Dewey. Wielki kot w małym mieście

Tłumaczenie: Maria Makuch
Wydawnictwo: Znak
6,65 (459 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
40
8
40
7
133
6
92
5
64
4
17
3
24
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dewey. The Small-Town Library Cat Who Touched the World
data wydania
ISBN
978-83-240-1012-7
liczba stron
280
słowa kluczowe
dewey, wielki, kot, w, małym, mieście
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
foolosophy

Opowieść o kocie Deweyu nie mogła zacząć się gorzej: w najzimniejszy dzień roku został wrzucony do metalowej skrzyni na książki Biblioteki Publicznej w Spencer w stanie Iowa. Nikt nie przypuszczał, że w chwili, gdy zaopiekuje się nim szefowa biblioteki Vicki Myron, odmieni się los całego zagrożonego kryzysem miasteczka. Dzięki urokowi, mądrości i idącym z nią w parze psotom Deweya niepozorna...

Opowieść o kocie Deweyu nie mogła zacząć się gorzej: w najzimniejszy dzień roku został wrzucony do metalowej skrzyni na książki Biblioteki Publicznej w Spencer w stanie Iowa. Nikt nie przypuszczał, że w chwili, gdy zaopiekuje się nim szefowa biblioteki Vicki Myron, odmieni się los całego zagrożonego kryzysem miasteczka. Dzięki urokowi, mądrości i idącym z nią w parze psotom Deweya niepozorna biblioteka staje się centrum Spencer, a jego mieszkańcy zaczynają wierzyć w swój dobry los.

Ta podnosząca na duchu historia to nie tylko dzieje niezwykłego kota, który podbił świat, ale też poruszająca historia podobnych nam ludzi i ich problemów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (934)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 966
Mollinka_90 | 2017-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2017

Niedawno zauważyłam, że dość często sięgam po książki, których bohaterami są dość niezwykłe zwierzęta. Jeśli mamy w życiu szczęście i zostaniemy obdarzeni silnym uczuciem przez czworonożnego przyjaciela, jego miłość może sprawić w naszym życiu wiele dobrego. Dać fajne uczucie, że jesteśmy komuś potrzebni, że mamy kim się opiekować, z kim spędzać czas i kogo kochać. Z czasem futrzak przestaje być tylko zwierzęciem, a staje się członkiem rodziny i gdy go zabraknie, przeżywamy swoistą żałobę. Chcemy uczcić jego pamięć, przeglądając fotografie, snując opowieści, a niektórzy z nas o swoich pupilach napisali wspaniałe książki, dając nadzieję milionom czytelników, że na każdego czeka taka niezwykła istota, wystarczy tylko się rozglądać, a czasem, jak w przypadku Deweya, trafia ona do nas zupełnie przypadkiem.

Dewey to kot wyjątkowy, bo biblioteczny. W maleńkim Spencer w stanie Iowa miejscowa biblioteka nie miała zbyt wiele do zaoferowania mieszkańcom, poza tym, co zwyczajowo robią...

książek: 1416
eduko7 | 2017-04-30
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Kolejna opowieść o bezinteresownej miłości, o sile przywiązania, tym razem o kocie Deweyu, który ocalony przez pracownice biblioteki w Spencer, podbił nie tylko ich serca, ale stał się jednym z najpopularniejszych kotów.
Ciekawe są opisy dotyczące jego oddziaływań terapeutycznych, można by rzez "niedyrektywnej terapii". Szkoda, iż Autorka za dużo uwagi poświęca wątkom pobocznym, np. historii miasta i jego okolic.

książek: 1138
AuroraBorealis | 2015-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Miauuuu to znaczy "Witaj" lub "Cześć" w moim kocim języku. Jeśli jeszcze się nie zorientowałeś drogi czytelniku, to jestem rudym, kudłatym kotem o imieniu Dewey, a raczej Dewey Czytaj-Więcej Książek, bo tak właśnie nazwała mnie Vicky Myron - autorka tejże książki i zarazem dyrektorka wraz z jej koleżankami z Biblioteki Publicznej w małym miasteczku Spencer w stanie Iowa.

Moja historia opisana przez Vicky rozpoczyna się w bardzo mroźny styczniowy poranek roku bodajże 1988, kiedy to zostałem odnaleziony w skrzynce na książkowe zwroty do biblioteki. A osobą, która pomogła mi pierwsza, była właśnie autorka mojej książki :). I tak zaczęły się moje rządy w bibliotece, w moim kocim domu, gdzie mieszkałem przez blisko 20 lat, moje pierwsze święta Bożego Narodzenia, spotkania z dziećmi, z których najbardziej uwielbiałem niepełnosprawną Crystal i wiele, wiele innych ciekawych wydarzeń, w których brałem czynny udział świetnie się przy tym bawiąc.

Muszę się Wam do czegoś przyznać: Vicky...

książek: 2041
skarbka78 | 2014-06-28
Przeczytana: 27 czerwca 2014

Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika kotów.
Książka ładnie wydana, zawiera kilka zdjęć małego przystojniaka, nie będę ukrywać, że zakochałam się w Nim od pierwszego wejrzenia.
Cudowna, ciepła, przepełniona mega ładunkiem emocjonalnym przepiękna opowieść o kocie Dewey'u. Historia oparta na faktach. Ogromnie wzrusza, gwarantowane wybuchy śmiechu, ale i ogromnego smutku. W pewnym momencie musiałam przerwać czytanie, gdyż ryczałam jak bóbr i nie byłam w stanie dokończyć dosłownie kilku ostatnich stron. Następnego dnia zebrałam się w sobie, ale znów nie obyło się bez paczki chusteczek...
Książkę odkładam na półkę moich ulubionych i z całego serca polecam.

książek: 175
Magdalena | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na pewno świetna książka dla miłośników koteczków wszelkiej maści. Czy zainteresuje kogoś kto uważa że "w końcu to tylko kot" - wątpię, pewnie nawet po nią nie sięgnie. Dla mnie wspaniała.

książek: 354
LifeOnMars | 2011-02-06
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 2009 rok

Deweya zakupiłam i przeczytałam krótko po śmierci mojego ukochanego kota, Harrego. Kupiłam ją w Krakowie i czytałam w PKSie do domu, do Częstochowy. Cały czas których ze współpodróżnych odwracało się zobaczyć, kto i dlaczego tak płacze... Cudowna książka.

książek: 551
MinnieFlav | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane, Angielski, Koteczki
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Kupiłam tę książkę w lumpeksie za 1zł, ponieważ była po angielsku i miała na okładce ślicznego futrzaka. Moje oczekiwania.. cóż miała być przyjemna, relaksująca, prosto napisana i o kocie. Faktycznie zaczyna się historią kota, jest przesłodka, wiadrami cukier się sypie, jest dobrze. Napisana jest prosto i mądrze, pełna historyjek i wniosków i miłości. Ostrzegam jednak, że jest tak przeraźliwie straszna, że jestem pewna, że prawdziwa. Walka z rakiem, przeżuty, operacje, chemie, radioterapie, słabość, bezsilność... Alkohol... Kryzys, bezrobocie... i inne. Przesłanie książki to wierzyć w siebie i że będzie dobrze. Ponieważ Dewey wierzył. Kiedy był maleńki, porzucony i zamarznięty prawie na śmierć, tak jak i my czasem jesteśmy. Przyniósł ludziom otuchę, odgonił złe myśli.

książek: 1693
Roman Dłużniewski | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak można nie pokochać książki, do której przeczytania zachęca nas taki śliczny kociaczek ?? Dla każdego.

książek: 3039
Barbara | 2010-07-14
Na półkach: Przeczytane, 000 - Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2010

Książka nie tylko dla miłośników kotów (choć ci na pewno będą z tej historii podwójnie zadowoleni).
Dewey był malutkim kociakiem, gdy ktoś wyrzucił go ze swojego życia. Zrobił to w dość okrutny sposób, bo w bardzo mroźny wieczór wrzucił go do skrytki na książki w miejscowej bibliotece. Kociak marznął całą noc, lecz rankiem nadszedł ratunek. Pracownicy biblioteki "zaadoptowali" malucha, a ten w niesamowity sposób odwdzięczał się za pomoc każdego dnia.
Książka opowiada nie tylko o codziennych przeżyciach rudego Dewey'a. Pokazuje nam także, jak zwyczajne przecież zwierzę może odmienić losy setek - jeśli nie tysięcy - mieszkańców. Mowa tu nie tylko o mieszkańcach niewielkiego Spencer w stanie Iowa, ale także o całych Stanach Zjednoczonych, a także i miłośnikach Dewey'a z całego świata.
Historia zdarzyła się naprawdę, przez co opowieść tą pochłania się migiem. Czas poświęcony tej lekturze nie jest czasem straconym. Wręcz przeciwnie.
Polecam!

książek: 1460
alex2586 | 2011-04-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Koty
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Aż łza mi się kręciła w oku podczas czytania. Jako, że sama posiadam kota to lubię czytać książki o tych zwierzakach. A ta konkretna pokazuje, że nie są one wcale takie złośliwe, wyrachowane i fałszywe jak mówi stereotyp. Można tu przeczytać jak kot potrafi być cierpliwy, jak potrafi pocieszać w nieszczęściu oraz bronić tych których kocha. A także mieć duży wpływ na życie ludzi którzy go przygarnęli. Bo książka nie jest tylko o kocie ale też o tych którzy go znaleźli i wychowali, o tych którzy go odwiedzali a także o takich którzy za nim nie przepadali. Czytając tą książkę poznaje się wiele osób, którym mały kotek znaleziony w skrzynce na książki zmienił życie. Na różne sposoby.

zobacz kolejne z 924 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd