Dublin

Okładka książki Dublin
Edward Rutherfurd Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Dublin (tom 1) Seria: Szmaragdowa seria literatura piękna
736 str. 12 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Dublin (tom 1)
Seria:
Szmaragdowa seria
Tytuł oryginału:
Dublin: Foundation (aka The Princes of Ireland)
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2018-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-01
Data 1. wydania:
2005-03-01
Liczba stron:
736
Czas czytania
12 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380159211
Tłumacz:
Elżbieta Smoleńska
Tagi:
Elżbieta Smoleńska historia miasto Dublin Irlandia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
395
364

Na półkach:

Bardzo dobra książka.

Bardzo dobra książka.

Pokaż mimo to

0
avatar
396
317

Na półkach:

Chciało by się powiedzieć: "Więcej znaczy mniej".
Autor zrobił ambitne założenie, że opowie fabularyzowaną historię Irlandii poprzez opowieści o fikcyjnych osobach, którzy o tę historię się otarli. Uplątał więc setki postaci w ich prywatne dzieje, starając się jednocześnie nakreślić tło autentycznych lub legendarnych wydarzeń, takich jak działalność świętego Patryka, najazdy Wikingów, Normanów czy ważne historyczne bitwy. Do tego przemiany, budowanie państwowości, tworzenie się osad i rozrastanie miast. Szczegóły architektoniczne i urbanistyczne. Opis zabytków i artefaktów przeszłości.
I pewnie wszystko byłoby świetnie, gdyby trafiło na historyka. Przeciętny czytelnik, jak ja, został jednak przygnieciony lawiną zdarzeń, przytłoczony zmiennymi i ewoluującymi, niebywale trudnymi, celtyckimi nazwami (Ath Cliath, Bachall Iosa, Gaedhil, Cuailnge, Tuatha De Danaan...). Sam Dublin nazywany jest Dúbh Linn, Dyflin lub Baile Átha Cliath! Z braku podstawowej wiedzy historycznej, miałam ogromny kłopot z oddzieleniem literackiej fikcji i bajki od historycznych faktów, które warto by było zatrzymać w głowie.
Wybierając kluczowe wydarzenia, Autor musiał, siłą rzeczy, pomijać całe wieki. Pociął więc fabułę, wprowadzając co 200 - 300 lat zupełnie nowe postaci, osobne historie, które z powodzeniem mogły stanowić osobne książki.
W efekcie, całość stanowiła dla mnie mieszankę grochu z kapustą, której nie mogłam po prostu strawić.

Ale, by oddać prawdę, powieść czyta się bardzo dobrze. Ciekawe historie, plastyczne i obrazowe wydarzenia, z pewnością duży ładunek wiedzy, piękna okładka... może kiedyś wrócę, by skończyć. Najpierw muszę poduczyć się historii.

Chciało by się powiedzieć: "Więcej znaczy mniej".
Autor zrobił ambitne założenie, że opowie fabularyzowaną historię Irlandii poprzez opowieści o fikcyjnych osobach, którzy o tę historię się otarli. Uplątał więc setki postaci w ich prywatne dzieje, starając się jednocześnie nakreślić tło autentycznych lub legendarnych wydarzeń, takich jak działalność świętego Patryka,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
619
132

Na półkach: ,

Obszerna opowieść o mieście i o losach mieszkańców, które poprzez tyle lat wzajemnie się przeplatają. Warto nadmienić, że rodziny i ich lost są fikcją literacką, gdzieniegdzie pojawiają się tylko autentyczne postacie. Natomiast kontekst historycznie jest opisany wiernie.
Książka okazała się przyjemną powieścią. Jak na swoje możliwości to czytałam je bardzo długo. Wszystko za sprawą faktu, że w tę książkę trzeba się wtopić, nie jest ona dobra "z doskoku". Występuje w niej dużo postaci, które mogą się coraz bardziej mylić - z jakiego rodu pochodzą, z kim są skłóceni itp. Na plus fakt, że na początku książki jest drzewo genealogiczne i mapki, dzięki którym możemy wizualnie podróżować razem z bohaterami.

Obszerna opowieść o mieście i o losach mieszkańców, które poprzez tyle lat wzajemnie się przeplatają. Warto nadmienić, że rodziny i ich lost są fikcją literacką, gdzieniegdzie pojawiają się tylko autentyczne postacie. Natomiast kontekst historycznie jest opisany wiernie.
Książka okazała się przyjemną powieścią. Jak na swoje możliwości to czytałam je bardzo długo. Wszystko...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
428
285

Na półkach:

Jeśli kiedykolwiek byliście w Dublinie, to lektura znów przeniesie Was do stolicy Irlandii (i nie tylko). Sama wielokrotnie łapałam się na tym, że czytając o jakiejś katedrze lub budynku, krzyczałam: "Byłam tam!" i opisywałam, jak to miejsce zapamiętałam.

Dla miłośników Irlandii będzie to zatem lektura trafiona. Fani powieści jako gatunku mogą jednak być przytłoczeni rysem historyczno-politycznym i raczej nie porwie ich rytm opowieści.

Pełną recenzję można przeczytać na blogu Redhead in Wonderland:
https://redhead-in-wonderland.blogspot.com/2020/06/dublin.html

Jeśli kiedykolwiek byliście w Dublinie, to lektura znów przeniesie Was do stolicy Irlandii (i nie tylko). Sama wielokrotnie łapałam się na tym, że czytając o jakiejś katedrze lub budynku, krzyczałam: "Byłam tam!" i opisywałam, jak to miejsce zapamiętałam.

Dla miłośników Irlandii będzie to zatem lektura trafiona. Fani powieści jako gatunku mogą jednak być przytłoczeni rysem...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
610
131

Na półkach:

Wzięłam tę książkę do ręki z ogromną ciekawością. Nigdy nie miałam okazji czytać nic o Irlandii. Pierwsze wersy pobudziły moje zainteresowanie i wyobraźnię. Potem było tylko gorzej... Nie wiem jak przebrnęłam przez pierwsze 150 stron, ale było ciężko. Kiedy przyzwyczaiłam się do bohaterów nagle zostali oni zastąpieni innymi. Autor skacze po wątkach, zmienia akcję, wprowadza coraz to nowsze postacie. Tak jak zawsze książkę średnio czytam 3 dni, to tę męczę już ponad tydzień. Jestem już prawie przy końcu na 500 stronie i mam dylemat czy jest sens to czytać... DRAMAT.

Wzięłam tę książkę do ręki z ogromną ciekawością. Nigdy nie miałam okazji czytać nic o Irlandii. Pierwsze wersy pobudziły moje zainteresowanie i wyobraźnię. Potem było tylko gorzej... Nie wiem jak przebrnęłam przez pierwsze 150 stron, ale było ciężko. Kiedy przyzwyczaiłam się do bohaterów nagle zostali oni zastąpieni innymi. Autor skacze po wątkach, zmienia akcję, wprowadza...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
3289
1070

Na półkach: ,

Nie zauważyłam, by ta powieść znacznie odbiegała od innych powieści Edwarda Rutherfurda, czy by była jego najgorszą książką - pamiętać trzeba, że nie jest to najnowsze dzieło tego autora, bo jego książki nie są publikowane u nas w kolejności ich powstawania. Zatem niekoniecznie książka wydana u nas jako ostatnia musi być ostatnią napisaną przez pisarza, a już na pewno nie najlepszą. Ad rem, "Dublin" w swojej strukturze faktycznie przypomina wcześniejszą "Rosję", niż późniejszy "Paryż" czy "Nowy Jork". Podobnie jak w "Rosji", tak i tu autor większość miejsca poświęca opisom historycznych wydarzeń, na perypetie bohaterów zostawiając stosunkowo mało miejsca. Znaczną część powieści zajmują opisy: miejsc, obyczajów, historycznych zdarzeń. Przez co, ujmijmy to tak, książki nie czyta się z zapartym tchem. Losy bohaterów ciekawie zarysowane na początku książki, potem coraz bardziej się rozmywają; nie sprzyjają też ich śledzeniu znaczne przeskoki w czasie. Zgadzam się z innymi recenzentami, że początek książki jest najciekawszy, potem robi się coraz bardziej nużąco, a niektóre rozdziały są, moim zdaniem, wręcz zbędne. Mogło być ciekawiej.

Nie zauważyłam, by ta powieść znacznie odbiegała od innych powieści Edwarda Rutherfurda, czy by była jego najgorszą książką - pamiętać trzeba, że nie jest to najnowsze dzieło tego autora, bo jego książki nie są publikowane u nas w kolejności ich powstawania. Zatem niekoniecznie książka wydana u nas jako ostatnia musi być ostatnią napisaną przez pisarza, a już na pewno nie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
226
186

Na półkach:

Dla mnie ok, choć niektóre wątki są nieciekawe

Dla mnie ok, choć niektóre wątki są nieciekawe

Pokaż mimo to

1
avatar
2
2

Na półkach:

Bardzo mi się podoba, szybko się czyta.

Bardzo mi się podoba, szybko się czyta.

Pokaż mimo to

2
avatar
348
246

Na półkach: , ,

Bez oceny, bo nie dałam rady doczytać do końca :(
Doceniam ogrom pracy (ponad 700 stron!)włożony w napisanie "Dublina", ale ostatkiem sił dobrnęłam do połowy i rzuciłam książkę w kąt.
Lektura tylko dla najwytrwalszych.

Bez oceny, bo nie dałam rady doczytać do końca :(
Doceniam ogrom pracy (ponad 700 stron!)włożony w napisanie "Dublina", ale ostatkiem sił dobrnęłam do połowy i rzuciłam książkę w kąt.
Lektura tylko dla najwytrwalszych.

Pokaż mimo to

130
avatar
1113
276

Na półkach: ,

Pomna wcześniejszych powieści Autora (Nowy Jork, Paryż, Londyn, Rosja) rzuciłam się na Dublin krótko po premierze polskiej. Jendak - niestety - spotkało mnie ogromne rozczarowanie.
Język - zupełnie inny niż we wcześniejszych powieściach. Tłumaczenie nie zawsze oddaje ducha ówczesnych czasów, dziejów - niektóre wyrażenia są zbyt współczesne jak na czasy. (uwaga: nie wiem, jak oryginał, nie sięgnęłam po).
Po obiecującym początku, zawierającym druidów, magię i magiczne opisy Zielonej Wyspy autor przeskoczył (z kilkoma przystankami po drodze) do czasów Henryka VIII i w nich pozostał. Brak nawiązania do współczesności, jak to było we wcześniej wspomnianych powieściach.
czytało się znośnie, ale oczekiwałam podświadomie czegoś więcej. Ogólnie - rozczarowanie.

(po liście dzieł autora wnoszę, że to część pierwsza cyklu, może druga będzie lepsza, jak zostanie przetłumaczona, no i może będzie tłumaczona lepiej.?)

Pomna wcześniejszych powieści Autora (Nowy Jork, Paryż, Londyn, Rosja) rzuciłam się na Dublin krótko po premierze polskiej. Jendak - niestety - spotkało mnie ogromne rozczarowanie.
Język - zupełnie inny niż we wcześniejszych powieściach. Tłumaczenie nie zawsze oddaje ducha ówczesnych czasów, dziejów - niektóre wyrażenia są zbyt współczesne jak na czasy. (uwaga: nie wiem,...

więcej Pokaż mimo to

12

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dublin


Reklama
zgłoś błąd