Aleja włókniarek

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,92 (128 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
29
7
50
6
25
5
10
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380497085
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Mateusz

„Gdyby Pan Bóg dzisiaj wygnał Ewę z raju, rzuciłby na nią przekleństwo: Będziesz dzieci rodziła jako prządka!”. To przekleństwo unosi się nad wszystkimi bohaterkami tej książki i wszystkimi kobietami, które pracowały w łódzkich fabrykach. Szły do pracy, kiedy miały po kilkanaście lat i od tego momentu rytm ich życia wyznaczał tykający zegarek, w takt którego prządka musiała chodzić „jak koń w...

„Gdyby Pan Bóg dzisiaj wygnał Ewę z raju, rzuciłby na nią przekleństwo: Będziesz dzieci rodziła jako prządka!”. To przekleństwo unosi się nad wszystkimi bohaterkami tej książki i wszystkimi kobietami, które pracowały w łódzkich fabrykach.

Szły do pracy, kiedy miały po kilkanaście lat i od tego momentu rytm ich życia wyznaczał tykający zegarek, w takt którego prządka musiała chodzić „jak koń w kieracie”, a całość żywota dzieliła się na trzy etapy: fabrykę, szpital, cmentarz. Nisko opłacane, wykorzystywane przez majstrów i właścicieli, przedwcześnie postarzałe. Dola łódzkich włókniarek stała się jednak siłą napędową zmian. Praca kobiet spowodowała przewrót, wymuszając wprowadzanie nowych przepisów i wywołując rewolucję obyczajową.

Do tej pory jednak nikt nie próbował dowiedzieć się, kim były, skąd przybywały i dlaczego zostawały w mieście, w którym wcale nie odnajdywały szczęścia. Marta Madejska próbuje zrozumieć nie tylko swoje bohaterki, ale także „miasto bez historii”. Z pytań o przeszłość zrodziła się opowieść o „fabrycznych dziewczynach”, bez których nie byłoby wielkich fortun, okazałych łódzkich pałaców ani odbudowanego łódzkiego przemysłu po II wojnie światowej. Zmieniali się właściciele fabryk, zmieniał się klimat polityczny, zmieniały się dekoracje, ale jedno pozostawało bez zmian – nadludzki wysiłek tysięcy kobiet.

 

źródło opisu: www.czarne.com.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (632)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 610
Jeżynka | 2018-12-17
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 17 grudnia 2018

Pewnie jak większości z nas, którzy nie pochodzą z Łodzi, miasto to kojarzy mi się z obrazem Andrzeja Wajdy "Ziemia obiecana".
Miasto bogatych fabrykantów i setek tysięcy robotników, w tym pracowników przemysłu włókienniczego. Miasto wielkich pieniędzy i równie wielkiej biedy. Miasto które przez dziesięciolecia było największym ośrodkiem w Polsce produkującym tkaniny w którym dzisiaj nie ma prawie śladów po wielkich fabrykach i zakładach przemysłowych a ich pracownicy i pamięć o ich ciężkiej pracy interesuje jedynie fascynatów lokalnej historii.

I o tym jest książka Marty Madejskiej: o Łodzi i kobietach które przez lata były motorem napędowym tego miasta. O włókniarkach które pracując na trzech zmianach, w warunkach szkodliwych dla zdrowia, często ponad siły starały się w tym mieści odnaleźć swoje szczęście które wtedy miało bardzo prostą definicję: praca, dom, rodzina.
"Aleja Włókniarek" w sposób niezwykle precyzyjny ukazuje rozwój łódzkiego przemysłu włókienniczego przez...

książek: 3419
szczypiorek5 | 2018-09-25
Przeczytana: 25 września 2018

Ciekawa książka o historii Łodzi w kontekście stolicy przemysłu włókienniczego i jego cichych bohaterek- głównie kobietach , które przez 200 lat budowały potęgę tego miasta. Autorka wykonała solidną pracę archiwalną,dzięki niej śledzimy rozwój kolejnych fabryk w XIX wieku, warunki pracy w okresie międzywojennym, przodownictwo pracy po II wojnie. Oddała też głos samym byłym włókniarkom, które opowiadają o swojej pracy ale przede wszystkim o życiu- pracy na trzy zmiany, zmęczeniu, pyle i tragedii końca czyli upadku przemysłu włókienniczego w latach 90-tych XX wieku. Warto przeczytać.

książek: 125
Łopal | 2018-10-04
Na półkach: Przeczytane

Jestem łodzianinem, więc dla mnie każda pozycja o historii miasta to niejako lektura obowiązkowa. I w tym przypadku nie miałem wątpliwości, musiałem kupić, przeczytać... Przeczytałem. Jakie wrażenia? Jest wiele plusów tej pozycji, które oddają Autorce szacunek za dobrą robotę. Co więc jest "na tak"? Z pewnością praca badawcza została wykonana naprawdę należycie, z wielką sumiennością, bibliografia jest imponująca. Bardzo podoba mi się rama książki. Widać wielką atencję w stosunku do głównych bohaterek- Włókniarek.... Sam mieszkałem przez ponad 30 lat w samym centrum Łodzi, otoczony tymi osobami, zakładami pracy... Dobrze, że pojawił się również słowniczek, dla mnie większość haseł jest nadal oczywista, ale dla mojego 13-letniego syna?A jednak... czuję niedosyt. Mam wrażenie, że taka monografia nieco przerosła zdolności pisarskie Autorki. Z racji wykształcenia i zapewne predyspozycji- zebrała pokaźny materiał. Ale nie udało jej się moim zdaniem poskładać go w jedną...

książek: 214
prawyakapit | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 listopada 2018

W Łodzi się wychowałam ale jak i wielu moich rówieśników wyjechałam po studiach do Warszawy. Z Łodzią się jednak identyfikuję, moja mama ukończyła technikum włókiennicze, fabryki upadły zaraz po jej egzaminach zawodowych, wkroczyła w dorosłość z dyplomem w ręku który nie miał żadnej wartości, podobnie jak wiele łódzkich kobiet obecnie wspomina czasy Łodzi fabrycznej z pewnym sentymentem, zbytnim wyidealizowaniem. Moja mama miała szczęśćcie, była młoda i odnalazła się w nowej rzeczywistości, jednak wychowując się w centrum łodzi, w jednej z łódzkich kamienic spotykałam wielu z tych którym się nie udało już znaleźć pracy, którzy do końca życia żyli w biedzie.
Jednak autorka książki pokazuje w rzetelny i interesujący sposób, że praca w fabryce wcale nie była spełnieniem marzeń, zawód włókniarki był ciężkim i wyniszczającym zajęciem, a pracownicy byli zmuszeni wciąż walczyć o swoje prawa.
Książka chwilami wydaje się nieco nużąca, jednak gdy przebrniemy przez całość zrozumiemy, że...

książek: 187
dota85 | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2018

Z niecierpliwością czekałam na premierę książki „Aleja Włókniarek”. Jestem bardzo poruszona opisanymi w książce historiami łódzkich włókniarek - w większości bezimiennych, które budowały Łódź włókienniczą od początku jej istnienia, aż po kres działalności przemysłu włókienniczego w mieście. Bez nich nie byłoby Łodzi. Autorka opowiada o trudnym losie włókniarek (wyczerpująca praca na trzy zmiany w ciężkich warunkach, niskie wynagrodzenia w porównaniu do innych dziedzin przemysłu i rejonów kraju), ale też o kobiecej solidarności i walce o lepsze warunki pracy i życia od początków Łodzi przemysłowej. To dzięki strajkom łódzkich włókniarek w lutym 1971 r. rząd PRL wycofał się z podwyżek żywności i opału. Znamienny był też marsz głodowy z 30 lipca 1980 r., kiedy to łódzkie włókniarki wyszły na ulicę Piotrkowską domagając się poprawy warunków życia, a zwłaszcza dostępu do żywności. Włókniarki pracując na trzy zmiany miały bardzo utrudniony dostęp do i tak ograniczonych zasobów jedzenia. ...

książek: 369
Szymon | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2018

Nie jest to zła książka ,ale Wydawnictwo Czarne wydawało już wiele lepszych. Czytałem kiedyś książkę "Fabrykanci", właśnie o wielkich fabrykach w Łodzi i tutaj sobie trochę to przypomniałem i coś nowego też weszło do głowy.
W książce za dużo poezji, przeszkadzała w czytaniu.

książek: 370
Agnieszka | 2018-12-26
Przeczytana: 23 grudnia 2018

Polecana przez wielu vlogerów znalazła uznanie także w moich oczach. Między innymi za:
- temat poświęcony kobietom,
- dokładną i wręcz mrówczą pracę archiwistyczną,
- dokładną analizę i dokumentację,
- próbę odtworzenia ponad stu lat historii przemysłu włókienniczego Łodzi,
- sprawiedliwość i pokłon oddany jej twórczyniom i twórcom.

Marta Madejska pokazała cały przekrój miasta i jego społeczeństwa. Odkryła fakty znane i te dotąd nie pokazywane. Opowiedziała o Łodzi kontrastów, interesów, niesprawiedliwości, ciężkiej pracy, biedy, zanieczyszczenia, brudu i smrodu, a z drugiej strony bogactwa i niczym nieograniczonego wystawnego życia. Opowiedziała o znaczeniu tego zagłębia, skąd płynęły dobra wyprodukowane przez tysiące nisko opłacanych robotników, zwłaszcza kobiet, do wiecznie głodnej i niezaspokojonej Rosji. Dla mnie sytuacja z połowy wieku dziewiętnastego przypomina mi współczesną sytuację z Bangladeszu i Birmy. Uderza, że to tak niedawno i tak niedaleko. Pokazała bezkarność i...

książek: 354
Reja13 | 2019-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2019

Ciekawa pozycja dla każdego mieszkańca Łodzi, który codziennie mija dawne miejsca pracy włókniarek. Jedne z nich zyskały nowe życie, inne smutnie niszczeją. Autorka wykonała ogrom pracy. Rozmowy z włókniarkami są wyważone, choć pewnie trwały godzinami, to wyciągnięta jest z nich prawdziwa esencja. Choć pierwsze 100 stron mnie męczyło z uwagi na wielość cytowanych źródeł, to później historia, a raczej wiele historii wciąga. Słyszymy dźwięk maszyn, wyobrażamy sobie twarze przełożonych, którzy wykorzystywali swoje pracownice, obserwujemy biedę w domach, ale i ogromne przymierze strajkujących, heroicznych kobiet, które oprócz ciężkiej pracy znajdowały w sobie pokłady energii do zajmowania się dziećmi i domem. Wierzyły, że solidarność może ocalić zakłady, niestety do czasu, do czasu prywatyzacji. Współczujemy im w momentach, gdy już na emeryturze przyglądają się miejscom, w których spędziły nawet 40 lat swojego życia. Dla nich ta praca nie była przymusem, była pasją, choć bardzo ciężką....

książek: 801
alicia641 | 2019-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2019

Bardzo dobry reportaż Marty Madejskiej opowiadających o ciężkiej pracy włókniarek w Łodzi od XIX wieku, poprzez II RP, czasy PRL, aż do początków III RP, gdzie zakłady włókiennicze były prywatyzowane, a potem upadały. Sporo w tej książce historii, trochę za mało wywiadów z samymi włókniarkami i niewiele zdjęć, pewnie z powodu praw autorskich (szkoda). Tematyka wcześniej prawie mi obca, więc przeczytałam z wielkim zainteresowaniem i przy okazji lektury dowiedziałam się, że moja prababcia też była włókniarką. Bardzo polecam.

książek: 482
Narcyz | 2018-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2018

Bardzo ciekawy reportaż, chociaż oczekiwałem, że okres upadku łódzkiego włókiennictwa będzie opisany nieco szerzej i dokładniej. Fajnie opisany rys historyczny łódzkiego przemysłu. Jednak nie to jest w tej książce najistotniejsze. Publikacja skupia się na rekonstrukcji życia włókniarek na przestrzeni ostatnich 200 lat. Życia, delikatnie mówiąc, niełatwego.
Bardzo pochwalam zastosowanie bibliografii i przypisów, chociaż te wolałbym na dole strony, a nie na końcu.

zobacz kolejne z 622 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd