Pierścienie Saturna

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,73 (168 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
35
8
48
7
33
6
21
5
10
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Ringe des Saturn
data wydania
ISBN
9788374145411
liczba stron
344
słowa kluczowe
literatura niemiecka
język
polski

Sierpień, miesiąc Saturna. Narrator, alter ego autora, przemierza wrzosowiska wschodniej Anglii, zwiedza opuszczone zamki, natrafia na niesłychane historie. Śledzi losy czaszki siedemnastowiecznego lekarza i myśliciela Thomasa Browne'a, domniemanego uczestnika uwiecznionej przez Rembrandta sekcji zwłok; opisuje szesnastowieczny nagrobek swojego imiennika... Ślady przeszłości kierują opowieść...

Sierpień, miesiąc Saturna. Narrator, alter ego autora, przemierza wrzosowiska wschodniej Anglii, zwiedza opuszczone zamki, natrafia na niesłychane historie. Śledzi losy czaszki siedemnastowiecznego lekarza i myśliciela Thomasa Browne'a, domniemanego uczestnika uwiecznionej przez Rembrandta sekcji zwłok; opisuje szesnastowieczny nagrobek swojego imiennika... Ślady przeszłości kierują opowieść także w odległe przestrzenie: Kongo, Hagę, Waterloo, lasy tropikalne, niemieckie miasta, jedwabny szlak. Świat "Pierścieni Saturna" zaludniają postaci historyczne, bohaterowie tekstów literackich, figury z obrazów; ludzie współcześni i ci sprzed wieków. Sebald uprawia duchową archeologię, wskrzesza zapomniane opowieści - i jego słowo trwa, na przekór czasowi, wbrew przemijaniu.

"Naprawdę wielkich pisarzy poznaje się podobno po jednym zdaniu. W.G. Sebald jest właśnie takim przypadkiem".
"Saarbrücker Zeitung"

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (660)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 280
Ariadna | 2013-11-03
Na półkach: Przeczytane

Zauważyłam, że wielu mężczyzn wchodzących w wiek tzw. średni odnajduje jakiś szlachetny rys swej osobowości i poleruje go odbywaniem samotnych podróży dokądś tam. Jeżeli dodatkowo taki mężczyzna w wieku tzw. średnim, potrafi posługiwać się piórem, zaczyna spisywać coś na kształt pamiętnika z samotnego podróżowania. Wówczas uszlachetnienie samotnych podróży jest już zupełne, bo uwiecznione na papierze.

Winfried Georg Sebald zrobił dokładnie tak samo jak inni jemu podobni - Stendhal, Herbert, czy Conrad. Pojeździł, pochodził i popisał. Książka Pierścienie Saturna, nie jest więc w historii literatury niczym wyjątkowym. Jej atutem jednak jest sprawne pióro autora i ciekawe dygresje na tematy różne, którym pisarz nie szczędził miejsca w swoich zapiskach.

W tym miejscu poświęcę kilka słów tłumaczeniu. Po pierwsze z niejasnych dla mnie powodów zmieniono, a raczej skrócono tytuł książki, który w oryginale brzmi Die Ringe des Saturn. Eine englishe Wallfahrt. Wewnątrz książki pojawia się...

książek: 993
koemata | 2013-03-09
Przeczytana: 22 marca 2013

Zostałem wciągnięty w dziwną podróż zafascynowany magicznym językiem użytym przez Łukasiewicz lub Sebalda.
Sprawdzam na mapach miejscowości i fakty, drukuję mapy, oglądam obrazy Ferdinanda Bola, ale już jestem w Orford.
Jedwabniki chyba są zmarnowanym marzeniem całych narodów.

książek: 302
Marta sans-H | 2016-08-18

Drugie w niedługim czasie spotkanie z Sebaldem, wcześniej widzieliśmy się u „Austerlitza”. Wypadło idealnie, w sierpniu. „Sierpień, miesiąc Saturna”, jak sam zresztą wskazuje. „Saturna” słychać w pomieszczeniu (kompozycja tria Nico Muhly'ego, Bryce'a Dessnera i Sufjana Stevensa dostępna na razie jedynie na tytubie kropka com). Na własnej skórze nietrudno odczuć, że „określone choroby duszy i ciała lubią legnąć się w nas właśnie pod znakiem Psiej Gwiazdy”. Przy okazji powracają również i minione sierpnie, podczas których uległo się rekomendacji Susan Sontag i niespełnionej lekturze „Światłości w ...
sierpniu”.

Niekiedy bardziej wskazane jest opisanie wszystkiego tego co wokół książki niż niej samej. Bo cóż powiedzieć można o tym w gruncie rzeczy wykładzie głoszonym przez niezwykle błyskotliwego, ale i niesłychanie dygresyjnego profesora, łowcę kuriozów; potrafiącego połączyć ze sobą to, co wydawałoby się najodleglejsze, cudownie przechodzącego od jednego do drugiego wątku. Każdy...

książek: 403
Weltschmerz | 2014-10-27
Przeczytana: 26 października 2014

Teraz, po przeczytania dwu książek tego niemieckiego literata z krwi i kości (pierwszą była “Czuję. Zawrót głowy”), którego drugim domem stało się wschodnie wybrzeże Anglii, ogłaszam wszem i wobec, iż w pełni zgadzam się w tymi apologetami Sebalda, którzy uświadczyli w nim noblistę. Niestety tragiczna śmierć w wypadku samochodowym położyła kres nadziejom na kolejne dzieła i noblowskie zaszczyty. Co zaskakujące – nawet zaglądając do polskiej Wikipedii – w naszym kraju ten pisarz, którego dzieła zostały przetłumaczone na przeszło trzydzieści języków, jest stosunkowo mało znany, choć od jego śmierci minęło trzynaście lat. A może właśnie dlatego? Nieznana jest mi bliżej sinusoida jego popularności na naszym rynku czytelniczym. Jednakże zerknąwszy na daty polskich wydań, to wróżę mu jeśli nie świetlaną przyszłość, to przynajmniej ugruntowaną pozycję na naszym rynku. A publikacje jego warto czytać; warto nimi obdarowywać osoby darzone przez nas sympatią, gdyż zawartość skrywająca się pod...

książek: 191
alak | 2013-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2010

podróż niemal magiczna po zakamarkach wspomnień

Podróże kształcą, formują charakter, myśli, uczucia, wypełniają monotonię życia. Taka jest właśnie książka W.G. Sebalda "Pierścienie Saturna...". Autor przenosi Czytelnika nie tylko w przestrzeni ale także w czasie, opowiadając historie prawie już zapomniane, barwnie opisując miejsca i ludzi współtworzących przeszłość. Wspaniałe opisy bez wymuszonych upiększeń niemal namacalnie pozwalają wyobraźni wędrować po zakamarkach architektury Somerleyton, wyposażenia wnętrz Moat Farm, zadbanych ogrodach Ditchingham Park lub opuszczonym i zapadłym mieście Dunwich. Autor pisze o tych i wielu innych miejscach w taki sposób, jakby właśnie przechodził obok, obserwował i wspominał lub czytał właśnie fragmenty listów, artykułów, rozmawiał z ludźmi, którzy mieszkają w pobliżu. Narracja wprowadza nas w ten niepowtarzalny klimat złudnego uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach, zmieniających się obrazach miejsc i ludzi, niczym w kalejdoskopie.

książek: 200
Mateusz | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane

Arcydzieło. Geniusz. Poezja.

Doskonałości nie sposób opisać. "Pierścienie Saturna" to kamień graniczny ludzkiego umysłu, rozum nie jest już w stanie wznieść się wyżej ponad to, co zapisane na kartach tego dzieła. Kartach, które zdają się być "stronicami jedynej prawdziwej księgi, jakiej nawet w przybliżeniu dorównać nie mogą wszystkie nasze dzieła pisane i malowane".

książek: 3822
Anna | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, WB 3
Przeczytana: 2009 rok

Książka, która w kilka godzin nauczyła mnie więcej niż kilkadziesiąt lat wcześniejszych doświadczeń. Od chwili spotkania z Sebaldem przyglądam się uważnie wszystkim detalom otaczającego mnie świata. Zauważam jak bardzo to świeże spojrzenie ułatwia dostrzegać powiązania geografii, historii, sztuki w zdawałoby się zwyczajnych rzeczach, budynkach, nierównościach terenu o które dosłownie "potykamy się" każdego dnia. Z ciekawostek jest w "Pierścieniach Saturna" wątek Conradowski arcyciekawy.Popis erudycji znajdziemy w pozostałych książkach autora, po które sięgnęłam natychmiast.

książek: 967
Mateusz R | 2013-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2013

Podróż przez czas życia jednostki, której wciąż mało. Przeto sięga po byty już przebrzmiałe, po historie fascynujące, lecz stale ze smutną konkluzją o przemijaniu. Refleksyjna opowieść dla wszystkich tych, którzy nie godzą się na pędzącą codzienność. Bogactwo historii, ludzi, emocji, które są wciąż takie same, chociaż odgrywane stale przez nowe pokolenia ludzkich aktorów.

książek: 3042
Dariusz Karbowiak | 2011-04-17
Przeczytana: 03 stycznia 2011

Spacery po wybrzeżu i wspomnienia miejsc wszystko razem tworzy fascynujące opowiadania. Warta uwagi

książek: 171
kolumban | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

Jak to dobrze, że nie mieliśmy kolonii. Chyba nie potrafilibyśmy udźwignąć tej grozy.
Niesamowity jest ten opis upadku postkolonialnego świata. I ostatni ludzie, którzy wegetują zszywając, budując i uprawiając coś bezużytecznego.
"... przyszłość rzeczywista jest tylko w formie naszych obecnych obaw i nadziei, przeszłość tylko jako wspomnienie."

zobacz kolejne z 650 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Susan Sontag

Życie jest tak ekscytujące i intensywne – wciąż trzeba się naginać i próbować wykroczyć poza siebie. Jak rzadko kto Susan Sontag wiedziała, o czym mówi, gdy wyraziła się w ten sposób w wywiadzie udzielonym Jonathanowi Cottowi.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd