Balcar 
Absolwent historii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Wielbiciel muzyki poważnej oraz poezji śpiewanej. Człowiek pogranicza.
26 lat, mężczyzna, Cieszyn, status: Czytelnik, dodał: 12 książek, ostatnio widziany 4 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-22 18:58:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Ilion/Olimp (tom 1)

Ahh, ależ ten Dan Simmons jest znakomity! Po świetnym "Terrorze" postanowiłem się zabrać za "Ilion". Od razu zaznaczam, że cholernie się obawiałem tej książki. Fanem fantastyki nie jestem, nie czytam takich pozycji, więc do "Ilionu" pochodziłem z pewną ostrożnością, a nawet sceptycyzmem. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo książka jest cholernie wciągająca i jest w stanie zadowolić... Ahh, ależ ten Dan Simmons jest znakomity! Po świetnym "Terrorze" postanowiłem się zabrać za "Ilion". Od razu zaznaczam, że cholernie się obawiałem tej książki. Fanem fantastyki nie jestem, nie czytam takich pozycji, więc do "Ilionu" pochodziłem z pewną ostrożnością, a nawet sceptycyzmem. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo książka jest cholernie wciągająca i jest w stanie zadowolić szerokie rzesze ludzi.
Książka składa się z trzech różnych opowieści. W pierwszej z nich poznajemy Thomasa Hockenberry'ego, znawcę "Iliady" z przełomu dwudziestego i dwudziestego pierwszego stulecia, który trafia pod Troję. Tam, na polecenie Bogów obserwuje zmagania Achajów i Trojańczyków, a wszystko to konfrontuje z homeryckim tekstem "Iliady" biorąc jednocześnie udział w igraszkach mieszkańców Olimpu. Drugi wątek dzieje się w czymś na kształt postapokaliptycznego świata, w którym żyją ludzie nie znający swojej przeszłości ani historii. Grupa osób podróżuje przez świat i poszukuje odpowiedzi na pytania, co stało się z dawnymi mieszkańcami planety. Trzecia opowieść mówi o organizmach biochemicznych z Jowisza. W pewnym momencie wysyłają oni ekspedycję na Marsa, aby zbadać tajemnicze kwantowe zakłócenia, które mogą doprowadzić do kosmicznej katastrofy.
Świetne jest to w jaki sposób Simmons bawi się różnymi stylami i jak miesza gatunki literackie. W zasadzie mamy tutaj elementy powieści historycznej, fantastyki, a nawet horroru(dawno nie poczułem stresu przy czytaniu jakiejś książki). Jest tu wszystko czego dusza zapragnie. Starożytna Grecja, bezkres kosmosu, podróż przez opuszczoną Ziemię, są Bogowie, ludzie, roboty, Marsjanie czy hologramy. W powieści pojawia się kilka kapitalnych motywów. Oparcie fabuły na "Iliadzie" i interpretacja jej na sposób "fantastyczny" jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę, która zniesmaczy chyba tylko historycznych ortodoksów. Stwory z Jowisza dyskutujące o sonetach Szekspira i twórczości Marcela Prousta czy inspirowanie się szekspirowską "Burzą" jest kolejnym zabiegiem, który mam nadzieję nie tylko mnie urzekł. Jestem pozytywnie zaskoczony "Ilionem", Simmons powoli pnie się w górę w osobistej klasyfikacji ulubionych pisarzy.
Parę dni odpoczynku i zabieram się za drugą część cyklu - "Olimp".

pokaż więcej

 
2019-01-18 22:53:48
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Na razie mi się podoba, więc jestem dobrej myśli ; )

więcej...
 
2019-01-18 16:03:13
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Rok 2019 rokiem eksperymentów, więc weekend fantastyczny:
Ilion Ilion

więcej...
 
2019-01-17 15:27:39
Ma nowego znajomego: _Queen_Catherine_
 
2019-01-16 05:57:36
Ma nowego znajomego: Jacek
 
2019-01-15 18:25:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Każdy archiwista kojarzy Filipa II Augusta, dlatego, że w 1194 roku w bitwie pod Freteval utracił swoje archiwa na rzecz Ryszarda Lwie Serce. Doprowadziło to do utworzenia stałych depozytów i od tego momentu, dokumenty miały być przechowywane w Paryżu. Król jest kojarzony z tą kompromitacją, ale Jim Bradbury pokazuje, że Filip II August był kompetentnym władcą i przyczynił się do rozwoju... Każdy archiwista kojarzy Filipa II Augusta, dlatego, że w 1194 roku w bitwie pod Freteval utracił swoje archiwa na rzecz Ryszarda Lwie Serce. Doprowadziło to do utworzenia stałych depozytów i od tego momentu, dokumenty miały być przechowywane w Paryżu. Król jest kojarzony z tą kompromitacją, ale Jim Bradbury pokazuje, że Filip II August był kompetentnym władcą i przyczynił się do rozwoju Francji. Król Filip przegrał swą batalię o pamięć historyczną. Bardziej kojarzone są takie postacie jak królowie Anglii - Ryszard Lwie Serce i Jan bez Ziemi czy papież Innocenty III związany z wyprawami krzyżowymi. Okazuje się, że całkiem niesłusznie.
Autor rozpoczyna swoją książkę od pokazania dziedzictwa Filipa II i ukazuje panowanie poprzedników - Ludwika VI i Ludwika VII oraz skomplikowaną sytuację polityczną na ziemiach francuskich związanych z Imperium Andegaweńskim. Kolejne rozdziały koncentrują się już na samym Filipie, początkach jego panowania, małżeństwach, wyprawie krzyżowej czy zwycięskiej wojnie z Ryszardem Lwie Serce. Kulminacyjnym punktem panowania była oczywiście bitwa pod Bouvines, w której Filip pokonał cesarza Rzeszy Ottona IV wraz ze wspierającymi go Flamandami i Anglikami. Bradbury nie gloryfikuje króla. Stara się go ukazać jako przyzwoitego władcę i kompetentnego dowódcę. Nie pomija również ciemnych stron jego panowania takich jak kwestia wypędzenia żydów czy drugie małżeństwo z Ingeborgą Duńską, która była przetrzymywania w klasztorze. Ponadto, Bradbury opisuje jak kształtowała się władza królewska we Francji, jak wyglądały kwestie administracyjne za panowania Filipa II czy relacje z papiestwem i kościołem francuskim.
Książka zwiera dwie tablice genealogiczne, pięć map oraz indeks.

pokaż więcej

 
2019-01-11 20:30:20
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Tym razem weekend historyczny:
Filip II August. Król Francji 1180-1223 Filip II August. Król Francji 1180-1223

więcej...
 
2019-01-10 17:06:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Tomy III i IV powieści dzieją się już podczas słynnego roku 1812 związanego z wyprawą Napoleona na Rosję, poza epilogiem, który przedstawia nam dalsze losy bohaterów. Części te wydają mi się słabsze od dwóch poprzedniczek. Przede wszystkim Tołstoj zaczyna filozofować, pokazuje on czytelnikowi swój pogląd na historię, na Napoleona czy cara Aleksandra I. Autor tak jakby uciekał od swoich... Tomy III i IV powieści dzieją się już podczas słynnego roku 1812 związanego z wyprawą Napoleona na Rosję, poza epilogiem, który przedstawia nam dalsze losy bohaterów. Części te wydają mi się słabsze od dwóch poprzedniczek. Przede wszystkim Tołstoj zaczyna filozofować, pokazuje on czytelnikowi swój pogląd na historię, na Napoleona czy cara Aleksandra I. Autor tak jakby uciekał od swoich bohaterów, punkt ciężkości w fabule przesunął się w kierunku hrabiego Bezuchowa, który staje się główną postacią powieści. Widać też spore różnice chociażby w opisach batalistycznych. Tołstoj był bardzo mocno krytykowany przez weteranów za swój opis bitwy pod Borodino. Literacko trudno się do czegoś przyczepić (w końcu to powieść, a nie książka historyczna), natomiast jest to jednak mitologia. Przedstawienie bitwy jako biegu historii, gdzie główne postacie są tylko marionetkami losu nie do końca przypadło mi do gustu. Dowódcy to ciamajdy, którzy nie panują nad polem bitwy poddając się przeznaczeniu, w którym górą musiał być Kutuzow. Weterani narzekali, że Tołstoj całkowicie pominął czynnik ludzki, odmalował "obraz bez aktorów". Mi do gustu bardziej przypadł opis bitwy pod Austerlitz czy Schongraben znany z pierwszych dwóch tomów. Książka jest świetna, ale wydaje mi się również trochę przeciągnięta i niedokończona, tak jakby Tołstojowi trochę brakło już pomysłu.

pokaż więcej

 
2019-01-08 07:11:31

Zapomniany świat Sumerów Zapomniany świat Sumerów
oj, czytało się na studiach te starsze klasyki o Sumerach, miło wspominam książkę, tak jak Historia zaczyna się w Sumerze Historia zaczyna się w Sumerze
Miłej podróży do świata Sumerów!

więcej...
 
2019-01-06 18:12:04
Ma nowego znajomego: Anezka
 
2019-01-06 10:13:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Akcja powieści rozgrywa się w czasach epoki napoleońskiej, pierwsze dwa tomy dotyczą lat 1805-1812. Dzielą się one na części pokojowe i wojenne. Z jednej strony mamy kampanię 1805 roku, gdzie punktem kulminacyjnym była bitwa pod Austerlitz, opisana zresztą przez Tołstoja w książce, z drugiej akcja rozgrywa się po pokoju w Tylży, gdzie autor kontrastuje z czasami wojennymi. Powieść jest... Akcja powieści rozgrywa się w czasach epoki napoleońskiej, pierwsze dwa tomy dotyczą lat 1805-1812. Dzielą się one na części pokojowe i wojenne. Z jednej strony mamy kampanię 1805 roku, gdzie punktem kulminacyjnym była bitwa pod Austerlitz, opisana zresztą przez Tołstoja w książce, z drugiej akcja rozgrywa się po pokoju w Tylży, gdzie autor kontrastuje z czasami wojennymi. Powieść jest monumentalna. Czytelnik wchodzi w świat rosyjskiej arystokracji, pełen balów, intryg, romansów, generalicji tworzącej kółka towarzyskie, która dysputowała przy alkoholu na temat aktualnej sytuacji politycznej czy reform dotyczących kraju.
Nikogo pewnie nie zaskoczę, jak napiszę, że bardziej mi się podobają te części wojenne. Tołstoj opisuje kampanię oczami kilku żołnierzy. Książę Bołkoński jest adiutantem Kutuzowa, Borys Drubecki służy w gwardii, Rostow znajduje się w Pawłogradzkim Pułku Huzarów. Do tego dochodzą postacie drugoplanowe jak artylerzysta Tuszyn czy znajomi Rostowa z pułku jak Denisow. Tołstoj opisuje więc starcia pod Schongraben czy Austerlitz z perspektywy kilku bohaterów, którzy znajdują się w różnych częściach pola bitwy, a czasami nawet ich losy się przeplatają.
Powieść jest też dosyć typowa dla rosyjskiej literatury, jeśli ktoś czytał chociażby jakąś inną powieść Tołstoja, to pewnie wie o czymś mówię. Nie da się tutaj uniknąć pewnej sztampowości. Musimy oczywiście mieć "zbędnych ludzi", czyli bohaterów - arystokratów zagubionych w świecie, którzy wpadają na pomysł uwolnienia chłopów, budowy szpitali i szkół, ale raczej spotykają się z niezrozumieniem ich idei. Ciekawy jest również obrzęd przyjęcia Bezuchowa do loży masońskiej i cała filozofia związana z masonerią. Hrabia szuka moralnej drogi odrodzenia, co trochę przypomina mi księcia Niechludowa ze "Zmartwychwstania".
Same postacie są dosyć ciekawie zbudowane, bardzo lubię księcia Bołkońskiego, który poszukuje swojego "Tulonu" czy hrabię Bezuchowa, który wraca z Francji przesiąknięty szacunkiem do Napoleona i staje w opozycji do rosyjskich krytyków cesarza. Oczywiście, muszą się trafiać denerwujące postacie w stylu słodkich idiotek jak Natalia Rostowa.
W każdym razie powieść jest rewelacyjna i zaraz zabieram się za kolejne dwa tomy.
Aha, no i przy okazji komuś należy się solidna bura. Tłumaczenie ma ponad 70 lat i dalej nikt się nie zorientował, że Berno to jednak nie jest Brno, a nazwisko polskiego bohatera spod Austerlitz jest zapisywane błędnie, bo nazywał się Przybyszewski, a nie Przebyszewski.

pokaż więcej

 
2019-01-06 08:34:56
Ma nowego znajomego: anja27
 
2019-01-05 09:01:39
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Łącznie około 1600 stron ; )

więcej...
 
2019-01-04 17:30:04
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Początek roku ambitny w moim wykonaniu:
Wojna i pokój. Tom I i II Wojna i pokój. Tom I i II
Wojna i pokój. Tom III i IV Wojna i pokój. Tom III i IV

więcej...
 
2019-01-03 22:17:32
Wypowiedział się w dyskusji: Zimowe zapowiedzi wydawnicze

Morderstwo w hotelu Kattowitz Morderstwo w hotelu Kattowitz

Prawie się udławiłem jak przeczytałem tytuł. Moja dziewczyna pracowała w hostelu o takiej nazwie.

więcej...
 
Moja biblioteczka
300 240 5555
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (76)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd