Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malina

Tłumaczenie: Sławomir Błaut
Wydawnictwo: a5
7,42 (153 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
18
8
35
7
35
6
19
5
7
4
5
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Malina
data wydania
ISBN
9788361298281
liczba stron
326
język
polski
dodała
Ines

Inne wydania

Malina” to pierwsza i jedyna ukończona powieść wybitnej austriackiej poetki i nowelistki, zmarłej tragicznie w roku 1973 w wieku lat 47, to książka o miłości. To jedna z najważniejszych powieści XX wieku. Chociaż rzecz dzieje się w latach sześćdziesiątych XX wieku, tłem akcji jest Wiedeń, a bohaterką współczesna wyrafinowana intelektualistka – dramat uczuć opisany mistrzowskim piórem Ingeborg...

Malina” to pierwsza i jedyna ukończona powieść wybitnej austriackiej poetki i nowelistki, zmarłej tragicznie w roku 1973 w wieku lat 47, to książka o miłości.
To jedna z najważniejszych powieści XX wieku.
Chociaż rzecz dzieje się w latach sześćdziesiątych XX wieku, tłem akcji jest Wiedeń, a bohaterką współczesna wyrafinowana intelektualistka – dramat uczuć opisany mistrzowskim piórem Ingeborg Bachmann mógłby się rozgrywać w każdej epoce i w każdym miejscu na ziemi.
„Malina” wydana 17 marca 1971 roku, po raz pierwszy ukazała się po polsku w 1975 roku nakładem Czytelnika. Odporny na działanie czasu przekład Sławomira Błauta wznawia po czterdziestu latach od niemieckojęzycznej premiery Wydawnictwo a5.

 

źródło opisu: Wydawnictwo a5, 2011

źródło okładki: http://wydawnictwoa5.prekursor.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (588)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2048
Tania | 2014-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2014

PSYCHICZNE SAMOBICZOWANIE

Ingeborg Bachmann funduje totalną w swoich rozmiarach, kosztowną emocjonalnie, analizę psychiki swojej bohaterce - kobiecie na wskroś zawiedzionej. Mamy podstawy by przypuszczać, że jest ona jej alter ego, a więc... funduje ją samej sobie…

Z pozoru normalne relacje z mężczyznami cechuje ogromna doza niespełnienia, wyczekiwania, cichego narastającego rozgoryczenia. Błacha codzienność, opisy prozaicznych czynności dają świadectwo olbrzymiego nieprzystosowania, niezgody na otaczający świat, niekiedy braku łączności z rzeczywistością.

"Ponieważ ktoś mnie zabił, ponieważ ktoś ciągle chciał mnie zabić, zaczęłam potem zabijać kogoś w myślach, to znaczy: nie w myślach, to było coś innego, z myślami nigdy nie da się dużo zrobić, wyszło potem inaczej, nawet to przełamałam, nic już nie robię w myślach."

Strumień myśli, strumień słów, obrazy rozdartej duszy, jawy i wyobrażeń, rzadziej marzeń. Świat widziany przez czarne szkła rzeczywistości rozdartej na kiedyś i...

książek: 1885
Słowianka | 2012-03-06
Przeczytana: 06 marca 2012

REQUIEM DLA NADZIEI
Nie sposób czytać „Maliny” w oderwaniu od życiorysu Ingeborg Bachmann, jest to bardzo osobista książka, będąca swoistym hołdem złożonym dla Paula Celana, poety pochodzenia rumuńsko-żydowskiego, będącego przez 20 lat kochankiem pisarki.
Klamrą spinającą powieść są dwa wydarzenia: 20 kwietnia 1970 Paul Celan popełnił samobójstwo rzucając się z mostu do Sekwany, trzy lata później 17.10.1973 Ingeborg w swoim rzymskim apartamencie świadomie lub w wyniku nieszczęśliwego wypadku dokonała aktu samospalenia.
Proroczo brzmią słowa książki: „Przez szaleństwo mojego ojca spłonęłam i umarłam” oraz „Moje życie dobiegło końca, bo on w czasie transportu utonął w rzece, on był moim życiem. Kochałam go bardziej od mojego życia”
„Malina” jest krzykiem rozpaczy kobiety rozpostartej pomiędzy traumą z dzieciństwa, utożsamianą z postacią despotycznego ojca, używający przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej a walką o równowagę psychiczną, budowaną na chwiejnym emocjonalnym...

książek: 3440
Grażyna | 2012-11-06
Na półkach: Przeczytane

Nie jest to łatwa lektura, trzeba trochę do niej dojrzeć....wielokrotnie po kilka razy wracałam do jakieś jej części, nie wiem czy odczytałam ją prawidłowo, przed czytaniem warto zajrzeć do życiorysu autorki, wiele ułatwi.

książek: 1114
Mimetyczka | 2012-01-19
Na półkach: Przeczytane, 2012, 2013
Przeczytana: 08 stycznia 2012

Lektura "Maliny" jest niebezpieczna, intensywna, niepohamowana. Machiny jej języka wciągają nas w trybiki, wykrzywiają, miażdżą, niszczą.
Wpadamy w to neurotyczno-terapeutyczne wyznanie głównej bohaterki-alter ego samej Bachmann.
Jest ona rozpięta między dwóch mężczyzn: Malinę i Iwana. Z czasem pojawia się ten t r z e c i-ojciec. Niepodważalne znaczenie ma tutaj życie samej pisarki. Malina- być może miłość Ingeborg do poety pochodzenia żydowskiego-Paula Celana, który uciekł z rumuńskich obozów pracy, Iwan to być może Max Frish- partner Bachmann, ten trzeci to ojciec należący do NSDAP. Być może Malina to rozdwojenie samej Bachmann, Iwan byłby Celanem.
Jakkolwiek jest, życie bohaterki naznaczone jest męską obecnością, a tam gdzie miłość jest najsilniejsza, kobieta traci własną tożsamość.
Słowa jak stygmaty, próba ucieczki i odnalezienia swojego j a, które rozpuściło się, rozpłynęło, zostało przytłoczone.

Bachmann traktuje pisanie jak drogę do samopoznania, terapii, uzdrowienia....

książek: 854
kasiulik | 2011-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2011

Niezwykła książka do niespiesznej lektury, ze względu na niedopowiedzenia i poetycki język zakładające również grę z czytelnikiem. Najciekawsze jest tu odsłanianie świadomości zakochanej kobiety i związane z nim, z jednej strony, intuicyjne i emocjonalne, a z drugiej intelektualne "tłumaczenie" przez nią świata. Kluczowa jest ta autoanaliza bohaterki, która przygląda się swojemu "ja" z zewnątrz, eksperymentuje z różnymi rodzajami autonarracji, ogniskuje wewnętrzne sprzeczności we frapujących dialogach z Maliną- enigmatyczną figurą powieści, jak przypuszczam, wydzieloną z siebie jedną z osobowości, animusem(?). Mistrzowskie są w tej powieści dialogi- przemyślnie skontruowane i magnetyzujące, podobnie jak surrealistyczne opisy snów narratorki, w których zmaga się z widmem opresyjnego ojca. Książka może zrazić miłośników popularnie rozumianej prozy,gdyż nie ma tu wartkiej akcji, a raczej próby badania i definiowania siebie w duchu pewnej "poetyckiej psychologii". Szczerze polecam.

książek: 271
Andrzej Akowacz | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 23 grudnia 2013

Wspaniała, na wskroś kobieca książka. To jak zaglądanie komuś w duszę. Historia kobiety, zakochanej kobiety jej oczyma. Wciąż się zastanawia i analizuje. Samą siebie, wydarzenia i otaczający ją świat. Rozdarta miedzy dwóch mężczyzn, choć jak wszystko w tej książce trochę nierealnych. Malina to jeden z nich, bardziej jak marzenie niż jak rzeczywistość. Jest jeszcze trzeci jej ojciec, ta opowieść jest jak sen o nim. Jest straszna i zatrważająca. Ta powieść jest jak poezja pisana prozą. Autorka opowiada o swoim życiu wewnętrznym, o miłości. Zapowiada też swój koniec. Przepiękne słowa i zdania, przepiękne pisanie. Czytając, słyszy się niemalże muzykę tych słów. To myśli biegnące wprost z serca nie z głowy.

książek: 1041
Iriss | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane, EBOOK, 2014

Podobno o miłości. Jeden wielki chaos . Umordowałam się czytając . Może kiedyś do niej wrócę za parę lat .

książek: 102
Marek Krzystek | 2015-05-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2015

Uwielbiam do trzeciej potęgi. Poetycki obraz zmagań z drugą osobowością, przejmujący tym że namalowany delikatnym pędzlem, nie wyłożony ze szczegółami, tutaj musimy sami się wysilić, pisarka nie podała nam przepisu, postawiła przed nami pachnące danie i każe samemu zgadywać składniki. Wniosek nasuwa się niby sam, że Malina i narratorka to dwie osoby w jednej, czyli schizofrenia, ale czy takie dwie osoby nie tkwią w każdym? Autorka znalazła w sobie męski odpowiednik i wydobyła ze swojej podwójnej bohaterki to co najpiękniejsze, Żeby nie było wątpliwości, książka nie dotyczy problemów androginicznych, rzecz jest o umyśle narratorki pustoszonym przez miłość.
Książkę należy czytać sposobem: dwie strony w przód, potem powrót do zaznaczonych fragmentów, i to po tygodniu, miesiącu, roku itd. Zdecydowanie książka na zawsze a nie do wypożyczenia z biblioteki.

książek: 1117
Kinga | 2014-08-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

niebanalna.

Nie znajdziemy tu spójnej narracji, raczej doszukujemy się tu czystej formy języka, gdzie słowa nabierają zupełnie nowego znaczenia. Przepełniona emocjami powieść ukazuje burzliwe losy kobiety, która szukając oparcia w mężczyznach, oddaje się miłości, porzucając tym samym własne ,,ja” dla wyidealizowania własnego wizerunku. Intrygujący obraz wielorakości kobiecego wnętrza.

książek: 43
Magdalena | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2014

Kiedy Paul Celan pisał w wierszu "Corona" (Mak i pamięć, 1952), że "stoimy objęci w oknie, przyglądają się nam z ulicy:/już czas, żeby się dowiedzieli!" i "już czas, żeby nadszedł czas" nie podejrzewał, że jego miłosne wyznanie zostanie bez trudu przyćmione przez Wyznanie Miłości Ingeborg Bachmann - "Malinę". Jej powieść, która w ciąg zdań wplata pseudo-cytaty z Celana, nie pozostawia cienia wątpliwości co do jednakiej tożsamości bohatera książki oraz poety. Czy może jednak ta książka zainteresować kogokolwiek innego oprócz badaczy niemieckiej poezji XX wieku?
Proszę się nie obawiać, ale usiąść w "bujaku" i otworzyć niewielką białą książeczkę. "Malina" to bowiem nie tylko portret związku-trójkąta, w którym uczucia dzielą się pomiędzy narratorką,Ivanem oraz Maliną, ale ponadczasowa opowieść o sile kobiecej miłości.
Z racji formalnej roli, jaką spełnia, to narratorka jest centralnym punktem powieści. Przez jej - niezwykle subiektywny - filtr emocjonalny poznajemy rzeczywistość...

zobacz kolejne z 578 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Oczywiście jak słusznie się domyśliliście, nasz cykl nie zmienia nazwy na „Nie czytamy w weekend” - to był żart primaprilisowy, Niespodziewane przyszła do nas wiosna - więc ciężko jest usiedzieć w domu, na szczęście zawsze do plecaka/ torebki można wrzucić książkę lub kindla i ruszyć poczytać na łonie natury - do czego Was gorąca zachęcamy. Zobaczcie, co będziemy ze sobą dźwigać w ten weekend.


więcej
14 par pisarzy na 14 lutego

Powszechnie uważa się, że pisarze to samotnicy. Zbyt egoistyczni, by wytrwać w związku lub zbyt aspołeczni, by w ogóle w relację z drugą osobą wejść. Jeśli już znajdują parę, najczęściej ich związek ma burzliwy przebieg i kończy się w dramatycznych okolicznościach. Prawda jednak jak zawsze leży gdzieś pośrodku. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd