
Opowieść o dwóch miastach

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Tale of Two Cities
- Data wydania:
- 2022-05-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 1928-01-01
- Data 1. wydania:
- 1983-01-01
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382025705
- Tłumacz:
- Tadeusz Jan Dehnel
- Ekranizacje:
- W cieniu gilotyny (1935)
Rewolucja i miłość w cieniu gilotyny "Była to najlepsza i najgorsza z epok, wiek rozumu i wiek szaleństwa, czas wiary i czas zwątpienia, okres światła i okres mroków, wiosna pięknych nadziei i zima rozpaczy" – tak rozpoczyna swą niezwykłą opowieść Charles Dickens. Słowa te są zapowiedzią dramatycznych wydarzeń przedstawionych z epickim rozmachem. Paryż i Londyn w przededniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Ten burzliwy okres ukazany jest przez pryzmat losów młodego francuskiego arystokraty, niesprawiedliwie uwięzionego lekarza, jego córki i angielskiego prawnika. Po osiemnastu latach spędzonych w Bastylii doktor Manette wychodzi na wolność. Szczęśliwie, już na angielskiej ziemi, rozpoczyna drugie życie u boku córki Lucie. Tam przecinają się drogi dwóch mężczyzn: zbiegłego z Francji Karola Darnaya i błyskotliwego adwokata Sydneya Cartona, samotnika i pijaka, których połączy miłość do jednej kobiety – córki doktora. Wskutek dramatycznego splotu okoliczności bohaterowie są zmuszeni porzucić spokojne ulice Londynu i przybyć do Paryża pod rządami krwawego terroru. Porwani w wir wydarzeń zostaną poddani ciężkiej próbie…
Kup Opowieść o dwóch miastach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Opowieść o dwóch miastach
Na szafot, niech ginie
Czytajcie klasyków. Po co? – zapytacie. Powodów jest przynajmniej kilka, jeżeli nie kilkanaście. Zacznijmy może od tego, że ich spojrzenie na ówczesną rzeczywistość wcale nie było tak odmienne od współczesnego. Bywa to niekiedy bardzo odświeżające, że pewne problemy są uniwersalne, a rozwiązania dawno przećwiczone. Innym powodem jest wpływ, jaki wywarli na swoje i następne pokolenia. W końcu nieraz stosowali nowatorskie metody literackie, które obecnie są powielane przez miliony innych pisarzy. I tym samym dostrzegamy, że literatura to tak naprawdę kręcenie się w kółko. Co wcale nie jest niczym złym.
No dobra, ale dlaczego warto czytać akurat Charlesa Dickensa? – zapytacie. I to będzie bardzo dobre pytanie, gdyż… chyba znam na nie odpowiedź. Autor „Opowieści wigilijnej”, „Wielkich nadziei” czy też doskonałego „Klubu Pickwicka” był geniuszem i prawdziwym pisarskim fenomenem. Fantastyczny obserwator, z lekkim i ciętym piórem, charyzmatyczny – po prostu wielki. Każda jego książka potwierdza, że mamy do czynienia z pisarzem wielkiego kalibru. Bez wątpienia to samo poczujemy podczas lektury „Opowieści o dwóch miastach”.
Akcja książki dzieje się w Wielkiej Brytanii i Francji, ze szczególnym uwzględnieniem Londynu i Paryża. Autor przedstawia nam losy plejady postaci różnie doświadczanych przez los: uwolnionego z Bastylii doktora Manetta, oskarżonego o zdradę Karola Darnaya czy też nieszczęśliwie zakochanego Sydneya Cartona. Dodatkowo w tle prezentowane są przykłady karygodnego zachowania francuskich arystokratów, które ostatecznie przełożyło się na rewolucję ciemiężonego ludu. Koniec końców losy wszystkich bohaterów splatają się na czerwonych od krwi paryskich ulicach.
„Opowieść o dwóch miastach” to powieść niezwykle dychotomiczna i kontrastowa. Stabilna i oparta na starych wartościach Anglia zestawiona jest z zepsutą i butną Francją, uczciwi i prawi bohaterowie stają naprzeciw postaci interesownych i dwulicowych, a szczęście i spokój przeplatają się z dramatem i tragedią. W efekcie otrzymujemy powieść niekiedy moralizatorską, ale przede wszystkim przygodową, w której dobro jest nagradzane, a zło karane. Z perspektywy współczesnych czytelników może to zostać odebrane za wadę, gdyż przyzwyczajeni jesteśmy do licznych odcieni szarości w motywacjach bohaterów, ale pamiętajcie, w którym roku powstała ta książka. Wtedy pisało się trochę inaczej.
W przeciwieństwie do „Nędzników”, gdzie Hugo dosyć mocno trzyma się realiów historycznych przy opisie bitwy pod Waterloo, Dickens w „Opowieści o dwóch miastach” niezwykle romantycznie podchodzi do tematyki rewolucji francuskiej. Oczywiście wspomina o krwawym narzędziu, jakim była gilotyna, i ofiarach ścinanych dzień po dniu, jednak sam obraz mężnego społeczeństwa biorącego sprawiedliwość we własne ręce jest jak dla mnie przesadnie wyidealizowanym punktem tej historii. Chociaż – jak to u Dickensa – emocjonalnym i angażującym.
Należy jeszcze wspomnieć, że autor już od pierwszego zdania (aż po ostatnie) czaruje językiem. Nawet jeżeli trafimy na nudniejsze fragmenty książki, to jednak i tak będą napisane w interesujący i przyciągający oko sposób. Nie każdy potrafi owinąć sobie czytelnika wokół palca tylko i wyłącznie stylem. A Dickens po mistrzowsku potrafił opisać najbardziej błahe i proste czynności.
„Opowieść o dwóch miastach” nie stała się moją ulubioną książką Dickensa, ale bardzo się cieszę, że mogłem ją przeczytać. Nie jestem rozczarowany. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, dzięki czemu potwierdzi się, iż dzieło Dickensa jest ponadczasowym klasykiem.
Michał Wnuk
Oceny książki Opowieść o dwóch miastach
Poznaj innych czytelników
6193 użytkowników ma tytuł Opowieść o dwóch miastach na półkach głównych- Chcę przeczytać 4 406
- Przeczytane 1 708
- Teraz czytam 79
- Posiadam 470
- Ulubione 89
- Klasyka 86
- Chcę w prezencie 53
- 100 książek BBC 53
- 100 tytułów BBC 35
- 2019 24













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieść o dwóch miastach
Sięgnęłam powtórnie po książkę, bo chciałam się dowiedzieć, dlaczego jest ona wśród dziesięciu najpoczytniejszych na świecie (tak przeczytałam w jednym z postów). Prawdę mówiąc, to chyba dlatego, że napisał ją wielki Dicken. Myślę, że powieść się "przeterminowała". Jest zdecydowanie nudna dla współczesnego czytelnika. Ja osobiście wolę "Klub Pickwicka".
Sięgnęłam powtórnie po książkę, bo chciałam się dowiedzieć, dlaczego jest ona wśród dziesięciu najpoczytniejszych na świecie (tak przeczytałam w jednym z postów). Prawdę mówiąc, to chyba dlatego, że napisał ją wielki Dicken. Myślę, że powieść się "przeterminowała". Jest zdecydowanie nudna dla współczesnego czytelnika. Ja osobiście wolę "Klub Pickwicka".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałem nasiąknąć atmosferą Londynu przed krótką wycieczką i zwiedzaniem. W książce jednak trochę więcej Paryża. A przynajmniej ważniejsze rzeczy dzieją się w Paryżu. Widać że autor studiował czasy rewolucji i wyszło dla mnie przekonująco.
Oczywiście to książka przygodowa, sensacyjna, z wątkiem miłosnym.
Chciałem nasiąknąć atmosferą Londynu przed krótką wycieczką i zwiedzaniem. W książce jednak trochę więcej Paryża. A przynajmniej ważniejsze rzeczy dzieją się w Paryżu. Widać że autor studiował czasy rewolucji i wyszło dla mnie przekonująco.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście to książka przygodowa, sensacyjna, z wątkiem miłosnym.
No klasyczek - nie ma co się rozwodzić za dużo. A w moim odbiorze - czyta się gładko - akcja wciąga i niesie.
No klasyczek - nie ma co się rozwodzić za dużo. A w moim odbiorze - czyta się gładko - akcja wciąga i niesie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSROGO
Srogo mnie wynudził mistrzunio angielskiej moralności.
Wątki, a w zasadzie ich zalążki były, były, były i już prawie unosiły, a po chwili osuwisko w zamęt.
Zbyt chaotyczna narracja, w dodatku brak czytelnego bohatera spowodowały, że nie byłem w stanie utożsamić się z żadną postacią ani żadnym miastem.
Pomysł świetny.
Dlaczego rewolucja nie rozprzestrzeniła się na inne kraje (w polskiej insurekcji upatrywano ten płomień).
Czemu Anglia tak bardzo się bała francuskiej ruchawki?
Niestety.
"To wszystko rozmyło się jak łzy w deszczu".
SROGO
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSrogo mnie wynudził mistrzunio angielskiej moralności.
Wątki, a w zasadzie ich zalążki były, były, były i już prawie unosiły, a po chwili osuwisko w zamęt.
Zbyt chaotyczna narracja, w dodatku brak czytelnego bohatera spowodowały, że nie byłem w stanie utożsamić się z żadną postacią ani żadnym miastem.
Pomysł świetny.
Dlaczego rewolucja nie rozprzestrzeniła się...
Od dłuższego czasu staram się sięgać po XIX-wieczną klasykę, często wracając do wcześniej przeczytanych wcześniej pozycji. W przypadku Dickensa postanowiłem sięgnąć po „nowość”. I może to był błąd, bo większość powrotów okraszonych jest „efektem wow” („jak mogłem wcześniej tego nie docenić”),to „Opowieść o dwóch miastach” nieco mnie zawiodła. To oczywiście „stary dobry Dickens” i właśnie to chyba był problem. To tylko „dobry Dickiens”. Nie ma tu genialności „Olivera Twista”, są dość stereotypowe dickensowskie postaci i zakończenie pojawiające się deus ex machina.
Nie sposób jednak nie docenić kunsztu autora do kreowania pejzaży, w jakich osadzona jest akcja. Opisy paryskich czy londyńskich zaułków to mistrzostwo, dzięki którym jesteśmy w stanie wyobrazić sobie miejskie przestrzenie miast końca XVIII-wieku z najmniejszymi istotnymi detalami.
Od dłuższego czasu staram się sięgać po XIX-wieczną klasykę, często wracając do wcześniej przeczytanych wcześniej pozycji. W przypadku Dickensa postanowiłem sięgnąć po „nowość”. I może to był błąd, bo większość powrotów okraszonych jest „efektem wow” („jak mogłem wcześniej tego nie docenić”),to „Opowieść o dwóch miastach” nieco mnie zawiodła. To oczywiście „stary dobry...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja powieści dzieje się pod koniec XVIII wieku w Londynie i we Francji zwłaszcza Paryżu (czasy przed i w trakcie Rewolucji Francuskiej). Co było dla mnie najciekawsze to obraz życia w ówczesnej Anglii i Francji.
Bardzo lubię też ironię i sarkazm Dickensa, które kryją się pod powierzchnią tekstu w wielu fragmentach. Momentami też tekst autentycznie mnie poruszył. To co najmniej cenię, to gdy Dickens wpada w tani sentymentalizm. Wolę jego opis rzezimieszków, niż cnotliwych idealnych bohaterów. Generalnie Dickens świata nie idealizuje, dostrzega mnóstwo okropieństwa i podłości w świecie (aczkolwiek często opisuje to z humorem i ironią). Ale nawet on nie ustrzegł się przed wyidealizowanymi głównymi bohaterami.
Akcja powieści dzieje się pod koniec XVIII wieku w Londynie i we Francji zwłaszcza Paryżu (czasy przed i w trakcie Rewolucji Francuskiej). Co było dla mnie najciekawsze to obraz życia w ówczesnej Anglii i Francji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię też ironię i sarkazm Dickensa, które kryją się pod powierzchnią tekstu w wielu fragmentach. Momentami też tekst autentycznie mnie poruszył. To co...
Opowieść o dwóch miastach to wspaniała literatura przesycona symbolizmem i poezją. Nie przeszkadzała mi tu nawet właściwa dla epoki egzaltacja, a wręcz przeciwnie - służyła immersji. Dobrą literaturę ciężko jest komentować nie popadając w banały, ale można pokusić się o wskazanie unikatowych elementów. Dla mnie takimi elementami są wszechobecny dualizm oraz atmosfera zagrożenia.
Postacie i wydarzenia zazwyczaj mają swoje nie zawsze oczywiste przeciwieństwa, czego zapowiedź zawiera się niejako w tytule. Szukanie tych przeciwieństw sprawia wiele satysfakcji uważnemu czytelnikowi i wzbogaca opowieść o obserwacje o naturze ludzkiej i procesach społecznych. Dzięki temu udało się tu zawrzeć naprawdę wiele symbolizmu bez popadania w kicz i śmieszne tropy literackie tak chętnie analizowane na lekcjach w szkole średniej.
Do tego Dickens mistrzowsko tworzy wrażenie niepokoju, przez co czytelnik obawia się o losy bohaterów - bezsilnych wobec historii.
Opowieść o dwóch miastach to wspaniała literatura przesycona symbolizmem i poezją. Nie przeszkadzała mi tu nawet właściwa dla epoki egzaltacja, a wręcz przeciwnie - służyła immersji. Dobrą literaturę ciężko jest komentować nie popadając w banały, ale można pokusić się o wskazanie unikatowych elementów. Dla mnie takimi elementami są wszechobecny dualizm oraz atmosfera...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem pewien czy udało mi się w pełni wciągnąć w tę książkę. Pierwsza część była dla mnie nudna i miałem problem, żeby się na niej skupić na tyle, żeby w pełni podążać za fabułą. Postacie trochę mi się zlewały i bardzo mnie nie interesowały. Ciekawa była postać doktora i wzmianki o wiosce we Francji.
Na szczęście - jak lekko sugeruje tytuł - mamy drugą część, której akcja dzieje się już w całości we Francji. Tutaj było dużo ciekawiej. Lepiej rozumiałem, o jaką stawkę toczy się gra, lepiej zostały zarysowani antagoniści oraz całe tło wydarzeń wciągało w niepomiernie większym stopniu. W drugiej części, chciałem się dowiedzieć, jak te wydarzenia się skończą (nawet jeśli się trochę tego spodziewałem).
Całościowo książka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale muszę przyznać, że jej fragmenty były wciągające.
Nie jestem pewien czy udało mi się w pełni wciągnąć w tę książkę. Pierwsza część była dla mnie nudna i miałem problem, żeby się na niej skupić na tyle, żeby w pełni podążać za fabułą. Postacie trochę mi się zlewały i bardzo mnie nie interesowały. Ciekawa była postać doktora i wzmianki o wiosce we Francji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście - jak lekko sugeruje tytuł - mamy drugą część, której...
Początek dłużył mi się okropnie i robiłam wiele pauz. Ostatnie 200 stron przeczytałam w błyskawicznym tempie. Nie mogę powiedzieć, że mnie zaskoczyła lub rzuciła na kolana, ale backstory lekarza i cały ten wątek był faktycznie ciekawy.
Początek dłużył mi się okropnie i robiłam wiele pauz. Ostatnie 200 stron przeczytałam w błyskawicznym tempie. Nie mogę powiedzieć, że mnie zaskoczyła lub rzuciła na kolana, ale backstory lekarza i cały ten wątek był faktycznie ciekawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPretekst do opisania atmosfery Rewolucji Francuskiej, uważam za dość słaby. Natomiast autor jest mistrzem wierszówki - opis czasów, bulgocących emocji, warunków życia, dławionej goryczy i wybuchu tłumionych żądz zemsty, euforia, rozpacz, polityka i panoramiczne przedstawienie ówczesnych czasów wynagradza, słabość głównego miłosnego wątku.
Wyzwanie LC - sierpień 2025
Pretekst do opisania atmosfery Rewolucji Francuskiej, uważam za dość słaby. Natomiast autor jest mistrzem wierszówki - opis czasów, bulgocących emocji, warunków życia, dławionej goryczy i wybuchu tłumionych żądz zemsty, euforia, rozpacz, polityka i panoramiczne przedstawienie ówczesnych czasów wynagradza, słabość głównego miłosnego wątku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie LC - sierpień 2025