Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Sylwka 
unserious.pl
Zawsze powtarzam, że dzień bez uśmiechu to dzień stracony, a książek nigdy nie ma za dużo :) Najwięcej serca oddaję fantastyce, acz innymi książkami również nie pogardzę. :D
kobieta, Bielsko-Biała / Bratysława, status: Czytelniczka, dodała: 22 cytaty, ostatnio widziana 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Deniwelacja
    Deniwelacja
    Autor:
    Gdzie jest Wiktor Forst? To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których z...
    czytelników: 1535 | opinie: 105 | ocena: 7,08 (568 głosów)
  • Głębia. Napór
    Głębia. Napór
    Autor:
    WOJNA! Wypaloną Galaktyką wstrząsa kosmiczny konflikt, jakiego nie widziano od tysięcy lat. Zagrożone są nie tylko systemy gwiezdne, ale i całe galaktyczne Ramiona. Wojna Naporu wchodzi w decydującą...
    czytelników: 199 | opinie: 19 | ocena: 8,55 (40 głosów)
  • Ragnarok 1940. Tom 1
    Ragnarok 1940. Tom 1
    Autor:
    Okręty podwodne zamiast drakkarów, karabiny zamiast toporów. Jest rok 1940. Zanosi się na kolejną, wielką wojnę. Nie wywołają jej ani targane wewnętrznymi konfliktami Niemcy, ani Rosja po rewolucji s...
    czytelników: 63 | opinie: 8 | ocena: 6,46 (24 głosy)
  • Silver. Pierwsza księga snów
    Silver. Pierwsza księga snów
    Autor:
    Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku...
    czytelników: 4018 | opinie: 163 | ocena: 7,62 (1021 głosów) | inne wydania: 2
  • Wojna
    Wojna
    Autor:
    Już myśleli, że mają zwycięstwo w zasięgu ręki. Wiedźmak dostał się do Zagubionego Miasta, a oni deptali mi po piętach. Tylko skąd mieli wiedzieć, że miasto jest tylko nieistotnym punktem przerzutowy...
    czytelników: 59 | opinie: 1 | ocena: 7,75 (8 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-29 05:17:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ponownie Uniwersum Metro 2033 zawitało na polskie salony, choć raczej powinnam napisać, iż po raz pierwszy wkracza do warszawskiego metra. Tak wiem, że o apokaliptycznej Warszawie i tamtejszym metrze popełniono już kilka słów, ale to nie ten cykl i nie to wydawnictwo. :) Więc czas zapoznać się z debiutem Warszawy oraz autora w Uniwersum i sprawdzić czy Achromatopsja Autora Chmielewskiego... Ponownie Uniwersum Metro 2033 zawitało na polskie salony, choć raczej powinnam napisać, iż po raz pierwszy wkracza do warszawskiego metra. Tak wiem, że o apokaliptycznej Warszawie i tamtejszym metrze popełniono już kilka słów, ale to nie ten cykl i nie to wydawnictwo. :) Więc czas zapoznać się z debiutem Warszawy oraz autora w Uniwersum i sprawdzić czy Achromatopsja Autora Chmielewskiego wniesie coś nowego do wizji posapokaliptycznego świata.

Mamy rok 2033. Od dwudziestu lat ocaleńcy starają się wieść mniej lub bardziej normalne życie w warszawskim metrze. Jak łatwo się domyślić w czasie tych lat spędzonych pod ziemią nastąpiły przeróżne podziały między stacjami. Zewnętrzna fauna i flora również nie zachęcają do częstych spacerów po powierzchni. Dlatego też ludzie zawiązują wciąż nowe sojusze, gdyż potrzebują z powierzchni kilku rzeczy, żeby przeżyć. No i właśnie przed nami właśnie taki nietypowy sojusz pomiędzy stacjami. Wybierają one swoich przedstawicieli, którzy wyruszą na wspólną ekspedycję, by ocalić przyszłość ludzi mieszkających w metrze.

Przyznaję, że podeszłam do Achromatopsji z pewną rezerwą po przeczytaniu ostatniego tworu wydanego w ramach Uniwersum. Pewnie dzięki temu początek książki mnie pozytywnie zaskoczył.

W pierwszej części pod tytlem Pasterz obserwujemy losy ekspedycji „ratunkowej”. Akcja toczy się bardzo dynamicznie, ludzie są cały czas w drodze, starając się uniknąć czyhających wszędzie niebezpieczeństw. W całym tym szaleństwie z mutantami dookoła dochodzą jeszcze relacje między ludźmi z poszczególnych stacji i przewodnikiem. Nadmienię tylko, iż jest mocno dynamicznie i intrygująco.

Niestety po emocjonującym początku następuje druga część książki Owczarnia. W tym miejscu miałam wrażenie, iż autor podpisał z wydawnictwem pakt na jak najmniejszą ilość „wyprodukowanych” stron. Zamiast więc rozszerzyć ciekawą historię, przystępujemy do galopu, by jak najszybciej to wszystko zakończyć.

Co się tyczy bohaterów, to chyba największe wrażenie zrobi na mnie nie ten bezimienny, główny bohater, a wyrachowany przewodnik. Doskonale znał cel wyprawy, poznawał ludzi, a do końca utrzymywał kamienną twarz. No i oczywiście nie mogę zapomnieć na Sebie. :D Odwzorowanie typowego blokowego dresa – agresora było przyjemną odmianą i jego klasyczne „sebix-owskie” zachowanie w otaczających warunkach wywoływało uśmiech na twarzy. Myślę, że autor tworząc tę postać, wykazał się dużym poczuciem humoru. :D

Podsumowując. Achromatopsja to bardzo ciekawa wizja Warszawy po zagładzie. Mimo iż druga część wraz z zakończeniem pozostawiają pewien niedosyt to jednak warto ją przeczytać.

"Za Wikipedią: Achromatopsja (całkowita ślepota barwna) – wada wzroku spowodowana chorobą siatkówki, objawiająca się dużą lub całkowitą niemożnością rozpoznawania barw. Spowodowana jest posiadaniem niskiej liczby lub zupełnym brakiem czopków, które są odpowiedzialne nie tylko za widzenie barwne, ale jednocześnie za widzenie ostre i widzenie fotopowe (widzenie dzienne)."

pokaż więcej

 
2017-06-28 19:03:40
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-06-27 19:43:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czytnik
Autor:
Cykl: Harry Hole (tom 1) | Seria: Ślady zbrodni

Wszyscy czytają Jo Nesbo, a ja oczywiście ciągle odkładam sobie tę przyjemność(?) na czas dalej nieokreślony. Jednak to tu, to tam nacierały głosy, że jak spróbuję, to nie pożałuję. Więc w końcu wiedziona tym echem w mojej głowie postanowiłam zapoznać się z nijakim Harry’m Hole, o którym tyle słyszałam. Stwierdziłam, że nie będę się „rzucać” na nowości, a zacznę od początku cyklu, czyli od... Wszyscy czytają Jo Nesbo, a ja oczywiście ciągle odkładam sobie tę przyjemność(?) na czas dalej nieokreślony. Jednak to tu, to tam nacierały głosy, że jak spróbuję, to nie pożałuję. Więc w końcu wiedziona tym echem w mojej głowie postanowiłam zapoznać się z nijakim Harry’m Hole, o którym tyle słyszałam. Stwierdziłam, że nie będę się „rzucać” na nowości, a zacznę od początku cyklu, czyli od książki Człowiek nietoperz.

Norweski policjant Harry Hole zostaje wysłany do Australii, dokładniej Sydney, by rozwiązać zagadkę morderstwa przez uduszenie rodaczki Inger Holter. Od przyjazdu w sprawie pomaga mu miejscowy Aborygen – policjant Andrew Kensington. Wszystko niemrawo rusza do przodu, aż…

No i…

Muszę przyznać, iż nie jestem zachwycona. Oczekiwałam zagmatwanej zagadki i ciekawego głównego bohatera, a wszystko wydawało mi się takie nijakie. Harry i Andrew odwiedzają miejscówki, Harry daje się wodzić za nos. Zastanawia się, co zostało wspomniane między wierszami i dlaczego on tego nie rozumie (w tym momencie ja już wiedziałam, kto jest mordercą). W końcu zdarza się tragedia i uroczy Harry idzie w długą. Przegrywa z nałogiem, który już raz zrujnował mu życie, ale oczywiście nagle przychodzi olśnienie i ble, ble, ble…

Napiszę tak. Człowiek nietoperz to nic odkrywczego, a główny bohater jak na razie jest szablonowym, zagubionym człowieczkiem, który nie potrafi poradzić sobie z nałogiem. Czy sięgnę po kolejną książkę? Tak, bo kupiłam pierwsze trzy w pakiecie, no i zostałam zapewniona, że dalej będzie już tylko lepiej. Więc pełna nadziei patrzę w przyszłość. ;)

pokaż więcej

 
2017-06-26 18:01:27
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Cykl: Antymir (tom 2) | Seria: Fabryczna Zona
 
2017-06-24 10:53:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Wojna starego człowieka (tom 1)

Jak to w moim przypadku często bywa, książkę Wojna starego człowieka John’a Scalzi kupiłam całkowicie przypadkowo. Gdzieś widziałam okładkę, a cena, za jaką zaoferowano mi kupno książki mówiła krótko „bierz i się nawet nie zastanawiaj”. ;) Dość szybko do tytułu dorwał się mój ślubny i był nią zachwycony. Więc i ja w końcu postanowiłam sprawdzić, czy i na mnie książka wywrze podobne wrażenie.... Jak to w moim przypadku często bywa, książkę Wojna starego człowieka John’a Scalzi kupiłam całkowicie przypadkowo. Gdzieś widziałam okładkę, a cena, za jaką zaoferowano mi kupno książki mówiła krótko „bierz i się nawet nie zastanawiaj”. ;) Dość szybko do tytułu dorwał się mój ślubny i był nią zachwycony. Więc i ja w końcu postanowiłam sprawdzić, czy i na mnie książka wywrze podobne wrażenie. :D

"W dzień swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób żony. A potem wstąpił do wojska."

Fabuła nieszablonowa. Starzy, doświadczeni ludzie, nie mają nic do stracenia, decydują się na opuszczenie Ziemi i dołączenie do Kolonialnych Sił Obrony. Gdy docierają na miejsce, dowiadują się, jak będzie wyglądało ich dalsze życie i jakie mają szanse, by przy tym życiu pozostać. Jak już cała otoczka teoretyczna i badania wszelkiej maści są zakończone, następuje oczekiwany przez wszystkich punkt kulminacyjny. Otrzymanie nowych, młodych, podrasowanych ciałek, które oczywiście na samym początku wszyscy testują w wiadomy sposób. ;)

Gdy ciałka są już „rozpracowane”, a imiona dla BrainPali nadane:

"– … a właśnie, jak nazwaliście swoje BrainPale?
– Dupek – odparłem.
– Dziwka – powiedziała Jesse.
– Dziwka – oświadczył Thomas.
– Zjeb – powiedział Harry.
– Szatan – przyznała Maggie.
– Słonko – Susan wzruszyła ramionami"

zetknięta na początku grupa przyjaciół, która nadała sobie kryptonim Klub Starych Pryków rozpoczyna szkolenie, po którym niestety rozdzielona rusza na wojnę z obcymi.

Na całość historii patrzymy oczami Johna Perry, którego nie sposób nie pokochać za jego poczucie humoru, inteligencję i podejście do świata. Ciężko pisać coś więcej o tym bardzo pozytywnym bohaterze nie zdradzając większości fabuły. Więc podpowiem tylko jedno, bohater będzie dość mocno odznaczał się na tle kolegów, z którymi służy, a jego perypetie będą zapierać dech w piersi. :)

Wojna starego człowieka John’a Scalzi całkowicie mną zawładnęła. Dawno nie „wsiąkłam” tak w historię i nie kibicowałam tak mocno głównemu bohaterowi. Historia jest wspaniała i jeżeli miała jakieś mankamenty to ja ich nie zauważyłam. Polecam ją gorąco każdemu i mam nadzieję, że niebawem również kontynuacja doczeka się nowego wydania.

pokaż więcej

 
2017-06-24 09:17:01
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Światy Pilipiuka (tom 9) | Seria: Światy Pilipiuka
 
2017-06-21 18:43:03
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Czytnik
Cykl: Świat Dysku (tom 35)
 
2017-06-21 18:41:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Po tym, jak Ślepy odszedł na zasłużoną stalkerską emeryturę, w styczniu tego roku odkryłam mojego nowego człowieka po drugiej stronie kordonu. ;) Mimo iż Sołdat (Petrenko) nie został Stalkerem z wyboru to jednak jego próby przemierzania Zony oraz poczucie humoru bardzo mocno przypadły mi do gustu. Czas więc rozpocząć kolejną przygodę z tym uroczym stalkerem i ponownie znaleźć się Na skraju... Po tym, jak Ślepy odszedł na zasłużoną stalkerską emeryturę, w styczniu tego roku odkryłam mojego nowego człowieka po drugiej stronie kordonu. ;) Mimo iż Sołdat (Petrenko) nie został Stalkerem z wyboru to jednak jego próby przemierzania Zony oraz poczucie humoru bardzo mocno przypadły mi do gustu. Czas więc rozpocząć kolejną przygodę z tym uroczym stalkerem i ponownie znaleźć się Na skraju strefy tom 2.

Pierwszy tom zakończył się spektakularną ucieczką z kompleksu X3, utratą Łysego i niespodziewanym pojawieniem się Ingi (miłości Petrenki), która postanowiła dołączyć do Wiery, Sołdata i doktora Piegiejewa. Nieco przemodelowana ekipa pod czujnym okiem Sołdata rusza więc w drogę powrotną do obozu naukowców. Mają wszystko, co jest potrzebne do ocalenia Skręta, lecz…

"Kurz jeszcze dobrze nie opadł po rocznicowej emisji, a Sołdat już zdążył się przekonać, że ucieczka przed potwornościami kompleksu X-3 to dopiero początek. Znów przyjdzie mu zmierzyć się z niebezpieczeństwami Strefy, własnym lękiem i wątpliwościami, a czasy wojskowej kompanii karnej wydadzą się prawdziwą sielanką. Wprawdzie teraz nie jest już sam, lecz Zona to zazdrosna kochanka…

Strzelba pachnie prochem i rozgrzanym metalem, wizjer maski paruje, lepiej zmienić filtr. Rzuć mutrę i ruszaj."

Ponownie jestem zauroczona i z niezwykłą przyjemnością przemierzałam z Sołdatem i jego towarzyszami Zonę. Tę klasyczną Zonę naszpikowaną mutantami, niezwykłymi anomaliami, dziwacznymi zachowaniami i klasycznymi strefowymi bandytami.

Poza tym czego każdy fan postapo oczekuje Na skraju strefy tom 2 zaserwowało jeszcze coś ekstra. Wraz z klasyczną akcją duży nacisk został położony bowiem na relacje międzyludzkie. To mnie ujęło, bo dzięki temu małemu zabiegowi mogłam jeszcze bliżej poznać nie tylko samego Petrenkę, ale także bohaterów drugoplanowych.

Jedynie, do czego mogłabym mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, to pójście na łatwiznę w kwestii kobiet. Stereotyp na stereotypie, stereotyp pogania. Szkoda można w mojej ocenie było coś pokombinować, szczególnie z Wierką.

Czy Na skraju strefy tom 2 jest lepszy od tomu 1?

Mimo iż Krzysztof Haladyn pierwszym tomem postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko, to jednak sprostał zadaniu i Na skraju strefy tom 2 trzyma poziom swojej poprzedniczki.

Podsumowując. Na skraju strefy tom 2 to doskonała, trzymająca w napięciu historia, która nie wiadomo kiedy się kończy. Polecam nie tylko fanom uniwersum, ale również miłośnikom szeroko pojętej fantastyki. :)

A na koniec:
"Dobrej wam Zony."

pokaż więcej

 
2017-06-20 10:57:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czytnik
Autor:
Cykl: Diabolika (tom 1)

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką – czyli Diabolika S. J. Kincaid.

Po książkę S.J. Kincaid pod tytułem Diabolika sięgnęłam po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji i obejrzeniu całkiem przyjaźnie wyglądającej okładki. Oczekiwałam nowego ciekawego świata w alternatywnej galaktyce i całkiem nowego “humanoidalnego stworzonka”, które związane ze swym właścicielem obroni go przed każdym...
Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką – czyli Diabolika S. J. Kincaid.

Po książkę S.J. Kincaid pod tytułem Diabolika sięgnęłam po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji i obejrzeniu całkiem przyjaźnie wyglądającej okładki. Oczekiwałam nowego ciekawego świata w alternatywnej galaktyce i całkiem nowego “humanoidalnego stworzonka”, które związane ze swym właścicielem obroni go przed każdym nawet najmniejszym zagrożeniem.
" Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?"

I ja się pytam, co to miało być?

Tytułowa Diabolika miała być istotą bez uczuć, gotową zabić i poświęcić bez wahania swe życie. Lecz przez większość książki jest mierną, utyskującą istotką, która sama nie wie czego chce.

Fabuła. No cóż, też nie ma fajerwerków. Przez prawie połowę książki biedna Nemezis użala się nad sobą i próbuje wmówić sobie, że jest tylko narzędziem do obrony i zabijania. Pozostała część książki to dla mnie zaś jakaś totalna bzdura. Gradencja (taka arystokracja) żyje sobie na statkach. Jest tylko jednej problem, oni nie mają pojęcia, jak te statki działają. Sic! Naprawą ich “domów” zajmują się tylko i wyłącznie stare, wysłużone maszyny. Problem oczywiście widzi prosty lud (zbędnicy). Chcą oni rewolucji naukowej i przywrócenia nauki, gdyż każdy rozpad statku powoduje czarną dziurę i zagrożenia dla planet, na których mieszkają.

Podobnych mniejszych lub większych bzdur w książce było więcej, ale przynajmniej jest coś, co mogę zapisać na plus. Ukazanie jak wielkim zagrożeniem i jak duże konsekwencje za sobą niesie fanatyzm religijny.

Podsumowując. Widać, że w głowie autorki urodził się całkiem niezły pomysł, ale z jego realizacją już nie do końca poszło tak, jak powinno. I mimo iż zakończanie sugeruje pewną kontynuację to myślę, iż moja przygoda Diaboliką kończy się dokładnie w tym miejscu.

pokaż więcej

 
2017-06-18 11:12:52
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Autor:
Cykl: Silver - księgi snów (tom 1)
 
2017-06-16 16:30:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Wojny alchemiczne (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]

Ostatnio ilość kontynuacji, które chcę przeczytać, przekracza wszelkie dopuszczalne normy. ;) Żongluję książkami, zmieniam koncepcję tego, co aktualnie chcę przeczytać, a później się irytuję czytając gdzieś w internetach, że książka była boska/świetna/taka sobie/do bani. Tak samo było w tym przypadku. Zachwycona Mechanicznym, książkę Powstanie. Wojny alchemiczne. Tom II Ian’a Tregillis’a,... Ostatnio ilość kontynuacji, które chcę przeczytać, przekracza wszelkie dopuszczalne normy. ;) Żongluję książkami, zmieniam koncepcję tego, co aktualnie chcę przeczytać, a później się irytuję czytając gdzieś w internetach, że książka była boska/świetna/taka sobie/do bani. Tak samo było w tym przypadku. Zachwycona Mechanicznym, książkę Powstanie. Wojny alchemiczne. Tom II Ian’a Tregillis’a, kupiłam tuż po premierze w marcu. Lecz w natłoku mnogości ciekawych tytułów sięgnęłam po nią dopiero w połowie maja. Ale dość użalania się nad mnogością dobrych tytułów, bo:

"Idą mechaniczni!
Powtarzam!
METAL NA MURZE!"

Wielka Kuźnia zniszczona. Mosiężny Tron wpadł w furię i choć nie ma dowodów na to, iż dokonała tego Francja, postanawia wysłać swoje mechaniczne wojska w celu zlikwidowania ostatniej niezdobytej twierdzy w Zachodniej Marsylii. Tam na posterunku wciąż dzielnie czuwa kapitan Hugo Longchamp. Jednak sytuacja, w jakiej się znajduje nie wygląda kolorowo. Ponieważ ostatni odparty atak znacznie osłabił francuskie siły i teraz obroną muszą zająć się niewykwalifikowani rzemieślnicy. Czy na czas uda się z tego zlepku ludzi wycisnąć jakieś niezwykłe umiejętności, tak by samemu nie stracić ducha do walki?

Podczas gdy w Zachodniej Marsylii trwają gorączkowe przygotowania, do jak się wydaje ostatniego starcia z mechaniczną armią, Berenice pochwycona przez policję zegarmistrzów stara się uciec z niewoli. Po wybuchu Kuźni nie ma kontaktu ze światem, nie wie co stało się również z Jaxem. Mimo wszystko nie traci ducha walki i za wszelką cenę chce odmienić losy toczącej się wolny.

Cudem ocalony Jax w tym czasie rozpoczyna życie jako całkowicie wolny od gaes klakier. Wiedziony chęcią ocalenia swoich współbratymców postanawia odnaleźć legendarną królową Mab. Czy legenda o jej mitycznej arkadii ukrytej gdzieś na północy Ameryki jest prawdziwa?

Ponownie jestem zachwycona. Mimo iż Powstanie. Wojny alchemiczne. Tom II odstawiło na boczny tor mocno akcentowane w pierwszym tomie elementy steampunku, a skupiło się na konflikcie pomiędzy Holandią i Francją. Gdyż Berenice i Jax są wartością samą w sobie. Niepokorna była Talleyrand mimo trudnej sytuacji i wygnania nie poddaje się i rozpaczliwie wręcz chce poznać tajemnicę klakierów i zakończyć tę krwawą wojną. A przeuroczy Jax w końcu zrozumiał, czym jest i z czym się wiąże ta cała osławiona wolność. Sam musi zacząć dokonywać wyborów i rozwiązywać targające nim dylematy.

Dla mnie jednak prawdziwym bohaterem książki okazał się kapitan Hugo Longchamp. Fantastycznie wykreowany, charyzmatyczny, nie tracący ducha walki przywódca. Przy jego ironicznych i zabarwionych czarnym humorem dialogach wręcz się rozpływałam.

Podsumowując. Powstanie. Wojny alchemiczne. Tom II jest doskonałą kontynuacją Mechaniczny. Wojny alchemiczne Tom I. Z niecierpliwością więc oczekują na jesień, gdyż z nią nadejdzie Wyzwolenie. :)

pokaż więcej

 
2017-06-15 15:00:52
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-15 15:00:07
Ma nowego znajomego: romeo
 
2017-06-14 20:51:44
Dodała książkę na półkę:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Ragnarok". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2017-06-14 20:46:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czytnik
Cykl: Świat Dysku (tom 32)

Kapelusz pełen nieba to kolejna przygoda w Świecie Dysku Terry Pratchetta dla młodszych czytelników. Niestety muszę przyznać, iż początek przygód Tiffany Obolałej (Wolni Ciut Ludzie) nie należał do tych najbardziej udanych w repertuarze autora, jednak nie przeszkodziło mi to w realizacji planu i kontynuacji odświeżania kolejnych pozycji cyklu.

Urocza dziewczynka, która wkroczyła do krainy...
Kapelusz pełen nieba to kolejna przygoda w Świecie Dysku Terry Pratchetta dla młodszych czytelników. Niestety muszę przyznać, iż początek przygód Tiffany Obolałej (Wolni Ciut Ludzie) nie należał do tych najbardziej udanych w repertuarze autora, jednak nie przeszkodziło mi to w realizacji planu i kontynuacji odświeżania kolejnych pozycji cyklu.

Urocza dziewczynka, która wkroczyła do krainy baśni z najgroźniejszą bronią świata – patelnią – jest gotowa by rozpocząć swe szkolenie pod okiem wykwalifikowanej czarownicy. Jak wiadomo, w Kredzie oficjalnie nie ma miejsca na czarownice, więc Tiffany pod pretekstem podjęcia służby, poznania świata i takich tam udaje się wraz z Panną Tyk do domu panny Libelli. Tiffany nie jest jednak świadoma tego, iż jej śladem wyruszyła bezlitosna i podstępna istota. Czy z pomocą Fik Mik Figli i Babci Weatherwax uda się przegonić tę niebezpieczną istotę? Przekonajcie się sami.

Powiem krótko:

Pratchett is back! :D

Choć może powinnam powiedzieć, iż Babcia Weatherwax wróciła i oblicze książki odmieniła. ;) Gdyż trzymając Kapelusz pełen nieba w dłoni poczułam powiem pratchettowego humoru i fenomenalną grę słów.

Chyba w tym temacie nie muszę więcej nic dodawać. Po prostu przeczytajcie Kapelusz pełen nieba i przekonajcie się sami. :)

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
990 105 1496
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (70)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (12)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd