Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz

Wydawnictwo: Bukowy Las
6,01 (71 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
7
7
16
6
14
5
16
4
5
3
4
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62478-04-0
liczba stron
450
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Nemeni

Opowieść o astronomii i miłości na tle XVII-wiecznego Gdańska, w którym zamieszkuje po ślubie młodziutka Elżbieta, córka bogatego kupca wydana za 36 lat starszego od niej astronoma Jana Heweliusza. Piękna i inteligentna, ma ambicje, które wykraczają poza marzenia kobiet w jej epoce. Małżeństwo otworzy przed nią drzwi do nauki, ale czy również do szczęścia?

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (276)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2393
Koronczarka | 2015-12-15
Na półkach: Historia, Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Elżbiecie Koopman Heweliusz należała się książka popularyzująca jej postać. XVII-wiecznemu Gdańskowi też. I to są walory tej książki. Niestety jest ona przegadana w stopniu lekko irytującym, a życie bohaterki trochę na siłę ubrane w kostium historycznego romansu. Jeśli ktoś cierpliwy, da się przeczytać

książek: 528
izabela81 | 2014-07-04
Na półkach: 2014 rok, Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2014

Pierwsza część opisuje dzieciństwo i dojrzewanie Elżbiety Koopman, córki bogatego gdańskiego kupca. Druga część to opis małżeństwa Elżbiety ze starszym od niej o kilkadziesiąt lat Janem Hewelliuszem XVII-wiecznym astronomem. Możemy poznać jej marzenia i tęsknoty, wybory, które podjęła, a także ich skutki. Podziwiam Elżbietę, która ani nie poległa, ani nie szła do sukcesu po trupach, osiągnęła to o czym marzyła, swoją cierpliwością i kobiecą przebiegłością. Autorka podała w swojej książce trochę prawdy, a trochę fikcji. I całkiem dobrze jej to wyszło. Ciekawa historia, bardzo dobrze opowiedziana, polecam!

książek: 1664
Isadora | 2011-05-05
Przeczytana: 05 maja 2011

Już od dłuższego czasu marzyłam o tej książce - odkąd pamiętam fascynują mnie postaci nietuzinkowe, których pragnienia i dążenia wykraczają poza sztywne granice wyznaczone przez obyczajowość, mentalność i tradycje panujące w konkretnej epoce. Zwłaszcza, jeśli są to postaci jednostek odważnych, nie godzących się na ciasne ramy, w które próbowało je wtłoczyć społeczeństwo; jednostek, które nie bacząc na krzywdzące i uwłaczające szykana, ryzykując swoje dobre imię, wolność, a niejednokrotnie nawet życie, nie wahały się uparcie podążać do celu w ślad za swoimi marzeniami.
Dlatego też z radosną niecierpliwością zanurzyłam się w lekturze o losach jednej z takich postaci - Elżbiety Katarzyny Heweliusz z domu Koopmann w przeczuciu, że czeka mnie wyjątkowo intrygujące doznanie.

Elżbieta była córką bogatego gdańskiego kupca Mikołaja Koopmanna i jedynym jego dzieckiem, które pozostało mu po śmierci dziewięciorga potomków. Pozycja jedynaczki w żaden sposób nie wpłynęła na przypływ...

książek: 1172
Vilsa | 2015-03-02
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2015

Ech. Nie dałam rady. Zostało mi 100 stron do końca (ale przeczytałam dwie ostatnie strony i znam rozwiązanie najważniejszych wątków), a i tak nie wiem, jakim cudem zabrnęłam tak daleko. Chyba mam za słabe nerwy na takie książki. Niesamowicie irytująca bohaterka, która zupełnie jak w stereotypie, dostaje fochów i staje się zarozumiała, bo dostała pierwszego okresu (nie, to nie żart). Ok, może nieco przesadzam mówiąc, że to było przyczyną jej zmiany, ale kreowanie bohaterki w ten sposób jest bez sensu. Na początku poznajemy dziewczynkę, która kocha swoją mamkę i ma dopiero objąć poważniejsze stanowisko w rodzinie, zarządzać sługami itp. Wiemy, że rodzice są dla niej mniej ważni niż słudzy właśnie, okazujący jej całe swoje serce. Tymczasem jedno wydarzenie sprawia, że to wszystko staje się nieważne, że nasza bohaterka wcale nie ma "jaj", by walczyć o swoje i zaczyna traktować nawet najbliższą służbę jak śmieci. Panna Katarzyna nie wzbudza we mnie nawet litości. Sama zgadza się na...

książek: 3484
młoda_pisarka | 2014-02-06
Przeczytana: 10 marca 2015

PRZYSIĘGA WIECZNEJ MIŁOŚCI...

Elżbieta Katarzyna Koopman, kupiecka córka z Gdańska będąc jeszcze młodą dziewczyną poznała smak prawdziwej miłości, którą jednak utraciła przez jeden niefortunny błąd.

Przedstawiony w powieści porteret dumnej, nie tylko pięknej ale również mądrej i błyskotliwej kobiety pokazuje trud, jaki musiały ponieść w XVII wieku kobiety by zaistnieć w świecie tak naprawdę.

Przy boku swego męża Jana Heweliusza, Elżbieta staje się kobietą astronomem, o której pamięta się do dzisiaj i pamięć ta przetrwa jeszcze bardzo długo.

Ale co z utraconą miłością? Czy naprawdę istnieje przeznaczenie?

Temat książki wzniosły, wydaje się, że należałoby powiedzieć: właściwy, a jednak nie do końca pasuje mi tutaj styl pisania autorki. Jej dziwny, graniczący między współczesnym, a starodawnym językiem, sprawia, że książka wydaje się płaska.

Nie do końca jestem przekonana do talentu pisarki, ale zdecydowanie zafascynowała mnie opowieść o życiu Elżbiety Heweliusz.

książek: 572
Patsy | 2011-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2011

Szczerze to nie dziwię się, że Kornelia Stepan na główną bohaterkę swojej powieści wybrała Elżbietę Katarzynę Heweliusz, gdyż była to postać bardzo odważna jak na kobietę w ówczesnych czasach. Autorka również barwnie i naturalnie wprowadziła nas w życie XVII wiecznego Gdańska.

Elżbieta jeszcze mieszkając na wsi odkrywa miłość swojego życia - Eduarda Hayna. Przeciwności losu, niestety stają na drodze szczęścia ukochanych, a tym samym nadwyrężają dobre imię rodziny Koopmanów. Rodzice niesfornej Katarzyny postanawiają za nią zdecydować o jej przyszłości. Niedługo potem Elżbieta, mając 16 lat wychodzi za mąż za znanego i szanowanego w całej Europie, astronoma i matematyka Jana Heweliusza.
Elżbieta przez swoją niestosowną ciekawość, w końcu zaczyna pomagać mężowi w badaniach i obserwacjach nieba, wzbudzając zdziwienie i czasem nawet podziw. Staje się przykładną odkrywczynią, matką oraz dobrą żoną.

Kornelia Stepan zachwyciła mnie pięknym językiem, którego użyła w tej powieści....

książek: 427
mieszka | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2012

Nie porywająca, ale ciekawa i dobrze napisana.
Opowieść o życiu Elżbiety Katarzyny Heweliusz to przykład historii kobiety, która wśród XVII-wiecznych ograniczeń i konwenansów ujarzmiających kobiety potrafiła zająć się tematem i nauką zarezerwowaną dla mężczyzn. Poddała się wymogom środowiska i wyszła za mąż za dużo starszego wdowca. I mimo, że ożenek ten nie dał jej miłości, to otworzył przed nią drzwi wiedzy. W astronomii osiągnęła spełnienie.

książek: 241
Alicja | 2014-08-09

Genialna opowieść o 2 zonie astronoma gdańskiego Heweliusza - Katarzynie zd. Koopman.. Przenosi nas do Gdańska wieku XVII - wąskie uliczki, zwyczaje, a przede wszystkim astronomia, która staje się dla Katarzyny wyzwaniem i namiętnością. Dzięki wsparciu i zachęcie męża bohaterka zgłębia tajniki astronomii. w ich domu pojawiają się różni goście od Królów po bogatych kupców. Super lekko napisana, fascynująca pozycja. Po jej przeczytaniu i wizycie w Gdańsku, w głowie powstaje piękny obraz. Szkoda, że o tej Pani tak mało kto wie i pamięta.

książek: 602
viv | 2011-05-30
Przeczytana: 28 kwietnia 2011

Elżbieta Katarzyna Heweliusz z domu Koopman była nie tylko żoną astronoma. Ona była astronomem. Jak niezwykłym było osiągnięcie statusu uczonego przez kobietę w XVII-wiecznej Europie, unaocznia Kornelia Stepman w fabularyzowanej biografii badaczki podziwianej już przez jej współczesnych.

Piękna córka gdańskiego kupca wychowana została w ewangelickiej rodzinie. Jej ojciec, choć sam szukał realizacji w zamorskich egzotycznych podróżach, wierny nauce Lutra, wielokrotnie czytał Elżbiecie jego nauki: "Daj dziecko i wytęż wszystkie siły (...) a jeśli umrzesz z tego powodu, to żegnaj, idź do nieba, gdyż umarłaś czyniąc dzieło szlachetna i posłuszna Bogu". Taka była wówczas rola kobiet - matka i opiekunka domowego ogniska. Nielicznym udawało się wyjść poza ciasne ramy takiego przeznaczenia.

Elżbietę poznajemy już po śmierci jej męża, Jana Heweliusza, z którym przeżyła 24 lata, w chwili otrzymania niezwykle cennego dla niej listu. To ona sama na łamach powieści opowiada swoją historię....

książek: 1494
Stayrude | 2011-07-04
Przeczytana: 30 czerwca 2011

Elżbieta Katarzyna Koopmann to postać nadzwyczaj godna uwagi, dlatego też cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z nią dzięki książce Kornelii Stepan „Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz” ale po kolei…
Niełatwo było być kobietą w XVII-wiecznym świecie, tym bardziej jeśli wbrew dobrym obyczajom i ustalonym z góry regułom ma się marzenia, które za wszelką cenę chce się realizować, a tym bardziej jeśli tematyka tychże zarezerwowana jest jedynie dla mężczyzn. Czasy w jakich przyszło żyć tej nadzwyczaj mądrej kobiecie nie sprzyjały wielkiemu rozwojowi myśli prezentowanych przez białogłowy. Jednakże przyznać trzeba, że Elżbieta miała od samego początku dobry los po swojej stronie. Czterokrotnie szczęście stanęło na jej życiowej drodze obdarzając nader łaskawie. Po raz pierwszy gdy przyszła na świat i pomimo obaw rodziców - Elżbieta Katarzyna Koopmann jako jedyna z dziewięciorga dzieci bogatego kupca z Gdańska wywinęła się śmierci i postanowiła żyć.
Po raz drugi gdy...

zobacz kolejne z 266 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd