Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Imię Bestii

Cykl: Francoise Villon (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,34 (461 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
26
8
43
7
141
6
116
5
87
4
16
3
14
2
3
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011735
liczba stron
368
język
polski

François Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza — znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła...

François Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza — znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła rządzącą od wieków ludzkimi namiętnościami.

Komuda — podobnie jak Umberto Eco w „Imieniu róży” — bawi się konwencjami epoki, tworząc narastający obraz grozy, zabobonów, misteriów i groteski.

Chcesz poznać „Bestię” i jej cielesność zrodzoną z Czystego Zła, stworzoną z imaginacji średniowiecznych legend o Władcy Mroku, Piekieł i Demonów? Weź zatem za przewodnika labiryntów mrocznych historii wyjętych prosto z serca francuskiej Langwedocji, zaklętych w murach posępnego acz pięknego miasta Carcassonne, François Villona — bękarta, bakałarza sztuk wyzwolonych, poetę wyklętego. On to dochodzić będzie prawdy w towarzystwie wszetecznych: garbusa, dzwonnika z katedry miejskiej pod wezwaniem Świętego Nazaira, pradawnego męczennika z Mediolanu, diakona Bernarda Audry, Hugona de Comestora, konetabla bractwa Montes-Payes, ladacznicy Marion, którą uwiódł i porzucił na pastwę niejasnego Przeznaczenia.

Autor „Wielkiego Testamentu”, mimo woli zaplątany w śledztwo dotyczące okrutnego mordu na siedmiu Doskonałych, ostatnich przedstawicielach heretyckiej sekty Katarów, prowadzi nas przez misterium zbrodni, jaką zaplanowała w swojej mrocznej jaźni „Bestia”. Imię jej zaklęte jest w dziwnych cyfrach wyrytych na murach domów Carcassonne, w ruinach resztek warowni katarskich, w zrujnowanej kaplicy zbudowanej przy „Drzewie Umarłych”.

Jeśli chcesz przyłączyć się do zagmatwanego kręgu wyobraźni Autora, gdzie w łańcuchu historii mrożącej krew w żyłach i Przeznaczenia kroczą obok siebie Śmierć, Bestia, szczątki siedmiu Doskonałych oraz wyklęty poeta, szubrawiec i zbój François Villon, a także ostatni żyjący w naszym świecie poplecznik diabła z Bretanii, Sinobrody Gilles de Sille, to pamiętaj, iż spotkać się z nimi możesz tylko w najnowszej książce znanego literackiego egzorcysty, Jacka Komudy zatytułowanej „Imię Bestii”.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (990)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 830

"Kiedy rozum śpi, budzą się potwory." - tą popularną, wypowiedzianą przez Goyę sentencją, można by z powodzeniem rozpocząć recenzję "Imienia Bestii" Jacka Komudy - drugiej po "Herezjarsze" książki, na łamach której rozgrywają się perypetie paryskiego poety-złodzieja, Francoisa Villona.

Akcja opowiadań [bo po raz kolejny, wbrew temu, czego można się domyślać czytając notkę od wydawcy zamieszczoną na tylnej okładce, mamy do czynienia ze zbiorem pomniejszych utworów] podobnie jak w przypadku poprzedniej części toczy się w XV-wiecznej Francji. Tutaj także jesteśmy epatowani przez autora obrazami bezmyślności pospólstwa, wszechogarniającej ciemnoty, a także otaczającego ze wszystkich stron zepsucia. Takie przedstawienie świata wywołuje w czytelniku naturalny dystans [by nie napisać dosadniej: obrzydzenie] i w przypadku tej książki trudno nie odnieść wrażenia, że takie było zamierzenie autora. Główny bohater, pomimo że sam nie stanowi uosobienia cnót wszelakich, uważa się za człowieka...

książek: 1620

Pan Komuda głównie kojarzy mi się jako autor czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej. A tu proszę jaka niespodzianka.Świetnie przedstawiony mroczny , wręcz odrażjący klimat średniowiecznej Francji z brutalnymi morderstwami w tle. Dobra książka :).

książek: 454
Kofi | 2014-06-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Kolejne już spotkanie z panem Jackiem i kolejne zaskoczenie. Zbiór zatytułowany Imię Bestii to jedno z największych dokonań autora. Świetny styl połączony z fascynującym bohaterem-poetą oraz wciągająca fabuła osadzona w realiach średniowiecznych miast Francji to iście wybuchowa mieszanka, a wszystko w otoczce brudu, biedy i smrodu. Już sam bohater wzbudza we mnie zainteresowanie książką, podobnie jak świetnie oddany klimat Paryża. Pierwsze opowiadanie to tak naprawdę przystawka przed głównym daniem. Tytułowe opowiadanie Imię Bestii zasługuje na słowa uznania. Świetna fabuła, bohaterowie i klimat! Kolejne kataklizmy, odniesienia do historii, a wszystko wymieszane z fantastyką. Trochę jak Imię Róży, ale znacznie lepsze, bardziej dynamiczne i bliższe mym upodobaniom. Ostatnie to tylko popitka po obiedzie, nie porywa, ale też nie nudzi. Mam nadzieję, że wpadnie mi w ręce Herezjarcha, następny tom historii nietuzinkowego poety.

książek: 226
Karimba | 2011-07-09
Przeczytana: 05 lipca 2011

Zamknij oczy i wyobraź sobie , że trafiłeś do epoki średniowiecza. Co widzisz? Być może wyobraziłeś sobie miasto pełne starych kamienic i wąskich uliczek, na których ludzie handlują różnymi przedmiotami. Może zobaczyłeś szlachetnych rycerzy dumnie paradujących w swych lśniących zbrojach na tle królewskiego zamku. W Twojej wyobraźni mogły również pojawić się liczne katedry i kościoły, które swym rozmiarem budzą podziw i równocześnie lęk mieszczan. Z pewnością jest to wyidealizowany obraz, ponieważ średniowiecze było również epoką brudu, smrodu i licznych chorób. Jacek Komuda w swej książce "Imię bestii" nie upiększa średniowiecznej scenerii. Obnaża każdą jej niedoskonałość i szczegółowo ją opisuje. Jeśli masz odwagę przenieść się do brudnego i mrocznego średniowiecza, to jest to lektura dla Ciebie.

Czytelnik może się lekko zdziwić, ponieważ w trakcie czytania okazuje się, że "Imię bestii" jest zbiorem trzech opowiadań, które posiadają wspólny element, jakim jest Francois Villon....

książek: 467
Gabriela Ozon | 2010-09-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2010

"Tak daleko do nieba ma Villon"

Wspaniała. Niezrównana. Fantastyczna i w w tej fantastyce realna. Niepoprawna politycznie i zabawna. Zupełnie inna od reszty. Z dreszczykiem, który przyciąga do końca, do ostatecznego zatracenia.

Francois Villon to poeta jakich mało (autor "Wielkiego Testamentu"), żadne tam rymy częstochowskie! To sztuka wyższa, którą nie wszyscy zrozumieją, choć praktycznie każdy by chciał. Sztuka tworzona w tak zwanych trudnych warunkach, bo i podczas aktu miłosnego, bójki na śmierć i życie a i nierzadko z głową w szambie. Cóż, sztuka wymaga poświęceń a prawdziwy artysta jest przygotowany na trudne warunki. Przynajmniej ten artysta.

Szelma, rozbójnik, złodziej, niemalże egzorcysta i grzesznik ciągle sprowadzany na drogę wiary i Kościoła. Sprowadzany a i owszem, ale niekoniecznie sprowadzony. Lubi ładne dziwki, piwo w dużych ilościach i historie o duchach. Demony i diabły mu nie groźne. Taki trochę Sherlock Holmes średniowiecza.

A to wszystko oczywiście w trzech...

książek: 878
Michał | 2010-08-26
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2010

Po książce tej oczekiwałem sporo, niestety czuję się zawiedziony.
Główny bohater, niejaki Villon, łotr i poeta. Nie wiedzieć czemu, często powtarza w tekście, że jest łotrem, choć świadczą o tym choćby i same czyny. Dziwne jest, że na początku ma wielkie problemy z walką, wcale nie wygląda nam na mistrza szermierki. Jednak nagle w drugim rozdziale, podczas walki w opactwie zmienia się w prawdziwego berserka, zabija i pięciu przeciwników na raz, tak, że oni nic na to poradzić nie mogą. Potem nasz poeta znów staje się jakiś taki nie najlepszy w robieniu mieczem. Mimo moich najlepszych chęci nie mogłem polubić tego bohatera, budzi raczej moją niechęć. Nie ma w nim nic z szlachetnego bandyty, raczej widzimy ponurego rzezimieszka i alfonsa w jednym.

książek: 1194
Wiedźma | 2012-02-07
Na półkach: Przeczytane

Jak się utarło w polskim okołofantastycznym światku, że nazwisko Komudy na okładce oznacza podróż w czasy Rzeczpospolitej szlacheckiej. "Imię Bestii" to odejście od ulubionej epoki historycznej autora, wprost w niemniej burzliwe późne francuskie Średniowiecze, z wszystkimi jego wątpliwymi urokami. Nie zabrakło tu jednak miejsca na inną rzecz, z której również słynie autor – chodzi oczywiście o dbałe i wierne faktom odmalowywanie tła dziejowego swych powieści.

http://kapryfolium.pl/literatura/jacek-komuda-imia-bestii/

książek: 410
Katarzyna | 2016-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2016

Mam mieszane uczucia, co to tej książki. Przede wszystkim za sprawą głównego bohatera. Jest szelmą, pijakiem, złodziejem, mordercą i... poetą. Gdy dawałam porwać się jego przygodom, w wielu momentach zaczynałam go lubić, a zaraz potem Francois z wrodzoną sobie gracją robił taką rzecz, że wszystkie moje ręce opadały. W czasie lektury denerwowało mnie to przechodzenie od sympatii do obrzydzenia oraz nienawiści i z powrotem, ale teraz bardziej widzę to jako zaletę. Nie da się ukryć, że Villion to bohater jedyny w swoim rodzaju.
W książce podobało mi się dogłębne przygotowanie autora do tematu średniowiecza, ale przeszkadzał mi brak przypisów, który bardzo utrudniał lekturę. Nie znam terminologii tej epoki, a wyjaśnienia na końcu książki nie opisywały wszystkiego i często kończyło się to przeszukiwaniem internetu. Zwłaszcza miałam ten problem w pierwszym opowiadaniu, w którym bywały zdania zawierające trzy nieznane mi wyrazy niewyjaśnione na końcu. Jednocześnie można tam znaleźć...

książek: 207
Dominik Socha | 2013-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2013

Nie znałem dotąd książek Jacka Komudy, to mój pierwszy kontakt z jego twórczością - i miłe zaskoczenie, książka jest niezłym skrzyżowaniem kryminału z horrorem - umieszczonego w scenerii średniowiecznego Paryża. Zwornikiem łączącym wszystkie opowiadania jest postać poety, łotra, złodzieja, zabójcy - znanego nam skądinąd Francois Villon'a - co powoduje że nagle tamten świat staje nam się na chwilę bliższy i jakby bardziej znajomy. Obraz jaki widzimy jest być może schematyczny, odpowiadający wyobrażeniu "mroków średniowiecza"(które to wyobrażenie w rzeczywistości jest dość dalekie od prawdy historycznej), ale niezwykle "mięsisty" i przekonujący, prawie czujemy ten smród, brzydotę, beznadzieję, ból i strach. Ciekawe odwołania do innych utwórów literackich. Chociaż "Imię bestii" to jednak nie "Imię róży", stanowi całkiem interesującą propozycję - dla wszystkich którym klimaty "gotyckie" nie są obce. Mnie się podobało i spróbuję kolejnej książki tego autora...

książek: 76
Rafał | 2013-12-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wypadało by coś dodać,choć niemal wszystko zostało już powiedziane.Wielka praca pana Geremka, o Paryżu w czasach Franciszka Villona ,została fantastycznie pokazana w formie która dała możliwość przeniesienia się w czasie do 15 wiecznego Paryża ,jakiego nie znamy.Dzięki panu Jackowi Komudzie, mamy oto przyjemność spotkania, z postacią legendarnego poety schyłku średniowiecza.Zarówno Imię Bestii,jak i Herezjarcha, to nie tylko fantastyczna przygoda.Autor obrazami jakie maluje swym piórem nadaje autentyczności postaciom i miejscom o których opowiada.Wiedza historyczna nadaje niejakiego realizmu którego tak brakuje w literaturze o charakterze fantastyki historycznej.Jak sam przyznaje,rzeczywistość bywa bardziej zaskakująca niż wymyślane krainy, plastykowe miecze itp atrybuty literatury fantastycznej.

zobacz kolejne z 980 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd