Komeda. Osobiste życie jazzu

Wydawnictwo: Znak
7,4 (186 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
18
8
67
7
53
6
32
5
4
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324053650
liczba stron
448
słowa kluczowe
Poznań, jazz, muzyka, biografia
język
polski
dodała
tarkeiandrovsky

Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość tego, co wiemy o Krzysztofie Komedzie, pochodzi ze wspomnień jego żony. Często sprzecznych z tym, co pamiętają inni. Agnieszka Osiecka pisała, że gdy grał na fortepianie, jego dłonie opowiadały „małe, kameralne historie o niebie dla dwojga osób”. Ale jego życie taką...

Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość tego, co wiemy o Krzysztofie Komedzie, pochodzi ze wspomnień jego żony. Często sprzecznych z tym, co pamiętają inni. Agnieszka Osiecka pisała, że gdy grał na fortepianie, jego dłonie opowiadały „małe, kameralne historie o niebie dla dwojga osób”. Ale jego życie taką historią nie było.

By poznać prawdę o jednym z najwybitniejszych polskich muzyków, którego kołysankę z Dziecka Rosemary nucił cały świat, Magdalena Grzebałkowska odwiedza między innymi państwa skandynawskie, Rosję i Stany Zjednoczone. Dociera do ostatniego żyjącego świadka tragicznego upadku ze skarpy sprzed pięćdziesięciu lat i jako pierwsza przedstawia jego wersję wydarzeń. Odkrywa osobiste życie polskiego jazzu – Komedy i środowiska, w którym się obracał: od barwnego życia Piwnicy pod Baranami i narodzin warszawskiego Jazz Jamboree aż po Los Angeles tuż po lecie miłości. Poznaje historie ludzi, którzy dla muzyki porzucali pracę, dzieci, dostatnie życie.

To poruszający portret pokolenia, dla którego jazz był najpiękniejszą – i często jedyną – namiastką wolności.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (672)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 635
Nobliszka | 2018-08-25
Na półkach: Przeczytane

Umówmy się, wiem że jest jazz, i że bywa on cool, modern, bebop. A jak znam te określenia, to i obił mi się o uszy też Komeda. I nie sięgnęłam po tę książkę, bo spodobało mi się słowotwórstwo (ni kometa, ni komenda). Taka z pierwszej łapanki to nie jestem. Co więcej, kojarzę „Nóż w wodzie”, „Dziecko Rosemary” czy „Prawo i pięść” a do tego słyszałam „Kołysankę” i inne smuteczki. Więc nie mogę powiedzieć, że nie wiedziałam, że wpadłam bez uprzedzenia, że zaskoczenie, że wirus. Bo właśnie złapałam wirusa. KOMEDA! Jestem zakomedowana doszczętnie, do szpiku, do kości, do duszy. Ech życie.

Tu podejrzewałam, lub mogłam podejrzewać. Ale co do pani Grzebałkowskiej to wpadka absolutna. Nie sądziłam, nie mogłam sądzić. Bo jak był „portret podwójny” to się obraziłam, nie będę czytała tego co wszyscy, jestem odwrotowcem, się buntuję i koniec! I czemu głupia, przeciwko czemu? Przeciwko dobrej literaturze? Przeciwko rzetelnej biografii, przeciw profesjonalizmowi? Zatem oświadczam wszem i wobec,...

książek: 1242
Anna | 2018-07-24
Przeczytana: 23 lipca 2018

"Komeda" Magdaleny Grzebałkowskiej to nie jest tylko historia życia
Krzysztofa Trzcińskiego, twórcy polskiej szkoły jazzu. Z pewnością jest on główną postacią książki. Wyłania się z niej człowiek nieprzeciętny, z pasją. Muzyka była dla niego najważniejsza. Żył nią i dla niej. Grał i komponował, głównie muzykę filmową. Śmiało można powiedzieć, że był na szczycie, kiedy pół roku po nieszczęśliwym wypadku zapadł w śpiączkę. Zmarł mając zaledwie 38 lat. Niezwykły człowiek. Charyzmatyczna postać.
Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte XX wieku. Głęboki PRL.
Książka Magdaleny Grzebałkowskiej to przede wszystkim historia narodzin polskiego jazzu. To także opowieść o wielu znanych postaciach ze świata filmu i muzyki tamtego okresu. Niezwykle barwna pomimo szarości tamtych lat.Bardzo ciekawa. Czyta się rewelacyjnie. Książkę trudno odłożyć choć na chwilę. Ta historia pochłania czytającego.
"Komeda. Osobiste życie jazzu" Magdaleny Grzebałkowskiej to lektura obowiązkowa.GORĄCO...

książek: 553
talia44 | 2018-09-28
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2018

Przed chwilą skończyłam czytać kolejną wspaniałą biografię Magdaleny Grzebałkowskiej "Komeda osobiste życie jazzu"Autorka wykonała tytaniczną pracę.Materiał do książki zbierała przez trzy lata.Dotarła do wielu ludzi,którzy znali Krzysztofa Trzcińskiego,pamiętali,i mogli coś o nim opowiedzieć.
Delikatny,małomówny,skryty,wycofany-taki obraz muzyka wyłania się ze wspomnień przyjaciół.Napisać biografię takiej osoby to duże wyzwanie z którym autorka świetnie sobie poradziła.
Jest to opowieść nie tylko o wybitnym,utalentowanym jazzmanie,lecz także o historii polskiego jazzu.Przewija się w niej wiele wybitnych postaci ze świata muzyki i filmu.
Świetny warsztat pisarki Magdaleny Grzebałkowskiej.Przedwcześnie przerwane życie polskiego artysty opisuje rzetelnie i profesjonalnie bez zbędnych opisów i ozdobników literackich.
Tą znakomicie napisaną biografię polecam również osobom,które podobnie jak ja nie interesują się jazzem.

książek: 956
Mariolka | 2018-05-03
Przeczytana: 03 maja 2018

Nawet ciekawe, choć napisane językiem tak oszczędnym, że aż suchym i jednostajnym. Pewnie wynika to ze skąpej (z racji minionych dziesięcioleci) ilości i jakości źródeł. Autorka wydaje się być do bohatera tak zdystansowana, jakby go nie lubiła.

książek: 2164
emindflow | 2018-07-09
Przeczytana: 08 lipca 2018

Krzysztof Komeda-Trzciński dziś głównie kojarzy się z muzyką filmową i słusznie, bo chyba trudno byłoby znaleźć kogoś, kto nie słyszał słynnej „Kołysanki” z filmu „Dziecko Rosemary”.
Ale przecież Komeda to również jeden najważniejszych twórców tzw. polskiej szkoły jazzu w latach pięćdziesiątych ub. wieku. Na szczęście pozostała z tego okresu wspaniała muzyka, bo dokumentów źródłowych pozwalających na rzetelne przypomnienie tamtych zdarzeń nie ma prawie wcale.
Magdalena Grzebałkowska podjęła się karkołomnego zadania dotarcia do tych nielicznych materiałów, a przede wszystkim do ludzi, którzy znali i pracowali z Komedą. Stara się z tego stworzyć możliwie obiektywną historię życia Krzysztofa.
Z tych zebranych z mozołem strzępów wspomnień wyłania się obraz niesamowicie utalentowanego człowieka, dla którego muzyka od zawsze była całym światem. O ile prywatnie był typem pantoflarza całkowicie zdominowanego najpierw przez matkę, a później przez żonę, to w pracy zmieniał się w...

książek: 248
Michał | 2018-09-04
Na półkach: Przeczytane, Biograficznie
Przeczytana: 04 września 2018

Będzie takie zdjęcie: Komeda z Markiem Hłasko w Stanach. Zdjęcie, które zapadnie mi w pamięć na zawsze. Dwie młode osobowości tak różne od siebie, tak kontrastujące, połączone alkoholowym ciągiem na obczyźnie. Komeda będzie na tym zdjęciu zamyślony, z niepewnym uśmiechem, zdominowany przez Hłaskę, choć bezsprzecznie przykuwający uwagę. Artysta – introwertyk.

Grzebałkowska nie ma tym razem łatwego zadania, bo Komedy nie da się „sprzedać” jak Beksińskich. Temat pozornie nie jest tak nośny, a bohater skryty, milczący, mniej medialny, pozostawia po sobie samą jedynie muzykę. Mimo to postanawia zastosować to samo szkiełko powiększające i rzetelny, szczegółowy rozkład zagadnienia na czynniki pierwsze. Początkowo ta literacka lupa wydaje się poniekąd zbyteczna. Pojawiają się bowiem fragmenty interesujące chyba tylko najwierniejszych wielbicieli historii polskiego jazzu, bo jak inaczej nazwać wklejanie całej korespondencji dotyczącej dofinansowania na zakup wibrafonu dla początkującego...

książek: 577
Konrad Urbański | 2018-09-19
Przeczytana: 19 września 2018

Czytanie biografii Krzysztofa Komedy szło niezwykle opornie. Momentami była wręcz nudna. Komeda do sławy i uznania dochodził bardzo długo i mozolnie. Jego sukces – ten życiowy – trwał tylko chwilę, raptem kilka lat (pośmiertny trwa do dzisiaj). Dopiero ostatnie fragmenty biografii czytało się doskonale. Później jednak dotarło do mnie, że każda strona, którą przeczytałem, miała sens, dopełniała, budowała całą historię.

Ilość źródeł i odbytych rozmów, język Grzebałkowskiej – wszystko razem onieśmiela. Komeda przestaje być pomnikiem, a staje się człowiekiem: artystą, mężem, wybitnym kompozytorem, w miarę dobrym pianistą. A obok, niejako w tle, rozgrywa się wielka historia. II wojna przebiega niemal niezauważenie, siermięga PRL-u, rok 1968, „czar” komunistycznej Moskwy i USA lat 60. – to już widać wyraźnie. Komeda stoi jednocześnie obok (mam wrażenie, że polityka, historia, to wszystko go w ogóle nie obchodziło), ale jest w samym środku. Z napięć między nim a rzeczywistością rodzi...

książek: 443
Paweł | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2018/04/magdalena-grzebalkowska-komeda-osobiste-zycie-jazzu-recenzja/

W biografii Komedy jest wszystko, czego czytelnik powinien oczekiwać: piękna, prawdziwa historia, mnóstwo anegdot, nowych faktów i zdjęć. W połączeniu ze świetnym piórem Grzebałkowskiej daje to przepis na jedną z lepszych biografii muzycznych jaką czytałem. Do lektury, moi drodzy, tej książki nie wypada nie znać!

książek: 189
czytanieWwannie | 2018-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2018

Krzysztof Komeda o nazwisku tak samo tajemniczym jak jego osobowość, biografii tak niezwykłej jak jego historia. Autorka książki Magdalena Grzebałkowska, która już nie raz udowodniła, że jest niezawodna w tworzeniu soczystych, pełnych życia, tajemnic, nowych faktów i klimatu opowieści o ludziach, których trudno było rozgryźć w latach ich świetności i wydawałoby się niemożliwe, by zrobić to na długo po ich śmierci znowu dała upust swojemu talentowi. Pod jej piórem nic nie jest niemożliwe. Co to za lektura! Przemknęłam przez nią przy soundtracku albumów jazzmana i delektowałam się nieznanymi dotąd historiami. Bardzo podobał mi się klimat w jakim autorka opowiedziała nam historię legendy, o której dotąd nie wiedziałam niemal nic oprócz tego, że stworzył rewelacyjne utwory jazzowe. Po prostu rewelacja.

książek: 29
Gandalf | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2018

Po znakomitej biografii rodziny Beksińskich i świetnym reportażu-powieści o roku 1945 Magda Grzebałkowska znów napisała świetną książkę. Tym razem wzięła pod lupę życie Krzysztofa Trzcińskiego Komedy, który był najlepszym polskim jazzmanem wszechczasów. Poznajemy tu szczegóły jego lat dziecięcych i drodze do kariery. Słusznie książka ma tytuł Komeda. Osobiste życie jazzu, ponieważ jest to również bardzo rzetelny zapis historii jazzu w Polsce. Fascynująca lektura. Warto

zobacz kolejne z 662 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ruszyła Kultura Na Widoku

Biografie Stanisława Lema i Witolda Gombrowicza. Najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego i opowiadania Olgi Tokarczuk. Poezja, klasyki literatury światowej, przedwojenne poradniki i książki edukacyjne dla dzieci. Łącznie ponad 130 tytułów – tyle literackich pereł znajdziecie w Kulturze Na Widoku. Na stronie www.kulturanawidoku.pl, na instalacjach, plakatach i citylightach czytelnicy otrzymują dostęp do kilkudziesięciu legalnych źródeł z e-bookami i audiobookami.


więcej
Czytam w weekend

Za tydzień Warszawskie Targi Książki, czyli książkowe szaleństwo na Stadionie Narodowym. Cztery dni wypełnione spotkaniami z pisarzami, wydawcami, tłumaczami, blogerami i zwykłymi zjadaczami książek. Ten ostatni przedtargowy weekend warto przeznaczyć na doczytanie książek autorów, których autografy chce się zdobyć.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd