Odeszli w 2024 roku. Wspominamy zmarłych ludzi świata literatury
Pożegnaliśmy ich wielu. Zbyt wielu. Zachowując w pamięci ich dorobek, przypominamy zmarłych twórców i twórczynie literackiego świata, którzy odeszli w 2024 roku.

Ponieważ podobne teksty publikujemy zwyczajowo w listopadzie, trzeba mi wspomnieć artystę zmarłego w ostatnich miesiącach 2023 roku. Mowa o Pawle Huellem. Autor słynnego „Weisera Dawidka” zmarł 27 listopada 2023 roku.
Całe życie związany był z Gdańskiem. Pracował między innymi jako dyrektor Ośrodka Gdańskiego Telewizji Polskiej, był kierownikiem literackim Teatru Miejskiego w Gdyni, wykładał na tamtejszych uczelniach. Działał też w NSZZ „Solidarność”.
To swojej małej ojczyźnie poświęcił też swoją debiutancką – i najpopularniejszą do dziś – książkę. W „Weiserze Dawidku” zawarł dziecięce spojrzenie na miasto, w którym dorastał.
Powieść okrzyknięto najważniejszym debiutem dekady, a autora wyróżniono Nagrodą Kościelskich.
Pisał nie tylko książki prozatorskie – sięgał również po opowiadania i poezję, pisał dla teatru. Był autorem takich publikacji, jak: „Opowiadania na czas przeprowadzki” (1991), „Pierwsza miłość i inne opowiadania" (1996; ta pozycja przyniosła mu nominację do Nagrody Nike), „Inne historie” (1999), „Mercedes-Benz. Z listów do Hrabala” (2001), „Byłem samotny i szczęśliwy” (2002), „Castorp” (2004), „Ostatnia Wieczerza” (2007, również nominowana do Nike), „Opowieści chłodnego morza” (2008), „Śpiewaj ogrody” (2014), „Ulica świętego Ducha i inne historie” (2016) czy niedawny zbiór opowiadań „Talita” (2020).

W listopadzie odszedł też Ryszard Engelking, wybitny tłumacz, wielki znawca i popularyzator literatury francuskiej.
Czytelnicy zapamiętają go przede wszystkim z arcydzielnych przekładów dzieł Gustave’a Flauberta, Charles’a Baudelaire’a czy Gérarda de Nervala. Zmarły w wieku 88 lat Engelking tłumaczył też Auguste’a de Villiers de L’Isle-Adama czy Nicolasa Restifa de la Bretonne.
Kariera tłumaczeniowa Ryszarda Engelkinga obfitowała w sukcesy. Otrzymał m.in. nagrody „Literatury na Świecie” za przekłady poezji (1993) i prozy (2005). Nominowany (wspólnie z Tomaszem Swobodą) do Nagrody Literackiej Gdynia 2014 w kategorii przekład na język polski za „Śnienie i życie Nervala”. Nagrodę tę otrzymał w 2017 roku za przekład „Szkoły uczuć” Gustave’a Flauberta.
Był także cenionym matematykiem. W 1961 roku uzyskał w Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk stopień naukowy doktora nauk matematycznych. Dekadę później został profesorem nauk matematycznych.

W pierwszych dniach tego roku pożegnaliśmy Briana Lumleya. Autor kultowego cyklu „Nekroskop” zmarł 2 stycznia.
Urodzony w 1937 roku angielski pisarz znany był przede wszystkim jako twórca horrorów i literatury grozy. Jego twórczość łączy w sobie elementy horroru, science fiction i fantasy, a charakterystycznymi tematami jego prac są wampiryzm oraz paranormalne moce. Zainspirowany twórczością H.P. Lovecrafta, Lumley stworzył również liczne opowiadania osadzone w uniwersum mitologii Cthulhu, rozszerzając ten świat o własne wizje i przerażające istoty.
Cykl „Nekroskop” odniósł międzynarodowy sukces i zyskał status kultowego wśród fanów literatury grozy, przyczyniając się do uznania go za jednego z klasyków współczesnego horroru.

Tego samego dnia zmarł Christopher Priest, brytyjski twórca literatury science fiction, znany z wyjątkowych powieści o tematyce iluzji, pamięci, percepcji oraz zacierania się granic między rzeczywistością a fantazją.
Priest zyskał światowe uznanie dzięki powieści „Prestiż” (1995), która stała się inspiracją dla filmu o tym samym tytule w reżyserii Christophera Nolana. Historia rywalizacji dwóch iluzjonistów w epoce wiktoriańskiej, pełna narracyjnych twistów i zagadkowych, nieoczywistych wątków, doskonale oddaje styl Priesta, w którym wieloznaczność i psychologiczna głębia odgrywały kluczową rolę.
Wśród innych ważnych dzieł Priesta znajdziemy między innymi „Odwrócony świat”, „Rozłąkę” czy „Człowieka z sąsiedztwa”. Jego utwory były wielokrotnie nagradzane. Był czterokrotnym laureatem prestiżowej nagrody British Science Fiction Association, przyznawanej dla najlepszej powieści science fiction.

6 stycznia na froncie zginął ukraiński poeta Maksym Krywcow. Do wojska wstąpił w 2014 roku, po pierwszej fali rosyjskiej agresji na Ukrainę. W kolejnych latach pracował w Ośrodku Rehabilitacji i Adaptacji Kombatantów. Na front wrócił w 2022 roku.
Jak poinformowała Osvitoria, ukraińska organizacja pozarządowa, Maksym Krywcow służył ze swoim kotem, któremu poświęcił jeden ze swoich wierszy. Zginęli razem.
Jego przełożone na polski wiersze znajdziemy w antologii poezji ukraińskiej „Końca świata nie będzie”.
Ostatni tekst Krywcowa – który nie doczekał się tytułu – powstał 5 stycznia, dzień przed śmiercią poety.
Moja głowa toczy się od zarośli do zarośli
jak przetoczypole
lub piłka
moje ręce oderwane
wyrosną fiołkami na wiosnę
moje nogi
rozwłóczą psy oraz koty
moja krew
pofarbuje świat na nowy czerwony
Pantone ludzka krew
moje kości
wciągnie ziemia
i utworzą szkielet
mój przestrzelony automat
zardzewieje
biedaczek
moje rzeczy na zmianę i sprzęt
przekażą nowym rekrutom
żeby już szybciej była wiosna
żeby wreszcie
zakwitnąć
fiołkami

2 lutego pożegnaliśmy Mariana Pilota, pisarza uważanego za jednego z najważniejszych przedstawicieli tak zwanego nurtu chłopskiego w prozie polskiej.
Pilot był określany przez krytykę jako pisarz wybitny (a nawet: jeden z najwybitniejszych pisarzy w polskiej literaturze współczesnej), lecz – ze szkodą dla tejże literatury – szersza publiczność zepchnęła go nieco na ubocze. Choć obecny na literackiej scenie przez kilkadziesiąt lat, był zapomniany.
Podkreślano, że Pilot miał wyczulony słuch językowy. Dzięki zabawie słowotwórstwem czy gwarą był porównywany między innymi do Gombrowicza i Joyce’a. W swoich książkach łączył tematykę plebejską z wyrafinowaną formą.
W 2011 roku za powieść „Pióropusz” dostał Nagrodę Literacką Nike. Jak podkreślono w laudacji, od samego debiutu (tom opowiadań „Panny szczerbate” z 1962 roku) konsekwentnie trzymał się nurtu chłopskiego. „A przecież na studiach wstydzi się swojej wiejskości. Tej »ciemnoty, głupoty, gnoju i gnojówki, beznadziejnej biedy i beznadziejnej roboty«. Czuje odrazę i obrzydzenie do miejsca, z którego uciekał”.
Opublikował 24 książki – powieści, zbiory opowiadań, eseje. Za drugą, „Sień” (1966), otrzymał Nagrodę Literacką im. Stanisława Piętaka. Ostatnie dzieła Pilota wydał krakowski Ha!art.

25 lutego po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Jerzy Jarzębski, jeden z najwybitniejszych badaczy literatury polskiej XX i XXI wieku. Miał 76 lat.
Głównym obszarem badań Jerzego Jarzębskiego były dzieła najwybitniejszych polskich pisarzy nowoczesnych: Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza i Stanisława Lema (każdemu z tych autorów poświęcił kilka książek).
Od 1997 roku zasiadał w zarządzie Polskiego PEN Clubu. Opublikował szereg cenionych książek i esejów literackich, m.in.: „Gra w Gombrowicza” (1982), „Powieść jako autokreacja” (1984), „W Polsce czyli wszędzie. Studia o polskiej prozie współczesnej” (1992), „Pożegnanie z emigracją. O powojennej prozie polskiej” (1998), „Schulz” (2000), „Wszechświat Lema” (2002), „Schulzowskie miejsca i znaki” (2016) i „Miasta, rzeczy, przestrzenie” (2017).
Był jednym z pierwszych badaczy, którzy dostrzegli znaczenie debiutów m.in. Pawła Huellego, Olgi Tokarczuk i Andrzeja Stasiuka.

W wieku 85 lat zmarł Tomasz Łubieński, prozaik, poeta, dramaturg, eseista, tłumacz i wieloletni redaktor naczelny miesięcznika „Nowe Książki”.
Do jego najwybitniejszych dokonań twórczych zalicza się opublikowany w 1978 roku i potem wielokrotnie wznawiany tom szkiców o polskich powstaniach – „Bić się czy nie bić?”. Zarówno czytelnicy, jak i krytycy cenią ponadto książkę „Norwid wraca do Paryża”. Wszystkie te trzy tytuły w roku 1996 pisarz opublikował w jednym tomie.
Łubieński pozostawił po sobie również imponujący dorobek dramatopisarski, w tym debiutancki „Dialog” czy kolejne: „Zegary”, „Koczowisko”, „Ćwiczenia z aniołem”, „Śmierć komandora”.
Ceniony był również jako eseista i prozaik. Pierwszy zbiór opowiadań, „Ćwiczenia”, wydał w 1962 roku. Był autorem powieści „Pod skórą” czy „Turnus”. Ze znakomitym odbiorem czytelników spotkała się również choćby wydana w 1999 roku książka „M jak Mickiewicz”.

16 marca zmarł Ernest Bryll – wybitny poeta, dramatopisarz i prozaik. Był autorem prawie 40 tomów poezji, m.in. „Wigilii wariata”, „Autoportretu z bykiem” czy „Sztuki stosowanej”.
Choć, jak wspomniałem, Bryll uważany był za poetę wybitnego, sam podkreślał, że zawsze czuł się niepewny swoich poetyckich zdolności. – Właściwie całe życie tej poezji w sobie nie byłem pewien – mówił po otrzymaniu nagrody Pan Cogito w radiowej Trójce.
– Do dzisiaj działam w filmie jako oceniacz scenariuszy i script doctor, czyli taki, który pomaga przy poprawkach, działałem w telewizji, w teatrze, w zespołach filmowych, byłem nawet ambasadorem w Irlandii – wymienia. – Wszystko właściwie po to, aby robić coś innego, a nie skupiać się na pisaniu wierszy.
Choć nie było to jego zamiarem, Bryll stał się autorem tekstów kilku popularnych piosenek. Za najbardziej znaną należy uznać „Psalm stojących w kolejce”, który zyskał nowe życie dzięki wykonaniu Krystyny Prońko. Jego utwory śpiewali także choćby Stan Borys, Jerzy Połomski, Maryla Rodowicz czy Halina Frąckowiak.
Był jednak przede wszystkim cenionym poetą. Zadebiutował w 1958 r. utworem „Wigilie wariata”. Oprócz blisko 40 tomów wierszy był również autorem często wystawianych dramatów: „Rzecz listopadowa”, „Kurdesz” i „Wieczernik”. Napisał też oratorium „Kolęda-Nocka” oraz teksty do widowisk „Po górach, po chmurach” i „Na szkle malowane”.
Zmarł w wieku 89 lat.

W pierwszych dniach kwietnia zmarła Maryse Condé, jedna z najwybitniejszych pisarek francuskojęzycznych pochodzących z Karaibów, nazywana wielką damą literatury frankofońskiej. Była laureatką alternatywnego Nobla.
Powieści Condé eksplorują kwestie rasowe, płciowe i kulturowe. Jej dzieła śledzą relacje między ludami Afryki a diasporą, zwłaszcza Karaibów. Charakterystyczne dla jej twórczości są też wątki feministyczne. Podejmowała tematykę historycznej tożsamości czarnoskórych kobiet z Karaibów.
W 2018 roku otrzymała alternatywnego Nobla – nagrodę ustanowioną po rezygnacji z ogłoszenia Literackiej Nagrody Nobla.
Po polsku ukazały się tylko trzy książki Condé. W 2007 roku W.A.B. wydało powieść „Ja, Tituba, czarownica z Salem”. Osiem lat później, nakładem Biura Promocji Uniwersytetu Warszawskiego, ukazało się zaś „Gdy zadrżą fetysze Segu”. W roku 2024 „Ewangelię Nowego Świata” opublikowało Wydawnictwo Literackie.

Zbigniew Mikołejko, filozof, historyk religii, eseista i poeta zmarł w połowie kwietnia w wieku 72 lat. Był autorem ponad 1000 publikacji naukowych. Wiele z nich wydanych zostało w językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, portugalskim, rosyjskim, ukraińskim i włoskim.
Urodził się 24 lipca 1951 roku w Lidzbarku Warmińskim. „Nic tak nas nie określa jak dzieciństwo. Cała reszta to tylko przypis”, mówił w jednym z wywiadów.
Wśród jego najważniejszych książek można wymienić takie tytuły jak „Katolicka filozofia kultury w Polsce w epoce modernizmu” (1987), „Elementy filozofii” (siedem wydań, 1998–2008), „Śmierć i tekst. Sytuacja ostateczna w perspektywie słowa” (2001, przekład ukraiński – 2014), „Żywoty świętych poprawione” (2001, 2004, 2011), „We władzy wisielca”, t. 1–2 (2012–2014), a także „Żywoty świętych poprawione ponownie” (2017), „Między zbawieniem a Smoleńskiem. Studia i szkice o katolicyzmie polskim ostatnich lat” (2018), „Prowincje ciemności. Eseje przygodne” (2018) i poemat „Kwintet” (2019).
W 2013 r. ukazał się przeprowadzony przez Dorotę Kowalską wywiad rzeka z Ernestem Bryllem pt. „Jak błądzić skutecznie”. Instytut Mikołowski, w którym debiutował jako poeta, wydał trzy tomy jego wierszy – „Gorzkie żale” (2017), „Heilsberg, to miasto” (2018) oraz „Teraz i zawsze” (2022).

30 kwietnia pożegnaliśmy Paula Austera. Autor między innymi słynnej „Trylogii nowojorskiej”, zmarł „z powodu komplikacji wynikłych z raka płuc”.
„Wysoce wystylizowana, dziwacznie absurdalna postmodernistyczna fikcja, w której narratorzy rzadko są inni niż niewiarygodni, a podstawa fabuły nieustannie się zmienia” – tak o pisaniu Austera mówiła Joyce Carol Oates.
Prawdziwym motorem napędowym jego pisarskiej kariery była wydawana w latach 1985–1986 „Trylogia nowojorska”, na którą składają się utwory: „Miasto ze szkła”, „Duchy”, „Zamknięty pokój”. Zagadka kryminalna jest tylko wstępem do rozważań egzystencjalnych, ogólnoludzkich, a akcja każdej z trzech powieści rozgrywa się w atmosferze jakby żywcem przeniesionej z Kafki czy Becketta.
Napisał ponad 20 książek. Ostatnia z nich, „Baumgartner”, ukazała się w 2023 roku. Zajmował się też scenopisarstwem. Stał się znany nie tylko w kręgach literackich po premierze filmu „Dym” (1995) z Harveyem Keitelem w roli głównej.

W maju, w wieku 92 lat, odeszła Alice Munro. Była pierwszą pochodzącą z Kanady pisarką nagrodzoną najważniejszym wyróżnieniem w świecie literatury.
Nazywano ją mistrzynią krótkich form prozatorskich i kanadyjskim Czechowem. Jej opowiadania udowadniały, że ta forma literacka wciąż jest w stanie unieść prawdę o życiu i relacjach międzyludzkich. Opublikowała 14 zbiorów opowiadań. Jej książki przetłumaczono na ponad 20 języków.
W Polsce ukazywały się nakładem wydawnictw W.A.B., Świat Książki, Wydawnictwa Literackiego. Ostatni zbiór jej opowiadań, który ukazał się w przekładzie na język polski, nosi tytuł „Za kogo ty się uważasz”. To dziesięć opowieści, składających się na opowieść o dojrzewaniu (premiera w 2016 roku).
Do najpopularniejszych w Lubimycztyać publikacji z jej nazwiskiem na okładce należą: „Dziewczęta i kobiety”, „Za kogo ty się uważasz?”, „Uciekinierka” i „Kocha, lubi, szanuje”.
Cieniem na literackim dorobku Munro może położyć się oskarżenie jej córki, która wkrótce po śmierci autorki wyjawiła, że jej ojczym molestował ją seksualnie, gdy była dzieckiem. Noblistka miała o wszystkim wiedzieć, ale „kochała go zbyt mocno”, by go zostawić.

Ismail Kadare, światowej sławy albański pisarz, zmarł w wieku 88 lat. W swojej twórczości przez ponad 60 lat zgłębiał historię i kulturę Bałkanów. Nazywano go następcą Franza Kafki. Podkreślano, że nikt od czasów praskiego mistrza z taką hipnotyczną siłą nie zagłębiał się w piekielny mechanizm totalitarnej władzy i jej wpływ na ludzką duszę. Sam upierał się jednak, że nie był pisarzem politycznym.
Nobla nie dostał, choć przez lata wymieniano go jako jednego z głównych faworytów do tej nagrody. Został jednak, w 2005 roku, laureatem pierwszej w historii Międzynarodowej Nagrody Bookera, przyznawanej za całokształt twórczości. Wyprzedził wówczas m.in. Gabriela Garcíę Márqueza, Güntera Grassa, Milana Kunderę, Stanisława Lema, Philipa Rotha czy Margaret Atwood, którzy trafili na shortlistę.
Kadare był pisarzem wybitnym, jednak – zakazanym. Jego twórczość – jako wygnańca politycznego – przemycano za granicę w czasach reżimu stalinowskiego, a powieści, w szczególności „Potwór” i „Pałac snów”, doprowadziły do konfliktów z władzami..
W 1990 roku Kadare, którego teksty – jak podkreślali jurorzy nagrody Bookera – tworzą panoramę historii Albanii, połączoną z ciągłą medytacją nad naturą i ludzkimi konsekwencjami dyktatury, ubiegał się o azyl polityczny we Francji.
Pod koniec życia powrócił do Albanii. Mieszkał w Tiranie. Wielokrotnie proszono go o kandydowanie na prezydenta Albanii. Konsekwentnie odmawiał.
Jego twórczość, podkreślił w jednym z wywiadów, podlegała wyłącznie prawom literatury – i żadnym innym. „Ludzie, którzy przeżyli ten okres, byli nieszczęśliwi” – powiedział – „ale sztuka jest ponad wszystko. Sztuka nie jest ani nieszczęśliwa, ani szczęśliwa pod rządami reżimu”.

11 lipca, w wieku 84 lat, zmarł prozaik, dramatopisarz i scenarzysta Edward Redliński – autor słynnej „Konopielki”.
Urodził się 1 maja 1940 roku we Frampolu koło Białegostoku. Tworzył groteskowo-realistyczne książki ukazujące konflikt między kulturą tradycyjną a nowoczesnością. Był jednym z najsłynniejszych pisarzy związanych z Podlasiem. O białostockiej wsi pisał m.in. w zbiorze opowiadań „Listy z Rabarbaru” (1967) oraz powieści „Awans” (1973) i najsłynniejszej książce z jego dorobku, wspomnianej już „Konopielce” (1973).
W latach 1981–1991 mieszkał w Nowym Jorku. Niełatwe doświadczenia emigranta opisał potem w „Dolorado” i „Szczuropolakach”.
Redliński był też scenarzystą, dramatopisarzem i reporterem.

15 września, po długiej chorobie, zmarł jeden z najważniejszych arabskich pisarzy. Iljas Churi, Libańczyk, który sam o sobie mówił jako o „Palestyńczyku z wyboru”, odszedł w wieku 76 lat.
Urodził się 12 lipca 1948 roku w Bejrucie. Jego pisarstwo było ściśle związane z tym miastem, zwłaszcza z okresu wojny domowej. Bohaterem powieści „Jalo”, jednej z dwóch wydanych po polsku, jest młody Asyryjczyk wychowany w kulturze przemocy, mający za sobą bolesne doświadczenia jako bojownik chrześcijańskich Sił Libańskich. Narrator, uwięziony i torturowany, dostaje do ręki pióro i przedstawia różne warianty swojej historii. Mężczyzna zmienia zeznania, zdaje się nie odróżniać jawy od urojeń swojego zmęczonego umysłu. Jego opowieść poznajemy na tle koszmarnej, bratobójczej wojny domowej.
Wspomniałem, że Churi nazywał samego siebie „Palestyńczykiem z wyboru”. To właśnie Palestynie poświęcił „Dzieci getta. Mam na imię Adam”, powieść opublikowaną po polsku przez Wydawnictwo Karakter, w przekładzie Hanny Jankowskiej. W książce Churi opisuje historię getta w Liddzie (hebr. Lod) i exodus niemal 800 tysięcy Palestyńczyków w lipcu 1948 roku. Forma powieści stanowi wyzwanie – jest fragmentaryczna, narrator porusza kolejne wątki, nie kończąc wcześniejszych i wracając do nich później, gubi się w swojej pamięci.
„Pisanie tej powieści było dla mnie trudne, gdyż przywołuję w niej, w lustrzanym odbiciu, bolesną historię Palestyńczyków i cierpienie Żydów”, mówił w jednym z wywiadów. „Powieść, którą napisałem, jest aktem głębokiego uznania dla drugiego – dla Żyda. Jest wyciągniętą ręką”.

Warto pamiętać też o tych, dla których literatura nie była, by tak rzec, podstawowym zajęciem. A którzy mimo to pozostawili po sobie imponujący dorobek literacki.
Doskonałym przykładem jest Jerzy Stuhr. Wybitny aktor, reżyser teatralny i filmowy, wykładowca akademicki, autor książek, odszedł w wieku 77 lat. Przed kilkoma laty przeszedł zawał serca. Zmagał się też z nowotworem krtani.
O miłości do książek wspominał wielokrotnie. Sam napisał kilka.
W 1992 roku ukazała się „Sercowa choroba, czyli moje życie w sztuce”, w której opisał swoje życie po zawale serca, który przeszedł w 1988 roku.
Do pisania powrócił wiele lat później. Najsłynniejszą pozycją w jego dorobku pozostaje „Tak sobie myślę…”. W naszym serwisie na półkę dodało ją blisko 3 tys. użytkowników. Stuhr pisał w niej między innymi: „Zbieram książki, których nie zdążyłem przeczytać, filmy nieobejrzane, rozmowy z najbliższymi nieprzeprowadzone, wyznania miłości nigdy z braku czasu, nastroju, skupienia niewypowiedziane. Jest co robić!”.
W 2015 roku opublikował „Ja kontra bas”, książkę, którą skonstruował na bazie wyreżyserowanego przez siebie monodramu „Kontrabasista” Patricka Süskinda. Stuhr zagrał w nim tytułową rolę. Ze spektaklem nie rozstawał się przez ponad 30 lat.
O Witkacym i Gombrowiczu – a także o polityce, życiu w Polsce i osobistych dylematach – pisał w wydanym przed rokiem „Biegu po linie”.

Na początku roku pożegnaliśmy księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Był duchownym katolickim obrządków rzymskiego oraz ormiańskiego, a także autorem licznych książek.
Czytelnicza społeczność zapamięta go jako autora licznych książek, w tym: „Księża wobec bezpieki”, „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”, „Chodzi mi tylko o prawdę” czy „Kościół ma być przezroczysty”. W książce, która jest zapisem rozmowy duchownego z Tomasz Terlikowskim, ks. Isakowicz-Zaleski podkreślał, że potrzebny jest zupełnie inny sposób mówienia o Kościele i jego słabościach. Apelował, by o skandalach seksualnych, finansowych i moralnych dyskutować z szacunkiem dla prawdy.
Wielokrotnie wspominał, że Kościół jest obecnie niszczony przez system oblężonej twierdzy, wyniesiony jeszcze z komuny, a co za tym idzie – przez blokowanie prawdy i oczyszczenia.

W połowie października zmarł Philip Zimbardo, kojarzony głównie z „eksperymentem więziennym” z początku lat 70. Jednym z najgłośniejszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych w historii nauki. Spuścizna Zimbardo jest jednak znacznie większa. Zmarły w wieku 91 lat psycholog pozostawił po sobie ponad 20 książek.
Wśród wszystkich publikacji amerykańskiego psychologa najwięcej czytelników w naszym serwisie zdobył „Efekt Lucyfera”, w którym autor przedstawił studium ludzkiej moralności, analizując dokładnie wspomniany wcześniej eksperyment więzienny i odnosząc się do tego, co naprawdę wydarzyło się w więzieniu Abu Ghraib. Wyjaśnił, jak to możliwe, że zwykły człowiek staje się oprawcą lub ofiarą systemu.
Niemało czytelników zdobyły także: „Psychologia i życie”, czyli publikacja dla studentów psychologii i wszystkich zainteresowanych tym tematem, oraz „Paradoks czasu”, czyli książka o tym, jak odzyskać to, co było wczoraj, cieszyć się tym, co dzisiaj, i nie martwić się jutrem.
Wśród najbardziej znanych książek Philipa Zimbardo wymienić należy też: „Nieśmiałość”, „Gdzie ci mężczyźni?”, „Siłę czasu” oraz publikację „Zimbardo w rozmowie z Danielem Hartwigiem”.










https://wiadomosci.onet.pl/swiat/tak-umieral-leonid-brezniew-demonstracja-sily-gensek-zrobil-10-krokow/fkn905t