Trylogia nowojorska

Okładka książki Trylogia nowojorska
Paul Auster Wydawnictwo: Znak literatura piękna
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The New York Trilogy: City of Glass, Ghosts, The Locked Room
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2012-08-06
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-2253-3
Tłumacz:
Michał Kłobukowski
Tagi:
powieść amerykańska Szklane miasto Duchy Zamknięty pokój
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
925 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
395
383

Na półkach:

Rzecz znakomita!

Uwielbiam melanż gatunków literackich, gdyż sprawne operowanie nimi uważam za jeden z wyznaczników talentów i umiejętności literackich pisarzy, a Auster robi to genialnie. Niekiedy ma się wrażenie, że w rzeczy samej mamy do czynienia z historią kryminalną, a to fantastyczna zabawa stereotypami i oczekiwaniami czytelnika.

Oczywiście, dla kogoś kto szuka w literaturze tylko fabuły, prostej jak konstrukcja cepa i szybkiej jak pojazd Formuły 1, "Trylogia nowojorska" może wydać się ciężkawa czy nawet nudna.

Lecz jeśli chcecie poobcować z literaturą lekką, a zarazem mądra i wyamagającą, sięgnijcie po "Trylogię nowojorską".

Rzecz znakomita!

Uwielbiam melanż gatunków literackich, gdyż sprawne operowanie nimi uważam za jeden z wyznaczników talentów i umiejętności literackich pisarzy, a Auster robi to genialnie. Niekiedy ma się wrażenie, że w rzeczy samej mamy do czynienia z historią kryminalną, a to fantastyczna zabawa stereotypami i oczekiwaniami czytelnika.

Oczywiście, dla kogoś kto szuka...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
215
215

Na półkach:

Trzy nowele, które przede wszystkim łączy klimat, motyw poszukiwania, niektóre rekwizyty i z grubsza miejsce i czas akcji. Auster zręcznie nawiązuje do konwencji „noir”, jednak w jego świecie istotniejsze jest poszukiwanie, a nie znalezienie. A od poszukiwania skutki w nim zatracenia.

Autor bawi się z nami, nawiązując do konwencji powieści detektywistycznej, podsuwając fałszywe tropy. W dodatku co jakiś czas pojawiają się oczywiste nawiązania do dzieł innych autorów. Gdy już zauważymy to „mrugnięcie oka”, po kilku stronach Auster kpi z nas, skręcając akcje w zupełnie innym, od oczekiwanego w związku z tym odkryciem, kierunku. Jest w tych opowieściach i kafkowski, duszny klimat, ale i doza frywolności Apollinaire'a. Frapująca lektura.

Trzy nowele, które przede wszystkim łączy klimat, motyw poszukiwania, niektóre rekwizyty i z grubsza miejsce i czas akcji. Auster zręcznie nawiązuje do konwencji „noir”, jednak w jego świecie istotniejsze jest poszukiwanie, a nie znalezienie. A od poszukiwania skutki w nim zatracenia.

Autor bawi się z nami, nawiązując do konwencji powieści detektywistycznej, podsuwając...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
35
4

Na półkach:

Niezbyt porywające 3 opowieści detektywistyczne z elementami psychologicznymi.
Dużo niedopowiedzeń ale moim zdaniem historia nie wyrabia i nie miałem uczucia niedosytu po prostu mało interesowały mnie te niedopowiedzenia.

Niezbyt porywające 3 opowieści detektywistyczne z elementami psychologicznymi.
Dużo niedopowiedzeń ale moim zdaniem historia nie wyrabia i nie miałem uczucia niedosytu po prostu mało interesowały mnie te niedopowiedzenia.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
9
7

Na półkach:

Książkę polecił mi znajomy, mówiąc, że spodoba mi się bardzo. I tak dokładnie było. Tekst zaskakuje, jest niedopowiedziany, co uważam za największą jego zaletę, miesza w głowie i pozostawia niedosyt powodujący, że myśli się o tej książce jeszcze długo po przeczytaniu. Bohaterowie z krwi i kości, ale też nie są to zwyczajni ludzie, to osoby "inne". Minusem jest użycie dość sztampowego pomysłu "rysowania" na mapie, ale całość jak najbardziej kupuję.
Nie jest to "wielkie dzieło literackie" i na takie nie aspiruje. To po prostu świetna książka, bez zadęcia, bez snobizmu.
Jedna z lepszych książek, jakie przeczytałem.

Książkę polecił mi znajomy, mówiąc, że spodoba mi się bardzo. I tak dokładnie było. Tekst zaskakuje, jest niedopowiedziany, co uważam za największą jego zaletę, miesza w głowie i pozostawia niedosyt powodujący, że myśli się o tej książce jeszcze długo po przeczytaniu. Bohaterowie z krwi i kości, ale też nie są to zwyczajni ludzie, to osoby "inne". Minusem jest użycie dość...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
90
13

Na półkach:

Zdecydowanie niebanalna opowieść o zatraceniu się w "słusznej sprawie", która powoli i stanowczo przejmuje życie bohaterów. Książka napisana jest prostym językiem, ale nie dajcie się zwieść - zawarto w niej ogrom nawiązań, sztuczek i znaczeń, a kryminalny motyw śledztwa jest jedynie tłem do perwersyjnej zabawy jaką czyni nam autor. Wszystkie historie przesiąknięte są abstrakcyjnym klimatem, a po przeczytaniu ma się ochotę szukać wyjaśnień i rozwiązań licznych zagadek. Akcji jest niewiele i ogranicza się do najistotniejszych działań. Nieporównywalnie więcej jest tutaj opisów przemyśleń bohaterów i ich stanu psychicznego. Książka raczej przeznaczona dla bardziej otwartego czytelnika, który odnajdzie przyjemność z surrealizmu wydarzeń i samego stylu pisarza.

Zdecydowanie niebanalna opowieść o zatraceniu się w "słusznej sprawie", która powoli i stanowczo przejmuje życie bohaterów. Książka napisana jest prostym językiem, ale nie dajcie się zwieść - zawarto w niej ogrom nawiązań, sztuczek i znaczeń, a kryminalny motyw śledztwa jest jedynie tłem do perwersyjnej zabawy jaką czyni nam autor. Wszystkie historie przesiąknięte są...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
296
199

Na półkach: ,

Liczyłem na strzał w końcówce, niesamowite połączenie wszystkich wątków, a wyszło połączenie tylko częściowe i niewiele wnoszące. Ze względów językowych książkę czyta się dobrze, opowieści wciągają, ale każda w którymś momencie rozczarowuje. Liczyłem, że nagle okaże się np. po co w treści pojawia się autor czy kim stał się chory chłopak. Nie pykło, ale ocena i tak solidna.

Liczyłem na strzał w końcówce, niesamowite połączenie wszystkich wątków, a wyszło połączenie tylko częściowe i niewiele wnoszące. Ze względów językowych książkę czyta się dobrze, opowieści wciągają, ale każda w którymś momencie rozczarowuje. Liczyłem, że nagle okaże się np. po co w treści pojawia się autor czy kim stał się chory chłopak. Nie pykło, ale ocena i tak solidna.

Pokaż mimo to

0
avatar
30
17

Na półkach:

Czyta się tę pozycję bardzo przyjemnie. Właśnie skończyłem i na razie zbieram myśli, staram się uporządkować sobie całość. Na razie mogę powiedzieć, że z czystym sercem polecam.

Czyta się tę pozycję bardzo przyjemnie. Właśnie skończyłem i na razie zbieram myśli, staram się uporządkować sobie całość. Na razie mogę powiedzieć, że z czystym sercem polecam.

Pokaż mimo to

2
avatar
135
17

Na półkach:

Coś fantastycznego. Genialnego. Patroszącego. Pieczołowicie stworzona konstrukcja jedynej w życiu ucieczki - przed sensem i ku niemu. Zachłystując się po drodze miłością, pozwalając książkom dobudowywać fragmenty własnej osobowości. Pozostaję pod zaklęciem.

Coś fantastycznego. Genialnego. Patroszącego. Pieczołowicie stworzona konstrukcja jedynej w życiu ucieczki - przed sensem i ku niemu. Zachłystując się po drodze miłością, pozwalając książkom dobudowywać fragmenty własnej osobowości. Pozostaję pod zaklęciem.

Pokaż mimo to

5
avatar
426
21

Na półkach: , , , ,

Doceniam piętrowość fabuły, intelektualne wywody, pomysł. To z pewnością jest dobra książka. Mnie nieco zmęczyła - coś w sposobie narracji sprawiło, że nie podążałam za autorem z takim entuzjazmem, jaki pewnie by go u czytelnika interesował ;)

Doceniam piętrowość fabuły, intelektualne wywody, pomysł. To z pewnością jest dobra książka. Mnie nieco zmęczyła - coś w sposobie narracji sprawiło, że nie podążałam za autorem z takim entuzjazmem, jaki pewnie by go u czytelnika interesował ;)

Pokaż mimo to

1
avatar
193
89

Na półkach:

Austera kojarzyłem zawsze z filmem (Dym, Brooklyn Boogie), a tak naprawdę, to nie kojarzyłem go wcale. Na Trylogię Nowojorską trafiłem moim tropem nowojorskim właśnie (Manhattan Transfer, Wielki Gatsby). Spodziewałem się czegoś o wadze piórkowej, Woody’ego Allena literatury… ale po paru fangach w nos nabrałem szacunku dla przeciwnika.
Czytało się trudno i przyjemnie zarazem (rzadka kombinacja na wymiarach łatwość-przyjemność). Łatwo, bo język lekki, uważnie pisane zdania, klimat diablikowaty, lekki dystans, ale też humor i życzliwość do bohaterów (świata?).
Trudno, bo to rzecz mocno złożona, a tematy fundamentalne: gdzie przebiega granica literatury, co nie jest fikcją, co nie jest tekstem? Jak istnieję w świecie i co tego istnienia zostanie, jeśli zrezygnuję z języka (a więc relacji z innymi ludźmi i moimi linkami do hipertekstu kultury).
Nauka poprzez zabawę. Auster bawi się piętrowo relacją narrator – czytelnik, wprowadzając kaskady autorów (z nim samym włącznie), zapętla poznających z poznawanymi (White – Blue – Black), umieszcza trzy luźno związane ze sobą książki w jednej, spycha swoich bohaterów w samotność, na margines społeczeństwa (Peter Stillman i Quinn, Blue, Fanschawe), w poszukiwaniu wiedzy tyleż ezoterycznej i mistycznej (chodzenie "bez myśli" Quinna jak praktyka kin-hin), co wariackiej (czerwony notes, teorie Stillmana).
Do tego masa nawiązań literackich, z których jestem w stanie wyłapać pewnie 1% (np. Fanschawe to chyba hołd dla Kopisty Barleby’ego, doczytałem też gdzieś, że to tytuł anonimowo opublikowanej powieści Nathaniela Hawthorne’a – wątek jeszcze do zbadania, nie mam pojęcia o amerykańskim romantyźmie); tropem trylogii trafiłem na "Pierre Manard, autor Don Kichota", etc.
Tak więc – Auster to dla mnie odkrycie. Widzę jego pokrewieństwo z Calvino, ale Auster jest, hmmm, szczerszy, taką szerością poety bardziej, niż pisarza. Ciekawa sprawa… a dzisiaj zaczynam Moby Dicka.

Garść cytatów:
"Blue wciąż czeka, aż wyłoni się jakaś konkretna trasa, aż spadnie z nieba klucz do sekretu Blacka. Ale jest zbyt uczciwy, żeby się oszukiwać; wie, że we wszystkim, co się dotychczas wydarzyło, nie sposób doszukiwać się najmniejszego ładu ani sensu. Ale tym razem wcale się tą myślą nie zniechęca. Przeciwnie, głębiej w siebie wniknąwszy stwierdza, że w sumie raczej mu ona dodaje animuszu."
(s. 140)
"Ale Blue wciąż się męczy i choć z ociąganiem przyznaje, że Thoreau może i nie jest taki głupi, ma już trochę za złe Blackowi, który skazał go na tę mękę. Nie wie, że gdyby zdobył się na cierpliwość i przeczytał tę książkę z takim nastawieniem, jakiego ona wymaga, całe jego życie zaczęłoby się zmieniać i własna sytuacja pomału stałaby się dlań jasna: zrozumiałby, kim są Black i White, czym jest Sprawa, zrozumiałby wszystko, co go osobiście dotyczy."
(s. 148)
"Jak wydostać się z pokoju, który jest książką, która nie przestanie się pisać, póki on będzie siedział w pokoju?"
(s. 153)
"Czy wreszcie M.M. Bachtin, rosyjski krytyk literacki i filozof: kiedy w czasie drugiej wojny światowej Niemcy napadły na Rosję, pomału puścił z dymem jedyny istniejący rękopis swojego niewydanego dzieła, sążnistego studnium literatury niemieckiej, którego napisanie zajęło mu długie lata. Sięgał po kartkę za kartką, zwijał w nich tytoń jak w bibułce i w ten sposób codziennie wypalał kolejny fragment książki, aż nic z niej nie zostało. Są to autentyczne historie. Może zarazem i przypowieści, ale swój sens zawdzięczają tylko temu, że są prawdziwe." (s. 225)
"Myśli kończą się tam, gdzie zaczyna się świat, powtarzałem sobie. Ale osobowość ludzka także istnieje w świecie, odpowiadałem natychmiast, podobnie jak myśli, które mają w niej swoje źródło. Problem polegał na tym, że przestawałem już rozróżniać. To nie może być tamtym. Jabłka to nie pomarańcze, a brzoskwinie nie śliwki. Czuje się tę różnicę językiem i gdzieś w sobie od razu się wie, co jest czym. A mnie wszystko zaczynało smakować jednakowo. Nie bywałem już głodny, nie mogłem zmusić się do jedzenia."
(s. 256)
"Z mojej opowieści naprawdę ważne jest zakończenie, a gdybym nie miał go teraz w głowie, nie mógłbym zacząć tej książki. Tak jak i dwóch poprzednich: "Szklanego miasta" i "Duchów". Te trzy historie są w gruncie rzeczy jedną, lecz w każdej z nich moja świadomość sensu opowiadanej fabuły jest na innym etapie rozwoju niż w dwóch pozostałych. Nie twierdzę, że rozwiązałem jakiekolwiek problemy. Sugeruję tylko, że nadeszła chwila, kiedy już nie bałem się przyjrzeć wcześniejszym wydarzeniom. Jeśli wynikły z tego jakieś słowa, to wyłącznie dlatego, że chcąc nie chcąc musiałem przyjąć, wziąć na siebie i pójść, dokąd mnie prowadziły. Ale to jeszcze nie znaczy, że słowa są ważne. Już od dawna walczę ze sobą o to, żeby pożegnać się z pewną sprawą i w sumie liczy się tylko ta walka. A moja historia nie zawiera się w słowach, lecz właśnie w tej walce." (ss. 259-260)
(s. 259)

Austera kojarzyłem zawsze z filmem (Dym, Brooklyn Boogie), a tak naprawdę, to nie kojarzyłem go wcale. Na Trylogię Nowojorską trafiłem moim tropem nowojorskim właśnie (Manhattan Transfer, Wielki Gatsby). Spodziewałem się czegoś o wadze piórkowej, Woody’ego Allena literatury… ale po paru fangach w nos nabrałem szacunku dla przeciwnika.
Czytało się trudno i przyjemnie zarazem...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Paul Auster Trylogia nowojorska Zobacz więcej
Paul Auster Trylogia nowojorska Zobacz więcej
Paul Auster Trylogia nowojorska Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd