Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Po prostu razem

Po prostu razem

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
śWIAT KSIĄŻKI
data wydania
ISBN
9788324706907
liczba stron
464
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
7,07 (938 ocen i 108 opinii)

Opis książki

Nerwowa, poturbowana przez życie Camille, zakompleksiony arystokrata Philibert, gburowaty kucharz Frank i jego babka Paulette. Tych czworo ludzi, których z pozoru wszystko dzieli, dziwnym zbiegiem okoliczności zamieszkuje razem. Poznając się, nieoczekiwanie odkrywają własne i cudze zalety, i prawdziwe piękno życia... Francuski bestseller 2004

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1428
onika | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane, Powieści, Ebooki
Przeczytana: październik 2014

„Po prostu razem” – nie ma lepszej recepty na życie. Szkoda tylko, że to „po prostu razem” już takie proste w realizacji nie jest. W relacjach międzyludzkich, gdy zderzają się różne egoizmy i zranienia, gdy każdy chce mieć ostatnie słowo, zawłaszczyć drugą osobę, a samemu zachować daleko idącą autonomię, bycie razem to raczej walka o każdy milimetr terytorium niż dbanie o wspólną przestrzeń. Trzeba dużej dojrzałości, trzeba mądrości, trzeba czułego spojrzenia na świat, by być po prostu razem.

Anna Gavalda jest specjalistką od poturbowanych bohaterów. Ale z jaką czułością o nich pisze, jak stwarza możliwości, by podali sobie ręce i wzajemnie pomogli wygoić rany zadane przez los. W powieści „Po prostu razem” życiowym rozbitkom udało się zacumować w bezpiecznym porcie, jakim stało się dla nich ogromne mieszkanie w pewnej kamienicy. Jąkający się, niepewny siebie i zakompleksiony Philibert, który wie więcej o minionych epokach niż o teraźniejszości, tak bardzo potrzebował zakorzenienia w r...

książek: 904
virginia1982 | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2010

Są książki, które urzekają.
Dreszczyk podekscytowania czułam jeszcze zanim ją otworzyłam. Znalazłam ją w bibliotece i bez chwili wahania 'upolowałam'. Książek tej autorki byłam ciekawa już od jakiegoś czasu, głównie za sprawą dość obszernie recenzowanego na różnych blogach 'Pocieszenia'. I tu nagle taka gratka. Gratka, bo jest to podobno jedna z lepszych (najlepsza?) książka Anny Gavaldy.
Tak więc trzymałam ją jak skarb w swoich rękach, zdarzyło mi się nawet ją powąchać ;). Kurczę, ta książka nawet pachniała inaczej.
Zabrałam się za nią jeszcze nie przeczuwając jaka uczta mnie czeka. Już po pierwszych stronach byłam nią oczarowana. Jest w niej jakaś magia, ciepło. Główne postaci są tak życiowo poturbowani i nieporadni, że aż serce z żalu ściska. Początkowo książka wydawała mi się niezwykle smutna. To się zmieniło z czasem, w miarę jak koleje losu naszych bohaterów połączyły się na zawsze ich odmieniając, i nadając wreszcie sens ich życiu. I znerwicowana, wychudzona, poraniona Cammile,...

książek: 956
Kasiag | 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Cudowna, ciepła, mądra; przepiękna historia o miłości. Zapada głęboko w serce.

"- Myślę, że powinieneś zostać. Jestem przekonana, że wszystko co mi powiedziałeś o Philibercie a propos mojego odejścia, dotyczy również ciebie... Sądzę, że byłby bardzo nieszczęśliwy, gdybyś odszedł, i że jesteś gwarantem jego kruchej równowagi psychicznej na równi ze mną...
- Och... to ostatnie zdanie, czy mogłabyś je przełożyć na francuski?
- Zostań.
- Nie... Ja...Zbyt różnię się od waszej dwójki... "Nie miesza się ręczników ze ścierkami" - jak mawia moja babcia. Trzeba umieć oceniać odpowiednio ludzi...
- Różnimy się, to prawda, ale do jakiego stopnia? Ja, która nie potrafię ugotować sobie jajka, spędziłam cały dzień w kuchni, a ty, który słuchasz tylko techno, zasypiasz przy muzyce Vivaldiego... To wszystko głupstwa, te twoje historie z ręcznikami i szmatami... Ludzie nie mogą ze sobą żyć przez swoją głupotę, a nie różnice między nimi...Bez ciebie, na przykład, nigdy nie potrafiłabym rozpoznać liś...

książek: 2204
Bed | 2010-12-27
Na półkach: Czytadła, Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2010

Podobno w Nowym Jorku należy unikać dziwaków, bo a nuż się który przyczepi; w Paryżu jak się okazuje warto się zatrzymać i poświęcić im uwagę, bo mogą się okazać nieszablonowymi osobami, kimś kogo warto poznać. Autorka na pewno jest wielbicielem maksymy " najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
Camille, bohaterka jej powieści, artystka przygląda się ludziom i żyje w otępieniu i martwocie do momentu gdy zjawia się w mieszkaniu i życiu Francka i Philiberta. Od tej chwili wszystko dla tej trójki zmienia się na lepsze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jednak największa zmiana czeka babcię Francka Paulette. Czy wystarczy znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie żeby wszystko zaczęło się toczyć jak należy?
Właściwa książka na świąteczny czas. Bardzo miło się czyta. Dla wielbicieli Amelii i Małego Księcia. Podnosi na duchu, po prostu czasem musi być trochę słodko.

książek: 3568
kajsa | 2011-07-29
Na półkach: Przeczytane

Miłość często jest tam,gdzie wcale jej się nie spodziewamy.

książek: 1358

O tej książce mogę mówić i mówić, i pisać, choć jest to najzwyklejsza historia normalnych ludzi, ale bardzo pięknie, błyskotliwie i mądrze opowiedziana. Camille, Franck, Philibert i Paulette to czwórka głównych bohaterów, całkowicie od siebie innych. Ich wielkie czasem zdolności nigdy by się pewnie nie ujawniły, gdyby nie ich przypadkowe spotkanie i, potem wspólne zamieszkanie. Są nieprzystosowani i poturbowani przez życie. Dzieli ich niemal wszystko, a łączy potrzeba bycia razem. Camille pracuje jako sprzątaczka i czasem spotyka się z niezrównoważoną matką, która wpędza ją w okropny stan psychiczny. Phillibert to jąkający się sprzedawca pocztówek, który robi za osiedlowego niezdarę, a jego arystokratyczne pochodzenie zamiast pomóc, często przeszkadza. Franck, dla którego pozornie istnieje tylko motor i monotonna, ciężka praca w restauracyjnej kuchni, dla swojej babci, Paulette, zrobi niemal wszystko. A Ona jest schorowaną staruszką, wciąż zadręczającą się odpowiedzialnością za splot o...

książek: 1047
Izabela | 2010-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Historia jest niezwykła... czwórka ludzi, których nic nie łączy, poturbowanych przez życie... Camille, maltretowana psychicznie przez matkę dziewczyna po przejściach, Philibert, niezwykle nieśmiały i jąkający się na każdym kroku arystokrata, Frank, zawsze zmęczony i znerwicowany kucharz i na koniec perełka... babcia Francka Paulette, przeurocza starsza Pani, którą cała trójka się opiekuje.
Philibert Pewnego wieczora, a właściwie nocy zabiera chorą Camille z jej malutkiego mieszkanka na poddaszu,do swojego wielkiego mieszkania które dzieli z Franckiem... I tak zaczyna się znajomość, która odmieni życie każdego bohatera na zawsze.
Najbardziej wzruszyła mnie czułość i troskliwość Camille wobec starszej Pani. Dziewczyna bez zająknięcia myła ją, rozmawiała z nią, chodziła na spacery itd:)
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Gavaldy, i na pewno nie ostatnie :)

książek: 3243
Grażyna | 2010-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2010

Druga książka tej autorki, która przeczytałam i juz wiem na pewno, że siegnę po następnę.
Przyznaję się, ze musiałam się w nia najpierw "wgryzć", żeby ja docenić.
Początkowo drażnił mnie jakgdyby tak duży rozrzut postaci, jakby z innej bajki, a potem tak to wszystko cudnie się poukładało. Bardzo polecam i to nie tylko na wakacyjne czytanie. Myślę,że warto wrócić do tej książki. Może na jesienny wieczór?

książek: 903
Tania | 2014-05-25
Przeczytana: 23 stycznia 2010

Jedna z najpiękniejszych książek o przyjaźni, miłości, potrzebie życia na własny rachunek i brania za to odpowiedzialności, jakie przeczytałam. Bohaterowie zapadają w pamięci, ba są z krwi i kości, nie ma lukru, nie ma wyścigu szczurów. Momentami bywa cudownie, sielsko i zabawnie, by za chwilę było trudno i smutno - jak w życiu. Akcja w większości dzieje się w starej paryskiej kamienicy, a ja i tak najbardziej zapamiętałam stary, ukwiecony dom babci Paulette.

Film pod tym samym tytułem z Audrey Tautou jest zgrabnie zrobiony, ale jak to zwykle przy ekranizacji dobrych książek bywa, nie wszystkie obszary był w stanie pokazać i bardzo upraszcza tę świetnie opowiedzianą przez Gavaldę historię. Książka ma duszę i klimat. Polecam !

książek: 512
Olka | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane

Ciepła i mądra książka o dorastaniu, wyswobadzaniu się z lęków i narzuconych sobie ograniczeń. Samotności tak ogromnej, że odechciewa się żyć, objawiającej się całkowitym odseparowaniem od ludzi, własnych marzeń lub niekontrolowanymi wybuchami agresji. Czterech bohaterów, a historii co niemiara. Nie ma znaczenia czy to postać pierwszoplanowa, czy przypadkowy przechodzień, za każdym razem jest to równie fascynująca opowiastka, mająca swój własny, niepowtarzalny charakter, barwę, zapach i tempo. Napisana niezwykle żywym i poetyckim językiem. Do tego dowcipne, miejscami wulgarne i cięte dialogi poprzetykane trafnymi spostrzeżeniami.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd