Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piter

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,97 (1526 ocen i 151 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
133
8
322
7
400
6
350
5
124
4
45
3
32
2
7
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Питер
data wydania
ISBN
9788361428466
liczba stron
596
język
polski
dodała
Oliwia

Dawniej: Piotrogród, Leningrad; dziś: Sankt Petersburg, Petersburg lub po prostu Piter. W mieście nad Newą, podobnie jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu, czyli w metrze. …my wszyscy już umarliśmy. Tom Waits rozbrzmiewający w martwej ciszy opuszczonej kafejki. Mokry petersburski blues w deszczową noc newskiego...

Dawniej: Piotrogród, Leningrad; dziś: Sankt Petersburg, Petersburg lub po prostu Piter. W mieście nad Newą, podobnie jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu, czyli w metrze.


…my wszyscy już umarliśmy. Tom Waits rozbrzmiewający w martwej ciszy opuszczonej kafejki. Mokry petersburski blues w deszczową noc newskiego prospektu… Biała grubościenna filiżanka na masywnym spodku. Czarna skorupa wewnątrz.


Ochrypły, straszny głos Waitsa brzmi Iwanowi w uszach. W martwej ciszy trzaskają milirentgeny, promieniowanie gamma przechodzi przez cienkie ściany. Echo. Iwan stoi na ulicy i słucha radioaktywnego bluesa. W ręku trzyma strzelbę z dwiema lufami…


Iwanowi Mierkułowowi, diggerowi z Wasilieostrowskiej, przygotowania do ślubu przerywa wybuch wojny z Chodnikami, na których padło podejrzenie kradzieży agregatu prądotwórczego. Lokalne starcie wkrótce przerodzi się w coś o wiele poważniejszego. Kto okaże się prawdziwym sojusznikiem, a kto zdrajcą? W obronie zasad i własnej stacji Iwan będzie musiał podjąć nierówną walkę.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/book/index/49/Piter.html

źródło okładki: http://www.insignis.pl/book/index/49/Piter.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Wojna nigdy się nie zmienia

Czy świat wykreowany na kartach powieści jednego autora musi być zamknięty dla innych pisarzy? Patrząc na to, co dzieje się z inicjatywy Dmitrija Głuchowskiego - autora kultowego już w pewnych kręgach „Metra 2033” - nie musi. Bynajmniej!

Uniwersum Metro 2033 to projekt wspomnianego już rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego, autora dwóch bestsellerowych powieści - Metro 2033 i 2034 - osadzonych w niedalekiej przyszłości w świecie po przejściu wojny atomowej - a dokładniej w tunelach moskiewskiego metra, jednej z ostatnich postapokaliptycznych enklaw ludzkości. Projekt ten polega na udostępnieniu innym autorom świata wykreowanego w wyżej wymienionych powieściach, aby mogli osadzać w nim stworzone przez siebie historie i bohaterów - takie opowieści wydawane są w ramach jednego wspólnego cyklu - Uniwersum Metro 2033. W chwili obecnej w Rosji seria liczy niemal 20 tomów i ciągle rośnie. Projekt wyszedł już nawet poza granice kraju i doczekał się także jednego tomu napisanego przez brytyjskiego autora, a ostatnio nawet i jednego Włocha. Wydawnictwo Insignis postanowiło przybliżyć nam tę ciekawą inicjatywę i wydało niedawno jeden z tomów serii w naszym rodzimym języku - padło na książkę pod tytułem „Piter” autorstwa Szymuna Wroczka.

Akcja „Pitera” rozgrywa się w spustoszonym wojną Sankt Petersburgu, przez mieszkańców nazywanym właśnie Piterem. Uściślając: większość akcji dzieje się pod samym Petersburgiem, w odciętych od świata zewnętrznego podziemnych liniach metra, bo...

Czy świat wykreowany na kartach powieści jednego autora musi być zamknięty dla innych pisarzy? Patrząc na to, co dzieje się z inicjatywy Dmitrija Głuchowskiego - autora kultowego już w pewnych kręgach „Metra 2033” - nie musi. Bynajmniej!

Uniwersum Metro 2033 to projekt wspomnianego już rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego, autora dwóch bestsellerowych powieści - Metro 2033 i 2034 - osadzonych w niedalekiej przyszłości w świecie po przejściu wojny atomowej - a dokładniej w tunelach moskiewskiego metra, jednej z ostatnich postapokaliptycznych enklaw ludzkości. Projekt ten polega na udostępnieniu innym autorom świata wykreowanego w wyżej wymienionych powieściach, aby mogli osadzać w nim stworzone przez siebie historie i bohaterów - takie opowieści wydawane są w ramach jednego wspólnego cyklu - Uniwersum Metro 2033. W chwili obecnej w Rosji seria liczy niemal 20 tomów i ciągle rośnie. Projekt wyszedł już nawet poza granice kraju i doczekał się także jednego tomu napisanego przez brytyjskiego autora, a ostatnio nawet i jednego Włocha. Wydawnictwo Insignis postanowiło przybliżyć nam tę ciekawą inicjatywę i wydało niedawno jeden z tomów serii w naszym rodzimym języku - padło na książkę pod tytułem „Piter” autorstwa Szymuna Wroczka.

Akcja „Pitera” rozgrywa się w spustoszonym wojną Sankt Petersburgu, przez mieszkańców nazywanym właśnie Piterem. Uściślając: większość akcji dzieje się pod samym Petersburgiem, w odciętych od świata zewnętrznego podziemnych liniach metra, bo tam właśnie przetrwała część populacji miasta, ukrywając się przed atomową zagładą. Głównym bohaterem jest młody mężczyzna, mieszkaniec stacji Wasilieostrowska, Iwan Mierkułow.

Iwan jest diggerem, jednym z najlepszych w swoim fachu, czyli swego rodzaju komandosem wyćwiczonym do walki z niebezpieczeństwami czyhającymi na powierzchni, którego głównym zadaniem jest odzyskiwanie stamtąd wszystkiego, co może pomóc ludziom żyjącym w metrze. Iwan przygotowuje się do ślubu, marzy o tym, by zakończyć burzliwe życie diggera i osiąść na swej domowej stacji piastując ważne stanowisko. Niestety, szybko okazuje się, że nic z tego nie będzie mu prędko dane. Ktoś bowiem wykrada z Wasilieostrowskiej dieslowski agregat zapewniający stacji oświetlenie i szansę przeżycia, a w konsekwencji tego wydarzenia wybucha wojna pomiędzy kilkoma stacjami, w której Iwan odgrywa ważną rolę - nie do końca zgodnie z własną wolą.

Sprawy zaczynają układać się nie tak, jak powinny, a losy Iwana plączą się w zawrotnym tempie. Iwan musi wszystko naprostować, jednak aby to zrobić będzie musiał wykorzystać wszystkie swe umiejętności i odbyć pewną niezbyt przyjemną podróż.

Porównując „Pitera” do „Metra 2033” Głuchowskiego, mam wrażenie, że pana Wroczka śmiało można nazwać uczniem, który przerósł mistrza. Pod względem fabularnym „Piter” jest znacznie bardziej dopracowany od „Metra 2033”, które było miejscami trochę nijakie. Tutaj nie ma chwili wytchnienia, ciężko wskazać jakiś wyraźnie słabszy fragment, a całość powieści trzyma równy poziom, dzięki czemu czytanie jej jest niezwykle przyjemne. Autor serwuje nam także świetnie zarysowanych bohaterów - zarówno Iwana, jak i jego towarzyszy niedoli, którzy są wiarygodni i trudno ich nie polubić. Do tego całość pisana jest bardzo żywym językiem, miejscami wręcz nieliterackim, często sprowadzonym do krótkich komunikatów, zamiast przynudzania z niepotrzebnymi opisami. Odrobinę tylko irytuje niekiedy zbyt swobodne dobieranie czasów w narracji - nieraz na przestrzeni kilku zdań narrator potrafi kilkukrotnie przejść z czasu przeszłego na teraźniejszy i na odwrót, przez co czytelnik może być lekko skonfundowany. Nie wiem czy to "zasługa" tłumacza czy samego autora, nie dane mi było bowiem poznać języka rosyjskiego. Nawet jeśli to zabieg tłumacza, to i tak nie mogę odmówić mu słów uznania - Paweł Podmiotko wykonał kawał dobrej roboty. „Pitera” czyta się szybko i sprawnie - o ile oczywiście lubi się takie klimaty. Osobiście (jako wieloletni maniak gier z serii Fallout ;)) kupuję dzieło pana Wroczka w całości.

Polecam gorąco i mam nadzieję, że wydawnictwo Insignis uraczy nas w niedalekiej przyszłości także kolejnymi tomami z Uniwersum Metro 2033 po polsku.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2881)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 153
A_R_O | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Czy "Piter" dorównał "Metrze 2033"?

Jednym słowem - nie. Książkę Glukhovskiego uważam wręcz za ideał. Stała się ona jedną z moich ulubionych książek
"Piter" porównując z "Metro 2033" wypadł dużo słabiej, mimo to jest pozycją dobrą. Dużym plusem powieści jest to, że dzieje się w nowym miejscu - Petersburgu. Strasznie podobało mi się kilka postaci w książce m.in Uber, Mandela i Profesor. Z kolei minusem jest to, że można się pogubić w prowadzeniu fabuły przez autora. Książkę przeczytałem na dwa razy. Tzn pierwsze 200/300 stron czytałem ze znużeniem. Autor nie porywał treścią tak jak było to było w przypadku "Metra 2033". Po pewnym czasie wróciłem do tej książki i aż do samego końca - czytało mi się ją o niebo lepiej. Książkę warto polecić, jednak należy ją przeczytać po zapoznaniu się z Metro 2033 i 2034.
Polecam

Moja ocena 6/10

książek: 861

Adnotacja: Książka przeczytana, opinia nie zmieniona. Pozdrawiam!

Żeby nie skłamać. Obecnie jestem na stronie… 95 i nie czekając do końca musiałam zacząć pisać wszystko, co mi w niej zgrzyta. Nie zrozumcie mnie źle. Nie uważam, że ta książka jest beznadziejna, bo to byłoby pewnego rodzaju przekłamanie.
Uważam po prostu, że nie jest książką. Czy może inaczej. Styl i sposób prowadzenia narracji przez autora zdradza, że z książkami dotąd miał do czynienia raczej na półce. Wprawdzie widziałam, że publikował jakieś opowiadania (wujek google), ale to niczego nie usprawiedliwia.
Niczego.
Jeśli książka się poprawi – zaznaczę to. Jeśli nie… Cóż. Najpewniej skończy rzucona w kąt. Warto też na przód zaznaczyć, że jestem miłośniczką Metra 2033. Klimatu jaki stworzył, opowiedzianej historii, wykreowanych postaci, fragmentaryczności książki, niedomówień i całego systemu życia, wypełniającego podziemne tunele Moskwy. Piter… Cóż. Nie oddaje dobrze klimatu oryginału, chociaż się stara. Próbuje...

książek: 1592
Krzysztof Baliński | 2016-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2016

„Piter” Szymuna Wroczka, to ponoć pierwsza książka zainspirowana twórczością Dmitrija Głuchowskiego, potem te wszystkie książki weszły w skład serii „Uniwersum Metro 2033”. Pytanie jest jedno czy jest sens czytania kolejnych książek z tej serii chociaż wiadomo co będzie, wałkowany opis metra lub innych podziemi w realiach epoki postapokaliptycznej, czyli rzeczywistego końca historii jakiej znamy? Moja odpowiedź jest twierdząca skoro czytam i chcę czytać kolejne książki z tej serii. Zgadza się, że wszyscy autorzy trzymają się standardów literackich przez samego Głuchowskiego wyznaczonymi, jednak jest coś jeszcze każdy z autorów ma coś do powiedzenia, dodaje coś od siebie, co sprawia, że tworzy się z tego naprawdę pełnoprawne uniwersum. No i poza tym każdy pisarz jest sobą i kreuje swoje koncepcje po swojemu dodać trzeba, że to jest projekt międzynarodowy, w tym nasi Robert J. Szmidt i Paweł Majka swoje trzy grosze dorzucili, u pierwszego pisarza to jest Wrocław, a u drugiego...

książek: 384
RYAN | 2012-04-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2012

No i masz ci los. Interes się kręci. Najpierw otrzymujemy bezczelnie wydane 'Metro 2034', które próbuje grubością naśladować poprzednika, aby dało się je sprzedać po tej samej cenie. Teraz z kolei otrzymujemy książkę autorstwa Szymuna Wroczka (który, sądząc po krótkim researchu w internetach, nie napisał nic innego godnego uwagi), będącą oficjalnym fanfikiem, także objętościowo ustępującym oryginałowi, chociaż nie tak bardzo jak M2034.

Cena? Taka jak pierwowzoru Głuchowskiego...

Boli mnie to o tyle, że 'Metro 2033' było książką ponadprzeciętną. Prawdziwym konkretem - solidnie napisanym, oryginalnym, z mocną fabułą... Książką, która naprawdę sprawiała wrażenie przemyślanej w każdym calu.

'Piter' z kolei jest przeciętnym czytadłem. Z kart powieści często bije nam po oczach zieloność autora. Opisów jest niewiele i nie działają pobudzająco na wyobraźnie. Bohaterów z kolei jest nadmiar, przy czym często, pomimo istotności dla fabuły, występują jedynie epizodycznie i trudno się z nimi...

książek: 444
PiotrG | 2012-03-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2012

Dziwią mnie zachwyty i komentarze w stylu "lepsza od Metro". W którym miejscu? Ja wiem, że to rzecz subiektywna, ale fabuła jest płytka, wręcz nudna. Wątki poboczne pourywane, albo kompletnie nic nie wnoszące. Tak jakby wypełniacz objętości. O zakończeniu nie wspomnę - w Metro 2033 wywołało opad szczęki, a w Piter co najwyżej uśmiech politowania.
Nie była to zła książka, ale zdecydowanie nie zapadnie mi w pamięci.

książek: 756
Bartłomiej | 2012-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 02 lutego 2012

Mam za sobą lekturę doskonałego "Metro 2033" i kontynuacji-"Metro2034".
Jako wielkiego fana klimatów postapo, Fallouta i naszych wschodnich sąsiadów- uniwersum rosyjskiego metra wciągnęło mnie bez reszty.
Gdy dowiedziałem się o wydaniu nowej pozycji o zmaganiach ocalałych po Katastrofie, popędziłem biegiem do księgarni i zakupiłem.

Pitera-Szymuna Wroczka.

Po lekturze stwierdzam jedno-bliski oryginału,momentami chyba nawet lepszy:)
Klaustrofobia,tunele metra,barwne stacje z jeszcze barwniejszymi mieszkańcami,mutanty,zaparowane szkła masek pgaz,charakterystyczny klekot AK-47, wyprawa na powierzchnię i przede wszystkim wola przeżycia.Świetna historia ,której nie mam zamiaru zdradzać.Akcja od początku do końca.Bohaterowie z krwi i kości-nie ma dobrych nie ma złych-wszyscy są po prostu ludźmi-z ich przywarami,błędami.
Obowiązkowa pozycja dla wszystkich wielbicieli postapokalipsy,fallouta,stalkera.
Dla wszystkich kochających ciasnotę tuneli metra i lubiących usypiać przy pikaniu...

książek: 224
Dżejkob | 2011-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Piter" - pierwsza książka z cyklu uniwersum Metro 2033 wydana w Polsce. W projekt zaangażowany jest sam Dmitry Glukhowsky. Rezultat jest... zaskakujący.

Tym, którzy wahają się przed kupnem tej pozycji powiem kupujcie, bo warto. Na prawdę warto. Książka Szymuna Wroczka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Inny autor, ale ten sam klimat, który jest ogromnym atutem. Styl różni się od tego, do czego przyzwyczaił nas Glukhowsky. Mniej tu opisów, Wroczek skupia się na akcji. Nie jest to wada, ale trzeba się przyzwyczaić. Może się wydawać, że akcja rozkręca się powoli, ale gdy nabierze tępa, to wierzcie mi nie sposób będzie was oderwać od książki. Jeśli dorzucimy do tego nieszablonowe postaci i zaskakujące zwroty akcji otrzymamy to, czym "Piter" właśnie jest.

Zdecydowanie lepsza pozycja od Metra 2034, ustępuje jednak Metru 2033. Trudno prześcignąć oryginał, jednak uważam, że "Piter" niemal mu dorównuje. Świetna książka zarówno dla fanów postapokaliptycznego klimatu, jak i laików w tym...

książek: 225
DonSzabla | 2012-07-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2012, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2012

"Piter" to jedna z lepszych książek jakie czytałem.
Jako wielki fan Głuchowskiego przyznaję że historia Iwana wciągnęła mnie do ostatniej strony. Mamy tutaj zdecydowanie więcej akcji niż w Metro 2033 co szczególnie przypadło mi do gustu. Fabuła jest spójna, nasycona emocjami i nagłymi zwrotami akcji. Bardzo zżyłem się z kompanami Iwana. W mało której książce tak przeżywałem losy głównego bohatera. To wielki plus "Pitera".
Jestem pozytywnie zaskoczony tym jak autor oddał klimat końca świata. Czuć apokalipsę na każdym kroku. W metrze i na powierzchni (rozdziały na "zewnątrz" to mistrzostwo świata). Tego właśnie oczekiwałem.
Ostatnie strony książki pochłonąłem za jednym razem.
Polecam wszystkim!

książek: 679
Karolina | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2012, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Kolejna książka w ramach zapoczątkowanego przez Gluchowskiego Uniwersum Metro. W zasadzie pierwsza nie napisana przez samego Gluchowskiego. I co? I nico. Bez większych wrażeń. O ile 'Metro 2033' i 'Metro 2034' miały klimat (choć bardzo odmienny od siebie), to tutaj go zbytnio nie poczułam. Niby wszystko jak być powinno: metro po zagładzie nuklearnej, nieliczni żywi stłoczeni w klaustrofobicznych podziemiach, które nauczyli się nazywać domem. Jako, że człowiek człowiekowi wilkiem, nie brakuje problemów: wojna, zdrada, handel, miłość, przyjaźń, nadzieja etc.

Fabuła książki przypomina raczej grę planszową. Iwan przechodzi od jednej akcji do następnej, i do następnej. Nie ma jakoś szczególnie zasygnalizowanego początku, ani końca. Widać, że Wroczek szykuje się do kontynuacji. Niektóre historie nie dopowiedziane do końca nie pozostawiają jednak miejsca na refleksje, ale właśnie na kontynuację.

Jako 'uczeń' Gluchowskiego autor chyba chciał stworzyć bliską więź między czytelnikiem a...

książek: 329
Hubert | 2014-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Nie dałem rady. Chyba najgorsza książka, jaką spotkałem od dobrych kilku lat - pomimo tego, że pierwszy rozdział wygląda dość obiecująco. Ale potem było coraz gorzej i gorzej i jakoś tak na 1/3 czy połowie książki po prostu wysiadłem. Leży tutaj wszystko, absolutnie wszystko.

Styl - okropny. Narracja - chaotyczna, można się pogubić i to pomimo tego, że akcja jest ogólnie jednowątkowa. Opisy - brak. Klimat - tworzony przez moją lampkę nocną i bulgotanie kaloryfera, bo innego nie uświadczyłem. Postacie - nudne i nieodróżnialne - tyle, że są, przestałem się nimi przejmować po jakimś czasie, podobnie jak akcją i stworzonym światem który jest tak głupi, że zasługuje tylko na wyśmianie (sekta wegan okupująca pół linii i terroryzująca mieszkańców... LISTOŚCI!)

Absolutna strata czasu. Jeżeli podobało wam się Metro 2033, groza poruszania się po tunelach, klimat tajemnicy, bajarskie opowieści mieszkańców metra o duchach i upiorach... zapomnijcie. Tu nie ma nic, jest tylko wszechobecna...

zobacz kolejne z 2871 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd