Komeda. Osobiste życie jazzu

Wydawnictwo: Znak
7,39 (132 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
50
7
39
6
21
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324053650
liczba stron
448
słowa kluczowe
Poznań, jazz, muzyka, biografia
język
polski
dodała
tarkeiandrovsky

Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość tego, co wiemy o Krzysztofie Komedzie, pochodzi ze wspomnień jego żony. Często sprzecznych z tym, co pamiętają inni. Agnieszka Osiecka pisała, że gdy grał na fortepianie, jego dłonie opowiadały „małe, kameralne historie o niebie dla dwojga osób”. Ale jego życie taką...

Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość tego, co wiemy o Krzysztofie Komedzie, pochodzi ze wspomnień jego żony. Często sprzecznych z tym, co pamiętają inni. Agnieszka Osiecka pisała, że gdy grał na fortepianie, jego dłonie opowiadały „małe, kameralne historie o niebie dla dwojga osób”. Ale jego życie taką historią nie było.

By poznać prawdę o jednym z najwybitniejszych polskich muzyków, którego kołysankę z Dziecka Rosemary nucił cały świat, Magdalena Grzebałkowska odwiedza między innymi państwa skandynawskie, Rosję i Stany Zjednoczone. Dociera do ostatniego żyjącego świadka tragicznego upadku ze skarpy sprzed pięćdziesięciu lat i jako pierwsza przedstawia jego wersję wydarzeń. Odkrywa osobiste życie polskiego jazzu – Komedy i środowiska, w którym się obracał: od barwnego życia Piwnicy pod Baranami i narodzin warszawskiego Jazz Jamboree aż po Los Angeles tuż po lecie miłości. Poznaje historie ludzi, którzy dla muzyki porzucali pracę, dzieci, dostatnie życie.

To poruszający portret pokolenia, dla którego jazz był najpiękniejszą – i często jedyną – namiastką wolności.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (567)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1217
Anna | 2018-07-24
Przeczytana: 23 lipca 2018

"Komeda" Magdaleny Grzebałkowskiej to nie jest tylko historia życia
Krzysztofa Trzcińskiego, twórcy polskiej szkoły jazzu. Z pewnością jest on główną postacią książki. Wyłania się z niej człowiek nieprzeciętny, z pasją. Muzyka była dla niego najważniejsza. Żył nią i dla niej. Grał i komponował, głównie muzykę filmową. Śmiało można powiedzieć, że był na szczycie, kiedy pół roku po nieszczęśliwym wypadku zapadł w śpiączkę. Zmarł mając zaledwie 38 lat. Niezwykły człowiek. Charyzmatyczna postać.
Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte XX wieku. Głęboki PRL.
Książka Magdaleny Grzebałkowskiej to przede wszystkim historia narodzin polskiego jazzu. To także opowieść o wielu znanych postaciach ze świata filmu i muzyki tamtego okresu. Niezwykle barwna pomimo szarości tamtych lat.Bardzo ciekawa. Czyta się rewelacyjnie. Książkę trudno odłożyć choć na chwilę. Ta historia pochłania czytającego.
"Komeda. Osobiste życie jazzu" Magdaleny Grzebałkowskiej to lektura obowiązkowa.GORĄCO...

książek: 917
Mariolka | 2018-05-03
Przeczytana: 03 maja 2018

Nawet ciekawe, choć napisane językiem tak oszczędnym, że aż suchym i jednostajnym. Pewnie wynika to ze skąpej (z racji minionych dziesięcioleci) ilości i jakości źródeł. Autorka wydaje się być do bohatera tak zdystansowana, jakby go nie lubiła.

książek: 2167
emindflow | 2018-07-09
Przeczytana: 08 lipca 2018

Krzysztof Komeda-Trzciński dziś głównie kojarzy się z muzyką filmową i słusznie, bo chyba trudno byłoby znaleźć kogoś, kto nie słyszał słynnej „Kołysanki” z filmu „Dziecko Rosemary”.
Ale przecież Komeda to również jeden najważniejszych twórców tzw. polskiej szkoły jazzu w latach pięćdziesiątych ub. wieku. Na szczęście pozostała z tego okresu wspaniała muzyka, bo dokumentów źródłowych pozwalających na rzetelne przypomnienie tamtych zdarzeń nie ma prawie wcale.
Magdalena Grzebałkowska podjęła się karkołomnego zadania dotarcia do tych nielicznych materiałów, a przede wszystkim do ludzi, którzy znali i pracowali z Komedą. Stara się z tego stworzyć możliwie obiektywną historię życia Krzysztofa.
Z tych zebranych z mozołem strzępów wspomnień wyłania się obraz niesamowicie utalentowanego człowieka, dla którego muzyka od zawsze była całym światem. O ile prywatnie był typem pantoflarza całkowicie zdominowanego najpierw przez matkę, a później przez żonę, to w pracy zmieniał się w...

książek: 437
Paweł | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2018/04/magdalena-grzebalkowska-komeda-osobiste-zycie-jazzu-recenzja/

W biografii Komedy jest wszystko, czego czytelnik powinien oczekiwać: piękna, prawdziwa historia, mnóstwo anegdot, nowych faktów i zdjęć. W połączeniu ze świetnym piórem Grzebałkowskiej daje to przepis na jedną z lepszych biografii muzycznych jaką czytałem. Do lektury, moi drodzy, tej książki nie wypada nie znać!

książek: 189
czytanieWwannie | 2018-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2018

Krzysztof Komeda o nazwisku tak samo tajemniczym jak jego osobowość, biografii tak niezwykłej jak jego historia. Autorka książki Magdalena Grzebałkowska, która już nie raz udowodniła, że jest niezawodna w tworzeniu soczystych, pełnych życia, tajemnic, nowych faktów i klimatu opowieści o ludziach, których trudno było rozgryźć w latach ich świetności i wydawałoby się niemożliwe, by zrobić to na długo po ich śmierci znowu dała upust swojemu talentowi. Pod jej piórem nic nie jest niemożliwe. Co to za lektura! Przemknęłam przez nią przy soundtracku albumów jazzmana i delektowałam się nieznanymi dotąd historiami. Bardzo podobał mi się klimat w jakim autorka opowiedziała nam historię legendy, o której dotąd nie wiedziałam niemal nic oprócz tego, że stworzył rewelacyjne utwory jazzowe. Po prostu rewelacja.

książek: 235
dróżniczka | 2018-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2018

Nowy reportaż biograficzny M. Grzebałkowskiej jest "gorszy" niż "Portret podwójny". Biorę tę gorszość w cudzysłów bo i materia inna - zarówno dokumentalnie (Beksińscy zostawili po sobie nieprzebraną ilość źródeł, Komeda - bardzo niewiele) jak i ludzko - Komeda wydaje się być człowiekiem maksymalnie skrytym, prywatnym, nie ma dziennika, pamiętnika, nie pisze listów, wysyła pocztówki. Beksiński zmarł w 2005 r., Komeda w 1969.

Autorka oczywiście jest maksymalnie sprawna jeśli chodzi o dobór materiałów, zabawna - potrafi być bardzo zabawna w opisie czasów i bohaterów; reaserch jaki zrobiła jest imponujący, ale melodia tej książki nie gra do końca. Może już za późno, a może nikogo tak naprawdę Komeda nie interesuje? Może trudno uchwycić akurat tamten Zeitgeist.

Czytanie "Życia podwójnego jazzu" było przyjemnością, ale smutniejszą, mniej intrygującą niż przy jej poprzednich książkach.

książek: 29
Gandalf | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2018

Po znakomitej biografii rodziny Beksińskich i świetnym reportażu-powieści o roku 1945 Magda Grzebałkowska znów napisała świetną książkę. Tym razem wzięła pod lupę życie Krzysztofa Trzcińskiego Komedy, który był najlepszym polskim jazzmanem wszechczasów. Poznajemy tu szczegóły jego lat dziecięcych i drodze do kariery. Słusznie książka ma tytuł Komeda. Osobiste życie jazzu, ponieważ jest to również bardzo rzetelny zapis historii jazzu w Polsce. Fascynująca lektura. Warto

książek: 7
Mój_widnokrąg | 2018-05-31
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

"Pamiętam jego ruchy. On jakby nie ogarniał całej klawiatury. Nie szalał po niej jak panowie, którzy grają na konkursach chopinowskich, tylko przeciwnie - jakby zgarniał do środka małe kurczaczki". Tak Agnieszka Osiecka opisała grę Krzysztofa Komedy. Jak dla mnie, utrafiła w sedno.

Za co uwielbiam tę książkę?
Za dociekliwość i skrupulatność. Za przekopanie niezliczonej ilości materiałów archiwalnych, za niezłomność podróży, docierania do ludzi, którzy opowiadają ważne historie, za widoczną radość, że odnalazło się "źródło wiedzy", skore do rozmowy. Za zdjęcia wszystkiego, co dotyczyło Komedy, włącznie z umowami, rysunkami sytuacyjnymi i telegramami. Za uszczelnianie wiedzy nt. życia artystów tamtego pokolenia. Za cytaty i jazzowy żargon.

Co może się nie podobać?
Suchy ton. Ja go kupiłam bo jest spójny z bohaterem. Komeda też był oszczędny w słowach, momentami odklejony od rzeczywistości. Poza tym, o ile w biografii Beksińskich materiałów było sporo tu, zdaje się, jest ich...

książek: 1294
ira | 2018-07-05
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2018

Niestety, to nie ten kaliber, co Beksińscy.
Trudno stwierdzić, czy problem leży w samym bohaterze książki, czy w mniejszej dostępności źródeł, ale w tym przypadku twórczość artysty przesłoniła prawie całkowicie jego samego.
Nie mam nabożeństwa do jazzu, więc jego losy niewiele mnie obeszły. Wolałabym więcej Trzcińskiego w tej powieści, a mniej jego utworów.
Tym niemniej styl Grzebałkowskiej i jej przywiązanie do szczegółów, a także umiejętność intrygowania znaną przecież historią nie pozwolą na ocenę niższą niż "bardzo dobra".

książek: 428
Tina Pohorylle | 2018-06-14
Na półkach: ★ BIOGRAFIE, Przeczytane

Cieszę się, że ta książka powstała, gdyż zdaję sobie sprawę z faktu, iż historia Komedy w pewnym stopniu stała się przykurzona. Teraz możemy poznać muzyka od bardziej prywatnej strony. Całość naprawdę wciąga, dużą zaletą jest dobór zdjęć, szczególnie tych z młodości Krzysztofa.

Dopatrzyłam się dwóch minusów. Autorka momentami niepotrzebnie dodaje dość banalne komentarze, a jednocześnie wydaje się, jakby niespecjalnie przepadała za swoim bohaterem. Trochę to wszystko suche, choć w ogólnym rozrachunku wypada dobrze.

zobacz kolejne z 557 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytam w weekend

Za tydzień Warszawskie Targi Książki, czyli książkowe szaleństwo na Stadionie Narodowym. Cztery dni wypełnione spotkaniami z pisarzami, wydawcami, tłumaczami, blogerami i zwykłymi zjadaczami książek. Ten ostatni przedtargowy weekend warto przeznaczyć na doczytanie książek autorów, których autografy chce się zdobyć.


więcej
Masłowska, Eugenides i Chabon w nowym wydaniu „Książki. Magazyn do czytania”

We wtorek, 24 kwietnia ukazał się najnowszy numer „Książek. Magazynu do czytania”, na którego okładce znalazł się portret Doroty Masłowskiej. Czytelnicy znajdą w nim m.in. wywiady z Andrzejem Franaszkiem oraz dwoma czołowymi amerykańskimi pisarzami - Jeffreyem Eugenidesem i Michaelem Chabonem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd