Kot, który jadał wełnę

Tłumaczenie: Robert Sudół
Cykl: Kot, który... (tom 2) | Seria: Dobry kryminał
Wydawnictwo: Elipsa
6,34 (345 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
23
7
109
6
108
5
64
4
8
3
10
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cat Who Ate Danish Modern
data wydania
ISBN
9788361226420
liczba stron
188
słowa kluczowe
kot, kryminał
język
polski

Jim Qwilleran nie jest zachwycony swoimi nowymi obowiązkami w redakcji gazety "Daily Fluxion". Wnętrzarstwo nigdy nie było jego specjalnością, więc dlaczego to akurat on musi prowadzić czasopismo poświęcone tej tematyce? Gdy tylko pierwszy numer magazynu trafia do czytelników, Qwilleran nieoczekiwanie znajduje się w samym środku afery kryminalnej - ekskluzywna rezydencja, o której napisał...

Jim Qwilleran nie jest zachwycony swoimi nowymi obowiązkami w redakcji gazety "Daily Fluxion". Wnętrzarstwo nigdy nie było jego specjalnością, więc dlaczego to akurat on musi prowadzić czasopismo poświęcone tej tematyce? Gdy tylko pierwszy numer magazynu trafia do czytelników, Qwilleran nieoczekiwanie znajduje się w samym środku afery kryminalnej - ekskluzywna rezydencja, o której napisał artykuł, zostaje okradziona, a jej właścicielka umiera w tajemniczych okolicznościach. Dziennikarz wszczyna prywatne śledztwo. Za pomocą słownika jego inteligentny kot syjamski o imieniu Koko naprowadza go na trop sprytnego przestępcy... Qwilleran - dziennikarz o zamiłowaniu do rozwiązywania zagadek kryminalnych. Koko - kot o niecodziennych zdolnościach i przenikliwej intuicji. I po raz pierwszy Yum Yum - urocza kotka uwielbiana przez swoich dwóch towarzyszy. Najwspanialsze i najbardziej nieprawdopodobne trio w dziejach kryminału.

 

źródło opisu: Elipsa, 2008

źródło okładki: Elipsa,2008

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (639)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 657

Kolejny '' koci '' kryminał , czy raczej '' obyczaj '' z wątkami kryminalnymi napisany przez Lilian Jackson Braun za mną . Tym razem Jim Qwilleran znany już z części pierwszej zostaje przydzielony do tworzenia pisma o wystroju wnętrz . Nie jest tym zachwycony ponieważ on dziennikarz śledczy zupełnie się nie zna na wystroju wnętrz , ale argumenty finansowe i możliwość awansu wpływają na Jima przekonująco . Oczywiście są morderstwa i kradzież pięknej kolekcji żadów i oczywiście jest też znany i niesamowity Koko który jada wełnę , są podejrzenia kierowane zupełnie na inną osobę niż właściwa , a to wszystko podlane sosem złożonym z doskonałej znajomości kocich zachowań i kociej psychiki i za to jedna gwiazdka dodatkowo . Przyznaję że Jim Qwilleran i jego kryminalne przygody stają się coraz ciekawsze . Aha , byłabym zapomniała , w tym tomie Koko zyskuje nową przyjaciółkę , z lekka zezowatą koteczkę o słodkim imieniu Yum Yum .

książek: 754

Miałam kilka książek z tej serii i je przeczytałam. Są raczej standardowe jeśli chodzi o kryminały - nie najgorsze, ale i nie wybitne. Jednak nawet fajnie się czyta, m.in. tą część.

Koko rządzi!

książek: 1466
PABLOPAN | 2012-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wciągnęła mnie ta seria, szkoda, że część numerów jest już nie do kupienia... Wyrwałem kilka egzemplarzy na wyprzedaży po parę groszy.

książek: 952
Xymena | 2011-07-06
Przeczytana: 05 lipca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przygodę z serią o "Kocie, który..." zaczęłam przypadkowo od tomu 2, ale w zasadzie nie szkodzi, ponieważ już wcześniej zapoznałam się z informacjami na temat całości.

Seria o kocie to rodzaj kryminału, który lubię - jakieś wydarzenie (w tej części będzie to akurat cały nawał nieszczęśliwych wydarzeń!) jest odskocznią od opisu codziennego życia Jima Qwillerana, dziennikarza, i jego nadzwyczaj uzdolnionego kota. Zastanawiać by się można było, co dla czego stanowi tło powieści: codzienność mężczyzny czy też zagadki, które wraz z kotem usiłują rozwikłać?

Qwilleran niespodziewanie zostaje naczelnym czasopisma wnętrzarskiego. Dla mnie, czyli architekta wnętrz, było to nawet interesujące - miałam kolejny dowód na to, że wnętrzami zazwyczaj zajmują się ludzie, którzy nie mają o tym bladego pojęcia! No pytam: jakim cudem gość, który do tej pory zajmował się dziennikarstwem śledczym, a następnie pisywał o sztuce, teraz nagle bez żadnego przygotowania miałby pisywać profesjonalne artykuły...

książek: 353
ina71 | 2018-09-02
Na półkach: Przyjaciele, Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2018

Kiedy jestem tak zmęczona, albo tak wściekła, że muzyka relaksacyjna, joga i wszystkie te rzeczy, które powinny uspokajać tylko mnie irytują, wtedy sięgam po książeczki Lilian Jackson Braun. Nie czytam ich dla trupów i śledztwa, przeczytałam je już tyle razy, że doskonale wiem kto, kogo, kiedy, jak i dlaczego zabił. Czytam dla kotów. Choć same historie kryminalne są takie sobie, to koty autorka opisała perfekcyjnie. Zakochałam się w Koko od jego pierwszego mruknięcia. Mówi się, że koty łagodzą obyczaje i uspokajają. I coś w tym jest.

Sama, z różnych względów, kota nie posiadam, ani nie jestem przez żadnego posiadana, kiedy jednak zaczynam czytać... Kątem oka widzę Koko przyczajonego na najwyższym meblu w domu i Yum Yum trącającą łapką pędy bluszczu, buczenie lodówki zmienia się w mruczenie kota, a koc przybiera fakturę kociej sierści. I nareszcie jestem spokojna i odprężona...

Dlatego całą serię zaliczam do książek - przyjaciół

książek: 976
Lidka | 2014-05-19
Przeczytana: 19 maja 2014

W drugim tomie przygód dziennikarza Jamesa Qwillerana i syjamskiego kota Koko oboje muszą zmierzyć się z branżą wnętrzarską. Architekci i dekoratorzy okażą się tak samo ciekawą i pełną tajemnic grupą społeczną jak przedstawieni w pierwszym tomie artyści sztuki współczesnej.
Autora ma duże zdolności obserwacji i wyczucie humoru sytuacyjnego oraz komizmu postaci. Potrafi sportretować z dowcipem różne środowiska, z ich wadami, zaletami i typowymi zachowaniami.
Książki z tej serii mają taki oldskulowy klimat, praca dziennikarza jest tam wciąż oparta na telefonach stacjonarnych i maszynie do pisania. Do tego sprawy kontaktów damsko-męskich są opisane z dużą powściągliwością. Za to dużo uwagi poświęcone jest opisowi kociego uroku.
Polecam jako odprężającą i rozweselającą literaturę.

książek: 69
Olivia99 | 2014-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2014

Świetny kryminał, niespodziewane zwroty akcji z małą nutką miłości. Dotąd niewyjaśnioną zagadką pozostaje kot. Wzbudza we mnie nieopisane emocje ponieważ jest niezwykle inteligentny. Zupełnie jakby rozumiał o czym mówi jego właściciel albo jeszcze lepiej... jakby rozumiał jego myśli, jakby rozumował tak jak on. Bardzo ciekawa książka i jak dotąd mój pierwszy kryminał. Na pewno przeczytam jeszce nie jedną książkę tego gatunku.

książek: 153
LadyBlackCat | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane

W tomie drugim Qwill nadal jest dziennikarzem w tej samej miejscowości, co poprzednio. Zaledwie jednak dowiedział się czegoś o sztuce, redaktor naczelny zlecił mu, aby zaczął zajmować się wnętrzarstwem. O tym temacie, podobnie jak wcześniej o sztuce, Qwill nie miał pojęcia. Tego typu zmiany również powodują, że cały cykl tak bardzo mi się podoba. Qwill nie zajmuje się niczym wyjątkowym, ale tym, co jest w zasięgu ręki każdego człowieka. Każdy gdzieś mieszka i nie chodzi o to, aby po lekturze książki, każdy stał się fanem magazynów wnętrzarskich. Ale zwrócenie chociażby odrobiny uwagi na tego typu sprawy z pewnością może podnieść komfort życia. To samo właściwie odnosi się do tomu pierwszego. Nie każdy interesuje się sztuką, Qwill też po epizodzie „krytyka sztuki” również nie stał się fascynatem malarstwa. Ale zainteresował się nim i jego życie stało się jeszcze barwniejsze, okazało się , że na wyciągniecie ręki są różne fascynujące rzeczy. Odnośnie wnętrzarstwa, przykładowo jeden...

książek: 1678
jabajbaj | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 03 lutego 2015

Nie czytam tej serii po kolei, więc drugą część przeczytałam mając już za sobą większość późniejszych tytułów. I w sumie fajnie to wyszło - coś na zasadzie powrotu do korzeni. I nawet muszę przyznać, że trochę żałuję iż autorka zdecydowała się na taką, a nie inną fabułę później, a przynajmniej, że zrobiła to tak wcześnie. Jakoś tak - oba "tła" są fajne, ale lepiej jakby w cyklu występowały tak po połowie. A może po prostu, po przeczytaniu historii z wcześniejszego okresu, poczułam coś w stylu nutki nostalgii i myśl, że Qwill mógłby czuć to samo przywiodła mnie właśnie do takich wniosków. Tak czy siak czytało mi się to świetnie - jak zawsze jeśli chodzi o ten cykl

książek: 692
Przeczytana: 2013 rok

Kao K'o-kung (dla przyjaciół Koko) jest mieszanką inteligencji, sprytu, uporu i indywidualizmu oraz odrobiny nonszalancji zamkniętą pod błyszczącym futerkiem kota syjamskiego. Nie chcąc zdradzać fabuły poszczególnych tomów napiszę tylko, że w wyniku pewnych wydarzeń zamieszkuje z dziennikarzem, głównym bohaterem serii (którego wąs rzekomo przyciąga kobiety) i za pomocą przeróżnych sposobów stara się naprowadzać go na właściwe tory toczącego się śledztwa lub niemal prowadzić go za rękę ku rozwiązaniu kolejnej kryminalnej zagadki. Dziennikarz Qwilleran rzecz jasna swój rozum ma i czasem do sensownych wniosków potrafi dojść również samodzielnie. Jednak przeważnie pierwsze skrzypce gra kot. Bo to kot manipulant.

Seria "Kot, który..." to lekkie, nieskomplikowane i niedługie kryminałki, w których akcja prosto i zwyczajnie toczy się od punktu startowego (trupa?) do rozwikłania zagadki i ukarania sprawcy. A czytelnik, podążając wzrokiem za kolejnymi linijkami tekstu, spokojnie i bez...

zobacz kolejne z 629 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd