
Ołowiane dzieci

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Nie-Fikcja
- Data wydania:
- 2020-05-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-05-20
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366586055
Po latach dawny pacjent charyzmatycznej dr Król wraca do tamtej zagadki i zaczyna swoje śledztwo. Co łączy mapę współczesnych patologii z wydarzeniami sprzed lat? Czy ta historia jest już zamknięta i można opowiedzieć do końca historię polskiego Czarnobyla?
Kup Ołowiane dzieci w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Ołowiane dzieci
Gatunek tej książki określiłbym jako fabularyzowany reportaż. Głównym bohaterem jest narrator, jego historia przeplata się z losami lekarki Jolanty Wadowskiej-Król oraz profesor Bożeny Hager-Małeckiej. Podobało mi się przedstawienie Szopienic z dwóch punktów widzenia: nastolatka i lekarki. Całość ciekawie napisana z dużym realizmem. Postanowiłem poprzedzić obejrzenie filmu książką i nie żałuję, wolę książkę. Film jest dość słabo nakręcony, sceny są przekolorowane i niekiedy nierealne. Nawet taki laik jak ja zauważy np. wciskanie tłoka strzykawki podczas pobierania krwi.
Oceny książki Ołowiane dzieci
Poznaj innych czytelników
1145 użytkowników ma tytuł Ołowiane dzieci na półkach głównych- Chcę przeczytać 571
- Przeczytane 552
- Teraz czytam 22
- Posiadam 55
- 2026 35
- 2020 14
- Reportaż 14
- 2021 13
- 2020 12
- Legimi 12
Tagi i tematy do książki Ołowiane dzieci
Inne książki autora

Czytelnicy Ołowiane dzieci przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ołowiane dzieci


Najpierw książka, później film: wybór najciekawszych literacko-filmowych pozycji. „Hamnet”, „Dwaj prokuratorzy” i inne
Cytaty z książki Ołowiane dzieci
Czasami największą zemstą losu jest, że pozwala, by spełniały się nasze marzenia.
Czasami największą zemstą losu jest, że pozwala, by spełniały się nasze marzenia.
W środku epoki propagandy sukcesu, kiedy na Śląsku dawały się coraz bardziej we znaki rządy lokalnego zamordysty Decembra, ujawnienie społecznych kosztów produkcji zostałoby z pewnością odebrane jako krytyka ustroju, najcięższe polityczne przestępstwo. Prawda była zadekretowana: Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej! I jeszcze, dedykowane malkontentom: w Polsce prowokacja polityczna nie przejdzie.
W środku epoki propagandy sukcesu, kiedy na Śląsku dawały się coraz bardziej we znaki rządy lokalnego zamordysty Decembra, ujawnienie społec...
Rozwiń Zwiń(...) jak nie możesz zrobić nic innego, rób przynajmniej to, co możesz.
(...) jak nie możesz zrobić nic innego, rób przynajmniej to, co możesz.












































Opinie i dyskusje o książce Ołowiane dzieci
Końcówka pędzie i traci na tym książka. Możnaby też wpleść jakąś fabułę. Przeczytałem po obejrzeniu serialu i szybko wyłapałem fragmenty, którymi się inspirowano. Na plus: pisanie z perspektywy dziecka.
Końcówka pędzie i traci na tym książka. Możnaby też wpleść jakąś fabułę. Przeczytałem po obejrzeniu serialu i szybko wyłapałem fragmenty, którymi się inspirowano. Na plus: pisanie z perspektywy dziecka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie odniosę się do serialu pod tym samym tytułem, bo go nie oglądałam. Sama książka jest jednak ciekawa właśnie ze względu na pokazanie perspektywy dziecka. Już abstrahując od tego, czy jest to zapis prawdziwych wspomnień Autora, czy były one tylko inspiracją.
Oczywiście relacja o epidemii i walce dr Wadowskiej-Król i jej współpracowników z systemem jest ciekawa, ale dla mnie zdecydowanie bardziej dramatyczne jest śledztwo 13-latka, któremu najpierw ktoś „zniknął” klasę, a potem dziewczynę (która nawet nią nie była). Chyba jeszcze nikt nie pokazał epidemii (jakiejkolwiek) z takiej perspektywy. To jest coś nowego.
Nie odniosę się do serialu pod tym samym tytułem, bo go nie oglądałam. Sama książka jest jednak ciekawa właśnie ze względu na pokazanie perspektywy dziecka. Już abstrahując od tego, czy jest to zapis prawdziwych wspomnień Autora, czy były one tylko inspiracją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście relacja o epidemii i walce dr Wadowskiej-Król i jej współpracowników z systemem jest ciekawa, ale dla...
Historia która wydarzyła się naprawdę a o której nie miałem pojęcia. Do teraz. Na podstawie tej historii powstał mini serial na Netflix pod tym samym tytułem w świetnej obsadzie. Warto przeczytać aby uświadomić sobie te przemilczane aspekty nie tak dawno "słusznie minionych czasów".
Historia która wydarzyła się naprawdę a o której nie miałem pojęcia. Do teraz. Na podstawie tej historii powstał mini serial na Netflix pod tym samym tytułem w świetnej obsadzie. Warto przeczytać aby uświadomić sobie te przemilczane aspekty nie tak dawno "słusznie minionych czasów".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie bardzo dobry reportaż. Tym bardziej w porównaniu do serialu, który niespecjalnie mi się spodobał i do tego po prześledzeniu co nieco tematu, nie był zbytnio zgodny z prawdą. Autor bardzo dobrze pokazał, że walka o dobre wyniki produkcyjne i opinię była ważniejsza od zdrowia dzieci.
Ta książka nie jest typowym reportażem, a raczej nieco fabularyzowana historią, w której uczestniczył autor. I właśnie to, że autor swoją historię podkoloryzował spowodowało, że nieco obniżyłem ocenę.
Bo gdyby jego historia była prawdziwa, to ocena byłaby wyższa, bo bardzo mi się ta książka podobała. Autor bardzo ciekawie połączył bardzo poważne problemy w zatruciem, ze swoimi życiowymi, młodzieńczymi przygodami. Bohaterowie bardzo ciekawi, postępujący w pełni zrozumiale. Tylko zabrakło mi jakiegoś podsumowania, skoro nie ogólnego to przynajmniej klasowego.
Ogólnie bardzo dobra książka, którą czytało się szybko i z zainteresowaniem.
Jak dla mnie bardzo dobry reportaż. Tym bardziej w porównaniu do serialu, który niespecjalnie mi się spodobał i do tego po prześledzeniu co nieco tematu, nie był zbytnio zgodny z prawdą. Autor bardzo dobrze pokazał, że walka o dobre wyniki produkcyjne i opinię była ważniejsza od zdrowia dzieci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka nie jest typowym reportażem, a raczej nieco fabularyzowana historią,...
"Bo to jest tak. To cała historia - powiedziała matka. - Jeszcze przed pierwszą wojną dziadek naszego dziadka pracował w hucie. Mój dziadek też. Mój ojciec pracował w hucie. Moja siostra i kuzynki też. Huta może i truje, ale gdyby jej nie było, nie mielibyśmy na ten chleb i na te kiełbasę. Nasza rodzina od zawsze mieszkała pod hutą. Tak, proponowali nam mieszkania gdzieś na Zagórzu, w Sosnowcu. Ale co my byśmy tam robili? Nasza rodzina jest tutaj, nie tam."
"Mieszkańcy przywykli do sinego, słodkawego, gryzącego dymu, który nadciągał znad huty i zawisał nisko, otulając domy smrodliwym kokonem. Najgorzej było nocami. Wszyscy wiedzieli, że wtedy ściągano filtry z kominów, by nadgonić normy produkcji ołowiu. Trzeba było wykonać plan; huta musiała czynem uczcić kolejny zjazd partii i wnieść swój wkład w rozwój kraju, który aspirował do miana wysokorozwiniętego dzięki najcięższym gałęziom przemysłu: górnictwu i hutnictwu. Polska miała rosnąć w siłę, a ludzie żyć dostatniej. Z tego powodu nocą nad Szopienicami, Borkami, Burowcem, Dąbrówką zalegał trujący dym. Aż zamykano okna. Nie dało się inaczej. Żyliśmy w cieniu huty."
"Powietrze miało charakterystyczny zapach i gęstość. Czy przekraczało dopuszczalne normy? Normy to były wydobycia i produkcji. Reszta była przemilczanym kosztem uzyskania przychodu."
"Należało zdążyć, zanim machina aparatu bezpieczeństwa zorientuje się, że ktoś ma inne zdanie na temat zatruwania dzieci jako efektu ubocznego wykonana produkcyjnego planu."
"Bo to jest tak. To cała historia - powiedziała matka. - Jeszcze przed pierwszą wojną dziadek naszego dziadka pracował w hucie. Mój dziadek też. Mój ojciec pracował w hucie. Moja siostra i kuzynki też. Huta może i truje, ale gdyby jej nie było, nie mielibyśmy na ten chleb i na te kiełbasę. Nasza rodzina od zawsze mieszkała pod hutą. Tak, proponowali nam mieszkania gdzieś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam po obejrzeniu serialu, pewnie jak wiele osób. Jako, że doszły mnie głosy, że serial wiele rzeczy pozmieniał, chciałam poszukać informacji źródłowych by dowiedzieć się więcej. I tak trafiłam na książkę Ołowiane dzieci. Z której na końcu dowiaduje się, że również jest podkoloryzowana... We fragmentach utrzymanych w formie dokumentu jest jeszcze całkiem nieźle. Z jakiegoś dziwnego zamysłu artystycznego autor jednak wtrąca w opowieść fragmenty pisane w pierwszej osobie z perspektywy dziecka. I tutaj niestety czułam zażenowanie dość często - np fragment, gdy dorosły chłop opisuje cycki nastoletnich koleżanek, obrzydliwe. Do tego dialogi są sztuczne i ciężko przez nie przebrnąć. Szkoda, bo myślałam, że to faktycznie relacja z faktów, a nie luźna opowieść fabularyzowana.
Książkę przeczytałam po obejrzeniu serialu, pewnie jak wiele osób. Jako, że doszły mnie głosy, że serial wiele rzeczy pozmieniał, chciałam poszukać informacji źródłowych by dowiedzieć się więcej. I tak trafiłam na książkę Ołowiane dzieci. Z której na końcu dowiaduje się, że również jest podkoloryzowana... We fragmentach utrzymanych w formie dokumentu jest jeszcze całkiem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ołowiane dzieci” to poruszająca i bardzo osobista książka Michała Jędryki, w której autor wraca do swojego dzieciństwa spędzonego w powojennym mieście przemysłowym. Książka ma charakter wspomnieniowy i opowiada o dorastaniu w rzeczywistości silnie naznaczonej przemysłem ciężkim oraz jego wpływem na zdrowie i życie mieszkańców.
Najważniejszym tematem książki jest problem zatrucia środowiska ołowiem, który przez lata był ignorowany przez władze. Autor opisuje, jak dzieci dorastające w pobliżu zakładów przemysłowych były narażone na kontakt z toksycznymi substancjami. Tytułowe „ołowiane dzieci” to pokolenie, które często zmagało się z problemami zdrowotnymi wynikającymi z zatrucia organizmu metalami ciężkimi.
Dużą wartością książki jest jej autentyczność. Jędryka opisuje wydarzenia z perspektywy dziecka, dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć emocje i doświadczenia młodych bohaterów. Autor pokazuje nie tylko trudne warunki życia, lecz także codzienność, relacje między ludźmi oraz atmosferę tamtych czasów.
Styl książki jest prosty i przystępny, a jednocześnie bardzo sugestywny. Dzięki licznym szczegółom i obrazowym opisom czytelnik może wyobrazić sobie realia życia w tamtym okresie. Autor umiejętnie łączy osobiste wspomnienia z szerszym kontekstem społecznym i historycznym.
„Ołowiane dzieci” to poruszająca i bardzo osobista książka Michała Jędryki, w której autor wraca do swojego dzieciństwa spędzonego w powojennym mieście przemysłowym. Książka ma charakter wspomnieniowy i opowiada o dorastaniu w rzeczywistości silnie naznaczonej przemysłem ciężkim oraz jego wpływem na zdrowie i życie mieszkańców.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajważniejszym tematem książki jest problem...
Gatunek tej książki określiłbym jako fabularyzowany reportaż. Głównym bohaterem jest narrator, jego historia przeplata się z losami lekarki Jolanty Wadowskiej-Król oraz profesor Bożeny Hager-Małeckiej. Podobało mi się przedstawienie Szopienic z dwóch punktów widzenia: nastolatka i lekarki. Całość ciekawie napisana z dużym realizmem.
Postanowiłem poprzedzić obejrzenie filmu książką i nie żałuję, wolę książkę. Film jest dość słabo nakręcony, sceny są przekolorowane i niekiedy nierealne. Nawet taki laik jak ja zauważy np. wciskanie tłoka strzykawki podczas pobierania krwi.
Gatunek tej książki określiłbym jako fabularyzowany reportaż. Głównym bohaterem jest narrator, jego historia przeplata się z losami lekarki Jolanty Wadowskiej-Król oraz profesor Bożeny Hager-Małeckiej. Podobało mi się przedstawienie Szopienic z dwóch punktów widzenia: nastolatka i lekarki. Całość ciekawie napisana z dużym realizmem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostanowiłem poprzedzić obejrzenie filmu...
Wspomnienia byłego pacjenta doktor Jolanty Wadowskiej-Król, opisujący historię masowego zatrucia ołowiem przez Hutę Metali Nieżelaznych w latach siedemdziesiątych w Szopienicach.
Wspomnienia byłego pacjenta doktor Jolanty Wadowskiej-Król, opisujący historię masowego zatrucia ołowiem przez Hutę Metali Nieżelaznych w latach siedemdziesiątych w Szopienicach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo ta książka robi w tej serii??? To jakiś międzygatunkowy potworek. Autor chyba nie mógł się zdecydować, czy napisać reportaż o dzieciach z ołowicą, czy powieść na kanwie swoich wspomnień z dzieciństwa. Mamy tu wszystko, od osiedlowych historyjek spod trzepaka, przez czarne Wołgi, po Wembley. A historia dzieci to temat poboczny, spisany na podstawie wspomnień samego autora jak i z opowieści jego rodziców. Zero konkretów, faktów, czy rzetelnej pracy reporterskiej. Wszystko w dodatku napisane w stylu wypracowania ucznia gimnazjum. Aż trudno uwierzyć, że twórcy serialu inspirowali się tą książką. Nie sądziłem że to kiedyś napiszę, ale zdecydowanie lepiej odpuścić sobie to dzieło i obejrzeć od razu serial.
Co ta książka robi w tej serii??? To jakiś międzygatunkowy potworek. Autor chyba nie mógł się zdecydować, czy napisać reportaż o dzieciach z ołowicą, czy powieść na kanwie swoich wspomnień z dzieciństwa. Mamy tu wszystko, od osiedlowych historyjek spod trzepaka, przez czarne Wołgi, po Wembley. A historia dzieci to temat poboczny, spisany na podstawie wspomnień samego autora...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to