

ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Restauracja na końcu wszechświata

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Autostopem przez Galaktykę (tom 2)
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 254
- Czas czytania
- 4 godz. 14 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 837359423X
Kup Restauracja na końcu wszechświata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Restauracja na końcu wszechświata
Zacznę od końca. Cóż to za kosmiczno-międzygalaktyczna uczta czytelnicza! Cóż to za wspaniała podróż czytelnicza... Niebywała przygoda pełna akcji, komedii i ironii, komedia, która nie ma planu, bo ten sam się tworzy. I może scedujmy ów kłopot, jeśli takowym jest, na maszynę o napędzie nieprawdopodobieństwa, która sama sobie sterem i kapitanem. I choć to maszyna, która miała być najznakomitsza i najlepsza i najbardziej precyzyjna, okazała się w rzeczywistości kapryśna, jak kobieta i fochy ma. Jak każdy zresztą, kto przebywa gdzieś tam, albo gdzieś nigdzie. To statek „Serce ze Złota” z garstką Ziemian na pokładzie (homo sapiens),choć Marvin to raczej rozlazłe błoto w formie góry z plasteliny, a dwugłowemu BleBleBleStworowi dalej do człowieka niż bliżej. Nawet ten, który jest człowiekiem, Zaphod to – według pradziadka – „Marnotrawiusz i okropnie zarozumiały wypierdek”. No, ale „(...) cóż warci są życia wszelcy żyjący?” Ale, ale – wracamy do powieści, którą czytasz i przy której jednocześnie „odpoczywasz po godzinach ciężkiego popołudniowego odpoczynku na plaży” (lub balkonie). Na początku było Słowo – oj, to nie ta historia. W tej tutaj najpierw był wszechświat, a potem cała reszta. Choć są i tacy, co wierzą, że pierwsze było kichnięcie, potem smark, trzeci w kolejności był ów wykichany Wszechświat, a czwarte w tworzeniu było słowo - „Na zdrowie”. Faktem pozostaje, że spór trwa do dziś. To zacznę jeszcze raz... Na początku stworzono Wszechświat. Potem było bum, trochę zamieszania i dymu i oto mamy dwa latające obiekty - jeden ociężały, acz najpotężniejszy i najbardziej nieobliczalny statek z Ziemianami na pokładzie zwany „Serce ze złota” i jeden obrzydliwy statek Vogonów, który (cóż za planowany niefart) leci kursem na Ziemian. Tu od razu szybko nadmienię, że gdy już poznasz w tej historii kto z kim i dlaczego i po co i jak, to tak się wciągniesz w lekturę, że nie dość, że się spocisz (od tempa akcji i śmiechu),to przy okazji zapomnisz, jak się nazywasz i ile masz głów (nie mówiąc o twarzy). I w ogóle będziesz dociekał, gdzie wylądowałeś, bo twój własny pokój okaże się być zbyt „ziemski”. Jednak po lekturze „Restauracji na końcu świata” będziesz sobie w skrytości czytelniczego kosmodromu obiecywał, że jeśli kiedykolwiek spotkasz samego siebie, to tak się trzaśniesz, że od razu zapomnisz, kto ci przywalił. Obiecujesz sobie, że to było pierwszy i ostatni raz (i wcale nie chodzi o cios). Obiecujesz sobie tkwiąc umysłem gdzieś w czasoprzestrzeni literkowego wszechświata z pośladkami na tapczanie, że od teraz – od „Restauracji na końcu świata”, będziesz częściej sięgał po podobne książki. I koniecznie z rysunkami. Te muszą być z najwyższej półki (kreślarskiego talentu ilustratora),muszą być co najmniej tak świetne, jak te w „Restauracji”. Wywołują bowiem zawroty głowy, niekontrolowany śmiech i jednocześnie są, jak postoje międzyplanetarne. Gapisz się na szczegóły, jak sroka w gnat (czy raczej jak Ford Prefect w konsolę podczas awarii napędu nieprawdopodobieństwa, gdy pojazd stracił moc). Wypośrodkowując morał z tej powieści można rzec co następuje - Wszechświat jest tak niewyobrażalnie wielki, że jego rozmiary mogą wywołać mózgopokręcenie oraz oczopląs, dlatego większość istot myślących (MYŚLĄCYCH!!!) o tym, woli zapomnieć. Wielu z ochotą przeniosłoby się do jakiegoś mniejszego miejsca. Do zakątka odpowiedniego dla ich horyzontów myślowych. Lecz tu panuje WIR CAŁKOWITEGO ZROZUMIENIA wszystkich BioForm – brzmi jak szyfr? Po lekturze „Restauracji” nic ci obce nie będzie. A i humor ci się poprawi (skutek uboczny). W powieści jest wiele śmiesznych momentów i trudno wskazać ten jeden. Niemalże w każdym rozdziale absurd (kosmiczny) bawi i śmieszy. Warto jednak wyszukać najlepszego smaczku (według mnie) o podłożu przedsiębiorczym. Opowieści kustosza Wiru Zrozumienia o szczęśliwej planecie, na której powstało zbyt wiele sklepów obuwniczych i samych butów, co doprowadziło do gospodarczego krachu. Populacja niemalże wymarła, a co poniektórzy (ci bardziej Bio-formą elastyczni) przemutowali się w ptaki przeklinając stopy i chodzenie po powierzchni. I masz tu ambaras, żeby wszyscy chcieli naraz – nawet dwie stopy, czy już nie stopy, którym od nadmiaru niedobrze się zrobiło i źle na tym wyszły – na bosaka. Czyta się świetnie, lekko i zabawnie i choć nie znałam wcześniejszej części, to jakoś się odnalazłam i w ludziach i półludziach i statkach i nazwach, czy miejscach. Swoją drogą podziw wzbudził we mnie autor i jego horyzont nieograniczonej wyobraźni - wyobraźni o napędzie nieprawdopodobieństwa wręcz. Polecam z nieprzerwanie trwającym ubawem w sobie. za lekturę dziękuję SZTUKATER #agaKUSIczyta
Oceny książki Restauracja na końcu wszechświata
Poznaj innych czytelników
3332 użytkowników ma tytuł Restauracja na końcu wszechświata na półkach głównych- Przeczytane 2 530
- Chcę przeczytać 764
- Teraz czytam 38
- Posiadam 384
- Ulubione 97
- Fantastyka 56
- 2014 26
- 2013 22
- 2024 20
- Chcę w prezencie 20
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Restauracja na końcu wszechświata

Cytaty z książki Restauracja na końcu wszechświata
Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.
Istnieje także teoria, że już dawno tak się stało.
Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony cz...
Rozwiń ZwińNa początku stworzono wszechświat. Zezłościło to mnóstwo ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd.
Na początku stworzono wszechświat. Zezłościło to mnóstwo ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd.
Jednym z podstawowych problemów, występujących w trakcie podróży w czasie, nie jest możliwość zostania przypadkiem własnym ojcem lub matką. Być własnym ojcem lub matką nie jest problemem, z którym nie mogłaby poradzić sobie tolerancyjna i zgrana rodzina.
Jednym z podstawowych problemów, występujących w trakcie podróży w czasie, nie jest możliwość zostania przypadkiem własnym ojcem lub matką. ...
Rozwiń Zwiń
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Restauracja na końcu wszechświata
Restauracja na końcu wszechświata to świetna książka na odstresowanie.
Pierwszą część Autostopem przez galaktykę czytałam rok temu. To, że nie za bardzo pamiętałam co się wtedy działo wcale nie było problemem. Ksiązka wciąga człowieka spowrotem jakgdyby nigdy nic.
Historia naturalnie toczy się do przodu a bohaterowie się nie nudzą.
Zakończenie przypomina człowiekowi, że czasem warto zwolnić i popatrzeć na to co ma się wokół siebie. Uważam, że to piękny morał
Restauracja na końcu wszechświata to świetna książka na odstresowanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszą część Autostopem przez galaktykę czytałam rok temu. To, że nie za bardzo pamiętałam co się wtedy działo wcale nie było problemem. Ksiązka wciąga człowieka spowrotem jakgdyby nigdy nic.
Historia naturalnie toczy się do przodu a bohaterowie się nie nudzą.
Zakończenie przypomina człowiekowi, że...
Abstrakcyjnych opowieści ciąg dalszy. Co jakiś czas absurd goni absurd, ale w porównaniu z pierwszą częścią widzę tutaj jakiś pomysł i zarys fabuły. Ogromnym plusem jest język w jakim jest napisana książka. Czyta się ją bardzo przyjemnie ;)
Abstrakcyjnych opowieści ciąg dalszy. Co jakiś czas absurd goni absurd, ale w porównaniu z pierwszą częścią widzę tutaj jakiś pomysł i zarys fabuły. Ogromnym plusem jest język w jakim jest napisana książka. Czyta się ją bardzo przyjemnie ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwariowana.
Zwariowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część mnie kupiła humorem i fabułą. Tutaj już za bardzo autor odjechał z abstrakcją i chaosem i niestety zgubił mnie po drodze...
Pierwsza część mnie kupiła humorem i fabułą. Tutaj już za bardzo autor odjechał z abstrakcją i chaosem i niestety zgubił mnie po drodze...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna kontynuacja serii. Przezabawna książka, znakomity lektor.
Świetna kontynuacja serii. Przezabawna książka, znakomity lektor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda nawet porównywać z "Autostopem...".
Szkoda nawet porównywać z "Autostopem...".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRównie zabawne i błyskotliwe, ale tutaj mamy jeszcze arcyciekawą fabułę, która zachęciła mnie do jak najszybszego sięgnięcia po kolejne części tej serii. Potężna dawka angielskiego humoru, ale i kapka filozofii.
Równie zabawne i błyskotliwe, ale tutaj mamy jeszcze arcyciekawą fabułę, która zachęciła mnie do jak najszybszego sięgnięcia po kolejne części tej serii. Potężna dawka angielskiego humoru, ale i kapka filozofii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.
Istnieje także teoria, że już dawno tak się stało.”
Pierwszy tom, zatytułowany „Autostopem przez Galaktykę”, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Podobne odczucia towarzyszyły mi, kiedy poznawałam „Restaurację na końcu wszechświata”. Mega dawka fantastycznego humoru, absurdalnych sytuacji, krzywego zwierciadła cech gatunku ludzkiego i Obcych. Chociaż dla ścisłości trzeba powiedzieć, że nie tyle gatunku ludzkiego, a zaledwie kilku reprezentantów, którzy przypadkowo uniknęli zagłady Ziemi. Przemierzałam hiperprzestrzenie galaktyczne, skakałam przez czas i przestrzeń, docierałam do przerażających miejsc w kosmosie. Szybko przekonywałam się, że każda forma życia dążyła do władzy i bogactwa, tworzyła teorie spiskowe i nie cofała się przed udziałem w konfliktach. Frapująco było spojrzeć na wszystko z perspektywy nie pojedynczych planet, ale wszechświata. Powieść opowiadała przezabawną historię, a przy tym znakomicie łączyła elementy science fiction i komedii. Kosmiczne przygody, absurdalne i zwariowane, dziwaczne i osobliwe, ale zawsze nieprzewidywalne i zaskakujące. Wielokrotnie wybuchałam szczerym śmiechem śledząc losy bohaterów, przypatrując się okolicznościom, wyłapując kontekst incydentów, nawiązania do elementów z życia społecznego i politycznego. Pomysł na fabułę frapująco łączył to, co było, z tym, co jest, i co ma szansę kiedyś zaistnieć...
więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2025/07/restauracja-na-koncu-wszechswiata.html
„Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIstnieje także teoria, że już dawno tak się stało.”
Pierwszy tom, zatytułowany „Autostopem przez Galaktykę”, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Podobne odczucia...
Gorsza od pierwszej części i strasznie zakręcona i chaotyczna historia, ale no ma swój urok....
Gorsza od pierwszej części i strasznie zakręcona i chaotyczna historia, ale no ma swój urok....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Na początku stworzono wszechświat. Zezłościło to mnóstwo ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd.''
,,Restauracja na końcu wszechświata'' nie podobała mi się tak bardzo, jak ,,Autostopem przez galaktykę'' - i nie zmieniło się to od 2017 roku, kiedy to przeczytałam tę książkę po raz pierwszy. Niezależnie jednak od moich osobistych odczuć w tej materii powieść Douglasa Adamsa jest naprawdę bardzo dobra i wypełniona po brzegi specyficznym, abstrakcyjnym humorem. Humorem, który trzeba lubić.
Więc jeśli nie śmieszył Was pierwszy tom przygód Artura Denta i jego przyjaciela Forda Prefecta, to prawdopodobnie i ta pozycja Was niespecjalnie rozbawi.
PRZEWODNIK JEST OSTATECZNY. RZECZYWISTOŚĆ JEST CZĘSTO NIEPRECYZYJNA.
Jeśli jednak stęskniliście się za Arturem Dentem, jego przyjacielem Fordem Prefectem, Zaphodem, Marvinem i Trillian to dobrze trafiliście, bo w tym tomie ponownie ich spotykamy. Przemierzają oni przestrzeń w poszukiwaniu różnych rzeczy. Artur byłby wniebowzięty (ha, ha) gdyby udało mu się wypić dobrą herbatę. A nie to coś, co tak bezskutecznie i zarazem bardzo konsekwentnie próbuje dla niego stworzyć żywnościomatyczny syntetyzer napojów.
(Ktoś mógłby pomyśleć, że przy tym stopniu rozwoju technologii zrobienie herbaty nie będzie nikomu sprawiało większego problemu, prawda?)
Artur nie byłby jednak sobą, gdyby poddał się tak łatwo - nie tylko doskonale wytłumaczył maszynie czego od niej oczekuje, ale też doprowadził w ten sposób do tego, że w poszukiwaniu pomocy połączyła się ona z komputerem pokładowym statku, który z kolei zajął wszystkie zasoby potrzebne do obliczenia i stworzenia napoju o który naszemu bohaterowi chodziło. Co, oczywiście, zaowocowało tym, że statek się zaciął.
Akurat wtedy, kiedy nadciągali Vogoni. Ci sami, których poezja jest tak zabójcza.
A potem było już tylko ciekawiej.
Ale nie będę się na ten temat rozpisywać, bo książki Douglasa Adamsa są czymś, co musicie przeczytać sami.
JEŚLI ZROBIŁEŚ DZIŚ RANO SZEŚĆ NIEMOŻLIWYCH RZECZY, TO CZEMU NIE ZWIEŃCZYSZ ICH ŚNIADANIEM W ,,MILINOWEJ'' RESTAURACJI NA KOŃCU WSZECHŚWIATA?
Do tego kolejne wydanie ,,Restauracji...'' od Zysku jest bardzo ładne i trwałe. Do rąk dostajemy książkę w twardej oprawie, szytą, z dobrym papierem i naprawdę fenomenalnymi ilustracjami Chrisa Riddela. Mam naprawdę wielką nadzieję, że w ten sposób zostanie wydany cały cykl.
To powiedziawszy: jeśli lubicie science-fiction (ale nie tak bardzo naukowe),i macie dziwne/abstrakcyjne poczucie humoru, i wciąż jesteście pod wrażeniem odpowiedzi 42, to jest to książka dla Was.
I pamiętajcie: ,,nie panikujcie!''
*książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
,,Na początku stworzono wszechświat. Zezłościło to mnóstwo ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd.''
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Restauracja na końcu wszechświata'' nie podobała mi się tak bardzo, jak ,,Autostopem przez galaktykę'' - i nie zmieniło się to od 2017 roku, kiedy to przeczytałam tę książkę po raz pierwszy. Niezależnie jednak od moich osobistych odczuć w tej materii powieść Douglasa...