
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Mister Hockey

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mister Hockey
- Data wydania:
- 2024-03-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-27
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383425009
- Tłumacz:
- Dawid Świonder
Jed West jest kapitanem mistrzowskiej drużyny NHL, a zarazem najseksowniejszym zawodnikiem na lodzie. Tak przynajmniej widzi go Breezy Angel, bibliotekarka, która od lat z wypiekami na twarzy śledzi jego karierę. Nie spodziewa się przy tym, że kiedykolwiek spotka swój obiekt westchnień oraz najśmielszych fantazji erotycznych.
Los płata jej jednak figla, gdy Jed niespodziewanie zjawia się w bibliotece jako gość specjalny warsztatów czytelniczych. Wystarczyła chwila, by oboje zapłonęli pożądaniem tak gorącym, że mogłoby stopić lodowisko.
Choć jej uczucia są szczere, Breezy wstydzi się przyznać, jak bardzo Jed ją fascynuje. Postanawia nie zdradzać się z tym przed nim, ale okazuje się, że nie tylko ona ma tajemnice.
Czy gwiazda hokeja i mól książkowy zdobędą się na odwagę i wyznają sobie prawdę, zanim będzie za późno?
Kup Mister Hockey w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Wyróżniona opinia i
Mister Hockey
"Mister Hockey" to prawdziwy strzał w dziesiątkę dla wszystkich fanek romansów z hokeistami! Mamy tu wszystko, czego można chcieć od dobrej książki: kapitana drużyny NHL, niewyparzoną gębę, słodką i nieśmiałą bibliotekarkę, a do tego mnóstwo miłosnych wzlotów i upadków. Breezy, nasza bohaterka, to taka postać, którą aż chce się pokochać - inteligentna, pełna pasji i z fantazją na miarę najlepszych romansów. A Jed? No cóż, to mistrz na lodzie, ale równocześnie chłopak z sercem na dłoni i urokiem, który może stopić każde zamarznięte serce. Ale co tu dużo mówić, nie tylko fabuła mnie zachwyciła! Bohaterowie są po prostu obłędni! Breezy z jej nietypowym stylem i urokiem, który wprawia w zakłopotanie nawet hokeistę, oraz Jed, który poza areną sportową okazuje się być naprawdę sympatycznym gościem. Ich chemia jest paląca i czytelnik nie może się oprzeć emocjom, które wywołują wspólnie na stronach tej książki. W tej książce nie chodzi tylko o miłość między bohaterami, ale także o ich pasje i marzenia, które napędzają ich do przodu. Co do samego romansu... Cóż, muszę przyznać, że sceny miłosne w tej książce są po prostu gorące! Ale to nie tylko fizyczna przyciągająca siła między nimi, ale także emocjonalna więź, która rośnie wraz z każdą kolejną stroną. Niektórzy mogą narzekać na typowe dla romansów klisze czy szybkie tempo akcji, ale dla mnie to właśnie to czyni tę książkę tak wciągającą! Mam wrażenie, że to taki mały raj dla fanek literatury, które lubią od czasu do czasu zanurzyć się w czymś pełnym emocji, humoru i trochę pikantnych scen. "Mister Hockey" to nie tylko ognisty romans, ale także opowieść o odwadze, przezwyciężaniu własnych lęków i budowaniu relacji, które przetrwają próbę czasu. Więc jeśli ktoś szuka czegoś, co sprawi, że serce zacznie bić szybciej, a usta rozwiną się w uśmiech, to "Mister Hockey" jest strzałem w dziesiątkę! Polecam gorąco, bo przy tej książce naprawdę nie sposób się nudzić!
Oceny książki Mister Hockey
Poznaj innych czytelników
423 użytkowników ma tytuł Mister Hockey na półkach głównych- Przeczytane 296
- Chcę przeczytać 120
- Teraz czytam 7
- 2024 42
- Posiadam 22
- Ebook 10
- Legimi 9
- Przeczytane 2024 6
- E-book 4
- Romans 4
Inne książki autora

Czytelnicy Mister Hockey przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Mister Hockey


Pięć książek na nowy tydzień. Szukajcie na nich oznaczenia patronatu Lubimyczytać!
Cytaty z książki Mister Hockey
Mruganie nie miało sensu. Dobrze znał mechanizm, bo za każdym razem było tak samo. Z napiętą szczęką uniósł szklankę soku pomarańczowego do ust i wypił spory łyk. Chwile podwójnego widzenia pojawiły się po siódmym meczu. Po minucie, dwóch wszystko wracało do normy, jak gdyby nigdy nic. W międzyczasie musiał jedynie stosować się do fundamentalnej zasady trenera: po prostu zaciśnij zęby, kochasiu.
Mruganie nie miało sensu. Dobrze znał mechanizm, bo za każdym razem było tak samo. Z napiętą szczęką uniósł szklankę soku pomarańczowego do ...
Rozwiń ZwińNie, żeby atencja ze strony kobiet mu przeszkadzała. Chodziło jednak o to, że był w gruncie rzeczy zwyczajnym facetem. Uwielbiał swoją pracę i był w niej cholernie dobry.
Nie, żeby atencja ze strony kobiet mu przeszkadzała. Chodziło jednak o to, że był w gruncie rzeczy zwyczajnym facetem. Uwielbiał swoją pracę...
Rozwiń ZwińW ramach zemsty trener ignorował ją podczas konferencji prasowych. Aby więc nie pozostawać mu dłużną, opublikowała kilka krytycznych tekstów. I tak ich wzajemna wrogość urosła wręcz do legendarnych rozmiarów. Kto się czubi, ten się lubi - drażnił się z nią Jed. - Moim zdaniem panuje między wami jakieś srogie napięcie seksualne. Przemyśl to.
W ramach zemsty trener ignorował ją podczas konferencji prasowych. Aby więc nie pozostawać mu dłużną, opublikowała kilka krytycznych tekstów...
Rozwiń Zwiń







































Opinie i dyskusje o książce Mister Hockey
Ta pozycja ma zaledwie 200 stron i, chociaż zazwyczaj tego typu opowiastki bywają dla mnie tylko stratą czasu, w przypadku „Mister Hockey" bawiłam się nadzwyczaj dobrze, owszem, nie jest to wymagająca lektura, ale umiliła mi wieczór swą niezobowiązującą formą!
Ta pozycja ma zaledwie 200 stron i, chociaż zazwyczaj tego typu opowiastki bywają dla mnie tylko stratą czasu, w przypadku „Mister Hockey" bawiłam się nadzwyczaj dobrze, owszem, nie jest to wymagająca lektura, ale umiliła mi wieczór swą niezobowiązującą formą!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość krótka historia,więc i relacja miłosna pospiesznie, trochę powierzchownie poprowadzona.Został niedosyt po tej książce,jednak ogólnie mam pozytywne odczucia.Głównie za sprawą zabawnej bohaterki.
Dość krótka historia,więc i relacja miłosna pospiesznie, trochę powierzchownie poprowadzona.Został niedosyt po tej książce,jednak ogólnie mam pozytywne odczucia.Głównie za sprawą zabawnej bohaterki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBreezy kocha książki. Pracuje w bilbiliotece dla dzieci i robi wszystko aby nie zamknięto tej filii. Jednym z jej pomysłów jest spotkanie z kimś sławnym. W ostatniej chwili jej gość odwołuje swój udział a zrozpaczona Breezy dzwoni do siostry. Ta obiecuje przywieźć do biblioteki kogoś lepszego. W ten sposób krągła Breezy poznaje swojego ulubioneho sportowca-Jeda Westa. Ten kochany przez wszystkich gwiazdor hokeja zmaga się z kłopotami osobistymi, skrywa swoje sekrety. On chciałby znaleźć w życiu coś prawdziwego a ona boi się przyznac jak wielką jego fanką jest...a między nimi lecą iskry.
Lubię hokejowy vibe. Nawet nie będę tego ukrywać. Ta historia ma w dodatku bohaterkę plus size z książkowym zacięciem. No i co mogło iść nie tak?? Ano to,że ta historia ma tylko 200 stron!! To nowelka. A widzę tutaj potencjał na więcej. Jej krótka forma zdecydownie dziala tu na minus. Całość wydaje sie pobieżna i pisana na prędce. Niemniej, doskonale się bawiłam. Breezy jest wyjątkowa jak kolorowy ptak w szarym świecie. Ma poczucie humoru I świeżość, której szuka ktoś taki jak Jed. Mężczyzna doświadczony przez przeszłość, stojący przed bardzo ważnym wyborem. On zdecydowanie kocha pierwszy, On dąży do rozwinięcia tej relacji. Całość jest świetnym sposobem na relaks. Szybką odskocznię i miły wieczór. Idealna propozycja dla osób, które lubią krótkie formy literackie lub chcą dopiero spróbować jak smakuje hockeyvibe.
Breezy kocha książki. Pracuje w bilbiliotece dla dzieci i robi wszystko aby nie zamknięto tej filii. Jednym z jej pomysłów jest spotkanie z kimś sławnym. W ostatniej chwili jej gość odwołuje swój udział a zrozpaczona Breezy dzwoni do siostry. Ta obiecuje przywieźć do biblioteki kogoś lepszego. W ten sposób krągła Breezy poznaje swojego ulubioneho sportowca-Jeda Westa. Ten...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMister Hockey” to lekki i nieskomplikowany romans między bibliotekarką a hokeistą. Bohaterami są Brezy i Jed.
Brezy to spokojna i pełna pasji książkohliczka, która pracuje w bibliotece, a obiektem jej marzeń jest Jed West.
Jed West to kapitan, który uwielbia swoją prace. Jest dobry w tym co robi, a do tego diabelnie przystojny.
Niespodziewane spotkanie wywróci ich świat do góry nogami.
Autorka Lia Riley stworzyła historie od której ciężko jest się oderwać. Porywa nas w świat sportu i miłości. Ukazuje nam różne oblicza miłości rodzicielskiej oraz faworyzowanie jednego dziecka przez co, to drugie czuje się gorsze. Akcja toczy się szybko, a fabuła jest dobrze nakreślona. Bohaterowie zostali ciekawie wykreowani, byli barwni i oboje skrywali jakieś tajemnice.
Ja z tą historią spędziłam miło czas. Choć to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki to wiem, że nie ostanie .
Mister Hockey” to lekki i nieskomplikowany romans między bibliotekarką a hokeistą. Bohaterami są Brezy i Jed.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrezy to spokojna i pełna pasji książkohliczka, która pracuje w bibliotece, a obiektem jej marzeń jest Jed West.
Jed West to kapitan, który uwielbia swoją prace. Jest dobry w tym co robi, a do tego diabelnie przystojny.
Niespodziewane spotkanie wywróci ich świat...
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak króciutką książkę. Mimo to, ten romans przepleciony humorem całkowicie skradł moje serce. Wychodzi więc na to, że nie długość się liczy, a talent pisarza.
Mister Hockey to książka, która pokazuje, że warto marzyć i nie wolno się poddawać, choćby nie wiadomo, ile osób rzucało Ci kłody pod nogi. Ten romans jest uroczy, bawi i jednocześnie zawiera podnoszący na duchu przekaz.
To historia pewnej bibliotekarki Breezy Angel, która dzięki zrządzeniu losu oraz drobnej pomocy siostry, ma niepowtarzalną okazję poznać swojego idola: Jeda Westa. Chłopak jest sławnym hokeistą, a do tego kapitanem drużyny Diabłów. W wyniku pewnych wydarzeń poznają się bliżej, co owocuje gorącym romansem, dzięki Bogu nieprzesyconym. Miło, że autorka poza skupieniem się na ich związku porusza też bardzo ważne tematy, między innymi problem zdrowotny, z którym mierzą się między innymi hokeiści, czyli encefalopatia mózgowa. Jest to poważny uraz, który skutkuje zmianami nastroju, zanikami pamięci, ludzie po tym nie są tacy sami. Tak też było w przypadku brata Jeda, który był bokserem i niestety doznał uszczerbku na zdrowiu, przez co zaczął więcej pić i ranić bliskich, w tym naszego hokeistę. Breezy też nie miała łatwo, bo ani razu nie usłyszała od matki pochwały i widziała, jak ta faworyzuje jej siostrę. Lia Riley pokazuje, że słowa najbliższych mogą zranić człowieka na całe życie. Przewrotny los postanowił połączyć tę dwójkę zranionych ludzi, by wzajemnie spróbowali rozkruszyć mury, którymi się otoczyli.
Próbują nauczyć się pozytywnego postrzegania życia, poprzez to co niepozorne, a nawet wzajemnie przekonują się do nowego stylu życia. Breezy wyszukuje dla Jeda książki, choć dotychczas nie interesowało go czytelnictwo. On z kolei chce pokazać, że jazda na łyżwach nie musi być taka straszna i doświadczenia z dzieciństwa nie powinny rzutować na dorosłe życie Angel.
Więcej na CzasoStrefa
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak króciutką książkę. Mimo to, ten romans przepleciony humorem całkowicie skradł moje serce. Wychodzi więc na to, że nie długość się liczy, a talent pisarza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMister Hockey to książka, która pokazuje, że warto marzyć i nie wolno się poddawać, choćby nie wiadomo, ile osób rzucało Ci kłody pod nogi. Ten romans jest uroczy, bawi i...
Zabrałam się za tę książkę jako przerywnik między Tokarczuk a Kingiem. Nie mogłam wybrać gorzej.
Ogólnie rzecz ujmując lubię motyw łyżwiarski, przeczytałam całą serię o hokeistach, pojedyncze książki o łyżwiarstwie figurowym, więc uważam, że jakieś pojęcie o tej tematyce mam. Nie dość, że tu było jej mało, to książkę zaliczyłabym to takich o płytkiej historii.
Największa fanka udaje, że wcale nią nie jest, bo zaczyna jej zależeć na swoim idolu. I w sam środek takiej se historii jest wrzucona wzmianka o hazardzie i konsekwencjach uprawiania tak kontaktowego sportu. No wow.
Mogło być to napisane 10 razy lepiej, a szkoda, bo to jeden z moich ulubionych motywów, na którym nigdy się nie zawiodłam. Aż do teraz.
Zabrałam się za tę książkę jako przerywnik między Tokarczuk a Kingiem. Nie mogłam wybrać gorzej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie rzecz ujmując lubię motyw łyżwiarski, przeczytałam całą serię o hokeistach, pojedyncze książki o łyżwiarstwie figurowym, więc uważam, że jakieś pojęcie o tej tematyce mam. Nie dość, że tu było jej mało, to książkę zaliczyłabym to takich o płytkiej historii....
opinia na: https://www.instagram.com/p/C7tjiQbtZdO/
#MisterHockey to przyjemna i zabawna historia na jeden wieczór, która umili czas. Jest naprawdę cieniutka, ale wciągająca.
Breezy to typowa książkara, która ma obsesję na punkcie hokeja i pewnego zawodnika. Czasem jej nawyki były moimi i podejrzewam, że wielu czytelników może poczuć z nią przez to więź. Jest bardzo zabawną postacią. Jeśli chodzi o Jeda, to podobał mi się jego charakter, ponieważ nie był bardzo schematyczny.
Idealne stwierdzenie to "ognisty romans", ponieważ nie zagłębiamy się za bardzo w problematykę, nie żyjemy dramami bohaterów, ich wcześniejszymi doświadczeniami. Wszystko dzieje się tu i teraz. Trochę zabrakło mi właśnie tego “poznania”, żebym mogła przeżyć opowieść i zżyć się z bohaterami.
Sceny er0tyc2ne są obecne i śmiałe. Humor i flirt czasami był lekko żenujący, ale w taki dobry, rozczulający sposób, jakby tych dwoje było swoimi połówkami i tylko oni rozumieli te żarty — ciekawe i niesamowite uczucie.
Jest to interesująca pozycja na jeden wieczór lub weekend, aby odpocząć, zrelaksować. Bawiłam się na niej naprawdę dobrze. Urzekła mnie swoim humorem, ale też prostotą uczucia i namiętnością.
opinia na: https://www.instagram.com/p/C7tjiQbtZdO/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#MisterHockey to przyjemna i zabawna historia na jeden wieczór, która umili czas. Jest naprawdę cieniutka, ale wciągająca.
Breezy to typowa książkara, która ma obsesję na punkcie hokeja i pewnego zawodnika. Czasem jej nawyki były moimi i podejrzewam, że wielu czytelników może poczuć z nią przez to więź. Jest bardzo...
Spodziewałam się gorącego romansu, a zamiast tego dostałam miłość z wattpada.
Nic tak naprawdę się nie schodziło:
- ani uwielbienia Jeda wobec sylwetki Breezy w takim stopniu, jakby nigdy w życiu nie widział kobiety w rozmiarach;
- ani samo-narzucony celibat faceta, który nigdy nie był tak w sumie wyjaśniony i zerwany dla Breezy tak, jakby nie był niczym ważnym;
- ani to, że dwójka napalonych i myślących o seksie ludzi całowała się przez ponad godzinę, skoro mieli tak niegrzeczne myśli;
- ani robienie z Breezy zakompleksionej baby, bo praktycznie przy każdej możliwej okazji robiła coś, żeby temu zaprzeczyć z podkreśleniem, że NORMALNIE TEGO NIE ROBIŁA, ale że tego nie doświadczyliśmy, to wypadało jak niekonsekwencja;
- ani niedokładne opisy, co kto mówił, bądź jak się poruszali bohaterowie, przez co, jako że tekst jest z 3ciej osoby pisany, było kilka momentów, które zarówno ja, jak i osoby postronne czytające fragment, musieliśmy się chwilę zastanowić, co i kto;
- ani to jak Jed się zaparł na koniec, że nie wierzy w słowa Breezy, chociaż dobrze wiedział, że nie ona jedyna wiedziała - wystarczyło dodać, że nie uważał że X mogł_ to zrobić bo Y (kto czytał na pewno wie, jaki byłby to argument) i miałoby to ręce i nogi;
- ani to, jak opisywany był upływ czasu;
- ani zmiany zachowań bohaterów pokroju matka głównej bohaterki;
- ani ciężki temat jaki próbowano pociągnąć z Jed'em, bo został on przedstawiony tak płytko, jak tylko się dało (nic dziwnego, że książka ma ledwo ponad 200 stron);
- ani to, że masa Breezy była tak ciągle podkreślana, skoro ostatecznie na okładce była przedstawiona jako stosunkowo szczupła osoba;
- ani to, jak w ostatnim akcie trener wparował do domu Breezy (bo to normalne, że podczas obławy paparazzi zostawia się drzwi otwarte i że typu był w stanie przyjechać w kilka minut).
Pewnie jeszcze kilka "ani" bym znalazła, ale dosłownie on top of my head to to wszystko instant przyszło mi na myśl.
Mimo tego styl był całkiem ok i koncept miał potencjał. Podobało mi się też to, że Jed był więcej niż tylko sportowcem, a miał edukację i umiejętności wyniesione z pracy przed karierą. No i szybko się czytało, a książka była krótka - więcej plusów nie widzę.
Spodziewałam się gorącego romansu, a zamiast tego dostałam miłość z wattpada.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic tak naprawdę się nie schodziło:
- ani uwielbienia Jeda wobec sylwetki Breezy w takim stopniu, jakby nigdy w życiu nie widział kobiety w rozmiarach;
- ani samo-narzucony celibat faceta, który nigdy nie był tak w sumie wyjaśniony i zerwany dla Breezy tak, jakby nie był niczym ważnym;
- ani to,...
Prosta historia, przedstawiona bez udziwnień. Bohaterowie wydają się realistyczni i dobrze skonstruowani. W kategoriach literatury YA jednak nieszczególnie się wyróżnia.
Prosta historia, przedstawiona bez udziwnień. Bohaterowie wydają się realistyczni i dobrze skonstruowani. W kategoriach literatury YA jednak nieszczególnie się wyróżnia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo mogła być całkiem dobra historia, gdyby autorka na siłę nie próbowała rozbawić czytelnika…
“Mister Hockey” Lia Riley zapowiadała się jak każda inna prosta i nieskomplikowana historia, z którą miło można spędzić wieczór. Przynajmniej tak brzmiała z blurba, bo już po pierwszym rozdziale dostajemy masę kiczu, kiczem poganiane. Rozumiem, że historia w zamyśle miała być komedią pomyłek, gdzie dzięki nietypowym i zabawnym wydarzeniom para głównych bohaterów umacniałaby swój związek. Szkoda tylko, że nie wyszło.
Od samego początku zostajemy zasypywani żenującymi tekstami, kiczowatymi sytuacjami i nie zrozumiałem popędem. A im dalej, tym robi się bardziej absurdalnie.
Podsumowując “Mister Hockey” z opisu brzmi ciekawie, jednak opowieść zawarta w tej krótkiej książce już taka nie jest.
To mogła być całkiem dobra historia, gdyby autorka na siłę nie próbowała rozbawić czytelnika…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Mister Hockey” Lia Riley zapowiadała się jak każda inna prosta i nieskomplikowana historia, z którą miło można spędzić wieczór. Przynajmniej tak brzmiała z blurba, bo już po pierwszym rozdziale dostajemy masę kiczu, kiczem poganiane. Rozumiem, że historia w zamyśle miała być...