Sprzedawczyk

Tłumaczenie: Piotr Tarczyński
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,66 (154 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
28
7
38
6
37
5
13
4
11
3
5
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sellout
data wydania
ISBN
9788381101080
liczba stron
416
słowa kluczowe
Piotr Tarczyński, Booker
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

LAUREAT MAN BOOKER PRIZE! Zwycięzca John Dos Passos Prize for Literature i National Book Critics Circle Award. Książka roku według „Newsweeka”, „The Denver Post”, „Kirkus Reviews” i „Publishers Weekly” i portalu „Buzzfeed”. Rekomendacja magazynów „Flavorwire” i „Vulture”. Sprzedawczyk, dzieło satyrycznego geniusza w szczytowej formie, kwestionuje niemal każdą obiegową prawdę na temat...

LAUREAT MAN BOOKER PRIZE!

Zwycięzca John Dos Passos Prize for Literature i National Book Critics Circle Award.

Książka roku według „Newsweeka”, „The Denver Post”, „Kirkus Reviews” i „Publishers Weekly” i portalu „Buzzfeed”. Rekomendacja magazynów „Flavorwire” i „Vulture”.
Sprzedawczyk, dzieło satyrycznego geniusza w szczytowej formie, kwestionuje niemal każdą obiegową prawdę na temat amerykańskiego społeczeństwa. Poruszająca, ważna powieść, niebywałe i niebywale zabawne oskarżenie naszych czasów.

Narrator Sprzedawczyka, urodzony w „rolniczym getcie” Dickens, na południowych przedmieściach Los Angeles, był w dzieciństwie obiektem psychologicznych badań o podłożu rasowym – teraz pędzi żywot Kalifornijczyka z niższej klasy średniej. Wychowuje go samotnie ojciec, kontrowersyjny socjolog, który zapewnia, że jego pamiętniki rozwiążą ich problemy finansowe. Jednak kiedy ojciec ginie w policyjnej strzelaninie, bohater zdaje sobie sprawę, że nigdy nie było żadnych pamiętników. Zostaje mu tylko rachunek za pośpiesznie urządzony pogrzeb.
Zwiedziony i rozczarowany stanem, w jakim znalazło się jego rodzinne miasto, narrator próbuje naprawić krzywdę: przed laty, żeby oszczędzić Kalifornii dalszego wstydu, Dickens zostało dosłownie wymazane z mapy. Z pomocą najsławniejszego mieszkańca miasta – ostatniego żyjącego członka Klanu Urwisów, Hominy’ego Jenkinsa – podejmuje się niewyobrażalnie odrażającego czynu: na nowo wprowadza niewolnictwo, a w miejscowym liceum segregację, co doprowadza go przed oblicze Sądu Najwyższego.

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2017

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/2827/proza.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (825)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 714
Na półkach: Przeczytane

„Sprzedawczyk” w 2016 roku został uhonorowany nagrodą Man Booker Prize, zostawiając w pokonanym boju między innymi doskonałą pozycję Medeleine Thien „Nie mówcie, że nie mamy niczego”. Gdy więc otworzyłem książkę i przeczytałem pierwsze zdanie, które brzmi „Być może trudno uwierzyć w te słowa, kiedy mówi je czarny mężczyzna, ale nigdy niczego nie ukradłem”, wiedziałem że będzie się działo. Wtedy jednak nie śmiałem przypuszczać, że będzie aż tak wyjątkowo.

Zasadnicza pochwała dotyczy samego pomysłu na historię. Bohater książki, dorasta w fikcyjnym kalifornijskim mieście – Dickens, które, jeśli mam trzymać się zapisanej na kartach opowieści prawdy, stanowi swoiste brudne getto leżące na przedmieściach Los Angeles. W tym ponurym otoczeniu, słynącym z rekordowej liczby morderstw, nasz gombrowiczowski bohater obdarzony imieniem Drops zostaje poddawany licznym eksperymentom o podłożu rasowym. Autorem szalonych eksperymentów jest jego ojciec. Gdy ten ginie w policyjnej strzelaninie, a...

książek: 6643
allison | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

„Sprzedawczyk” to pierwsza książka amerykańskiego autorstwa, której przyznano prestiżową Nagrodę Bookera. Rzecz o rasizmie na pewno ma ponadczasowy charakter, ale – moim zdaniem – nie rzuca na kolana.

Na polskie tłumaczenie „Sprzedawczyka” czekałam niecierpliwie. Kiedyś napisałam, że książki nagrodzone Bookerem to gwarancja udanej lektury, lecz ostatnie lata zaczynają utwierdzać mnie w przekonaniu, że nie musi to być lektura niezapomniana.
Tak też jest z powieścią Paula Beatty’ego.

Na pewno jest to książka szokująca treścią i językiem, który obfituje w wulgaryzmy. Nie są one nieuzasadnione, więc nie można autorowi zarzucić epatowania obscenicznością, jednak przyznam, że w pewnym momencie taki styl zaczyna się przejadać i najzwyczajniej nużyć.

Od formy znacznie ciekawsza i bardziej intrygująca wydaje się fabuła. Główny bohater i narrator to czarnoskóry mężczyzna, który staje przed sądem za propagowanie segregacji rasowej. Od początku wydaje się to dziwne, gdyż rasistowskie...

książek: 962
Mariolka | 2018-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2018

Jak dla mnie, nic specjalnie ciekawego. Kolejna odsłona zmagań narodu amerykańskiego ze spuścizną niewolnictwa i rasizmu. Tym razem jednak jest to opowieść nieco przewrotna i pisana ze sporym dystansem, a nawet poczuciem humoru.

książek: 403
Tomasz Wojewoda | 2018-08-23
Przeczytana: 03 sierpnia 2018

AŻ CZARNO OD CIOSÓW

Przyznam się szczerze, że sięgając po „Sprzedawczyka” Paula Beatty’ego (ur. 1962) sam uległem stereotypom i wyciągnąwszy pochopne wnioski z koloru skóry autora, spodziewałem się czytelniczego doświadczenia podobnego do tych, jakich dotychczas dostarczała mi proza Alaina Mabanckou. Mimo szeregu podobieństw, to jednak nieco inna półka, przede wszystkim rzecz o wiele bardziej pesymistyczna w swojej wymowie. Już sama fabuła powieści zapowiada literacką jazdę bez trzymanki i zdecydowanie opiera się próbom streszczenia. Głównym bohaterem jest Murzyn o przezwisku Drops, żyjący w fikcyjnym mieście Dickens na przedmieściach Los Angeles. Dorasta w cieniu ojca, kontrowersyjnego psychologa, który przeprowadza na swoim synu eksperymenty o podłożu rasowym. Pędzi życie typowego czarnoskórego Amerykanina klasy średniej, handluje arbuzami i marihuaną. Tymczasem, jego ojciec ginie w wyniku strzelaniny, a jego rodzinne miasto znika z mapy Ameryki. Drops postanawia przywrócić...

książek: 248
Michał | 2018-04-30
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

Czasy współczesne. Na kalifornijskiej prowincji, czarnoskóry autochton utrzymuje niewolnika (dobrowolnie batożonego) i stopniowo wprowadza segregacje rasową w mieście. Konsekwencje tych haniebnych czynów okazują się… zaskakująco pozytywne.
Już po tym wstępie, jednego można być pewnym, to szalona lektura.

Obraz stereotypowego afroamerykańskiego świata ukazany jest tutaj jak w krzywym zwierciadle, z jego bezwstydnie uwypuklonymi niedoskonałościami. Jest to świat odmitologizowany i odarty z tabu. Typowe amerykańskie klisze zostają niespodziewanie przełamane przez eksperyment sfrustrowanego bohatera, niczym w „Dniu Świra” Koterskiego. Przewrotność tego eksperymentu polega na tym, że aktów demaskacji dokonuje narrator – Murzyn. W ramach niepoprawności politycznej, może on sobie pozwolić na więcej, więc „czarnuchy”, ba, nawet „czarnuchołaki” wprost wypełzają z tej książki w ogromnej ilości, niczym ślimaki po wiosennym deszczu.
Ironia i humor stanowią główny oręż „Sprzedawczyka”
Humor,...

książek: 289
Julia | 2018-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2018

Uszczypliwe podejście do rasy i tożsamości, nakreślające prześmiewczy obraz konfliktu rasowego.

Uprzedzam, iż książka wymaga skupienia i dość dużej tolerancji na nadmiar przypisów dolnych, jednak odwdzięcza się sensownym humorem, niekonwencjonalnym podejściem i bystrymi uwagami, a tym samym mnogością sytuacji skłaniających do refleksji.
Osobiście w trakcie czytania zaczęłam zastanawiać się nad tym, na ile rasizm wychodzi od negatywnego nastawienia wobec odmiennego koloru skóry, a na ile... napędzany jest przez samych "poszkodowanych". Czy utarty kulturowo wizerunek Murzynka Bambo rzeczywiście wpływa na współczesne postrzeganie Afroamerykanów? Albo: czy każdorazowe wykorzystacie osoby odmiennej nacji w przekazie medialnym jest celowe i zabarwione podtekstem rasistowskim?

Lektura "Sprzedawczyka" nakręca do tego stopnia, że mijając w kościele skarbonki z kiwającymi się główkami, zaczynasz zastanawiać się, dlaczego są ich dwa rodzaje: aniołki o jasnej karnacji oraz biednie...

książek: 203
kasicek87 | 2018-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Gdyby streścić główną fabułę, to przedstawia się dość ciekawa i groteskowa historia czarnoskórego mężczyzny, który mając w pamięci osobliwe doświadczenia z dzieciństwa zaserwowane przez szalonego ojca, postanawia wprowadzić segregację rasową. Gdyby dołożyć do tego mnóstwo dygresji i odniesień historycznych Stanów Zjednoczonych to otrzymamy w całości "Sprzedawczyka".
Jak już pojawiło się w wielu opiniach, lektura jest wymagająca i nie spodoba się każdemu. Mi nie przypadła do gustu, cały czas powodując usilne pragnienie, żeby wreszcie się skończyła. Choć było kilka fragmentów, które czytałam z zainteresowaniem, to jednak cieszę się, że już mogę wystawić ocenę. ;)

książek: 162
Tomek | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

„Paragraf 22” XXI wieku. Rzecz o wiele większa niż tylko – podkreślane w notkach reklamowych oraz politycznie poprawnych recenzjach – śmiałe podejście do problematyki rasowej w Stanach Zjednoczonych. „Sprzedawczyk” to opowieść o wegetacji w świecie ugrzecznionej kultury i pseudowrażliwości skrywających intelektualną pustkę oraz fałsz rządzącymi światem. Niby nic nowego – nad tym problemem pochyla się od zawsze wielu twórców chętnie nagradzanych (ale słabo czytanych) książek oraz triumfujących na festiwalach filmowych, a później wyświetlanych w pustych salach filmów. Tworzą je bowiem najczęściej złotoczoli i złotouści pseudointelektualiści wypluwający z siebie fontanny świetnie brzmiących w masowych mediach i śródmiejskich kawiarniach frazesów. Paul Beatty łamie ten schemat. Zdecydowanie nie jest elegancki i, często bardzo brutalnie, obśmiewa frazesy. Obśmiewa zresztą cały współczesny przemysł kulturalny z jego kulturopodobnymi, rozpaczliwie udającymi sztukę produktami. No i z...

książek: 8404
Beata | 2018-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2018

Bardzo dobra satyra, z drugim dnem. Stawia ważne pytania. Uniwersalne, choć zanurzona głęboko w amerykańskim sosie. Bez recepty w zakończeniu, bo tę każdy musi sam dla siebie wypracować. Wcale się dziwię, że książka dostała Bookera.

książek: 903
Seticzek | 2018-04-11
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

Współczesny Mark Twain! Literacka uczta w stylu hip-hopu Wschodniego Wybrzeża, czyli dużo gangsta, zioła, penisów/wagin (a zwłaszcza ich synonimów...), ale przede wszystkim Czarnuchów, wielu Czarnuchów... Tak, to może odrzucać, ale żałujcie jeśli odpuścicie oceniając po okładce.

Książka jest niezwykle oryginalnym głosem o rasizmie, bardzo przewrotnym, całkowicie pozbawionym patosu. Olbrzymia liczba odniesień do historii amerykańskiego apartheidu polana sosem znakomitego (czarnego?...) humoru zagęszczonego kąśliwym sarkazmem. Szczere i bolesne rozliczenie z hipokryzmem rządu, ale również z hipokryzmem zwykłych ludzi, białych i kolorowych. Wspaniały autodystans! Czytając uczyłem się i śmiałem się w głos. Skrajnie rzadkie to połączenie.

PS. Ocena lekko zawyżona, ale wkurza mnie nieadekwatnie niska średnia na LCz.

zobacz kolejne z 815 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Śmiech jako broń masowego rażenia

W połowie stycznia do księgarń w Polsce trafił przekład nagrodzonej Bookerem powieści „Sprzedawczyk” Paula Beatty’ego, w której autor bezlitośnie kpi ze współczesnej Ameryki i rasowych stereotypów. Lektura tej książki przy okazji pobudza do rozmyślania o satyrze jako mechanizmie obronnym.


więcej
Sprawdź, co będziemy czytać jesienią

Jakie tytuły mają w swoich jesiennych zapowiedziach polskie wydawnictwa? Czytelnicy będą usatysfakcjonowani - znajdzie się coś dla miłośników skandynawskich kryminałów, teorii spiskowych, powieści obyczajowych i literatury pięknej rodzimych i zagranicznych autorów. Czas oszczędzać pieniądze na książkowe zakupy, bo będzie w czym wybierać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd