rozwińzwiń

69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa

Okładka książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa autora Kira Archer, 9788383913841
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa
Kira Archer Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Winning the Billionaire (tom 1) literatura obyczajowa, romans
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Winning the Billionaire (tom 1)
Tytuł oryginału:
69 Million Things I Hate About You
Data wydania:
2026-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-10
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383913841
Tłumacz:
Grażyna Woźniak
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa i



Przeczytane 2313 Opinie 198 Oficjalne recenzje 127

Opinia społeczności książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefai



Książki 740 Opinie 581

Oceny książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa

Średnia ocen
7,1 / 10
246 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa

avatar
1398
77

Na półkach:

Trzeci romans biurowy w tym tygodniu. Ale żaden nie rozbawił mnie jak ten. Zabawne akcje pomiędzy bohaterami i ich potyczki to majstersztyk pomysłów.

Trzeci romans biurowy w tym tygodniu. Ale żaden nie rozbawił mnie jak ten. Zabawne akcje pomiędzy bohaterami i ich potyczki to majstersztyk pomysłów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
553
318

Na półkach: , , ,

Pomyśl, że wygrywasz w lotto. Wiesz, co zrobił*byś z kasą? 😁

Ja wiem, że bym nie zwariowała od nadmiaru gotówki. Na pewno celem byłoby podróżowanie i jakieś swoje lokum. Zaryzykowałabym też na pewno w swój biznes. 🤩

"69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa", to niewymagająca, lekka komedia romantyczna. Z reguły nie czytam romansów, bo często i gęsto wieje tandetą oraz schematem przy którym tylko przewracam oczami.

W książce Kiry Archer może nie ma nic odkrywczego, ale nie wieje właśnie tandetą. Fabuła może i jest banalna, ale podana w taki sposób, że chce się czytać i nie czuć zażenowania. Sam tytuł wskazuje cóż się wydarzy.

Główna bohaterka wygrywa na loterii i obmyśla plan, jak pozbyć, rzucić swojego szefa.

Fajna, lekka i zabawna historia na jeden wieczór 🙂.

Za egzemplarz dziękuję @proszynski.emocje ❤️

Pomyśl, że wygrywasz w lotto. Wiesz, co zrobił*byś z kasą? 😁

Ja wiem, że bym nie zwariowała od nadmiaru gotówki. Na pewno celem byłoby podróżowanie i jakieś swoje lokum. Zaryzykowałabym też na pewno w swój biznes. 🤩

"69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa", to niewymagająca, lekka komedia romantyczna. Z reguły nie czytam romansów, bo często i gęsto wieje tandetą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
505
398

Na półkach:

Fajna :) bardzo lekka, z dużą dozą humoru. Lekko bajkowa, mało wiarygodna ale dzięki temu szybko i przyjemnie się czyta. Nie ma tutaj głębokich momentów ale to nie ujmuje książce.

Fajna :) bardzo lekka, z dużą dozą humoru. Lekko bajkowa, mało wiarygodna ale dzięki temu szybko i przyjemnie się czyta. Nie ma tutaj głębokich momentów ale to nie ujmuje książce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

465 użytkowników ma tytuł 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa na półkach głównych
  • 272
  • 189
  • 4
66 użytkowników ma tytuł 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa na półkach dodatkowych
  • 32
  • 15
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

To nie jest kraj dla singli Felicia Kingsley
To nie jest kraj dla singli
Felicia Kingsley
Dawno nie czytałam komedii romantycznej, z której faktycznie się pośmiałam. Powoli zaczynałam wątpić, że ktoś jeszcze potrafi posługiwać się tym gatunkiem, ale na szczęście trafiłam na To nie jest kraj dla singli – Felicii Kingsley. Spokojnie można sięgnąć po tę książkę, jeśli zachęcił kogoś opis. Znajdziecie tu wszystko o czym mówi okładka: - Włoski klimat 10/10. Belvedere to urocza, włoska miejscowość, której mieszkańcy wiedzą wszystko o wszystkich. Słońce, wino i jedzenie w tej książce sprawiają, że ma się po niej ochotę na włoskie wakacje; - Humor 8/10. Ostatni raz tak pośmiałam się z książki Beth O’Leary. Humor nie był wybitny, a przekomarzanki bohaterów mogłyby być bardziej wyszukane, ale Michael konsekwentnie pakujący się w kłopoty i jego życiowe przemyślenia oraz oddziały matek snujące matrymonialne plany dla swych córek kupiły mnie całkowicie; - Romans 8/10. Nareszcie trafiłam na wątek miłosny, gdzie relacja między bohaterami stopniowo się rozwija, a na finał pod kołderką trzeba trochę poczekać. Jednak osobiście nie przekonał mnie wątek nastoletniej ciąży i jego rozwinięcie. Do ostatniej strony miałam obawę, że historia skręci w stronę przesadnego dramatu à la Moda na sukces. Chwilami Elisa była drażniąca, gdy wyjmowała swoją odznakę nastoletniej matki, a sam wątek, zamiast tła, zbyt mocno wpływał na jej relację z Michaelem, co zostawiło u mnie lekki niesmak. Ogólnie powieść bardzo pozytywna. Nawiązanie do Jane Austen jest tutaj raczej luźne, ale nie ma to znaczenia dla całości, bo czyta się szybko, lekko i przyjemnie.
Dakota550 - awatar Dakota550
ocenił na719 dni temu
Jak rozkochać Gbura Kyra Parsi
Jak rozkochać Gbura
Kyra Parsi
Nikogo chyba nie zdziwi, jeśli powiem, że ta książka po prostu mnie kupiła. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie, zwłaszcza że mam już za sobą pierwszy tom i wiedziałam, że będzie świetnie. Okazało się jednak, że można wejść poziom wyżej. Pierwsza część była fenomenalna, ale tutaj przepadłam już całkowicie, bo ta historia ma w sobie wszystko, co kocham w książkach. Relacja bohaterów jest w punkt, humor jeszcze lepszy, no i nie zabrakło elektryzującego napięcia. A postać Jacksona… trudno o bardziej mylące pierwsze wrażenie, bo pod maską gbura kryje się ktoś, kto słucha, zapamiętuje i daje z siebie więcej niż początkowo chce pokazać. Totalnie roztopił moje serce i uważam go za chodzący green flag. Cała historia zaczyna się od jednego bardzo konkretnego problemu, którym jest nie kto inny jak Jackson Sinclair, mężczyzna, który przez osiem miesięcy skutecznie niszczy każdą próbę znalezienia mu partnerki. Jamie, zawodowa matchmakerka, przyzwyczajona do tego, że potrafi dopasować ludzi do siebie niemal bezbłędnie, nagle trafia na ścianę, której nie da się tak łatwo przebić. I właśnie wtedy pojawia się pomysł, który z jednej strony brzmi jak plan idealny, a z drugiej jak zaproszenie do katastrofy. Tyle że, jak to zwykle bywa, nic nie idzie zgodnie z planem i sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Oprócz świetnego humoru i ciętych dialogów bardzo mi się spodobało odkrywanie Jacksona warstwa po warstwie. Nie bez powodu jest taki, jaki jest, a jego dystans i chłód mają swoje źródło w przeszłości, o której nie mówi się łatwo. Z kolei Jamie nie jest tylko zadziorną kobietą, która postanowiła udowodnić swoją rację, bo za jej determinacją stoi coś więcej niż ambicja. Kolejnym elementem, który sprawił, że tak łatwo było wciągnąć mnie w tę opowieść, to naturalność, z jaką rozwija się ich historia. Nic nie jest tutaj wymuszone, emocje pojawiają się stopniowo, a napięcie rośnie z każdą stroną. Jest w tym wszystkim dużo lekkości i dużo momentów, które wywołują uśmiech, ale gdzieś pomiędzy nimi pojawiają się też te bardziej chwytające za serce sceny. Jeśli masz ochotę na romans, który wciąga od pierwszych stron, bawi, ale też potrafi zaskoczyć emocjonalnie, to naprawdę trudno o lepszy wybór. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to koniecznie polecam nadrobić, bo już niedługo pojawi się kolejny tom! [współpraca reklamowa]
amethyste_reads - awatar amethyste_reads
ocenił na109 godzin temu
Mad Love Hannah McBride
Mad Love
Hannah McBride
„Bo gdy odbiorą ci wszystko, co kochasz – zostaje tylko gniew.” Są takie serie, które od pierwszych stron budują z czytelnikiem intensywną więź — pełną napięcia, niepokoju i nieustannego oczekiwania na więcej. Trylogia „Mad World” zdecydowanie do nich należy, a trzeci tom pt. "Mad love” tylko to potwierdza, otwierając kolejny rozdział tej mrocznej historii, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Ze względu na ścisłe powiązania z wydarzeniami z poprzednich części trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wiele, więc jedynie nakreślę to na podstawie blubra. Madison znalazła się w miejscu, z którego nie ma wyjścia. Zamiast odpowiedzi na pytania o śmierć siostry trafia do świata, w którym każdy krok może wywołać ból, a wszelki bunt czy próby wydobycia się z tej matni — życie. Odcięta od bliskich, uwięziona w sieci kłamstw własnego ojca, walczy nie tylko o przetrwanie, ale też o zachowanie zdrowych zmysłów. To moment, w którym Madison przestaje być ofiarą i zaczyna walczyć o sprawiedliwość, napędzana gniewem, którego wreszcie przestaje się bać. Ona wie, że musi być twarda, nie okazywać słabości, bo tutaj nie ma miejsca na łzy i użalanie się nad sobą. Pozostaje nadzieja, że gdzieś tam są osoby, które nie pozwolą jej tutaj zginąć. Od pierwszego tomu pt.: „Mad World”, poprzez drugi „Mad as Hell” aż po ostatni „Mad Love” przeżywałam mnóstwo emocji, które trudno było mi spokojnie znosić. Trzecia odsłona trylogii to ich apogeum, które sięgają zenitu i nie pozwalają oderwać się od historii choćby na chwilę. Zaczyna się ona dokładnie tam, gdzie skończyła się poprzednim tomie i już od pierwszych stron nie pozwala spokojnie odetchnąć. Autorka ponownie serwuje prawdziwy emocjonalny rollercoaster – od napięcia i niepokoju, przez wzruszenie, aż po momenty, które rozbijają serce na kawałki. To, czego doświadczają bohaterowie jest czymś, czego młodzi ludzie nie powinni przeżywać, lecz wchodzić w dorosłość z uśmiechem, planami na przyszłość i nadzieją na lepsze życie. Jednak to byłoby możliwe, gdyby bohaterowie mieli normalnych, kochających rodziców. Historia stworzona przez panią Hannę McBride może wydać się przesadzona, mało prawdopodobna i według mnie taka jest, ale mocno w ten sposób została pokazana brudna, ciemna strona życia, w którym to władza i pieniądze mają największą wartość. Madie i Ryan przechodzą ogromną drogę, a ich rozwój jest jednym z najmocniejszych elementów tej książki. Od samego początku ta trylogia wzbudzała we mnie ogrom emocji – od złości na niesprawiedliwość, poprzez napięcie i niepokój, aż po obawy i nieustanne oczekiwanie na to, co za chwilę może się wydarzyć. Każda kolejna strona była jak krok w nieznane, a ja ani przez moment nie czułam się znudzona. To była dla mnie prawdziwa jazda bez trzymanki, przypominająca rwący nurt rzeki, zagarnia nas swoją energią. Im głębiej wchodzisz, tym silnie wszystko jest prąd, tym trudniej się z niego wydostać i nawet nie wiadomo, kiedy niesie cię niebezpieczny wydarzeń, który nie daje chwili wytchnienia i bezlitośnie wciąga coraz głębiej. Nagle orientujesz się, że jesteś już całkowicie pochłonięty tą historią – emocjonalnie i mentalnie – i nie ma odwrotu. I tak było ze mną. Każdy kolejny rozdział tylko potęgował to wrażenie, dokładając nowe napięcia, kolejne tajemnice i coraz trudniejsze wybory bohaterów. To opowieść, która nie pozwala się od niej oderwać, bo za każdym zakrętem czai się coś nieprzewidywalnego, coś, co zmienia wszystko i zmusza do dalszego czytania. Historia jest pełna napięcia, lęku i nagłych, często bolesnych zwrotów akcji, które raz po raz burzą poczucie stabilności. Jednocześnie oferuje coraz głębszy wgląd w mroczny świat ukryty pod pozornym blaskiem wyższych sfer – świata, w którym nic nie jest tak idealne, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o dorastaniu wśród brudu, korupcji i sekretów, które mają siłę niszczenia ludzi od środka. Poza losami Maddie i Ryana poznajemy także innych bohaterów, którzy – choć formalnie drugoplanowi – odgrywają w tej historii niezwykle istotną rolę. Nie są jedynie tłem dla głównych wydarzeń, lecz pełnoprawnymi uczestnikami tej opowieści, mającymi własne historie, motywacje i emocje. Każdy z nich wnosi coś ważnego do fabuły, a razem tworzą rozbudowaną, wyrazistą galerię postaci, które potrafią wzbudzić w czytelniku cały wachlarz uczuć – od sympatii, przez współczucie, aż po niepokój czy niechęć. Wiele wątków zostało tutaj domkniętych i wyjaśnionych – szczególnie tych związanych z Maddie i Ryanem – co daje poczucie satysfakcji i pewnego rodzaju ukojenia po emocjonalnej burzy, przez jaką przechodzi się podczas lektury. Nie wszystkie jednak historie doczekały się pełnego zakończenia, co pozostawiło u mnie nutę niedosytu i ciekawości. Jednym z najbardziej wyraźnych tego rodzaju przykładów jest relacja Courta i Bex, która od samego początku była naznaczona napięciem, niedopowiedzeniami i emocjonalnym ciężarem, a mimo to nie została ostatecznie rozstrzygnięta. Na szczęście Hannah McBride zdecydowała się pójść o krok dalej i rozwinąć ten wątek w spin-offie serii zatytułowanym „Into the Woods”. Daje to nadzieję na pełniejsze zrozumienie tej relacji i domknięcie historii, która w głównej trylogii pozostała otwarta. Mam więc ogromną nadzieję, że książka ta doczeka się również wydania w Polsce – tym bardziej że jej anglojęzyczna premiera miała miejsce już prawie trzy lata temu, a zainteresowanie czytelników wciąż pozostaje żywe.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na102 dni temu
Walka Sloane St. James
Walka
Sloane St. James
Poszukujecie lektury, która rozpali Wam policzki, ale oprócz tego zaskoczy Was konstrukcją bohaterów? 🤭Zapraszam w takim razie do przeczytania "Walki" od Sloane St. James 🩵😍 "Walka" jest to romans, w którym od pierwszej strony kipi od napięcia, które powstało między głównymi bohaterami 🔥Jest to historia kapitana Callahana Woodsa - strażaka 👩🏻‍🚒 i Prescott Timmons - ratowniczki medycznej 👩🏻‍⚕️ Oboje poturbowani przez los, uciekający przed przeszłością. Są ludźmi, którzy nie potrafią zaufać drugiej osobie, a o sobie samych wolą nie za dużo zdradzać. W trakcie czytania powieści jesteśmy zaangażowani w ich historię, a także towarzyszymy w tym, jak otwierają się na siebie i uczą się rozumieć swoje emocje. Mimo że nie umieją szybko obdarzyć się zaufaniem, nie zmienia to faktu, że już od samego początku mocno ich do siebie ciągnie 🩵🔥Bohaterowie potrafią ze sobą rozmawiać, co w dzisiejszych czasach nie jest częste w tego typu książkach 🥲Wszystkie nieścisłości lub niepewności były między kochankami rozwiązywane, a nie zamiatane pod dywan i przemilczane, przez co nie eskalowały w ogromne kłótnie 😅 Fabuła może i jest prosta, w końcu skupiamy się na romansie między dwójką postaci 😛, to jednak nie zmienia faktu, że można wydarzenia w tej książce czytać z przyjemnością. Znajdziemy w "Walce" momenty, które nas rozśmieszą, rozpalą policzki, ale i zaskoczą. Mnie osobiście wątek Prescott bardzo zaskoczył, ale i zainteresował. Dla niektórych może on się wydawać dotknięty po macoszemu, dla mnie jednak był poprowadzony dobrze. Podobało mi się także to, jak Prescott po zmianie swojej osobowości, dzieliła się swoim doświadczeniem z bliską jej osobą, której chciała pomóc. Było widać zachowawczość i niepewność przyjaciela Prescott, co dla mnie wydało się naturalne, że bał się zawalczyć o samego siebie i nie przychodziło mu to z łatwością. Nie ma, co ukrywać, że książka ma swoich zwolenników lub przeciwników. Niektórzy widzą w niej kontrowersyjne sceny, które ja osobiście jestem w stanie usprawiedliwić (jak choćby scena z wiewiórką - c'mon! Ludzie byli w strasznych emocjach wtedy! Mogę przymknąć oko na to, co wtedy zrobili). Ja osobiście polubiłam się z "Walką" 🩵Czyta się ją szybko ze względu na fabułę i prosty język, co tylko umila czas spędzony przy książce 🥰
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na719 dni temu
Falling For a Pucking Player Karolina Zielińska
Falling For a Pucking Player
Karolina Zielińska
Historia Tylera i Emily to jedna z tych z grupy "to skomplikowane". Ona po kolejnym nieudanym zwiazku i trudnych doświadczeniach z przeszłości zarówno swoich jak i swojej siostry z która jest blisko związana, całkowicie zamknęła swoje serce na miłość, by nie dać się nikomu zranić. On po zdradzie jakiej doświadczył ze strony żony i rozwodzie który był jego konsekwencją, nadal próbuje uporać się ze złością i żalem jaki wypełnia go od środka. Skupia się na naprzeminnej opiece nad ukochaną córeczką i swojej pasji jaką jest zawodowa gra w hokeja. Drogi Emily i Tylera Greena krzyżują się w przedszkolu do którego uczęszcza córka mężczyzny, a w którym kobieta pracuje. Ich relacja początkowo zaczyna się od niewinnego flirtu. To im jednak nie wystarcza więc postanawiają wejść w układ i stać się dla siebie friends with benefits. Jednak czy takie układ im wystarczy? Czy może zapragną czegoś więcej? Tyler to jeden z tych bohaterów męskich który skradł moje serce już od pierwszych stron. Zabawny, ambitny, czuły, wrażliwy, uważny i wyczulony na uczucia i potrzeby Emily a do tego cierpliwy i kochający tata, który dla dobra córki jest gotowy na wiele. Emily to kobieta, która była ostrożna i wycofana w relacjach z mężczyznami. Jednak trudno się temu dziwić sporo przeszła. Do tego cierpienie jej siostry odcisneło swoje piętno na niej samej. Poznanie Taylora sprawiło jednak, że mur jaki zbudowała zaczął kruszeć. Tylko czy hokeista będzie na tyle cierpliwy by zdobyć serce przedszlkolanki o różowych włosach Czy tych dwoje poranionych ludzi jest w stanie otworzyć swoje serca na nowo i wzajemnie sobie zaufać? Przekonacie się o tym sięgając po książke. Jeśli lubicie romanse sportowe z hot scenami, motywem samotnego ojca i hokeja to ta historia jest dla was. Ja bawiłam się przy niej bardzo dobrze i gorąco wam ją polecam. Z niecierpliwością wyczekuje kolejnej książki autorki😍🏒
oczaruj_mnie_ksiazko - awatar oczaruj_mnie_ksiazko
ocenił na91 miesiąc temu
Max Paulina Jurga
Max
Paulina Jurga
[Współpraca reklamowa z wydawnictwem] "Max" to trzeci tom serii American Idiot's autorstwa Pauliny Jurgi. Tym razem dostajemy losy Ruby z rodziny Knoxów, a mężczyzną, który stanął na jej drodze jest Max. Ich historia zaczyna się w Vegas i jak możecie się spodziewać - dzieje się tam coś, co zmieni ich życie. Główni bohaterowie tej książki spotykają się przypadkiem, spędzają razem jedną noc jednak ich drogi bardzo szybko ponownie się krzyżują. Niby to co dzieje się w Vegas powinno tam też zostać, ale czasem nie o wszystkim można zapomnieć. Tak jest w tym przypadku, ale los tak chciał (albo autorka, jak kto woli 😄),że pewien zbieg okoliczności pomoga im się odnaleźć. Ja muszę przyznać, że lubię motyw tych szalonych imprez w Vegas i często jak widzę je w opisie książki to z ogromną przyjemnością sięgam po takie pozycje. Tu wyszło to znakomicie i świetnie sprawdziło się w stosunku do całej powieści, ponieważ tam jesteśmy tylko chwilę, a to ich szalone życie zaczyna się tak naprawdę po tym wydarzeniu. Ich ponowne spotkanie było genialne - zabawne i takie, że gdzieś już te pierwsze poważne decyzje zaczęły się pojawiać. Ogólnie podobało mi się to, jak autorka poprowadziła ich relacje. Nie jest to sielenkowa historia miłosna. Tutaj zdecydowanie liczy się zaufanie, bezpieczeństwo oraz stawianie małych kroczków do tego wspólnego życia. Myślę, że do tej dwójki takie rozwiązanie idealnie pasuje, ponieważ oni są osobami przeczołganymi przez los i z całą pewnością nie wejdą w prawdziwą relacje tak na szybko. Zaznaczę również, że wyszedł na jaw pewien fakt z życia Maxa, którego się nie spodziewałam. "Max" to kolejna świetna część serii American Idiot's, którą polecam każdemu. Paulina Jurga zabiera nas w szaloną podróż po życiu Ruby i Maxa, w którym jedna przypadkowa noc zmienia dosłownie wszystko. Jest to opowieść o dwójce ludzi, którzy muszą podjąć poważne decyzje w dość krótkim czasie. Historia znakomicie napisana, wciąga i sprawia, że zapominamy o realnym świecie. Jeśli macie ochotę poznać tych wyjątkowych bohaterów to gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po ten tytuł ❤️
Majowa_dziewczyna_ - awatar Majowa_dziewczyna_
ocenił na101 dzień temu
Love in every crumble Marcelina Bobeł
Love in every crumble
Marcelina Bobeł
Książka dosyć długo czekała na swoją kolej do czytania, ale po ostatnich mrocznych i ciężkich lekturach, uznałam że to już ten czas. Z twórczością autorki znam się bardzo dobrze, bo kupuję i czytam wszystko co się pojawia, więc do tej książki jak zawsze podchodziłam z entuzjazmem, choć wiedziałam, że ma być ona inna. To lektura bardziej młodzieżowa, słodka, ale też poruszająca ważne tematy. Sunny wierzy, że słodkości mogą poprawić każdy dzień. Dziewczyna pomimo pozytywnego i optymistycznego nastawienia do życia, zmaga się z kompleksami i niską samooceną. Kiedy poznaje Dallasa, który kradnie jej ciastko, nie spodziewa się, że ten pewny siebie rozgrywający tak bardzo namiesza w jej życiu. Na skutek niefortunnych zdarzeń, Dallas i Sunny zmuszeni są do zawarcia układu i wspólnego zamieszkania, a niewinna znajomość przeradza się w coś więcej. Uczuć niestety nie da się ukrywać zbyt długo i para będzie musiała stanąć na wysokości zadania by poukładać swoje sprawy. Pierwsze skrzypce oczywiście gra tutaj wydanie, ja mam wersję z barwionymi brzegami, na których widnieją najróżniejsze smakołyki. Całe wydanie wręcz ocieka słodyczą, ciasteczka są dosłownie wszędzie. Fabuła też jest bardzo słodka, ciasteczkowa i w ogóle totalnie nie dla mnie w obecnym wieku, ale jakbym czytała tę książkę z dziesięć lat temu, to ocena z pewnością byłaby wyższa. To romans w stylu new adult, nasi bohaterowie to studenci, którzy zmagają się z codziennością studenckiego życia. Choć to romans ja bardziej skłaniam się do przypisania jej do literatury młodzieżowej. Poruszone tutaj zostały tematy mocno związane z nastoletnimi problemami, takimi jak samoocena, chęć sukcesu, chęć dopasowania się do grupy, tematyka akceptacji w społeczeństwie i akceptacja samego siebie. Tematyka moim zdaniem ważna dla młodych ludzi wchodzących w dorosłość i tutaj też troszkę szkoda, że autorka nie weszła w nie głębiej. Zdecydowanie bardziej dominują tutaj elementy komedii i romansu, ale takiego niewinnego, wyważonego, uroczego i słodkiego, jak dla mnie było aż za słodko, liczyłam że może pojawi się jakaś konkretniejsza drama, ale nie. Choć nasi bohaterowie spotkali się z jakimiś tam trudnościami, to mimo to wszystko było lekkie, przyjemne, mało ekscytujące, wręcz ni jakie, ALE to mówię ta obecna ja, bo gdybym czytała tę książkę mając dwadzieścia lat, i nie miała tak mocno wypaczonego mózgu, to przypuszczam, że byłabym tym, wszystkim zachwycona. Lektura przyjemna, słodka, taka troszkę odmóżdżająca. Dla mnie to była lektura na dwa razy, bo ten poziom słodyczy był dla mnie momentami aż mdły, ale mimo to bardzo dobrze się bawiłam przy tej lekturze. To historia dla fanów prostych, lekkich i słodkich historii, dla młodzieży ale i dla dorosłych którzy potrzebują chwili na oddech, czy gdy chcą odpocząć od trudnych tematów niezależnie czy to w realnym czy książkowym świecie.
olilovesbooks2 - awatar olilovesbooks2
ocenił na61 dzień temu
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem Jaysea Lynn
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem
Jaysea Lynn
Śmierć to dopiero początek — zwłaszcza jeśli w piekle spotkasz demona, który rozumie cię lepiej niż ktokolwiek za życia. Wszyscy zawsze powtarzali Lily, że trafi do piekła. Kiedy więc umarła i trafiła do Zaświatów z szokiem odkryła, że trafiła do Raju. Jendak nasza bohaterka postanowiła odwiedzić Piekło na własnych zasadach. Będąc tam postanowiła pomóc demonom i otworzyła przy bramie Piekła punkt obsługi klienta. Książka ta jest pełna humoru i sarkazmu, którą czytało się tak przyjemnie że jak dla mnie mogłaby być jeszcze dłuższa. Relacje między bohaterami są cudowne, Lily i Bel o wszystkim ze sobą rozmawiają nie ważne jak trudny jest temat. Zdają sobie doskonale sprawę z swoich wad jak i zalet, ich miłość jest po prostu przepiękna. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam w książce tak zdrową relacje między głównymi bohaterami. Mamy w tej książce dużo trudnych tematów, od wojny po chorobę aż do znęcania się nad dziećmi. Wątek Rekineczki, dziecka które nie dość że zmarło w młodym wieku to jeszcze bardzo zranionego przez otoczenie najbardziej złapał mnie za serce. To jak wszyscy zmobilizowali się, żeby jej pomóc był piękny. To historia o emocjach, radzeniu sobie w trudnych chwilach. Jeśli macie ochotę na książkę, która momentami was otuli jak przyjemny kocyk i pomoże w walce z własnymi problemami to polecam z całego serca.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na97 dni temu
Kino drugich szans Thea Weiss
Kino drugich szans
Thea Weiss
Historia zaczyna się, gdy Ellie i Drake przypadkiem trafiają na ukryte w zaułku, niezwykłe kino. Szybko okazuje się, że wyświetlany film to nie zwykła projekcja, a podróż przez ich własne wspomnienia. Dzięki temu bohaterowie poznają swoje najskrytsze przeżycia i odkrywają przed sobą fragmenty przeszłości, które dotąd pozostawały tajemnicą. Ta książka naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Pomysł z kinem, które pokazuje życie bohaterów, jest niesamowity i bardzo oryginalny. To coś niesamowitego oglądać ich jako niemowlęta, młodych rodziców czy rodzeństwo w dzieciństwie. Czułam przy tym prawdziwą magię i intymność, czego rzadko doświadczam podczas czytania. Od razu poczułam więź z bohaterami i miałam ochotę razem z nimi odkrywać kolejne fragmenty ich życia. Kino daje cudowny, niemal baśniowy moment zadumy nad dzieciństwem i przeszłością, a później wchodzimy w emocjonalną głębię związku. Na początku historia jest słodka i urocza. Ale z czasem wkraczamy w trudniejsze tony. Związek bohaterów nie jest idealny. Pojawiają się kłótnie, frustracje, momenty zazdrości i niepewności. Pokazuje to, że prawdziwe relacje wymagają pracy, komunikacji i otwartości. Lubię, że książka nie zatrzymuje się na cukierkowym romansie, tylko pozwala zobaczyć, że miłość bywa skomplikowana, czasem bolesna, ale wciąż piękna. Ellie i Drake byli bardzo różni i przez większość czasu nie byłam pewna, czy w ogóle powinni być razem. Ich związek nie wydawał się oczywisty, a momentami wręcz trudny do kibicowania. Mimo to książka świetnie pokazała, jak kluczowa w relacji jest szczerość i otwarta komunikacja. Nawet jeśli różnice między partnerami są duże, rozmowa i dzielenie się uczuciami pozwala zbudować prawdziwą więź i lepiej zrozumieć drugą osobę. Czytało się to niesamowicie przyjemnie! To był piekielnie dobry debiut. Czekam na więcej od tej autorki.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na93 dni temu

Cytaty z książki 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa

Więcej
Kira Archer 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa Zobacz więcej
Kira Archer 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa Zobacz więcej
Kira Archer 69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa Zobacz więcej
Więcej