Zagubieni w mroku Joanna Jax 8,4

ocenił(a) na 91 tydz. temu Książki Joanny Jax nie potrzebują reklamy; ci którzy mieli okazję zapoznać się z dorobkiem literackim autorki, doskonale wiedzą, że fabuła każdej jej powieści niezmiennie niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny i nieodzownie splata się z historią naszego kraju, tą dalszą i tą mniej odległą.
Akcja najnowszej powieści autorki pt. "Zagubieni w mroku" przenosi nas do przełomu roku 1969/70 do Berlina Wschodniego. Trzydziestoośmioletnia Ewa Zakrzewska wyjeżdża na staż do jednego z biur projektowych, co staje się doskonalą okazją do zdobycia, w sposób niezagrażający jej bezpieczeństwu, informację na temat niemieckiego zbrodniarza wojennego Ernsta Kaufmanna, którego żona w czasach wojny porwała i adoptowała pięcioletniego brata jej przyjaciółki - Heleny Pomianowskiej. Zadanie okazuje się jednak niewykonalne, bowiem w archiwum Stasi nie figuruje taka osoba.
W biurze architektonicznym Ewa poznaje Marcusa Laufera, którego ojciec, funkcjonariusz niemieckiej bezpieki, zostaje zamordowany. Podejrzanym staje się sam Marcus, ale cień podejrzeń pada również na Ewę, która próbowała dotrzeć do niego, nie mając świadomości, że Ernst Laufer to poszukiwany przez nią Kaufmann.
Marcus początkowo na zlecenie przyjaciela ojca - Hermana Glossa pisze donosy na Ewę, ale jej zachowanie nie wskazuje na jakiekolwiek powiązania z Ernstem Lauferem. Między Marcusem a Ewą rodzi się nieśmiałe uczucie, o które zazdrosna jest córka Glossa - Gretchen. Sprawa śmierci starego Laufera stoi praktycznie w miejscu, toteż Marcus postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i to co odkrywa, burzy cały jego świat.
Książka niesamowicie wciągająca, w której splatają się bolesne wojenne przeżycia bohaterów z brutalną, siermiężną rzeczywistością końca lat 60-tych NRD i praktycznie wszystkich państw bloku wschodniego, ukazująca jak wielu zbrodniarzom wojennym, którzy po wojnie pod zmienionym nazwiskiem znaleźli zatrudnienie w Stasi, udało się uniknąć sprawiedliwości i odpowiedzialności, jak kryci byli przez współzbrodniarzy, jak silne i zawikłane były powiązania między nimi, jak posiadane materiały i dowody zbrodni służyły do wykorzystywania zajmowanych stanowisk, szantaży, wymuszania określonych zachowań, jaką władzę w ogóle miały te służby na codzienne życie społeczeństwa.
Bardzo dobrze autorce udało się oddać atmosferę i klimat tamtych lat, stworzyła ciekawych bohaterów, uwikłanych w swą przeszłość, zastraszonych, będących pod ciągłą inwigilacją służb. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem i ciekawością, gdzieś podświadomie upatrując zabójcy pośród funkcjonariuszy Stasi.