Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Angielski pacjent

Tłumaczenie: Wacław Sadkowski
Wydawnictwo: Świat Książki
5,96 (699 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
58
8
54
7
158
6
117
5
151
4
47
3
59
2
10
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The English patient
data wydania
ISBN
8371295197
liczba stron
270
słowa kluczowe
Literatura kanadyjska, XX wiek
język
polski
dodała
Dorota_1988

Inne wydania

Kim właściwie jest tytułowy bohater? Zestrzelonym nad pustynią libijską angielskim lotnikiem, czy niemieckim szpiegiem? Kim naprawdę jest tajemniczy rekonwalescent, któremu udaje się ustalić tożsamość angielskiego pacjenta? Kanadyjskim złodziejaszkiem, czy romantykiem poświęcającym się Krajowi i Sprawie? Kim stanie się młody saper - Hindus - nazajutrz po proklamowanych przez rozgłośnie całego...

Kim właściwie jest tytułowy bohater? Zestrzelonym nad pustynią libijską angielskim lotnikiem, czy niemieckim szpiegiem? Kim naprawdę jest tajemniczy rekonwalescent, któremu udaje się ustalić tożsamość angielskiego pacjenta? Kanadyjskim złodziejaszkiem, czy romantykiem poświęcającym się Krajowi i Sprawie? Kim stanie się młody saper - Hindus - nazajutrz po proklamowanych przez rozgłośnie całego świata "narodzinach ery atomowej"? Kim zaś nie stanie się w latach powojennych owa kanadyjska pielęgniarka, zauroczona każdym z tych mężczyzn, kochająca jednego - bo nie może już stać się przeżuwaczką "cywilizacji obfitości"?

Te cztery losy ludzkie, ukazane przez wybitnego pisarza kanadyjskiego z przejmującą wręcz siłą wyrazu artystycznego, układają się w swoistą metaforę "doli człowieczej" we współczesnym świecie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1991)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2362
Gosia | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Nazwisko kanadyjskiego pisarza, Michaela Ondaatje, nic mi nie mówi, choć autor dostał za tę książkę prestiżowa nagrodę (wg mnie zasłużenie).
Sam tytuł natomiast jest mi dobrze znany dzięki dobremu filmowi ze świetną obsadą. Jest to zresztą chyba jeden z nielicznych przypadków, gdy film jest lepszy od książki (drugi taki na razie znany mi przypadek to "Malowany welon", również dzięki rewelacyjnym aktorom).
Film na pewno jest łatwiejszy w odbiorze, bo książka jest trudna. Nie da się jej przeczytać szybko i na raz jak jakiś romans.
Wiele retrospekcji, nawiązań do literatury, poetycki język, mało akcji, sporo smacznych kawałków, ale też kilka nużących fragmentów (np o konstrukcji bomb), których chyba nie spodziewałam się w tej książce.
Na pewno film wydobył z tej książki wszystko co najlepsze.
Historia jest dość smutna, bo dotyczy niespełnionej miłości, młodości zdominowanej przez niepotrzebne cierpienie.
To krótki wycinek powojennej historii (lato 1945 roku), toskańska willa, na wpół...

książek: 589
Nobliszka | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane

Dobrze, ze tym razem jako pierwszy obejrzałam film. Gdyby było odwrotnie, gdybym to obraz zobaczyła po przeczytaniu książki, byłabym strasznie zawiedziona. Bo książka jest zupełnie inna, nie jest to zwykłe romansidło. Watek miłosny a nawet kilka, są obecne ale nie one stanowią oś opowieści. Osią tą są ludzie, a właściwie wielość postaci w jednym człowieku, zmiany jakim podlega i cudne współzależności i ekscentryczne osamotnienia i …

Cztery duchy zamieszkują jeden zamek. Powłóczą swymi zwiewnymi sukniami, snują się po komnatach, nie wchodząc jeden drugiemu w drogę, omijając się z wyczuciem godnym ptakom. Ich korelacje są tyle o ile, delikatne, pełne szacunku, oparte na szacunku i miłości własnej. Piękne.

książek: 6019

…” Bo jesteśmy przecież przesyceni historią”…

Książki takie jak „Angielski pacjent” uczą rozsmakowywać się w słowach. Wymagają skupienia i wyobraźni. Liczą na inwencję czytającego, na nasze uczucia i doświadczenia. Nie jest to trudna książka, mimo zaburzeń chronologii, bo jej styl i język jest piękny i jasny. Powieść ta ma swój początek i zakończenie, nie jest niedopowiedziana. Przeciwnie – uważam, że autor zakończył wszystko bardzo wyraźnie.

Powieść jest hołdem dla wielu innych książek. I jeśli po jej przeczytaniu, pamięta się tylko nawiązania do Herodota – znaczy, że nie czytało się jej uważnie(lub, że ktoś oglądał tylko film:).

Przede wszystkim, miałam uczucie hołdu dla „Dekameronu” Boccaccia. Z dala od świata, w zrujnowanej wilii w Włoszech – Villi Medici – schroniło się czworo ludzi – pielęgniarka i jej pacjent, szpieg oraz saper. Bohaterowie Boccaccia uciekali przed śmiertelną chorobą – ale przecież nie od dziś dżumę można porównywać do wojny. I jedna, i druga zostawia...

książek: 1123
Anna | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane

"Mądrość rodzi się z przetworzenia najlżejszego choćby odruchu emocji."

"Angielski pacjent" to bardzo dobra książka z którą zmagałam się wkrótce po jej ukazaniu się. Czytając miałam świadomość jej wybitności.
Jednak dopiero po obejrzeniu filmu zrozumiałam fabułę. Pamiętam, że oglądałam go na kasecie cofając po kilka razy by oglądać najbardziej poruszające sceny. "Angielski pacjent" to przykład fabuły, która przeniesiona na ekrany zyskała. GORĄCO POLECAM ZWŁASZCZA TYM, KTÓRZY LUBIĄ AMBITNĄ LITERATURĘ. NATOMIAST FILM POLECAM WSZYSTKIM!

książek: 1139
boziaczek | 2012-07-16
Na półkach: Przeczytane

Bardzo się zawiodłam na tej książce. A miało być tak pięknie... Chaotyczna, nudna i ciężka w odbiorze:(

książek: 1685
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2015

Co za szczęście, że w nocy nie opublikowałem swoich wypocin, bo rano doznałem olśnienia. Proszę Państwa, już wiem skąd płyną moje zastrzeżenia do tej książki. Tylko ja mogłem to odkryć, bo mieszkam jak mój rówieśnik - autor w Toronto i jestem takim samym imigrantem, dzięki czemu obaj poddani jesteśmy kanadyjskiej „political correctness”, której na imię „multiculturalism”. Tylko, że nasz drogi Cejlończyk - Kanadyjczyk za bardzo się nią przejął. Proszę spojrzeć: w czteroosobowej ekipie przedwojennych badaczy Afryki mamy afrykańskiego księcia, Anglika, Niemca i Węgra, a we włoskiej willi - szpitalu - Kanadyjkę, Sikha z armii brytyjskiej, Włocha - Kanadyjczyka oraz Anglika – Węgra. Tego Europejczyk by nie wymyślił. Dodajmy, że za tą książkę Ondaatje dostał również najwyższą kanadyjską nagrodę Generalnego Gubernatora, teraz już jasne - za „multiculturalism”. To teraz już...

książek: 3600
Grażyna | 2010-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2010

Dawno temu /jakies ponad 10 lat/obejrzałam film na podstawie tej książki, mimo dobrej obsady aktorskiej, wspaniałej muzyki i zdjęć, nie trafił w mój nastrój.Film miał rewelacyjne recenzje, a mi zdecydowanie się dłużył.
Postanowiłam przeczytać książkę, ponieważ zawsze stawiam na literaturę, potem na film.
Trafiłam na nią dopiero teraz.
Na pewno nie czyta się jej szybko i lekko, dużo w niej dygresji, czasem chaotycznych.
Ma jednak swój urok i klimat, no i oczywiście wspaniały wątek romansowy.
Raczej do kontemplacji, niż szybkiego czytania.
Oceniam jako dobrą, ale leniwym nie polecam.

książek: 984
Monika | 2012-02-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Powieść napisana pięknym poetyckim językiem, momentami miałam wrażenie, że czytam jakiś poemat, do tego wielka i nieszczęśliwa miłość.
Polecam - to proza z wyższej półki.

książek: 445
Marzena | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2015

Rzadko zdarza się książka gorsza od filmu, który powstał właśnie na jej podstawie. Nawet sprawdziłam to bo nie mogłam dać wiary, że na podstawie tej dość kiepskiej, moim zdaniem powieści stworzono tak znakomity film...Żałuję więc że jedno nie równa się drugiemu, a czytając wyobrażałam sobie Ralpha Fiennesa, Juliette Binoche,Kristin Scott Thomas czy Naveen Andrews...ach....nie tego się spodziewałam po tej pozycji, spotkał mnie lekki zawód...

książek: 1350
zosia_bm | 2014-03-15
Przeczytana: 15 marca 2014

Od dawna przymierzałam się do przeczytania tej niezwykłej książki. Jest napisana niełatwą prozą. Raczej się smakuje, powoli, z zadumą i w skupieniu.
Losy bohaterów wplątane w trudne czasy wojny. A jak wojna to trudna miłość, trudne relacje międzyludzkie, ciężkie warunki życia.
Polecam osobom, które mają nastrój na delektowanie się historią wojennego romansu.

zobacz kolejne z 1981 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5. Festiwal Miłosza „Piesek przydrożny”

Poezja podróży, poezja wygnania – pod takimi hasłami przewodnimi odbędzie się 5. edycja Festiwalu Miłosza, która potrwa od 9 do 12 czerwca, gromadząc w Mieście Literatury UNESCO najwybitniejszych poetów z polski i z zagranicy, twórców rozmaitych języków i światopoglądów, a także tłumaczy literatury, filozofów, intelektualistów, miłośników poezji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd