Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 234 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 182 tys. książek
» Ponad 440 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Po prostu razem

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: śWIAT KSIĄŻKI
data wydania: 2007 (data przybliżona)
ISBN: 9788324706907
liczba stron: 464
kategoria: romans
język: polski
typ: papier
7.03 (652 ocen i 73 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 8,50 zł

Nerwowa, poturbowana przez życie Camille, zakompleksiony arystokrata Philibert, gburowaty kucharz Frank i jego babka Paulette. Tych czworo ludzi, których z pozoru wszystko dzieli, dziwnym zbiegiem o... Nerwowa, poturbowana przez życie Camille, zakompleksiony arystokrata Philibert, gburowaty kucharz Frank i jego babka Paulette. Tych czworo ludzi, których z pozoru wszystko dzieli, dziwnym zbiegiem okoliczności zamieszkuje razem. Poznając się, nieoczekiwanie odkrywają własne i cudze zalety, i prawdziwe piękno życia... Francuski bestseller 2004 pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (5)
Opinie czytelników
Na półkach: Czytadła, Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia, 2010

Podobno w Nowym Jorku należy unikać dziwaków, bo a nuż się który przyczepi; w Paryżu jak się okazuje warto się zatrzymać i poświęcić im uwagę, bo mogą się okazać nieszablonowymi osobami, kimś kogo warto poznać. Autorka na pewno jest wielbicielem maksymy " najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
Camille, bohaterka jej powieści, artystka przygląda się ludziom i żyje w otępieniu i martwocie do momentu gdy zjawia się w mieszkaniu i życiu Francka i Philiberta. Od tej chwili wszystko dla tej trójki zmienia się na lepsze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jednak największa zmiana czeka babcię Francka Paulette. Czy wystarczy znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie żeby wszystko zaczęło się toczyć jak należy?
Właściwa książka na świąteczny czas. Bardzo miło się czyta. Dla wielbicieli Amelii i Małego Księcia. Podnosi na duchu, po prostu czasem musi być trochę słodko.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada, 2010

Są książki, które urzekają.
Dreszczyk podekscytowania czułam jeszcze zanim ją otworzyłam. Znalazłam ją w bibliotece i bez chwili wahania 'upolowałam'. Książek tej autorki byłam ciekawa już od jakiegoś czasu, głównie za sprawą dość obszernie recenzowanego na różnych blogach 'Pocieszenia'. I tu nagle taka gratka. Gratka, bo jest to podobno jedna z lepszych (najlepsza?) książka Anny Gavaldy.
Tak więc trzymałam ją jak skarb w swoich rękach, zdarzyło mi się nawet ją powąchać ;). Kurczę, ta książka nawet pachniała inaczej.
Zabrałam się za nią jeszcze nie przeczuwając jaka uczta mnie czeka. Już po pierwszych stronach byłam nią oczarowana. Jest w niej jakaś magia, ciepło. Główne postaci są tak życiowo poturbowani i nieporadni, że aż serce z żalu ściska. Początkowo książka wydawała mi się niezwykle smutna. To się zmieniło z czasem, w miarę jak koleje losu naszych bohaterów połączyły się na zawsze ich odmieniając, i nadając wreszcie sens ich życiu. I znerwicowana, wychudzona, poraniona Cammile,...


Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Historia jest niezwykła... czwórka ludzi, których nic nie łączy, poturbowanych przez życie... Camille, maltretowana psychicznie przez matkę dziewczyna po przejściach, Philibert, niezwykle nieśmiały i jąkający się na każdym kroku arystokrata, Frank, zawsze zmęczony i znerwicowany kucharz i na koniec perełka... babcia Francka Paulette, przeurocza starsza Pani, którą cała trójka się opiekuje.
Philibert Pewnego wieczora, a właściwie nocy zabiera chorą Camille z jej malutkiego mieszkanka na poddaszu,do swojego wielkiego mieszkania które dzieli z Franckiem... I tak zaczyna się znajomość, która odmieni życie każdego bohatera na zawsze.
Najbardziej wzruszyła mnie czułość i troskliwość Camille wobec starszej Pani. Dziewczyna bez zająknięcia myła ją, rozmawiała z nią, chodziła na spacery itd:)
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Gavaldy, i na pewno nie ostatnie :)


O tej książce mogę mówić i mówić, i pisać, choć jest to najzwyklejsza historia normalnych ludzi, ale bardzo pięknie, błyskotliwie i mądrze opowiedziana. Camille, Franck, Philibert i Paulette to czwórka głównych bohaterów, całkowicie od siebie innych. Ich wielkie czasem zdolności nigdy by się pewnie nie ujawniły, gdyby nie ich przypadkowe spotkanie i, potem wspólne zamieszkanie. Są nieprzystosowani i poturbowani przez życie. Dzieli ich niemal wszystko, a łączy potrzeba bycia razem. Camille pracuje jako sprzątaczka i czasem spotyka się z niezrównoważoną matką, która wpędza ją w okropny stan psychiczny. Phillibert to jąkający się sprzedawca pocztówek, który robi za osiedlowego niezdarę, a jego arystokratyczne pochodzenie zamiast pomóc, często przeszkadza. Franck, dla którego pozornie istnieje tylko motor i monotonna, ciężka praca w restauracyjnej kuchni, dla swojej babci, Paulette, zrobi niemal wszystko. A Ona jest schorowaną staruszką, wciąż zadręczającą się odpowiedzialnością za splot o...


Na półkach: Przeczytane

Ksiązka bardzo miło mnie zakoczyła .I ze względu na treść i styl.Chyba nie czytałam jeszcze powieści z taką dużą ilością dialogów .Gavalda jest wg mnie po prostu mistrzynią w ich pisaniu .Mimo oszczednej formy slów maluje piekne dzieje swich bohaterów.Mimo ze nie są oni vipami a przeciętnymi członkami społeczności pokazuje czytelnikowi piękno i wyjątkowość każdej z postaci powieści.Ta książka utwierdza mnie jeszcze w przekonaiu ze jej autorka jest zwolenniczką teorii wg której "człowiek to zwierzę stadne " wobec czego samotność mu nie słuzy.Bohaterowie powieści skopani przez los i nie mający kochających i ciepłych rodzin tworzą własną społecznośc mimo wielu róznic ich dzielących ,mimo odrębnych charakterow i przyzwyczajeń.Gavalda pokazuje również uczucie rodzące się powoli przed którym zarówno Camille jak i Franck się bronią .Mimo protestów strzała Amora działa i udaje im się spełnić w zwiazku .Ta ksiązka pokazała mi po raz kolejny ,bo czasem robi to i zycie ,a czasem i inne ksiązki ,ż...


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca, 2010

Druga książka tej autorki, która przeczytałam i juz wiem na pewno, że siegnę po następnę.
Przyznaję się, ze musiałam się w nia najpierw "wgryzć", żeby ja docenić.
Początkowo drażnił mnie jakgdyby tak duży rozrzut postaci, jakby z innej bajki, a potem tak to wszystko cudnie się poukładało. Bardzo polecam i to nie tylko na wakacyjne czytanie. Myślę,że warto wrócić do tej książki. Może na jesienny wieczór?


Na półkach: Przeczytane

Miłość często jest tam,gdzie wcale jej się nie spodziewamy.


Na półkach: Przeczytane, 2012, Ppp

Bardzo lubię Panią Gavaldę za styl jej pisania. I za to jak pisze o relacjach między ludźmi, pomimo różnic pokoleń, różnic w stanie posiadania. Ta książka napawa optymizmem, chociaż w życiu bohaterów pojawiają się także ciemne chmury.

Bardzo polecam.


Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 05 listopada, 2010

Momentami ta książka zasługiwała w moim odczuciu na pięć gwiazdek, momentami zaledwie na jedną.
Zauroczyła mnie postać Paulette.


Genialna książka z serii tych ,które tworzą unikalny klimat i dają po skończeniu okropne uczucie nienasycenia . Historia osadzona w urzekającej Francji opowiada o przyjaźni , miłości , życiu . Pozornie smutna jednak często bawi nieporadnością i zwykłą codziennością bohaterów , którzy stają się podczas czytania zaufanymi znajomymi .
Z książki można wyciągnąć wiele przemyśleń , nauczyć się co znaczy żyć , kochać , walczyć o swoje , radzić sobie w życiu i nauczyć się zwykłej , tak potrzebnej , empatii i bezinteresowności .
Gdy już skończymy lekturę ocierając oczy od łez - zarówno szczęścia i romantyczności końcowej historii ,pragniemy wiedzieć więcej i przeżyć tą historię jeszcze raz gdyż podczas czytania wszystko mknęło tak szybko , kartki książki były dosłownie pochłaniane . Gorąco polecam nie tylko romantykom , fanatykom literatury francuskiej , ale każdemu kto ma ochotę na szybką porywającą historię wspaniałych bohaterów .


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia, 2010

Pełna melancholii i czułości powieść Po prostu razem naprawdę mnie poruszyła. Niezwykle subtelnie zagrała na emocjach, pomagając trochę odkryć samą siebie, wydobywając pewne ukryte cechy charakteru. Pomogła uświadomić sobie kilka rzeczy, pokazała jak wiele jeden człowiek może zrobić dla drugiego, nawet o tym nie wiedząc, jak ludzie potrafią wpływać na innych i zmieniać ich życie na lepsze. Tak było z bohaterami tej powieści.

Camille, wrażliwa dusza artystyczna, zamknięta w sobie dwudziestosześciolatka pasjonująca się malarstwem.
Franck, który pod skorupą i powłoką agresywnego „twardziela” skrywa wrażliwego mężczyznę, doskonałego kucharza.
Philibert, zdziwaczały aczkolwiek bardzo uroczy, zakompleksiony, jąkający się sprzedawca pocztówek, pochodzący z arystokratycznej rodziny. Niezwykle inteligentny erudyta, pasjonat historii.
Paulette – schorowana staruszka, babcia Francka, nie radzi sobie już z codziennymi wyzwaniami i samotnym życiem. Rozpamiętuje przeszłość, ubolewa nad teraźnie...


Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: sierpień, 2011

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2011/08/po-prostu-razem-anna-gavalda.html

Dla mnie rewelacja ! Co łączy sprzątaczkę, markiza, kucharza i jego babcię? Mnóstwo problemów życiowych... i wspólne mieszkanie. Główni bohaterowie książki (Camille, Philibert, Franck i Paulette) to czwórka "połamanych" przez życie ludzi, których łączy wzajemna akceptacja, pomoc i miłość. Życie jest łatwiejsze, gdy spotyka się na swojej drodze ludzi, którzy akceptują się nawzajem i pomagają sobie. Philibert, nieprzystosowany do życia markiz, ratuje bardzo chorą Camille, zabierając ją z zimnego poddasza do swojego mieszkania. Tam już pozostaje, zaakceptowana przez pomieszkującego tam Francka, kucharza. Potem to ona jest inicjatorką sprowadzenia do mieszkania babci Francka, Paulette, z domu starców. Cała czwórka uzupełnia się wzajemnie i ma na siebie pozytywny, leczniczy wpływ.

"Po prostu razem" jest po prostu piękna :) Popłakałam się pod koniec i miałam czas na wiele przemyśleń podczas czytania. Świ...


Przeczytana: styczeń, 2008

Po książkach reklamowanych jako bestsellery sprzedawane w milionowych nakładach, raczej nie spodziewam się głębszych wartości i tego, że skłonią mnie do myślenia. Ta książka jest inna. Czyta się ją jednym tchem. Zajęło mi to około 5 godzin. Po prostu nie mogłam przestać. Miałam przeczytać tylko kilka stron i iść spać. Skończyło się na nocnym czuwaniu. Wspaniała lektura dla tych, którzy przeżywają trudne chwile lub są w depresji. W takim właśnie momencie sięgnęłam po tę książkę. Podnosi na duchu, poprawia nastrój, pozwala ponownie uwierzyć w ludzi. Jest napisana lekko, ale jednocześnie skłania do refleksji. Wielokrotnie się przy niej na chwilę zatrzymywałam. Gdy przerywam czytanie książek, aby na chwilę zastanowić się nad tym, co właśnie przeczytałam, to znaczy, że są to książki, do których na pewno jeszcze powrócę. Ta książka do takich właśnie należy. Przeczytało ją już kilkoro moich znajomych i w pełni zgadzają się z moją opinią.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada, 2010

Troje pokaleczonych przez życie młodych ludzi postanawia razem zamieszkać. Każdego z nich trapią cienie przeszłości, każdy z nich ma raczej smutny życiorys. Kiedy jednak organizują swoje życie wspólnie okazuję się, że dają sobie wzajemnie siłę, która pozwala im radzić sobie z tym, z czym wcześniej sobie nie radzili. Bardzo sympatyczna książka, bardzo optymistyczna również dla czytelnika. Zwłaszcza ze względu na zakończenie, może nieco przesłodzone, ale coż....miało być miło i jest. Polecam szczególnie na przygnębiające, jesienne wieczory.


Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2006 rok

Książka bardzo mi się podobała! Czytałam ją powoli przez kilka dni, ciesząc się nią i smakując jej treść, która chwyciła mnie za serce! Czerpałam z niej intelektualną przyjemność. Powieść przedstawia obraz życia poszczególnych postaci, z którym można się jednak uporać dzięki wspaniałomyślnej przyjażni, kiedy jest się po prostu razem.Książka była moją własnością, ale już nie jest. Dlaczego? Tak zafascynowała moich bliskich,że puściłam ją w długi obieg, aż wylądowała na półce mojej siostrzenicy, Ani.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 sierpnia, 2012

Chciałam się tą książką powoli delektować a pochłonęłam dosłownie w kilka dni!Przystępny język oraz ciepła, wzruszająca historia sprawiły,że nie sposób było się od niej oderwać...
Wszystkie postacie, ich charakter i osobowość, zostały bardzo wyraziście zarysowane.Każdy z bohaterów jest jedyny w swoim rodzaju , niepowtarzalny i oryginalny.Sposób prowadzenia narracji oraz duża ilość dialogów sprawiają,że postacie ją "żywe" i plastyczne , dzięki temu łatwo się czytelnikowi z nimi identyfikować.
Oczywiście nie są to postacie idealne, każdy ma za sobą trudną historię oraz mnóstwo wad i słabości charakteru.Jednak przy bliższym poznaniu okazuje się ,że mają również tyle samo zalet, talentów,dobrych i pozytywnych cech.
"Nieprzystosowani,poturbowani przez życie, ludzie o czystych sercach.Dzieli ich niemal wszystko, łączy potrzeba bycia razem."- głosi napis na okładce i dalej "Opowieść o ich życiu jest historią każdego z nas". Można tylko dodać ,że dzięki sobie na wzajem każdy z nich odkrywa na...


Przeczytana: 30 stycznia, 2011

"Po prostu razem" - po prostu dla wszystkich kochających Paryż, malarstwo, historię i kuchnię. Cudowna, ciepła, wzruszająca, klimatyczna powieść, którą czyta się za szybko, ale od której trudno się oderwać.

Autorka na kilkuset stronach powieści ukazuje, jak ludzie okaleczeni przez najbliższych odnajdują drogę do drugiego człowieka, jak budzi się w nich potrzeba bycia z kimś. Poszukiwaniom własnego miejsca towarzyszy częsty współcześnie strach o zachowanie niezależności, którą można utracić, gdy się kogoś pokocha. Początkowo troje bohaterów żyje w wielkim mieszkaniu i stara się sobie nie wchodzić w drogę, aby nie zabierać nikomu wolności. Jednak przychodzi taka chwila, gdy zdają sobie sprawę, że nieobecność jednego z nich może zburzyć harmonię i skrzywdzić wszystkich.


Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: lipiec, 2007

Czytałam trzy lata temu, na wakacjach, w innym wydaniu. Dla mnie książka niezapomniana, szczególnie przez bohaterów. Najbardziej polubiłam Francka. Film, tak przy okazji, nieco rozczarował, ale ja już tak mam, że jak książka trafi mi do serca, to film jej nigdy nie dorównuje, wyjątkiem jest "Ziemia obiecana".
Od tej pory odkryłam Gavaldę i czytam co mi wpadnie w ręce, jej autorstwa. Ale nic nie pobiło na razie tej powieści.


Na półkach: Przeczytane

Wspaniała książka! Czytałam ją ponad 2 lata temu i do tej pory mam ją w pamięci. Warto przeczytać!


Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Fajna, ciekawa, bardzo ją polubiłam