Pech

Wydawnictwo: Kobra Media
6,6 (621 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
55
8
66
7
197
6
130
5
105
4
11
3
28
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361455011
liczba stron
336
słowa kluczowe
pech joanna chmielewska
język
polski

Z zimną krwią i bez najmniejszego wahania opisał mi wydarzenie sprzed półtorej doby.? Rodzina, powiadają, to równocześnie błogosławieństwo i skaranie boskie. Zwłaszcza gdy przybywa z innego kontynentu, by sprawdzić, czy na pewno nam właśnie przysługuje prawo do spadku.

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1694)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2636
Monika | 2014-01-26
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 26 stycznia 2014

To prawdziwy pech, bo ta książeczka okazała się bardzo przeciętna.
Ale przeczytać nie zaszkodzi, chociażby ze względu na to cudne, specyficzne poczucie humoru, tak charakterystyczne dla wszystkich powieści autorki.

książek: 1788
Renax | 2015-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2015

Wahałam się, czy dodawać opinię książki, której nie doczytałam, ale chcę mieć porządek w recenzjach. Fani tej książki, wybaczcie.
Zniechęcił mnie początek książki. Jakaś kobieta biega jak w ukropie. Trupy jakby na siłę wpakowane.
Nie jest to książka zła, ale wymaga czasu na czytanie, i cierpliwości.

Jak słusznie napisała @Monika, to "pech, że książka jest taka nijaka'.

książek: 1482
PABLOPAN | 2012-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dziwią mnie niskie oceny, nie jest to najlepsza książka Chmielewskiej, ale jednak nie jest zła :)

książek: 1482
PABLOPAN | 2012-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo dobra, jak większość Chmielewskiej.

książek: 273
Elżbieta | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017

„Pech” to drobiazgowy opis perypetii kobiety inteligentnej, samodzielnej i w miarę zaradnej, która uparcie i wytrwale walczy z licznymi przeciwnościami losu, takimi jak najazd rodziny z Australii, złośliwość rzeczy martwych, niekorzystne zbiegi okoliczności, czy nieoczekiwane wybryki pogody. W miejscach zaś, w których siła wyższa nie obfituje w wystarczającą ilość komplikacji, ona sama robi, co może, żeby sobie żywot urozmaicić.

Niestety dla naszej bohaterki, przybyli członkowie rodziny w ilości sztuk 5 są personami osobliwymi i na każdym kroku wymagają nie tylko asysty, ale też pełnej obsługi. Dosłownie niczym krewniacy królowej angielskiej, a nie drugie pokolenie polskich emigrantów. Z przyczyn mi bliżej nieznanych żądają ciągłego zapewniania im rozrywek i nie dostrzegają konieczności poświęcania czasu takim czynnościom jak pranie, zakupy, czy gotowanie, aczkolwiek w miarę zgodnie domagają się spożywania mniej lub bardziej wyszukanych, za to bez wyjątku czasochłonnych potraw....

książek: 1439
atimere | 2015-08-27

Książka dla tych, którym nie są obce niekoniecznie chciane najazdy rodziny bliższej i dalszej. Mnie bawiła ta książka, mimo, że chwilami trudno było mi rozróżnić kto jest czyją ciotką i jakie są stopnie pokrewieństwa i powinowactwa pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Ale postanowiłam nic sobie z tego nie robić i przy takim założeniu książkę czytało się bardzo przyjemnie.

książek: 53
KasiaM | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2014

Dość zabawny, lekki kryminał Chmielewskiej. Bohaterką jest Iza Brant, samotna matka dwójki nastolatków, która w czasie wakacji ma gościć u siebie australijską rodzinę. Skutki przyjazdu krewnych mogą okazać się niebotyczne (spadek), więc bohaterka choć raz postanawia być rozsądna i przewidująca.
Aby udowodnić, że jest odpowiedzialną, zasługującą na spadek krewną, postanawia zrobić wszystko, by nie skompromitować się przed bogatą rodziną. Wywozi do przyjaciółki dzieci (by zyskać dwa pokoje z łazienką), załatwia telefon komórkowy dla Australijczyków (aby mieć nieprzerwany kontakt w kraju z gośćmi), rezerwuje noclegi, załatwia taksówkę na lotnisko... Jednak jak pech to pech. Umówiona taksówka zamiast na lotnisko pojechała na Bemowo, runęła nawałnica, a dziki wicher zerwał z głowy bohaterki perukę, która wylądowała na twarzy dawno nie widzianego wuja. A to dopiero początek pechowych zdarzeń.
Część przyszłego dziedzictwa bohaterki staje się wysoce problematyczna, gdy Iza staje się...

książek: 1471
Irena | 2013-03-12
Przeczytana: 11 marca 2013

Najazd rodziny nigdy nie jest dla pani domu - samą przyjemnością, a jak jeszcze w tym czasie zostaje zabity były konkubent i jego gospodyni - pech po prostu prawdziwy pech.

>> I byłbym czekał na ten odrzut do lepszego świata, gdyby nie to, że zdecydowałem się skoczyć sobie w zarośla, żeby się... jak by tu... dość już nabluzgałem... elegancko mówiąc, dla odwodnienia. Jakoś mi głupio było tak na patelni, tu widoczność na wszystkie strony, może jaka skromna dzieweczka wianek sobie nad rzeczką wije...

książek: 379
Monika | 2018-11-16
Przeczytana: 16 listopada 2018

Wiem, że Chmielewską się albo kocha, albo nienawidzi. Ja należę do tej pierwszej grupy, dlatego dla mnie powieść ta jest świetna, jeśli rozpatrujemy ją w kategorii nieskomplikowanych czasoumilaczy. Chociaż w roli bohaterki nie występuje Joanna, to perypetie Idy są typowo Joannowe.
W powieści nie brakuje komizmu słownego i postaciowego, co jest już znakiem rozpoznawczym tej autorki.

książek: 408
paulinkalinka | 2013-09-04
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przypadki chodzą po ludziach. A Izy nie chcą opuścić. Przyjeżdża do niej rodzina z Australii. Jak się postara, to może dostanie spadek. Ale jaka to rodzina! „Ciotka Iza wcale nie jest synową babci, ale żoną chrzestnego ojca, który jest bratem synowej babci. Jako ciotka stanowi dla mnie osiemdziesiątą wodę po kisielu”. Po kilku takich opisach dałam sobie spokój ze zrozumieniem kto jest kim. Ale gratuluję pani Chmielewskiej, że się w tym całym powinowactwie i pokrewieństwie nie pogubiła.
A co z pechem? Wszystko idzie źle. Brak taksówki, przypalone obiady, a później brak czasu na nie, bo Iza musi oprowadzać rodzinkę po Warszawie, brak pieniędzy, bo rodzinka zdaje się nie „wiedzieć” co to są pieniądze i, że przyjechali do jednej biednej Izuni w piątkę. A dodatkowo morderstwo. Podejrzaną jest Iza. Większość zaś rodzinki jest zdania, że Izunia jest winna, zwłaszcza ciocia Iza, której byłoby to bardzo na rękę…
Zabawna historia rozgrywająca się w ciągu kilku tygodni, ni to kryminał, ni...

zobacz kolejne z 1684 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd