Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Restauracja na końcu wszechświata

Cykl: Autostopem przez Galaktykę (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,32 (1186 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
75
9
162
8
265
7
396
6
183
5
77
4
14
3
11
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
837359423X
liczba stron
254
język
polski

Inne wydania

Druga część przygód Artura Denta i jego przyjaciół kosmity Forda Prefecta, szalonego eks-prezydenta Rządu Galaktycznego Zaphoda Beeblebroxa, Trillian i cierpiącego na depresję robota Marvina lecących na małe co nieco do restauracji na końcu wszechświata na pokładzie ukradzionego statku kosmicznego Serce ze Złota . Nie dość, że Arturowi zniszczono ojczystą planetę Ziemię, to na dodatek...

Druga część przygód Artura Denta i jego przyjaciół kosmity Forda Prefecta, szalonego eks-prezydenta Rządu Galaktycznego Zaphoda Beeblebroxa, Trillian i cierpiącego na depresję robota Marvina lecących na małe co nieco do restauracji na końcu wszechświata na pokładzie ukradzionego statku kosmicznego Serce ze Złota . Nie dość, że Arturowi zniszczono ojczystą planetę Ziemię, to na dodatek pozbawiono go możliwości wypicia przyzwoitej herbaty! Dlaczego Vogoni muszą atakować statek akurat wtedy, kiedy komputer pokładowy zabiera się za przygotowanie tego napoju?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1926)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2013-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2013

W pierwszej części cyklu „Autostopem przez galaktykę” mamy niezłą jazdę, dosłownie i w przenośni. Tutaj, w książce „Restauracja na końcu wszechświata” mamy część drugą tegoż cyklu i jazda pełna śmiesznej intelektualnej fantastyczno – filozoficznej zabawy trwa sobie dalej w najlepsze.

Artur Dent i Ford Perfect odpalili kosmiczną brykę i dalej śmigają kosmiczną autostradą i trafiają po drodze na wiele planet w wielu galaktykach i poznają ciekawe postaci. Dowiadujemy się dlaczego planeta Ziemia musiała być zniszczona. W pierwszej części „Autostopem przez galaktykę” poznaliśmy wersję oficjalną, z której wynikało, że jacyś decydenci postanowili wybudować kosmiczną autostradę. Tutaj w tej części poznajemy prawdziwą przyczynę zniszczenia naszego globu. Otóż my Ziemianie mamy jeden paskudny zwyczaj, zadajemy za dużo filozoficznych pytań, a wiadomo filozoficzne pytania są niebezpieczne, dlatego trzeba zniszczyć cały glob i wykończyć wszystkich Ziemian bez wyjątku, żeby Ziemskie...

książek: 236
Adrian Jeżak | 2015-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2015

Dość mierna pod względem treściwym książka, pełna dość idiotycznych choć przyznaję, że wesołych tekstów. Bardzo wiele razy bohaterowie przenoszą się w niej w czasie w dziwne miejsca, które tylko pozornie wydają sie obce. Tak naprawdę okazuje się, że trafiają na ziemię i i nne znane miejsca, w których wcześniej już byli.
Jestem ciekaw, co będzie w dalszej części ;)
Zachęcam
Adrian Jeżak

książek: 494
anika | 2014-10-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

"Restaurację na końcu Wszechświata” połknęłam w jedno popołudnie – zbyt opasłe tomiszcze to nie było, poza tym skrzyła się absurdalnym, irracjonalnym humorem i chociaż nie wywołała we mnie takich salw śmiechu jak jej poprzedniczka,przeczytałam i kolejne części w nadziei na nową porcję dobrego humoru. I nie zawiodłam się. Cała "trylogia w pięciu tomach" jest genialna.

Artur Dent wraz z Fordem Prefectem, Zaphodem Beeblebroxem, Trillian i robotem Marvinem odwiedzają podczas swej kosmicznej podróży tytułową restaurację. Szukają też odpowiedniego pytania o wszechświat i całą resztę, na które to pytanie odpowiedź poznali w części pierwszej trylogii. Przeżywają przy tym mnóstwo niesamowitych przygód, zwłaszcza, że podróż ich odbywa się nie w przestrzeni a w czasie.

książek: 1265
maneki_neko | 2013-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2013

Niektórzy twierdzą, że 'Restauracja na końcu wszechświata' nie dorasta do pięt swojej poprzedniczce. Hmm... muszę przyznać, że przez pierwsze kilkadziesiąt stron można odnieść wrażenie, że autor chyba przechodził przez jakiś pomniejszy kryzys, a może był niewyspany. Tak, początek trochę się dłużył...aż do momentu, w którym Zaphod Beeblebrox (za błędy przepraszam)wysunął się przed szereg, wziął sprawy w swoje ręce i dalej akcja potoczyła się szybko, aż czytelnik stwierdza, że właśnie kończy czytać ostatnią stronę i czuje coś, co jest każdemu kto właśnie przeczytał świetną książkę dobrze znane, a mianowicie chęć na ciąg dalszy. Może i nie było tu tylu niezapomnianych dialogów czy złotych myśli co w 'Autostopem..', jednak 'Restauracja' trzyma poziom i potwierdza, że nie bez powodu D.Adams to jedno z najlepiej znanych nazwisk w świecie literatury science fiction.

książek: 202
Marta | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane

No to jest to co ja naprawdę bardzo bardzo lubię! Jest to wręcz istny Heller i jego Paragraf 22! Sam początek powieści i wątek z herbatą i maszyną, która ma ją wyprodukować jest po prostu fenomenalny! Powieść jest tak absurdalna, zabawna i kąśliwa, że nic dodać nic ująć. Polecam każdemu kto uwielbia Hellera i jego książki oraz wszystkim tym co lubią SF (tylko taki z przymrużeniem oka w tym wypadku). Jak dla mnie bomba, trochę żałuję, że zaczęłam czytać tak jakby od środka (jest to część 2), jednak absolutnie to nie przeszkadza, można spokojnie czytać każdą część jako osobne dzieło. Uwielbiam i polecam, genialna powieść.

książek: 549
amanityna | 2011-08-07
Przeczytana: 08 sierpnia 2011

Nie oszukujmy się, to już nie "Autostopem przez Galaktykę", gdzie gwiezdny podróżnik po świecie Adamsa jest wgniatany w fotel absurdalnym humorem o sile równej Pangalaktycznemu Gardłogrzmotowi. Już nie jesteśmy nieustannie bombardowani smaczkami, którymi strasznie chcemy się podzielić ze wszystkimi osobami w zasięgu wzroku. I nie ważne czy siedzimy w domu, w ulubionej kawiarni czy może umilamy sobie lekturą podróż autobusem. Przy "Restauracji na końcu Wszechświata" to uczucie towarzyszy nam często, lecz nie nieustannie i to jest koronny dowód na to, że druga część trylogii nie przeskoczyła przez poprzeczkę, którą zawiesił tom pierwszy. Nie zgodzę się z opiniami, które kontynuację nazywają odcinaniem kuponów od sukcesu "Autostopem...". Raczej współczuję "Restauracji..." bycia młodszą siostrą genialnej poprzedniczki. W końcu to przykre, gdy jest się wciągającą książką, gdy czytają cię z przyjemnością, by jednak na koniec stwierdzić, że jesteś całkiem fajna, ale twoja siostra kręci...

książek: 678
Arthaniel | 2016-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2016

Mniej filozofowania, więcej akcji. Szkoda tylko, że w natłoku wydarzeń sens tego wszystkiego czasem nieco jakby się zaciera... / Tak czy owak - polecam; rozrywka na najwyższym poziomie :).

książek: 222
Idagada | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2013

Druga z pięciu części trylogii nie urzekła mnie tak jak pierwsza. Początek mi się dłużył aż do momentu, gdy na scenę wkroczył ponownie Artur Dent. Czytając pierwszą część czułam się osaczona przez absurd, tu absurd co jakiś czas wyłania się z chaosu. Niemniej jednak kilka scen doprowadziło mnie do wielkich wybuchów śmiechu.
Kilka niezapomnianych motywów:
-Herbata Artura... i jakie były konsekwencje realizacji zamówienia bohatera.
-Wir całkowitego zrozumienia i aparatura podtrzymująca śmierć.
-Statek opóźniony o bagatela 900 lat i Marvin czekający na przyjaciół lat pięćset siedemdziesiąt sześć miliardów trzy tysiące pięćset siedemdziesiąt dziewięć.
-"Zwykły hcubyw ikleiw".
-I last but not least.... gramatyka jako prawdziwy problem podróży w czasie. O tak, chętnie bym sięgnęła po "1001 czasów dla podróżników w czasie" i poczytała do poduszki na temat "czasu przyszłego półwarunkowego modyfikowanego subzwrotnowtórnoprzeszłoprzypuszczającocelowego".

książek: 42
Mayila | 2013-10-10
Przeczytana: 09 października 2013

Niestety znacznie słabsza od genialnego "Autostopem przez galaktykę", a szkoda. Momentami mi się dłużyła, a niektóre fragmenty były zupełnie niepotrzebne. Przyjaźń pomiędzy Arturem a Fordem zdawała się gdzieś wyparować, Trillian była w zasadzie bezużyteczna, a żadna z nowych postaci nie przyciągnęła mojej uwagi. Jedynie Zaphod i Marvin trzymali poziom.
Mimo wszystko wciąż jest to zakręcona, absurdalna książka, którą czyta się szybko i całkiem przyjemnie.
Warto przeczytać by poznać dalsze losy bohaterów, ale poziomu z pierwszej części się tutaj nie uświadczy.

książek: 417
Betoniarka | 2015-05-21
Przeczytana: maj 2015

Boki zrywać. Dodam taką półkę do biblioteczki, gdzie wydaje mi się, że z automatu polecą wszystkie części "Autostopem przez Galaktykę". Nie wiem czy bardziej przypada mi do gustu lekkość, z jaką Adams pisze, absurdy, jakie wymyśla czy oderwane postacie, które bez wyjątku są głupiutkie w tym co robią i mówią. A ziemia nadal nie istnieje. A może jednak tak?

Wszystko jest rewelacyjne i bardzo polecam!

zobacz kolejne z 1916 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
​Rocznica urodzin Douglasa Adamsa

Douglas Adams, autor „Autostopem przez galaktykę”, „trylogii w pięciu częściach”, skończyłby dzisiaj 61 lat. Z tej okazji Google przygotował specjalnie zaprojektowany doodle zawierający kluczowe elementy książek autora.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd