-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać91
Książki, które będziesz czytać miesiąc, ale będzie warto
Gotowi, by przepaść? Zapomnieć o czytelniczych statystykach i wreszcie przeczytać książki, które odkładaliśmy na wieczne nigdy? Podpowiadam, od których warto zacząć.
Alexa Portoraro/Unsplash
Od razu wyznam: jestem czytelnikiem powolnym. Wracam do zdań, akapitów, czasem całych stron. Czytam z reguły niespiesznie. Zapatrzę się gdzieś. Zamyślę. Jeśli więc którejś lub któremuś z was na przeczytanie poniższych książek wystarczy ledwie dłuższy weekend, wybaczcie to przeszacowanie.
Długie książki idealne na jesień
Lekko już było. Książki, które pomimo pewnej lekkości formy nie rezygnują z, powiedzmy, arcydziełowych aspiracji, polecałem wam latem. Znajdziecie je w tekście Złote, a skromne, czyli lekkie wybitne książki.
Ale mamy jesień. Wieczory są dłuższe, łóżka jakby przestronniejsze, koce bardziej mięsiste – i nagle nie przysiadamy już z książką na ławkach, nie zabieramy jej do plecaka, podczytując między jednym spacerem a drugim. Siadamy z herbatą i chciałoby się tylko: czytać, dużo czytać, jeśli wolno mi posłużyć się tytułem książki Ryszard Koziołka.
Starczy zresztą tych jesiennych banałów. Jeśli są tu jesieniary w wersji hard – wiecie, jak jest. I być może znajome są też wam moje czytelnicze bolączki. Otóż są takie książki, które lubimy na półkach. Ale żeby czytać? Tak t-e-r-a-z?
Nie mówię już nawet o „Ulissesie”. Legendarnym bywalcu półki z napisem „chcę przeczytać”. Czytelniczych wyrzutów sumienia znamy więcej. Mann. Hesse. Moderniści. Postmoderniści. Opus magnum polskiej noblistki.
Bo za długo. Bo może za ciężko. Bo zaraz koniec roku, a czytelnicze statystyki same się nie wypracują.
Polecam o tym nie myśleć. Przyjąć zasadę powolności. Niby powolność jesiennych spacerów. Niżej znajdziecie książki, z którymi spędzałem długie tygodnie. Dwie z nich polecałem wam ostatnio dość często i liczę, że wybaczycie natarczywość autorowi, dla którego były to jedne z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek czytał.
8 książek wartych twojego czasu
A więc, jak to się u nas przyjęło: ja wymieniam swoje, wy wtórujecie mi w komentarzach, i wspólnie tworzymy listę książek, które może i trochę nas przy sobie zatrzymają – ale będzie warto.
Brzmi okej? To lecimy.
„Cyrk rodzinny”, Danilo Kiš
Trzeba mi zacząć Kišem. Najpiękniejszą książką, jaką przeczytałem w tym roku. Może w ogóle?
Zaczyna się dość prędko. Od kolorowych szkiców w bloku, jak pisał o „Wczesnych smutkach”, pierwszej części powieściowej trylogii, sam autor. Od schulzowskiej krainy dzieciństwa. Opisu kasztana spadającego w trawę. I od razu, jak pisałem tu już kiedyś, Kiš porusza we mnie najczulsze struny. Zwykły, zdawałoby się, opis łąki jesienią przyprawia mnie o zawrót głowy. Podobnie: przyjaźń chłopca i psa. Zamek nimfy leśnej, cały oświetlony. Czułość maminych palców.
Aż dziecięce, na poły mityczne imaginacje Andreasa przechodzą wreszcie w zmagania z pamięcią. „Ogród, popiół” („grafitowy rysunek na płótnie”), drugą część zbioru, pokrywają ciemne barwy „Klepsydry”, najtrudniejszej formowo. Robi się wymagająco. Mozaikowo. Ale nie mniej pięknie.
Trylogię łączy postać Edwarda Sama, ojca narratora, znów jakby schulzowskiego, ekscentryka, złamanego demiurga, pijanego filozofa. Kiš wierzy w potęgę Słowa. Przekracza, jak pisze wydawca, granice między życiem a literaturą, starając się dowieść realności bytu. Dowieść, „że kiedyś istniał i że istniał jego ojciec”.
Łatwo się zgubić w tworzonych przez Kiša labiryntach. Ale nie boję się powiedzieć: to prawdziwe arcydzieło współczesnej literatury.
„Szkice piórkiem”, Andrzej Bobkowski
Niech was nie zmyli 550 stron. Genialne zapiski Bobkowskiego wydrukowane są tak gęsto, na papierze tak pokaźnym, że starczyłoby ich na stron 700 czy 800.
Wspomniałem, że są tu książki, które polecałem wam ostatnio dość często, i tak jest bez wątpienia ze „Szkicami piórkiem”, które od czasu poprzedniej jesieni, gdy skończyłem je wreszcie, wspominałem w Lubimyczytać kilkukrotnie. Obiecuję, że robię to po raz ostatni, ale przyjemności wspomnienia tej perły polskiej diarystyki przy okazji tworzenia listy książek, które naprawdę warto przeczytać, nie mogłem sobie odmówić.
Dlaczego warto? Bo jest w tej prozie wszystko. Historyczna prawda, bystrość spojrzenia (przyrównanie hitlerowskiego podboju Europy do drogi Napoleona i przepowiednia, że podobnie jak u Bonapartego początkiem końca Hitlera będzie marsz na Moskwę), analiza totalitaryzmów. Manifest wolności. Podróżnicze uniesienia.
Wreszcie: mistrzostwo stylu i piękno opisu, za sprawą którego wojna staje się naraz jakoś dziwnie odległa. Arcymistrzowskie oddanie piękna pejzażu, rowerowych wycieczek, ciała tnącego morskie fale, radości z tysiąca maleńkich igiełek, które rosa pochowała w trawie.
Zapis lat wojennych, które Bobkowski spędził we Francji, da się czytać szybko. Ale po co?
„Fale”, Virginia Woolf
Tu już szybko się nie da. Najtrudniejsze formowo, najbardziej eksperymentalne dzieło Virginii Woolf wymaga wytężonej uwagi.
Szum fal, ruch słońca i wód. Życie sześciorga bohaterów mija niby dzień nad morzem. Powoli zmierza ku zmierzchowi.
Ale to nie akcja jest tu najważniejsza, a rytm. Tajemnicze monologi sześciorga bohaterów przeplatają się, często odsłaniając niewiele, nieraz zmuszają nas, by cofnąć się o stronę, dwie. Granica między prozą a poezją szybko się zaciera. Bywa, że ciężko poskromić oszałamiające piękno frazy. Bywa, że dotyka nas to tak głęboko, jak tylko słowo potrafi.
Pisałem już, że jednych książka ta zachwyci, innych, zapewne, wymęczy. „Fale” podzieliły zresztą ówczesnych krytyków. I tak E.M. Forster miał je za najpiękniejsze dzieło Woolf, a Hugh Walpole przyznawał, że nie ma pojęcia, o co w nich chodzi.
Sprawdźcie, jak będzie w waszym przypadku.
„Lód”, Jacek Dukaj
O ile „Fale” są wymagające formowo, o tyle w przypadku „Lodu” wyzwanie stanowi już sam rozmiar książki. Wizję alternatywnej rzeczywistości, w której I wojna światowa nigdy nie wybuchła, spisał Dukaj na ponad tysiącu stron. Najpełniej oddaje ona zapewne zapowiadane w pierwszych zdaniach tekstu „przepadnięcie w lekturze”.
Co tu mamy? Rok 1924. Królestwo Polskie, skute lodem, pozostaje pod władzą cara. Historję, czyli opowieść o tym, co nie istnieje. W 1908 roku w środkowej Syberii spadł bowiem meteoryt, w wyniku którego zapanowały ogromne mrozy. Finalnie objęły one Europę.
Autor oddaje w ręce czytelników science fiction, którego częścią jest historiozofia. Jak to u Dukaja – pobudzające i intelekt, i wyobraźnię.
Jeśli nie boicie się rozległych historii, łapcie za „Lód”. Literacki majstersztyk Jacka Dukaja. Książkę XX-lecia rankingu tygodnika „Polityka”.
„Księgi Jakubowe”, Olga Tokarczuk
Trudno twierdzić, że zna się twórczość polskiej noblistki, jeśli nie zna się książki, która ostatecznie przesądziła o przyznaniu jej najważniejszego literackiego wyróżnienia przez Akademię Szwedzką.
W uzasadnieniu decyzji z 2019 roku, którego ogromną część poświęcono „Księgom Jakubowym”, podkreślano, że Tokarczuk „nie traktuje rzeczywistości jako czegoś raz na zawsze ustalonego” i „konstruuje swoje powieści na linii napięcia pomiędzy naturalnymi opozycjami – naturą i kulturą, rozumem i szaleństwem, męskością i kobiecością, wspólnotą i alienacją”. Zwrócono też uwagę na narracyjną wyobraźnię polskiej pisarki, która z „encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.
Lektura „Ksiąg…” stanowi tym samym pewne wyzwanie intelektualne. O czym opowiada powieść powszechnie uznawana za opus magnum polskiej noblistki?
Tokarczuk postanowiła osadzić opowieść w roku 1752, kiedy to do Rohatyna na Podolu przybywa Katarzyna Kossakowska, kasztelanowa, wraz z towarzyszącą jej poetką Elżbietą Drużbacką. Kobiety wita Benedykt Chmielowski, miejscowy proboszcz i autor pierwszej polskiej encyklopedii. Poetka i duchowny szybko odnajdują wspólny język i rozpoczynają rozmowę, która wykroczy poza pierwszą, powitalną kolację i swą kontynuację znajdzie w pisanych listach.
Istotnym momentem „Ksiąg Jakubowych” jest pojawienie się na Podolu młodego, pełnego charyzmy Żyda – Jakuba Lejbowicza Franka z odległej Smyrny. Mężczyzna, przez jednych uznawany za heretyka, przez innych – za zbawcę, zaczyna głosić idee, które dzielą żydowską społeczność, a wywołane przez niego zamieszanie wkrótce może odmienić bieg historii.
„Gra szklanych paciorków”, Hermann Hesse
To może opus magnum innego noblisty?
Pracę nad swoją ostatnią powieścią niemiecki mistrz rozpoczął w 1932 roku. Skończył ją 10 lat później. „Gry szklanych paciorków” nie chciały jednak nazisowskie Niemcy, przez co książka ukazała się w Szwajcarii, w 1943 roku.
Ogarnięty anarchią świat rozpada się. Wszechobecnemu rozkładowi, w którym doszukiwano się metafory sytuacji w Niemczech w czasach reżimu hitlerowskiego, Hesse przeciwstawia Kastalię – dom ascetycznego zakonu intelektualistów, prowincję zarezerwowaną dla czysto intelektualnej egzystencji, gdzie technologia czy życie ekonomiczne są ograniczone do minimum. Królestwo uczonych to w swej istocie kraina ducha.
Akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Chociaż sam Hesse sugerował, że rozpoczyna się około XXV wieku. Przekonajcie się sami, czytając hołd dla piękna, nauki i medytacji.
„Bracia Karamazow”, Fiodor Dostojewski
Na którego rosyjskiego mistrza postawić? I na którą książkę? Tołstoja czy Dostojewskiego? „Annę Kareninę”, „Wojnę i pokój”, „Biesy” czy „Braci Karamazow”?
Wreszcie – ostatnią z nich. Podobnie jak w przypadku „Gry szklanych paciorków”, ostatnie dzieło wielkiego pisarza, stanowiące podsumowanie jego literackiej drogi. Prawdopodobnie najdojrzalsze.
Cóż więcej napisać o książce, o której napisano już wszystko? Może tylko, że pod tematem ojcobójstwa i skomplikowanych relacji czterech braci znajdziemy rzeczy z gatunku tych największych: pytanie o istnienie Boga w racjonalnym świecie, motyw zła i pokuty, prawo moralne, boskość i człowieczeństwo, trwałość wartości w obliczu zmian.
Pamiętajcie, że na rynku oferowane są niekompletne wydania „Karamazowów”. Wybierajcie mądrze, między innymi świetne tłumaczenia oferowane przez wydawnictwo Znak czy Ossolineum.
„Czarodziejska góra”, Thomas Mann
Zakończmy Mannem, choć ręka rwie się jeszcze ku „Dzieciom północy” Rushdiego czy blisko 1150-stronicowemu wydaniu rozszerzonemu „Ziemiomorza” Ursuli K. Le Guin.
Lekturę „Czarodziejskiej góry” polecam zwłaszcza w zestawieniu z powieścią Hessego. Dwudziestotrzyletni Hans Castorp jedzie do Szwajcarii, by odwiedzić kuzyna, który przebywa na leczeniu w sanatorium „Berghof”, położonym wysoko w górach. A jednak „Berghof” to nie tylko sanatorium – zamknięty świat chorych. To zarazem symbol chorej Europy, obraz jej duchowego kryzysu w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny.
Castorp miał spędzić „na górze” trzy tygodnie. W rezultacie, wchłonięty przez miejsce, w którym czas upływa bez celu i bez refleksji, został tam siedem lat. Podobnie jak Mann, który zamierzał napisać krótkie opowiadanie, a finalnie przez 12 lat tworzył jedną z najważniejszych książek współczesnej literatury.
Zachęcam was do podobnej powolności!
Tagi i tematy
komentarze [138]
Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[bookLink]86498|Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[/bookLink] Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga II Listy z nieba[bookLink]39705|Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga II Listy z nieba[/bookLink] Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga I Zwada[bookLink]108548|Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga I Zwada[/bookLink] Na wysokiej połoninie. Pasmo III. Barwinkowy wianek[bookLink]108549|Na wysokiej połoninie. Pasmo III. Barwinkowy wianek[/bookLink]
Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[bookLink]86498|Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[/bookLink] Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga II Listy z nieba[bookLink]39705|Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga II Listy z nieba[/bookLink] Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga I Zwada[bookLink]108548|Na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
[bookCover]86498|Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[/bookCover]
[bookCover]39705|Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga II Listy z nieba[/bookCover]
[bookCover]108548|Na wysokiej połoninie. Pasmo II Nowe czasy. Księga I Zwada[/bookCover]
[bookCover]108549|Na wysokiej połoninie. Pasmo III. Barwinkowy wianek[/bookCover] Właśnie dziś zaczęłam "Grę szklanych paciorków", zanim zobaczyłam, że jest na tej liście. Czytałam też "Ulissesa" już jakiś czas temu.
Właśnie dziś zaczęłam "Grę szklanych paciorków", zanim zobaczyłam, że jest na tej liście. Czytałam też "Ulissesa" już jakiś czas temu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamShantaram męczyłam chyba z miesiąc, ale czy było to warte mojego czasu, mam wątpliwości
Shantaram męczyłam chyba z miesiąc, ale czy było to warte mojego czasu, mam wątpliwości
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapomnieliście o "Ulissesie" Hi hi hi
Zapomnieliście o "Ulissesie" Hi hi hi
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
4321[bookLink]4801444|4321[/bookLink] Paryż[bookLink]233652|Paryż[/bookLink] Londyn[bookLink]306727|Londyn[/bookLink] Dublin[bookLink]4863604|Dublin[/bookLink]
Człowiek bez właściwości. T.1[bookLink]48009|Człowiek bez właściwości. T.1[/bookLink] tomy 1-4, trylogia
Tytus Groan[bookLink]120392|Tytus Groan[/bookLink] Gormenghast[bookLink]125490|Gormenghast[/bookLink] Tytus sam[bookLink]136646|Tytus sam[/bookLink]
4321[bookLink]4801444|4321[/bookLink] Paryż[bookLink]233652|Paryż[/bookLink] Londyn[bookLink]306727|Londyn[/bookLink] Dublin[bookLink]4863604|Dublin[/bookLink]
Człowiek bez właściwości. T.1[bookLink]48009|Człowiek bez właściwości. T.1[/bookLink] tomy 1-4, trylogia
Tytus Groan[bookLink]120392|Tytus Groan[/bookLink] Gormenghast[bookLink]125490|Gormenghast[/bookLink] ...
[bookCover]4801444|4321[/bookCover]
[bookCover]233652|Paryż[/bookCover]
[bookCover]306727|Londyn[/bookCover]
[bookCover]4863604|Dublin[/bookCover]
[bookCover]48009|Człowiek bez właściwości. T.1[/bookCover]
[bookCover]120392|Tytus Groan[/bookCover]
[bookCover]125490|Gormenghast[/bookCover]
[bookCover]136646|Tytus sam[/bookCover]
Mogę dołożyć Iliadę i Odyseję za moich czasów były na liście lektur szkół ponadpodstawowych. Męczyłam się z nimi ponad 3 miesiące . Już w podstawówce miałam wspaniała polonistkę podręczniki były jedynie książkami uzupełniającymi.
Głównie korzystaliśmy z Gramatyki j. Polskiego Bąka...Zabierała nas na koncerty do opery, teatru , wystawy. Polecała książki w tym czasie przeczytałam Śladami pisarzy.
Kochanowski to nie tylko "oklepany" VIII tren " Wielkieś mi uczyniła pustki w domu mojem..." wszyscy w klasie przeczytali całość Tylko 4 osoby nauczyły się VIII. Ja zawsze byłam troszkę przekorna i wykułam XIX Tren albo sen "Żałość moja długo w noc oczu mi nie dała".
Mogę dołożyć Iliadę i Odyseję za moich czasów były na liście lektur szkół ponadpodstawowych. Męczyłam się z nimi ponad 3 miesiące . Już w podstawówce miałam wspaniała polonistkę podręczniki były jedynie książkami uzupełniającymi.
Głównie korzystaliśmy z Gramatyki j. Polskiego Bąka...Zabierała nas na koncerty do opery, teatru , wystawy. Polecała książki w tym czasie...
wiedziałem ze tu bedzie! czytałem czarodziejska gore 2 miesiace prawie
to jest stereotyp ze ta ksiazka jest o jakiejs chorbie toczacej europe, czy polityce jest tego bardzo mało ostanti rozdział tylko, głowny bohater nie czyta gazet i nic go to nie obchodzi :)
wiedziałem ze tu bedzie! czytałem czarodziejska gore 2 miesiace prawie
to jest stereotyp ze ta ksiazka jest o jakiejs chorbie toczacej europe, czy polityce jest tego bardzo mało ostanti rozdział tylko, głowny bohater nie czyta gazet i nic go to nie obchodzi :)
Hitler. Reportaż biograficzny[bookLink]4972152|Hitler. Reportaż biograficzny[/bookLink]
Hitler. Reportaż biograficzny[bookLink]4972152|Hitler. Reportaż biograficzny[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Czarodziejską górę" połknęłam, "Księgi..." też jakoś poszły.
"Szkice piórkiem" zaczęłam, ale to nie moja bajka.
"Lód" męczę już drugi rok i zmęczyć nie mogę...
Do grubasków dodałabym
Wszystko, co lśni[bookLink]201233|Wszystko, co lśni[/bookLink] i
W Warszawie. Wybór z "Kronik" Tom 1[bookLink]4822737|W Warszawie. Wybór z "Kronik" Tom 1[/bookLink] - wszystkie tomy.
"Czarodziejską górę" połknęłam, "Księgi..." też jakoś poszły.
"Szkice piórkiem" zaczęłam, ale to nie moja bajka.
"Lód" męczę już drugi rok i zmęczyć nie mogę...
Do grubasków dodałabym
Wszystko, co lśni[bookLink]201233|Wszystko, co lśni[/bookLink] i
W Warszawie. Wybór z "Kronik" Tom 1...
Schronisko, które spowijał mrok[bookLink]5109655|Schronisko, które spowijał mrok[/bookLink]
Schronisko, które spowijał mrok[bookLink]5109655|Schronisko, które spowijał mrok[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Książka Bobkowskiego to istna perełka.
Gdzieś kiedyś nawet Robert Makłowicz ją zdaje się polecał i zachwycał.
Słusznie.
Ale moim skromnym zdaniem nie można obok tej książki nie wspomnieć o "x, y, z. Prawdziwa historia złamania enigmy" Dermota Turinga.
To swoisty appendix, suplement a może nawet treść równorzędnie uzupełniająca historię Bobkowskiego.
A to ze względu na niesłychaną, niezamierzoną zbieżność, czasu i losów bohaterów opisanych przez Bobkowskiego i Turinga.
Tragiczna a jednocześnie porywająca historia.
Ale jest jedna wada.
Bo jak rozumiem cały ten wpis ma sugerować że warto rozpocząć lekturę która jest wymagająca i wymaga czasu i nieco wysiłku.
A obie te książki nie spełniają tego kryterium.
Bo nie można się od nich oderwać.
Książka Bobkowskiego to istna perełka.
Gdzieś kiedyś nawet Robert Makłowicz ją zdaje się polecał i zachwycał.
Słusznie.
Ale moim skromnym zdaniem nie można obok tej książki nie wspomnieć o "x, y, z. Prawdziwa historia złamania enigmy" Dermota Turinga.
To swoisty appendix, suplement a może nawet treść równorzędnie uzupełniająca historię Bobkowskiego.
A to ze względu na...
David Foster Wallace "Niewyczerpany żart". Jazda bez trzymanki.
David Foster Wallace "Niewyczerpany żart". Jazda bez trzymanki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPodróż na okręcie „Beagle”[bookLink]4901206|Podróż na okręcie „Beagle”[/bookLink]
Podróż na okręcie „Beagle”[bookLink]4901206|Podróż na okręcie „Beagle”[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Lód", chociaż kocham całym sercem, czytam zrywami od trzech lat i nie mogę skończyć. To znaczy, pochłonęłam pierwszą część w jakąś dobę i rzuciłam się z równym entuzjazmem na drugą. Tam niestety trochę mnie zgasiły szczegóły ekonomiczno-społeczne, pogubiłam się w szczegółach i odłożyłam książkę na rok. Resztę drugiej części i połowę drugiej przeczytałam potem w ciągu kilku miesięcy, a teraz zostało mi ostatnie 50? może 70 stron. I tak na mnie czeka i czeka i chociaż bardzo chce je dokończyć, to początek trzeciej części zestresował mnie na tyle, że aż się boję po nie sięgnąć
"Lód", chociaż kocham całym sercem, czytam zrywami od trzech lat i nie mogę skończyć. To znaczy, pochłonęłam pierwszą część w jakąś dobę i rzuciłam się z równym entuzjazmem na drugą. Tam niestety trochę mnie zgasiły szczegóły ekonomiczno-społeczne, pogubiłam się w szczegółach i odłożyłam książkę na rok. Resztę drugiej części i połowę drugiej przeczytałam potem w ciągu kilku...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDorzucam "Mistrza i Małgorzatę". To jest tak długa powieść, że zacząłem jeszcze w technikum, w 1987 roku i dotąd nie skończyłem. A ciągle próbuję. Sam się sobie dziwię, że nie odpuszczam. I brnę przez te Patriarsze Prudy, a w butach mam kamienie, a na powiekach ołów.
Dorzucam "Mistrza i Małgorzatę". To jest tak długa powieść, że zacząłem jeszcze w technikum, w 1987 roku i dotąd nie skończyłem. A ciągle próbuję. Sam się sobie dziwię, że nie odpuszczam. I brnę przez te Patriarsze Prudy, a w butach mam kamienie, a na powiekach ołów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Czarodziejska góra" mnie zabiła, myślałam, że umrę czytając.
Dukaj też jest dla mnie mega nieprzyjemny.
"Fale" dopiero przede mną, mam na półce, ale teraz się obawiam, haha.
Pamiętam, że bardzo długo czytałam "Annę Kareninę", byłam zachwycona na początku, ale to opasłe tomiszcze i czułam się zmęczona. Ale przykładowo "Gra o tron" to już zupełnie inna bajka.
Niemniej, nie bardzo lubię takie ciągnące się historie, jakoś psychicznie nie działa to na mnie dobrze, że zanim ja to skończę to Maryla 666 razy wystąpi na Sylwetrze...
"Czarodziejska góra" mnie zabiła, myślałam, że umrę czytając.
Dukaj też jest dla mnie mega nieprzyjemny.
"Fale" dopiero przede mną, mam na półce, ale teraz się obawiam, haha.
Pamiętam, że bardzo długo czytałam "Annę Kareninę", byłam zachwycona na początku, ale to opasłe tomiszcze i czułam się zmęczona. Ale przykładowo "Gra o tron" to już zupełnie inna bajka.
Niemniej, nie...
Oczywiście czworoksiąg Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[bookLink]86498|Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[/bookLink] Stanisława Vincenza
Oczywiście czworoksiąg Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[bookLink]86498|Na wysokiej połoninie. Pasmo I Prawda Starowieku[/bookLink] Stanisława Vincenza
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Czarodziejska Góra"- 100% zgody. Podczas czytania sam się czułem jakbym utknął w zasypanym sanatorium na dobre parę lat. Do listy dorzuciłbym jeszcze " Wojne i pokój" Lwa Tołstoja- książka obsolutnie świetna, ale do tego trzeba zarezerwować sobie dużo czasu.
"Czarodziejska Góra"- 100% zgody. Podczas czytania sam się czułem jakbym utknął w zasypanym sanatorium na dobre parę lat. Do listy dorzuciłbym jeszcze " Wojne i pokój" Lwa Tołstoja- książka obsolutnie świetna, ale do tego trzeba zarezerwować sobie dużo czasu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa utknęłam na wiele lat wraz z autorem Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku[bookLink]191483|Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku[/bookLink] i nie ma na razie szansy na ucieczkę.
Ja utknęłam na wiele lat wraz z autorem Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku[bookLink]191483|Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku[/bookLink] i nie ma na razie szansy na ucieczkę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak powstała bomba atomowa[bookLink]4962465|Jak powstała bomba atomowa[/bookLink]
Jak powstała bomba atomowa[bookLink]4962465|Jak powstała bomba atomowa[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
To i ja się podzielę tytułami, od których się odbiłam przy pierwszym podejściu, bo zabrakło mi skupienia uwagi, ale się nie poddaję i planuję ponownie po nie sięgnąć, bo wiem, że warto : Wyznaję[bookLink]169078|Wyznaję[/bookLink], Moja walka. Księga 1[bookLink]278627|Moja walka. Księga 1[/bookLink] i Ilion[bookLink]5034019|Ilion[/bookLink].
Na półkach mam też takie, przez które nigdy nie przebrnę do końca - Niewyczerpany żart[bookLink]5019168|Niewyczerpany żart[/bookLink] (nie dość, że ma gęsty drobny druk, to jest naprawdę ciężka w odbiorze) i To[bookLink]5076344|To[/bookLink] (jedyna książka Kinga, której nie jestem w stanie dokończyć).
Do takich długo czytanych książek dodałabym też biografię Maud Montgomery Maud Montgomery. Uskrzydlona[bookLink]5067045|Maud Montgomery. Uskrzydlona[/bookLink] i dzienniki Virginii Woolf Chwile wolności. Dziennik 1915 - 1941[bookLink]5087305|Chwile wolności. Dziennik 1915 - 1941[/bookLink].
To i ja się podzielę tytułami, od których się odbiłam przy pierwszym podejściu, bo zabrakło mi skupienia uwagi, ale się nie poddaję i planuję ponownie po nie sięgnąć, bo wiem, że warto : Wyznaję[bookLink]169078|Wyznaję[/bookLink], Moja walka. Księga 1[bookLink]278627|Moja walka. Księga 1[/bookLink] i Ilion[bookLink]5034019|Ilion[/bookLink].
Na półkach mam też takie,...
[bookCover]169078|Wyznaję[/bookCover]
[bookCover]278627|Moja walka. Księga 1[/bookCover]
[bookCover]5034019|Ilion[/bookCover]
[bookCover]5019168|Niewyczerpany żart[/bookCover]
[bookCover]5076344|To[/bookCover]
[bookCover]5067045|Maud Montgomery. Uskrzydlona[/bookCover]
[bookCover]5087305|Chwile wolności. Dziennik 1915 - 1941[/bookCover] Uwielbiam Kinga, ale przez "To" ledwo przebrnęłam.
Uwielbiam Kinga, ale przez "To" ledwo przebrnęłam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Agafitness Ale przebrnęłaś :) Brawo! 😃
@Agafitness Ale przebrnęłaś :) Brawo! 😃
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie odpuszczaj Cabre.... przebrnij przez 1/5 czy 1/4 tekstu... a potem popłyniesz niesiona cudowną frazą. Nie wiedząc kiedy wsiąkniesz w miraże czasowe, w dobro i zło... Będzie z Tobą ta historia długo po skończeniu książki. Naprawdę warto!
Nie odpuszczaj Cabre.... przebrnij przez 1/5 czy 1/4 tekstu... a potem popłyniesz niesiona cudowną frazą. Nie wiedząc kiedy wsiąkniesz w miraże czasowe, w dobro i zło... Będzie z Tobą ta historia długo po skończeniu książki. Naprawdę warto!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPierwszą część "Mojej walki" łyknęłam bez problemów; nawet nie zapamiętałam, że ona z tych grubszych. Druga też jakoś gładko poszła i dopiero przy trzeciej złapałam blokadę.
Pierwszą część "Mojej walki" łyknęłam bez problemów; nawet nie zapamiętałam, że ona z tych grubszych. Druga też jakoś gładko poszła i dopiero przy trzeciej złapałam blokadę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@beatyfiksacja Dzięki za motywację :).
@Allie Mam nadzieję, że drugie podejście okaże się dla mnie łaskawsze :).
Pozdrawiam serdecznie 😊.
@beatyfiksacja Dzięki za motywację :).
@Allie Mam nadzieję, że drugie podejście okaże się dla mnie łaskawsze :).
Pozdrawiam serdecznie 😊.
"Wyznaję" akurat mi podeszło przeczytałam ma wdechu, ale Żart mnie przeraził - czcionka tak jak piszesz i papier jakiś cienki 😱😱😱 zaczęłam i tymczasem na tym koniec
"Wyznaję" akurat mi podeszło przeczytałam ma wdechu, ale Żart mnie przeraził - czcionka tak jak piszesz i papier jakiś cienki 😱😱😱 zaczęłam i tymczasem na tym koniec
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWypożyczyłam "Księgi Jakubowe" z biblioteki, ale przeczytam w okolicy listopada. Sporo osób ostrzegało mnie, że ciężko przebrnąć przez to wiekopomne dzieło, ale "pożyjemy zobaczymy", tym bardziej, że ja lubię wchodzić do świata stworzonego przez Olgę Tokarczuk i mam nadzieję, że i tym razem się w nim odnajdę. I nie sądzę aby czytanie tej książki zajęło mi miesiąc. Daję sobie na nią góra dwa tygodnie.
Wypożyczyłam "Księgi Jakubowe" z biblioteki, ale przeczytam w okolicy listopada. Sporo osób ostrzegało mnie, że ciężko przebrnąć przez to wiekopomne dzieło, ale "pożyjemy zobaczymy", tym bardziej, że ja lubię wchodzić do świata stworzonego przez Olgę Tokarczuk i mam nadzieję, że i tym razem się w nim odnajdę. I nie sądzę aby czytanie tej książki zajęło mi miesiąc. Daję...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa bym tu wrzucił Atlas Zbuntowany Ayn Rand
Ja bym tu wrzucił Atlas Zbuntowany Ayn Rand
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDorzucam "Terror" Simonsa i "Życie i Los" Grossmana
Dorzucam "Terror" Simonsa i "Życie i Los" Grossmana
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Na liście widziałabym także „Grona gniewu" Johna Steinbecka, bo gdyby przeczytanie tej książki zajęło mi faktycznie tylko miesiąc to naprawdę bardzo bym się ucieszyła 😅 Mimo wielu prób było mi strasznie ciężko przebrnąć przez początek, a kiedy w końcu się z niego wykaraskałam, to znowu ugrzęzłam w powolnych opisach drogi i napraw ciężarówki (kto czytał ten wie).
Nie był to jednak stracony czas, a po jakimś czasie odkryłam, że im dalej w las, tym, wbrew pozorom, mniej drzew i czyta się coraz szybciej. Na koniec jest się już całkowicie pochłoniętym historią, która zostaje w głowie na bardzo długo. Książka bez wątpienia warta zadania sobie czytelniczego trudu.
Na liście widziałabym także „Grona gniewu" Johna Steinbecka, bo gdyby przeczytanie tej książki zajęło mi faktycznie tylko miesiąc to naprawdę bardzo bym się ucieszyła 😅 Mimo wielu prób było mi strasznie ciężko przebrnąć przez początek, a kiedy w końcu się z niego wykaraskałam, to znowu ugrzęzłam w powolnych opisach drogi i napraw ciężarówki (kto czytał ten wie).
Nie był...
Ach, jeszcze
Tragedie[bookLink]5089958|Tragedie[/bookLink]
Komedie[bookLink]5105995|Komedie[/bookLink]
Dramaty[bookLink]64698|Dramaty[/bookLink]
Dramaty[bookLink]38131|Dramaty[/bookLink]
The Importance of Being Earnest and Other Plays[bookLink]4914403|The Importance of Being Earnest and Other Plays[/bookLink] najlepiej w oryginale.
Ach, jeszcze
Tragedie[bookLink]5089958|Tragedie[/bookLink]
Komedie[bookLink]5105995|Komedie[/bookLink]
Dramaty[bookLink]64698|Dramaty[/bookLink]
Dramaty[bookLink]38131|Dramaty[/bookLink]
The Importance of Being Earnest and Other Plays[bookLink]4914403|The Importance of Being...
To może huknę porządnie. Gdybym miała miesiąc tylko na czytanie to zabrałabym się za coś z poniższych:
- Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1[bookLink]4801130|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1[/bookLink] Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 2[bookLink]75509|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 2[/bookLink] Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 3[bookLink]75510|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 3[/bookLink] itd. do 7 tomu włącznie,
- Biblia[bookLink]4810488|Biblia[/bookLink] najlepiej z komentarzami,
- Tora[bookLink]176480|Tora[/bookLink] z komentarzami,
- Koran[bookLink]62128|Koran[/bookLink] z komentarzami.
Pieśń o Nibelungach[bookLink]124220|Pieśń o Nibelungach[/bookLink] Odyseja[bookLink]5107226|Odyseja[/bookLink]
Iliada[bookLink]5080892|Iliada[/bookLink] Boska komedia[bookLink]4985404|Boska komedia[/bookLink]Ponadto tetralogia Ulisses[bookLink]4987261|Ulisses[/bookLink]
Łódź Ulissesa czyli Siedem lat i osiemnaście godzin z Jamesem Joyce'em w Dublinie i nie tylko[bookLink]4987262|Łódź Ulissesa czyli Siedem lat i osiemnaście godzin z Jamesem Joyce'em w Dublinie i nie tylko[/bookLink] Finneganów tren[bookLink]125296|Finneganów tren[/bookLink]
Finneganów bdyn[bookLink]314715|Finneganów bdyn[/bookLink]
Oczywiscie "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta
W stronę Swanna[bookLink]4976131|W stronę Swanna[/bookLink] i kolejne tomy.
Oprócz tego Człowiek bez właściwości. T.1[bookLink]48009|Człowiek bez właściwości. T.1[/bookLink]
Człowiek bez właściwości. T.2[bookLink]107886|Człowiek bez właściwości. T.2[/bookLink]
Człowiek bez właściwości. T.3[bookLink]107885|Człowiek bez właściwości. T.3[/bookLink]
Człowiek bez właściwości. T.4[bookLink]36316|Człowiek bez właściwości. T.4[/bookLink]
Wszystkie książki Dickensa, których nie czytałam czyli m.in.
Dombey i syn. Tom 1[bookLink]4898453|Dombey i syn. Tom 1[/bookLink]
David Copperfield[bookLink]5085677|David Copperfield[/bookLink]
Oliver Twist[bookLink]5081931|Oliver Twist[/bookLink]
Opowieść o dwóch miastach[bookLink]5016482|Opowieść o dwóch miastach[/bookLink]
Tołstoj
Wojna i pokój. Tom I i II[bookLink]4823521|Wojna i pokój. Tom I i II[/bookLink]
Asimov
Fundacja[bookLink]4986394|Fundacja[/bookLink] i kolejne
Jeszcze raz cały cykl
Gormenghast[bookLink]125490|Gormenghast[/bookLink]
Murakami
1Q84. Tom 1[bookLink]5128711|1Q84. Tom 1[/bookLink]
1Q84. Tom 2[bookLink]5128709|1Q84. Tom 2[/bookLink] 1Q84. Tom 3[bookLink]5128712|1Q84. Tom 3[/bookLink]
itd.
To może huknę porządnie. Gdybym miała miesiąc tylko na czytanie to zabrałabym się za coś z poniższych:
- Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1[bookLink]4801130|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1[/bookLink] Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 2[bookLink]75509|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom...
[bookCover]4801130|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1[/bookCover]
[bookCover]75509|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 2[/bookCover]
[bookCover]75510|Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 3[/bookCover]
[bookCover]4810488|Biblia[/bookCover]
[bookCover]176480|Tora[/bookCover]
[bookCover]62128|Koran[/bookCover]
[bookCover]124220|Pieśń o Nibelungach[/bookCover]
[bookCover]5107226|Odyseja[/bookCover]
[bookCover]5080892|Iliada[/bookCover]
[bookCover]4985404|Boska komedia[/bookCover]
[bookCover]4987261|Ulisses[/bookCover]
[bookCover]4987262|Łódź Ulissesa czyli Siedem lat i osiemnaście godzin z Jamesem Joyce'em w Dublinie i nie tylko[/bookCover]
[bookCover]125296|Finneganów tren[/bookCover]
[bookCover]314715|Finneganów bdyn[/bookCover]
[bookCover]4976131|W stronę Swanna[/bookCover]
[bookCover]48009|Człowiek bez właściwości. T.1[/bookCover]
[bookCover]107886|Człowiek bez właściwości. T.2[/bookCover]
[bookCover]107885|Człowiek bez właściwości. T.3[/bookCover]
[bookCover]36316|Człowiek bez właściwości. T.4[/bookCover]
[bookCover]4898453|Dombey i syn. Tom 1[/bookCover]
[bookCover]5085677|David Copperfield[/bookCover]
[bookCover]5081931|Oliver Twist[/bookCover]
[bookCover]5016482|Opowieść o dwóch miastach[/bookCover]
[bookCover]4823521|Wojna i pokój. Tom I i II[/bookCover]
[bookCover]4986394|Fundacja[/bookCover]
[bookCover]125490|Gormenghast[/bookCover]
[bookCover]5128711|1Q84. Tom 1[/bookCover]
[bookCover]5128709|1Q84. Tom 2[/bookCover]
[bookCover]5128712|1Q84. Tom 3[/bookCover] chodzi o książki które czyta się w miesiąc nie w rok
chodzi o książki które czyta się w miesiąc nie w rok
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie "formowo", tylko "formalnie".
Nie "formowo", tylko "formalnie".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMiałem jednak na myśli skomplikowanie formowe, nie formalne :)
Miałem jednak na myśli skomplikowanie formowe, nie formalne :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Takie kloce z etykietą "na później" to u mnie na biblioteczce również norma. Dla przykładu, trzy wielkie omnibusy:
Wszystko, co Szekspir naprodukował, Sherlock Holmes collection, obie trylogie Diuny - to po angielsku, więc już więcej czasu zejdzie... do tego "Wojna i Pokój" Tołstoja, też dwie wielkie cegły przerażające samą swoją objętością. Autorka ma rację - nie współgra to jakkolwiek z planami wykonu ewentualnych targetów czytania książek na ilość. Być może trzeba pomyśleć nad wyzwaniem ilości stron jako alternatywy na 2025 rok :) ja "normę" wyrobiłem już w tym roku więc pewnie na którąś z tych cegieł się poważę :)
Takie kloce z etykietą "na później" to u mnie na biblioteczce również norma. Dla przykładu, trzy wielkie omnibusy:
Wszystko, co Szekspir naprodukował, Sherlock Holmes collection, obie trylogie Diuny - to po angielsku, więc już więcej czasu zejdzie... do tego "Wojna i Pokój" Tołstoja, też dwie wielkie cegły przerażające samą swoją objętością. Autorka ma rację - nie współgra...
Ja mam w kolejce "Czarodziejską Górę" (bo całkiem wszystko zapomniałam, a czytałam w końcówce lat 90-tych) i "Braci Karamazow" (których się bojam, bo ani "Biesy" ani "Zbrodnia i kara" tego samego autora mi absolutnie nie podeszły, chociaż solennie przeczytałam do końca), ale teraz mocuję się z Gerhartem Hauptmannem.
Za to polecam "Księgi Jakubowe". Piękna opowieść.
Ja mam w kolejce "Czarodziejską Górę" (bo całkiem wszystko zapomniałam, a czytałam w końcówce lat 90-tych) i "Braci Karamazow" (których się bojam, bo ani "Biesy" ani "Zbrodnia i kara" tego samego autora mi absolutnie nie podeszły, chociaż solennie przeczytałam do końca), ale teraz mocuję się z Gerhartem Hauptmannem.
Za to polecam "Księgi Jakubowe". Piękna opowieść.
Dukaja się czyta szybko albo w ogóle. To znaczy: albo się w niego wpada albo się od niego odbija. Nie wyobrażam sobie czytać go miesiąc. Tysiąc stron to realnie jakieś dwa tygodnie spokojnego czytania - przyznam, że nawet przy wpadnięciu pewnie nie dałbym rady go wyścigowo załatwić ;-P
Ja chyba strasznie długo czytałem kompletne wydanie przygód Sherlocka Holmesa - nawiasem mówiąc nie było to warte poświęconego czasu. Niewykluczone, że faktycznie męczyłem się koło miesiąca...
Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa[bookLink]74144|Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa[/bookLink]
Dukaja się czyta szybko albo w ogóle. To znaczy: albo się w niego wpada albo się od niego odbija. Nie wyobrażam sobie czytać go miesiąc. Tysiąc stron to realnie jakieś dwa tygodnie spokojnego czytania - przyznam, że nawet przy wpadnięciu pewnie nie dałbym rady go wyścigowo załatwić ;-P
Ja chyba strasznie długo czytałem kompletne wydanie przygód Sherlocka Holmesa - nawiasem...
Przypomniała mi się książka, która mnie pokonała, a którą męczyłem cholernie długo... pewnie ponad miesiąc:
Silmarillion, czyli przekłady z języka elfów dotyczące Dawnych Dni t. I[bookLink]197775|Silmarillion, czyli przekłady z języka elfów dotyczące Dawnych Dni t. I[/bookLink]
Przypomniała mi się książka, która mnie pokonała, a którą męczyłem cholernie długo... pewnie ponad miesiąc:
Silmarillion, czyli przekłady z języka elfów dotyczące Dawnych Dni t. I[bookLink]197775|Silmarillion, czyli przekłady z języka elfów dotyczące Dawnych Dni t. I[/bookLink]
Kurka blada, tego Sherlocka też mam od lat na półce, sama sobie zażyczyłam na Boże Narodzenie, pewnie już więcej niż 10 lat temu, i wciąż się nie doczekał! Ale to dlatego, że nie stoi na półce 'do czytania". może to jest jakiś sposób na skrócenie kolejki oczekujących??
Kurka blada, tego Sherlocka też mam od lat na półce, sama sobie zażyczyłam na Boże Narodzenie, pewnie już więcej niż 10 lat temu, i wciąż się nie doczekał! Ale to dlatego, że nie stoi na półce 'do czytania". może to jest jakiś sposób na skrócenie kolejki oczekujących??
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam„Imperium chmur” -- przedziwne, acz przepiękne haiku prozą -- czytałem niespiesznie. Zdecydowanie nie szybko. A wyszedłem zachwycony 😃
„Imperium chmur” -- przedziwne, acz przepiękne haiku prozą -- czytałem niespiesznie. Zdecydowanie nie szybko. A wyszedłem zachwycony 😃
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@failsafedb - ja bym "Lód" czytała pewnie ze 4 tygodnie, poświęcając na czytanie 30 minut/dziennie, bo lubię 'równocześnie' czytać kilka książek różnego gatunku... 😏
@failsafedb - ja bym "Lód" czytała pewnie ze 4 tygodnie, poświęcając na czytanie 30 minut/dziennie, bo lubię 'równocześnie' czytać kilka książek różnego gatunku... 😏
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Melissa Tygrys Znam tę technologię. Czasami sam czytam po dwie książki. Najczęściej jeśli np. czytam jakąś monografię historyczną to łączę ją z klasyczną powieścią. Czasami też przy bardziej męczącej lekturze dobieram coś do szybszego czytania. W sumie więc faktycznie, na tej zasadzie można długo czytać ;-P
@Melissa Tygrys Znam tę technologię. Czasami sam czytam po dwie książki. Najczęściej jeśli np. czytam jakąś monografię historyczną to łączę ją z klasyczną powieścią. Czasami też przy bardziej męczącej lekturze dobieram coś do szybszego czytania. W sumie więc faktycznie, na tej zasadzie można długo czytać ;-P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@failsafedb
Zawsze przy męczącej lekturze (np. fachowej) czytam coś lżejszego - inaczej bym nie przebrnęła. Gdy studiowałam 2 kierunki równocześnie, z dnia na dzień musiałam czytać kilka książek na zajęcia, ćwiczenia, kolokwia... jak inaczej bym zdawała?
To przyzwyczajenie pozwala czytać szybciej i więcej; może to zachłannosc, ale życie jest zbyt krótkie, by nie korzystać z półek - pełnych nadziei książek - na przeczytanie... 😁
@failsafedb
Zawsze przy męczącej lekturze (np. fachowej) czytam coś lżejszego - inaczej bym nie przebrnęła. Gdy studiowałam 2 kierunki równocześnie, z dnia na dzień musiałam czytać kilka książek na zajęcia, ćwiczenia, kolokwia... jak inaczej bym zdawała?
To przyzwyczajenie pozwala czytać szybciej i więcej; może to zachłannosc, ale życie jest zbyt krótkie, by nie...
@Melissa Tygrys Mnie zwykle ograniczają książki, które wymagają grubszego przemyślenia tego co czytam - w ich przypadku nawet jeśli nie ciągnę lektury szybko, to jednak unikam brania do ręki czegoś co zakłóciłoby bieg moich myśli. Ostatnio rzadziej czytam dwie rzeczy na raz, w tym roku pewnie zdarzyło mi się to tylko kilka razy. A i częściej przytrafia się, że jak coś skończę czytać to tego samego dnia nie biorę nic nowego. No, ale jasne - literatura fachowa to doskonały przykład czegoś co zaprząta inne obszary mózgu niż literatura piękna (szeroko rozumiana) czy po prostu beletrystyka.
@Melissa Tygrys Mnie zwykle ograniczają książki, które wymagają grubszego przemyślenia tego co czytam - w ich przypadku nawet jeśli nie ciągnę lektury szybko, to jednak unikam brania do ręki czegoś co zakłóciłoby bieg moich myśli. Ostatnio rzadziej czytam dwie rzeczy na raz, w tym roku pewnie zdarzyło mi się to tylko kilka razy. A i częściej przytrafia się, że jak coś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej













