku.Zachęcam,szczególnie tych którzy znają i cenią i twórczość Grassa.Wiele wątków z tych wspomnień,nieco tylko przetworzonych,znajdujemy na kartach jego powieści...

książek: 625
jolasia | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Od tak kontrowersyjnego pisarza jak Gunter Grass oczekiwałam większego pazura w zaglądaniu do własnej przeszłości. Cenię go nie tylko za świetne powieści, ale za konsekwentne i odważne bycie "sumieniem" niemieckiego narodu, które wielu Niemców wciąż jeszcze trzyma w piwnicy. Tymczasem Autor dość łagodnie obchodzi się ze swoją nazistowską młodością, prześlizgując się po epizodach i postaciach, z których większość potem wykorzystał w swojej twórczości. Ani to obrachunek z samym sobą, ani z niemiecką duszą, ani porywająca, tętniąca anegdotami autobiografia. Chyba raczej jedynie dla miłośników, dla których każdy krok wielbionego Pisarza jest wart odnotowania.

książek: 1359
Dotka76 | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Bardzo dobrze czytało mi się tą książkę. Niby wiedziałam, czego się spodziewać. Ale gdy doszłam do wiadomego momentu i tak byłam zaskoczona. No no no, autor jednak nam zrobił niezły numer. Można jego postępowanie rozumieć. Naprawdę. Jednak i tak coś tu jest nie hallo! Moim zdaniem oczywiście. Ale książka bardzo ciekawa!.

książek: 894
Marzenia | 2013-12-21

czytane dawno

książek: 862
Henry Rackham | 2012-04-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2012

Dla mnie zainteresowanego Gdańskiem i jego historią wspomnienia Grassa są nie lada gratką. Czytając książkę cały czas towarzyszyło mi uczucie, jakbym towarzyszył autorowi po jego i moim rodzinnym mieście, po znanych nam obu ulicach, tyle, że on nazywał je po niemiecku a ja polskimi odpowiednikami. Prawie zaczynałem szukać śladów jego krewnych w mojej dzielnicy, o której wspomina w dalszej części opowieści ( A nóż wujek GG mieszkał na mojej ulicy?, W moim mieszkaniu?). Mój entuzjazm trochę pobladł, gdy opisywał swoje życie w obozie jenieckim i pierwsze lata powojenne, wydawało mi się to trochę nudne i przysnęło mi się;-). Końcówka znów przywróciła mnie do przytomności, a pełen bólu opis śmierci matki oraz początki jego najważniejszej powieści utwierdziły mnie w przekonaniu, że przeczytanie książki „ Przy obieraniu cebuli” nie było stratą czasu.
A jeśli chodzi o jego służbę w Waffen SS… to szkoda gadać. Któż z nas w wieku 17 lat nie chciałby walczyć w obronie ojczyzny?

książek: 2120
Luna | 2013-03-17
Przeczytana: 17 marca 2013

Wreszcie jakaś normalniejsza książka tego autora...
Czyta się szybko, bardzo szybko.

zobacz kolejne z 239 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd