Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Angielski pacjent

Tłumaczenie: Wacław Sadkowski
Wydawnictwo: Książnica
5,97 (865 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
66
8
66
7
207
6
156
5
178
4
54
3
72
2
14
1
24
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The English Patient
data wydania
ISBN
8371329458
liczba stron
248
słowa kluczowe
romans, miłość, wojna, tożsamość
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Utkana z niedomówień i nastrojów poetycka opowieść, która zaczyna się pod koniec drugiej wojny światowej, w zrujnowanym pałacu na południu Włoch. Kanadyjska pielęgniarka, Hana, opiekuje się bezimiennym pacjentem, którego płonący samolot rozbił się na Saharze. Ciężko poparzonego uratowali Beduini i przetransportowali do szpitala. Hana otacza go troskliwą opieką, czyta mu książkę, która może być...

Utkana z niedomówień i nastrojów poetycka opowieść, która zaczyna się pod koniec drugiej wojny światowej, w zrujnowanym pałacu na południu Włoch. Kanadyjska pielęgniarka, Hana, opiekuje się bezimiennym pacjentem, którego płonący samolot rozbił się na Saharze. Ciężko poparzonego uratowali Beduini i przetransportowali do szpitala. Hana otacza go troskliwą opieką, czyta mu książkę, która może być kluczem do poznania jego przeszłości. Pamięć niezwykłego pacjenta stopniowo powraca i odkrywa jego mroczną tajemnicę. Hana towarzyszy mu w ostatnich dniach próbując zapomnieć o swoich bolesnych przeżyciach. ‘‘Angielski pacjent’‘ jest historią miłości uwikłanej w okrucieństwa wojny, uczucia niespełnionego, z góry skazanego na przegraną.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1859)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1901
Gosia | 2016-06-14
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Nazwisko kanadyjskiego pisarza, Michaela Ondaatje, nic mi nie mówi, choć autor dostał za tę książkę prestiżowa nagrodę (wg mnie zasłużenie).
Sam tytuł natomiast jest mi dobrze znany dzięki dobremu filmowi ze świetną obsadą. Jest to zresztą chyba jeden z nielicznych przypadków, gdy film jest lepszy od książki (drugi taki na razie znany mi przypadek to "Malowany welon", również dzięki rewelacyjnym aktorom).
Film na pewno jest łatwiejszy w odbiorze, bo książka jest trudna. Nie da się jej przeczytać szybko i na raz jak jakiś romans.
Wiele retrospekcji, nawiązań do literatury, poetycki język, mało akcji, sporo smacznych kawałków, ale też kilka nużących fragmentów (np o konstrukcji bomb), których chyba nie spodziewałam się w tej książce.
Na pewno film wydobył z tej książki wszystko co najlepsze.
Historia jest dość smutna, bo dotyczy niespełnionej miłości, młodości zdominowanej przez niepotrzebne cierpienie.
To krótki wycinek powojennej historii (lato 1945 roku), toskańska willa, na wpół...

książek: 5817

…” Bo jesteśmy przecież przesyceni historią”…

Książki takie jak „Angielski pacjent” uczą rozsmakowywać się w słowach. Wymagają skupienia i wyobraźni. Liczą na inwencję czytającego, na nasze uczucia i doświadczenia. Nie jest to trudna książka, mimo zaburzeń chronologii, bo jej styl i język jest piękny i jasny. Powieść ta ma swój początek i zakończenie, nie jest niedopowiedziana. Przeciwnie – uważam, że autor zakończył wszystko bardzo wyraźnie.

Powieść jest hołdem dla wielu innych książek. I jeśli po jej przeczytaniu, pamięta się tylko nawiązania do Herodota – znaczy, że nie czytało się jej uważnie(lub, że ktoś oglądał tylko film:).

Przede wszystkim, miałam uczucie hołdu dla „Dekameronu” Boccaccia. Z dala od świata, w zrujnowanej wilii w Włoszech – Villi Medici – schroniło się czworo ludzi – pielęgniarka i jej pacjent, szpieg oraz saper. Bohaterowie Boccaccia uciekali przed śmiertelną chorobą – ale przecież nie od dziś dżumę można porównywać do wojny. I jedna, i druga zostawia...

książek: 872
Anna | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane

"Mądrość rodzi się z przetworzenia najlżejszego choćby odruchu emocji."

"Angielski pacjent" to bardzo dobra książka z którą zmagałam się wkrótce po jej ukazaniu się. Czytając miałam świadomość jej wybitności.
Jednak dopiero po obejrzeniu filmu zrozumiałam fabułę. Pamiętam, że oglądałam go na kasecie cofając po kilka razy by oglądać najbardziej poruszające sceny. "Angielski pacjent" to przykład fabuły, która przeniesiona na ekrany zyskała. GORĄCO POLECAM ZWŁASZCZA TYM, KTÓRZY LUBIĄ AMBITNĄ LITERATURĘ. NATOMIAST FILM POLECAM WSZYSTKIM!

książek: 1008
boziaczek | 2012-07-16
Na półkach: Przeczytane

Bardzo się zawiodłam na tej książce. A miało być tak pięknie... Chaotyczna, nudna i ciężka w odbiorze:(

książek: 1378
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2015

Co za szczęście, że w nocy nie opublikowałem swoich wypocin, bo rano doznałem olśnienia. Proszę Państwa, już wiem skąd płyną moje zastrzeżenia do tej książki. Tylko ja mogłem to odkryć, bo mieszkam jak mój rówieśnik - autor w Toronto i jestem takim samym imigrantem, dzięki czemu obaj poddani jesteśmy kanadyjskiej „political correctness”, której na imię „multiculturalism”. Tylko, że nasz drogi Cejlończyk - Kanadyjczyk za bardzo się nią przejął. Proszę spojrzeć: w czteroosobowej ekipie przedwojennych badaczy Afryki mamy afrykańskiego księcia, Anglika, Niemca i Węgra, a we włoskiej willi - szpitalu - Kanadyjkę, Sikha z armii brytyjskiej, Włocha - Kanadyjczyka oraz Anglika – Węgra. Tego Europejczyk by nie wymyślił. Dodajmy, że za tą książkę Ondaatje dostał również najwyższą kanadyjską nagrodę Generalnego Gubernatora, teraz już jasne - za „multiculturalism”. To teraz już...

książek: 3439
Grażyna | 2010-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2010

Dawno temu /jakies ponad 10 lat/obejrzałam film na podstawie tej książki, mimo dobrej obsady aktorskiej, wspaniałej muzyki i zdjęć, nie trafił w mój nastrój.Film miał rewelacyjne recenzje, a mi zdecydowanie się dłużył.
Postanowiłam przeczytać książkę, ponieważ zawsze stawiam na literaturę, potem na film.
Trafiłam na nią dopiero teraz.
Na pewno nie czyta się jej szybko i lekko, dużo w niej dygresji, czasem chaotycznych.
Ma jednak swój urok i klimat, no i oczywiście wspaniały wątek romansowy.
Raczej do kontemplacji, niż szybkiego czytania.
Oceniam jako dobrą, ale leniwym nie polecam.

książek: 869
Monika | 2012-02-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Powieść napisana pięknym poetyckim językiem, momentami miałam wrażenie, że czytam jakiś poemat, do tego wielka i nieszczęśliwa miłość.
Polecam - to proza z wyższej półki.

książek: 432
Pela | 2013-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2003 rok

Miałam wielkie nadzieje co do tej książki ale bardzo ciężko się czytało. Dobrnęłam do końca choć z trudem.

książek: 955
Ania | 2014-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2014

Wydawało mi się, że dobrze znam swój gust literacki.
"Angielski Pacjent", powieść uznawana za jedno z największych osiągnięć prozy anglojęzycznej ostatnich lat. Postanowiłam wyrobić sobie o niej własne zdanie.
Po przeczytaniu opisu byłam pewna, że to kompletnie nie moja wrażliwość, gdzie mi tam do romantyczki.
Sama się sobie dziwię, ale moja ocena to mocne 7.
Książka trudna. Nie da się jej przeczytać jednym tchem. Czytałam bardzo powoli, dozując ją sobie kawałek po kawałku.
Jest to historia czterech osób, które przeżyły II wojnę światową, opowiedziana za pomocą licznych retrospekcji.
Mnóstwo niedomówień, które dają możliwości własnej interpretacji.
Atmosfera senności i nieśpieszności idealnie współgra z powojennym funkcjonowaniem bohaterów. Bohaterów, którym towarzyszy stan otępienia, utrata sensu życia, pustka emocjonalna, wyniszczenie psychiczne.
Czy otrząsną się i na nowo odnajdą siebie?

książek: 402
Marzena | 2015-07-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

Rzadko zdarza się książka gorsza od filmu, który powstał właśnie na jej podstawie. Nawet sprawdziłam to bo nie mogłam dać wiary, że na podstawie tej dość kiepskiej, moim zdaniem powieści stworzono tak znakomity film...Żałuję więc że jedno nie równa się drugiemu, a czytając wyobrażałam sobie Ralpha Fiennesa, Juliette Binoche,Kristin Scott Thomas czy Naveen Andrews...ach....nie tego się spodziewałam po tej pozycji, spotkał mnie lekki zawód...

zobacz kolejne z 1849 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
5. Festiwal Miłosza „Piesek przydrożny”

Poezja podróży, poezja wygnania – pod takimi hasłami przewodnimi odbędzie się 5. edycja Festiwalu Miłosza, która potrwa od 9 do 12 czerwca, gromadząc w Mieście Literatury UNESCO najwybitniejszych poetów z polski i z zagranicy, twórców rozmaitych języków i światopoglądów, a także tłumaczy literatury, filozofów, intelektualistów, miłośników poezji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd