jolasia 
"Jakie podniecające jest życie! - pomyślał Muminek. - Wszystko może się nagle zmienić i to zupełnie bez powodu!"
kobieta, Łódź/ Rotkreuz, status: Czytelniczka, dodała: 63 cytaty, ostatnio widziana 4 minuty temu
Teraz czytam
  • Dziennik (tom 2/3)
    Dziennik (tom 2/3)
    Autor:
    Drugi i Trzeci tom Dziennika, obejmujący lata 1957-1969, Opus Magnum Witolda Gombrowicza w porywającej interpretacji Mariusza Bonaszewskiego! Wyjątkowe, nie znajdujące porównania w polskiej lite...
    czytelników: 25 | opinie: 0 | ocena: 9 (5 głosów)
  • Dziewczyna bez skóry
    Dziewczyna bez skóry
    Autor:
    Matthew, po stracie ukochanej i nienarodzonej córeczki, próbuje odbudować swojej życie na Grenlandii. Podejmuje tam pracę jako dziennikarz lokalnej gazety w Nuuk. Zostaje wysłany na skraj lądolodu, b...
    czytelników: 1201 | opinie: 69 | ocena: 6,39 (349 głosów)
  • Koniec warty
    Koniec warty
    Autor:
    SPEKTAKULARNE ZAMKNIĘCIE TRYLOGII O EMERYTOWANYM DETEKTYWIE BILLU HODGESIE Brady Hartsfield, zabójca odpowiedzialny za masakrę w „Panu Mercedesie”, znajduje się w stanie wegetatywnym w Klinice Traum...
    czytelników: 5184 | opinie: 308 | ocena: 7,09 (2551 głosów) | inne wydania: 2
  • Wystarczy
    Wystarczy
    Autor:
    "Wystarczy" zawiera 13 ukończonych przez Wisławę Szymborską wierszy, ułożonych zgodnie z chronologią powstawania. Niektóre z nich były publikowane w prasie codziennej i tygodnikach. Tomik z...
    czytelników: 892 | opinie: 48 | ocena: 8,11 (412 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-15 22:14:58
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
 
2018-12-15 22:14:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Lubię opowiadania i nigdy nie traktuję ich jak przystawki, a zawsze jako danie główne. I lubię styl Margaret Atwood. Żadna więc rewelacja, że ta w sumie mała i skromna książeczka bardzo mi się spodobała. To krótkie opowiadania z życia jednej kobiety (samej Autorki?), ale na różnym etapie jej życia: małej dziewczynki, nastolatki, wreszcie dorosłej kobiety/dzieciństwa, dorastania, związku,... Lubię opowiadania i nigdy nie traktuję ich jak przystawki, a zawsze jako danie główne. I lubię styl Margaret Atwood. Żadna więc rewelacja, że ta w sumie mała i skromna książeczka bardzo mi się spodobała. To krótkie opowiadania z życia jednej kobiety (samej Autorki?), ale na różnym etapie jej życia: małej dziewczynki, nastolatki, wreszcie dorosłej kobiety/dzieciństwa, dorastania, związku, macierzyństwa, starości. Nie ma w tych opowiadaniach rewelacji. Jest bystrość spojrzenia, umiejętność skupienia się na detalu, obserwacyjny talent, postaci z krwi i kości, realne życie. Już sam tytuł wydaje sie bardzo trafiony: czyż nasze życie w przeważającej części nie jest moralnym nieładem? Bo przecież moralny nieład to nie to samo co niemoralny ład ☺. Spojrzenie na życie z perspektywy ptaka, który porusza się nie w przestrzeni tylko w czasie, tworzy obraz zarówno jednostkowy (bo to jest TO życie), jak i uniwersalny i jest świetną bazą wypadową do refleksji na temat podstawowych wartości.: wolności jednostki, relacji z innymi i światem, moralności, sensu egzystencji jako takiej, a także do osobistego spojrzenia wstecz na swoją przebytą drogę. I choć pewnie niebawem zapomnę o „Moralnym nieładzie“ to godziny spędzone z tą książką były dla mnie czytelniczą przyjemnością w stanie czystym.

pokaż więcej

 
2018-12-15 15:39:40
Ma nowego znajomego: ksiazkawprezencie
 
2018-12-15 15:39:23
Ma nowego znajomego: Rocinka
 
2018-12-14 20:28:44
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Tak jak są weekendowi kierowcy tak są widocznie i weekendowi czytelnicy :). Osobiście wolę czytać w zwykłe dni tygodnia. W weekend rodzina się plącze po domu, znajomi wyciągają na wino i na kino, trzeba gdzieś pójść, wyjść, aktywnym być... Okropność! No, ale dobrze niech będzie więc weekend. W związku z tym, że zima przypomniała sobie o nas nie na żarty to postanowiłam się nieco zahartować i... Tak jak są weekendowi kierowcy tak są widocznie i weekendowi czytelnicy :). Osobiście wolę czytać w zwykłe dni tygodnia. W weekend rodzina się plącze po domu, znajomi wyciągają na wino i na kino, trzeba gdzieś pójść, wyjść, aktywnym być... Okropność! No, ale dobrze niech będzie więc weekend. W związku z tym, że zima przypomniała sobie o nas nie na żarty to postanowiłam się nieco zahartować i wybrać na Grenlandię. Może to i będzie knot Dziewczyna bez skóry, ale liczę na mroźne klimaty i mrożące krew w żyłach wydarzenia o charakterze kryminalnym.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-14 07:55:18
Dodała cytat z książki: Moralny nieład
Wszystko to wydarzyło się dawno temu. Dziś patrzę na te sprawy z perspektywy czasu, z punktu, w którym znajduję się obecnie. Bo jakżeż inaczej mogłabym na to patrzeć? Podróż w przeszłość jest niemożliwa, obojętnie, jak byśmy tego chcieli. A gdyby nawet okazała się możliwa to i tak bylibyśmy tylko turystami.
 
2018-12-13 20:16:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Theo Cray (tom 1)
 
2018-12-11 11:36:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-11 11:33:47
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam, Wysłuchane
Autor:
Cykl: Bill Hodges (tom 3)
 
2018-12-11 11:31:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Miałam problem, żeby nadążyć za tą książką. Wciąż mi uciekała, wciąż byłam lekko z tyłu. Po prostu ten sposób opowiadania w ogóle do mnie nie przemówił. Książka Foera wydaje mi się chaotyczna, przegadana, zbyt skupiona na formie. Owszem, jest bezsprzecznym popisem błyskotliwości, inteligencji i poczucia humoru Autora. Momentami jest również, nie przeczę, wzruszająca. A jednak nie opuszczało... Miałam problem, żeby nadążyć za tą książką. Wciąż mi uciekała, wciąż byłam lekko z tyłu. Po prostu ten sposób opowiadania w ogóle do mnie nie przemówił. Książka Foera wydaje mi się chaotyczna, przegadana, zbyt skupiona na formie. Owszem, jest bezsprzecznym popisem błyskotliwości, inteligencji i poczucia humoru Autora. Momentami jest również, nie przeczę, wzruszająca. A jednak nie opuszczało mnie wrażenie, że obcuję z czymś w rodzaju wydmuszki. Bardzo efektownej, lecz pustej w środku. Po prostu Autorowi nie wierzę. Historia z poszukiwaniem zamka pasującego do klucza zostawionego przez ojca, który zginął w ataku 11 września w NY, przez małego Oskara oraz kalejdoskop ludzi, których chłopak przy tym spotyka jest naprawdę fajną osią książki, niestety całość tonie w efekciarstwie. To było moje pierwsze i raczej ostatnie spotkanie z Jonathanem Safranem Foerem. To nie moja bajka.

pokaż więcej

 
2018-12-10 11:51:33
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-09 08:05:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-08 18:03:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Powroty, Wysłuchane
Autor:

W poszukiwaniu dawnych emocji z czasów licealnych siegnęłam ponownie po „Lot nad kukułczym gniazdem“. I niestety jest podobnie jak z sukienką ze studniówki, nijak nie da się już w nią wcisnąć, pomijając fakt, że wyszła zmody. „Lot“ to bardzo błyskotliwa książka, czas niczego w tym względzie nie zmienił. I wysłuchanie jej, w interpretacji Jana Peszka, nie było bynajmniej czasem straconym,... W poszukiwaniu dawnych emocji z czasów licealnych siegnęłam ponownie po „Lot nad kukułczym gniazdem“. I niestety jest podobnie jak z sukienką ze studniówki, nijak nie da się już w nią wcisnąć, pomijając fakt, że wyszła zmody. „Lot“ to bardzo błyskotliwa książka, czas niczego w tym względzie nie zmienił. I wysłuchanie jej, w interpretacji Jana Peszka, nie było bynajmniej czasem straconym, jednak... obraz szpitala psychiatrycznego jako metafory opresyjnego świata jest już zgrany jak stara płyta. McMurphy nieodmiennie jest eksplozją energii i życia, Bromden nieodmiennie jest człowiekiem, który za wszelką cenę chce przeżyć i ta cena nie gra roli, Wielka Oddziałowa nieodmiennie symbolizuje opresyjne siły starające się trzymać wszystkich w ryzach. Świat jest czarno-biały. Dobrzy – źli. Nie dziwię się, że kiedy miałam 18 lat ta wizja świata mnie porywała.

pokaż więcej

 
2018-12-08 12:41:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Joyce Carol Oates to świetna pisarka, ale jej książki rzadko bywają przyjemne. Są niewygodne, zwykle dotykają czułych miejsc, trudnych, spychanych na margines uczuć, wytracają nas z naszej strefy komfortu. Dawkuję je sobie oszczędnie. Tak jest i w książce „O człowieku, który zgubił swój cień“. Tylko ktoś, kto nigdy nie czytał Oates mógł uwierzyć w to, że napisała romans, książkę o zakazanej... Joyce Carol Oates to świetna pisarka, ale jej książki rzadko bywają przyjemne. Są niewygodne, zwykle dotykają czułych miejsc, trudnych, spychanych na margines uczuć, wytracają nas z naszej strefy komfortu. Dawkuję je sobie oszczędnie. Tak jest i w książce „O człowieku, który zgubił swój cień“. Tylko ktoś, kto nigdy nie czytał Oates mógł uwierzyć w to, że napisała romans, książkę o zakazanej miłości „pani doktor do chorego na amnezję pacjenta“. O święta naiwności! Miłość to może jeden z nielicznych tematów, którego ta książka właśnie nie porusza. Relacja Margot Shape, neuropsycholożki, z objektem badanym, czyli Elihu Hoopsem, jest złożona i skomplikowana, rozgrywa się na wielu poziomach. Obiekt, a jednocześnie atrakcyjny i charyzmatyczny mężczyzna, EH cierpi na amnezję, część jego mózgu została zniszczona przez wyjątkowo agresywny wirus opryszczki. EH pamięta wszystko sprzed choroby, ale jego bieżąca pamięć obejmuje jedynie ostatnie 70 sekund. Każda z postaci, badany i badająca, niesie z sobą odmienne tematy, które splatają się w jeden wiodący temat książki, jakim jest tajemnica ludzkiego mózgu, jako organu, ale i czegoś, co niektórzy nazwaliby duszą. Kim jestem? Kim byłabym gdybym została pozbawiona pamięci? Sobą czy zbiorem chodzących i gadających komórek? Czy mózg jest nam niezbędny do życia? Czy to mózg jest tym czymś, co stanowi o naszej tożsamości? Oates w książce „O człowieku, który stracił cień“ porusza najbardziej skomplikowane i filozoficzne kwestie, których prawdopodobnie nie rozwiążą badania li tylko nad tajemnicami ludzkiego mózgu. Jednocześnie ważnym i aktualnym tematem jest tu dla mnie problem etyki w nauce. Styl Oates jest oschły i nie jest to bynajmniej zarzut, tylko stwierdzenie faktu. Dzięki temu stylowi jawi mi się ona jako laborantka tnąca ciało pacjenta na cienkie plasterki. Analiza. Opis. Wnioski. Im mniej ta proza jest emocjonalna tym większe jednak we mnie wzbudza emocje. Tym bardziej ufam i pisarce i jej postaciom. Struktura powieści jest na tyle skomplikowana, że książka stawia opór, jakby Autorka celowo zamontowała zwalniacze. Przynajmniej ja nie byłam w stanie czytać jej jednym ciągiem, przerywałam, odkładałam, musiałam przetrawić. Pewnie niejedna i niejeden z nas spotkał się z osobą z demencją lub Alzheimerem, dlatego tak bardzo przeraża nas ten temat. Joyce Carol Oates napisała przemyślaną, ważną i głęboką powieść, której ciężar tematyczny przeważa nad ciężarem gatunkowym, co stanowi rzadkość w naszym świecie, w którym zwykle cierpimy raczej na przerost formy nad treścią. W przypadku książki „O człowieku, ktory stracił cień“ jest dokładnie odwrotnie. Szczerze polecam!

pokaż więcej

 
2018-12-05 16:21:25
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
678 337 5777
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (43)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (87)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd