Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakonnice odchodzą po cichu

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,89 (1965 ocen i 347 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
125
8
378
7
728
6
448
5
126
4
40
3
26
2
10
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364682919
liczba stron
226
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Tamise

Habit już uszyty. Za dwa miesiące siostra Joanna uroczyście otrzyma go z rąk Mistrzyni. Ale teraz jest noc i siostra Joanna myśli tylko o tym, czy wszyscy zasnęli. Jest po komplecie, światła zgaszone. Nie wolno opuścić łóżka, nie wolno się odezwać. Siostra Joanna łamie reguły zakonne i wymyka się z pokoju. Przebiega pod ścianą, po schodach w górę, do biblioteki. Drzwi skrzypią. Trzeba uważać....

Habit już uszyty. Za dwa miesiące siostra Joanna uroczyście otrzyma go z rąk Mistrzyni. Ale teraz jest noc i siostra Joanna myśli tylko o tym, czy wszyscy zasnęli. Jest po komplecie, światła zgaszone. Nie wolno opuścić łóżka, nie wolno się odezwać. Siostra Joanna łamie reguły zakonne i wymyka się z pokoju. Przebiega pod ścianą, po schodach w górę, do biblioteki. Drzwi skrzypią. Trzeba uważać. Między regałami czeka już siostra Magdalena...


Byłe zakonnice nikomu nie opowiadają o swoim życiu. Nie występują w telewizji. Powiedzieć złe słowo na zakon, to stanąć samotnie przeciw Kościołowi. Nie mówią znajomym ani rodzinie, bo ludzie nic nie rozumieją. Dla ludzi świat jest prosty: odeszła, bo na pewno w jakimś księdzu się zakochała. W ciążę z biskupem zaszła. Jak one tam bez chłopa wytrzymują? Chyba w czystości nie żyją?


Byłe zakonnice nie mogą uwierzyć: o czym oni mówią?
Jaki biskup? W zakonie walczy się o przetrwanie.
Jaki ksiądz? Tam szuka się dawno zgubionego sensu.
Jak wytłumaczyć, że chodzi o coś zupełnie innego?

W książce znajdziecie odpowiedzi.

 

źródło opisu: http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakonnice

źródło okładki: http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakonnice

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4197)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2500
Koronczarka | 2016-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2016

Choć ciekawość zajrzenia za kratę, miejsca tajemniczego i swego odosobnienia pilnie strzegącego, jest naturalna i przyznam, że była jedną z głównym motywów sięgnięcia po tę książkę, to nie na zaspokajaniu tej ciekawości polega jej walor. Opisuje ona rzeczywistość polskich klasztorów pewnie jednostronnie, bo przez relacje tych, które z klasztorów wyszły, ale i tak obraz wywołuje takie emocje, że nie sposób pytać dlaczego tak jest i czy tak być powinno. Czy nie ma szans, by sytuację uzdrowić. Bo klasztory są pokazane jako instytucje łamiące człowieczeństwo swoich członkiń. Wspólnoty klasztorne jako miejsce, gdzie jedna osoba nad drugą sprawuje całkowitą władzę. Najwyższą cnotą jest bezwarunkowe posłuszeństwo w najdrobniejszych życiowych sprawach (podpaski!!). Książka nasuwa pytania o stosunek religii do kobiet. Każdej religii.

książek: 2520
Marago | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2016

Książka Marty Abramowicz "Zakonnice odchodzą po cichu" jest bardzo mocną, dobrze napisaną pozycją. Autorka jest dziennikarką, badaczką i psycholożką. Wyszła spod skrzydeł Hanny Krall. Rocznik 1978.

Rzecz dotyczy kondycji zakonów żeńskich kościoła katolickiego w Polsce, a przede wszystkim jednostek wpisanych w tę społeczność. Autorka zahacza również o kondycję kościoła katolickiego we współczesnym świecie - robi to w podsumowaniu książki.

Reportaż Marty Abramowicz oparty jest przede wszystkim na rozmowach z byłymi zakonnicami, które albo odeszły z zakonów kierowane własnymi decyzjami, albo zostały po prostu z nich wydalone. Są to historie wstrząsające. Okazuje się, że zmiany posoborowe (1962) dokonały się w Polsce w zakonach męskich, natomiast struktury zakonów żeńskich są po dziś dzień skostniałe. To porażające i przerażające.

Reportaż ten jest napisany pięknym językiem, bez ornamentów. Dobrze się go czyta. Jestem pełna podziwu dla pióra i odwagi autorki. Zdecydowanie...

książek: 502
Kiwi_Agnik | 2016-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Kompleksowe przyjrzenie się życiu zakonnym różnych kobiet, które również z różnych powodów zdecydowały się na życie klasztorne i także z przeróżnych względów mury klasztorne opuściły, każda z nich dzieli się swoimi refleksjami i przeżyciami, bo każda miała swoje problemy i przydzielone zdania, które niejednokrotnie były ciężkim wyzwaniem.

Książka otwiera temat tabu współczesnej odmiany feudalizmu, aczkolwiek budzi nieodparte wrażenie manipulacji i wywołuje aż nazbyt negatywny nacisk na duchowieństwo.

książek: 630
sola255 | 2016-03-16

Pisałam już pod jedną z książek , o podobnej tematyce ,że to nie jest dla mnie obca sprawa.
Opowieści byłych zakonnic przypominają te , jakie słyszałam z ust krewnej , byłej zakonnicy .
Ta sama niechęć do przekazu .Takie same zależności . Wszechobecna władza przełożonej , decydującej o każdym aspekcie życia i wszechobecne bezwzględne posłuszeństwo.
Jedyna różnica w tym ,że nie straciła wiary po wystąpieniu . Żyła zawsze gdzieś blisko Kościoła i nie do końca umiała odnaleźć się w świeckim życiu , bo to za furtą pozostawiło trwały ślad i moim zdaniem jakieś poczucie winy.
W książce ( zgodnie z tym co podawały byłe zakonnice i księża ) myślę ,że jednak marginalizuje się fakt ,że wychodziły np będąc w ciąży.
Raczej (wg mnie) jest taki sam odsetek tego powodu , jak każdy inny.
Pewnie zależy to od rodzaju zakonu , w jakim przyszło żyć. Tzn czy jest kontakt ze światem zewnętrznym czy raczej go nie ma.
Bardzo dobra pozycja, bez zbędnych ubarwień . Realny przekaz ( tym bardziej ,że ja mam...

książek: 941
Alicja | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2017

"Zakonnice odchodzą pojedynczo i po cichu" (str8)
Bardzo ciekawy reportaż oparty na rozmowach z byłymi zakonnicami, uchylający rąbka tajemnicy, o tym co dzieje się za niedostępnymi murami zakonów. Opowiadają o swym codziennym życiu, stosunkach interpersonalnych, hierarchii tam panującej i cieniach (bo o blaskach trudno mówić). Wstępując do zakonu wierzyły, chciały czynić dobro pomagając innym, lecz pobyt tam zmienił je całkowicie, stały się niewolnicami bez prawa do głosu,myślenia, rzeczy osobistych, wynagrodzenia. Osamotnione, zmuszane do nieustannych wyrzeczeń, obsesyjne w swojej wierze, żyjące w ciągłym poczuciu winy, nieustannej kontroli ich zmysłów i postępowania, przy braku wsparcia intelektualnego, duchowego, moralnego, a nawet pomocy medycznej.Posłuszeństwo przez duże "P", pełne oddanie, wypranie z emocji stawały się marionetkami w rękach zwierzchników.Konsekwencją tego było zniechęcenie do życia, zachwianie wiary, zwątpienie, często depresja.
"Zakony psują dobrych...

książek: 245
Modliszeg | 2016-12-28
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 28 grudnia 2016

"Siostry żyją w ciągłym poczuciu winy, że są nie takie, jak powinny, za dużo pracują, nie mają z nikim bliskich więzi. Wiele z nich dostrzega absurdy, w których muszą trwać."

"Cierpienie. To nie ma końca."

Dokument autorstwa Marty Abramowicz, który stawia czoło tematyce tabu o rzeczywistym życiu zakonnic.

Książka rozpoczyna się niezwykle intrygująco i tajemniczo. Autorka tłumaczy jak ciężko porozmawiać choćby z jedną byłą siostrą zakonną. Nasuwanie się ciekawość i pytanie: dlaczego?

Życie zakonnic ma wiele cieni. Książka udowadnia nam do czego prowadzi całkowite posłuszeństwo, nieustanne wyrzeczenia oraz nieludzkie traktowanie występujące w Polskich zakonach. Rygorystyczne zasady mają konsekwencje w manipulacji umysłu, pozbawieniu ludzkich potrzeb i zachowań. Kobiety wstępujące do zakonów tracą siebie, zostają zniewolone. Nacisk otoczenia powoduje depresje oraz myśli samobójcze. Potwierdzają to świadectwa: Joanny i Magdaleny, Doroty, Justyny, Iwony, Agnieszki oraz Izabelli,...

książek: 3669
zaksięgowana | 2017-02-25
Na półkach: Przeczytane, 2017

Jak zaznaczyła Marta Abramowicz podobno co piąta osoba zna byłą zakonnicę. Jestem jedną z tych osób. Znam kobietę, która po kilku latach opuściła zakon. Wiele elementów się powtarza, rozczarowanie, rozgoryczenie, niezgoda na ślepe posłuszeństwo czy kanciasty konserwatyzm.
Czym są zgromadzenia zakonne? Miejscami, gdzie w ciszy kontempluje się wiarę i służy ludziom realizując boskie przykazania? A może to instytucja totalitarna, pełna zachowań, które specjaliści poza murami nazwaliby przemocą, jednak tam uchodzą za normę?
Jeśli wszystkie zakony są instytucjami, w których roztrzaskuje się osobowość w drobny mak, niszczy piękno jednostki doprowadzając do jej depersonalizacji, to jest to przerażające i smutne. Czy każda zakonnica jest więc wyzutym z uczuć i pragnień własnym awatarem?
Książka ciekawa. O poszukiwaniu siebie. O sukcesach i klęskach tych poszukiwań. O swoistym tabu, jakim jest opuszczenie przez kobiety zgromadzeń zakonnych i no i o „życiu po”.
Zgrabny reportaż, myślę...

książek: 222
veinylover | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2016

Książka ważna.
Dałbym jej nawet maksimum gwiazdek, gdyby autorka była bardziej rzetelna dziennikarsko, czyli poprzestała na obiektywnym ukazaniu tego, co się w zakonach żeńskich w Polsce dzieje (a dzieją się rzeczy doprawdy nie do zaakceptowania) bez mieszania reportażu z komentarzem o lewackim zabarwieniu - przez wyselekcjonowanych komentatorów. Robi to dyskretnie, jednak moje wyczulone ucho wysłuchujące audiobooka dostrzega te manipulacje. A szkoda, bo temat jest ważny i należy go potraktować poważnie.
Z mojego punktu widzenie wszelkie religie, w tym najohydniejsza z nich, islam, a także zinstytucjonalizowane chrześcijaństwo oraz religia poprawności politycznej w dalekosiężnym celu zniewalają myślenie, a ich skutki najdotkliwiej odczuwają bądź w przyszłości odczują kobiety. W jeszcze bardziej dalekosiężnym rezultacie religie oraz ideologie parareligijne prowadzą do zbrodni. Tak więc sposobem na leczenie żółtaczki nie jest wszczepienie malarii, tak jak sposobem na reformę...

książek: 3039

Jakiś czas temu oglądałam pewien amerykański film, w którym jedną z głównych bohaterek była zakonnica. Od razu rzuciła mi się w oczy jej 'inność' - w przeciwieństwie do zakonnic, które spotykamy na naszych ulicach, ta mogła swobodnie prowadzić samochód, nie miała sztywnego planu dnia i przede wszystkim nie nosiła habitu, a zwyczajne eleganckie, kobiece ubrania. Przecież ile razy widzę w mojej okolicy zakonnice noszące habit nawet w upale, podczas gdy księża swoje mogą ściągnąć, założyć zwyczajne ubranie i nikt nie wie, że są księżmi.

Dzięki książce dowiedziałam się, że było tak najprawdopodobniej dzięki zmianom, jakie zaszły po Soborze, a które w Polsce niestety nie bardzo się przyjęły.

Książka prawdziwa i potrzebna, bo przecież mało co wiemy o zakonach żeńskich, a o odejściach zakonnic rzeczywiście nic się w mediach nie mówi. Uderzyło mnie, jakiemu praniu mózgu są poddawane kobiety, które decydują się poświęcić służbie Bogu, do jakich absurdalnych przepisów muszą się...

książek: 423
Hipek | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: grudzień 2016

Interesująca pozycja, w której autorka podnosi temat rozdźwięku między wiarą, a kościołem jako instytucją. Książka jest krytycznym głosem na temat funkcjonowana żeńskich zakonów w Polsce. Autorka pokazuje ewolucję od XIX-wiecznej roli zakonnic, którym wolno było dużo więcej niż przeciętnym kobietom i przez to stanowiły swoista flankę feminizmu. To właśnie często było motywacją dla kobit do przyjęcia ślubów, bo pozwalało udzielać się społecznie i dobroczynnie (a świeckim to nie przystiło i społecznie było odrzucane. Niestety świat za zakonną furtą się zatrzymał dla kobiet, jeśli wręcz nie cofną do średniowiecznego, bezmyślnego zniewolenia. Autorka stara się spojrzeć na problem z kilku kierunków. Oczywiście przedstawione w książce wspomnienia i opinie byłych zakonnic, tak jak podglądanie zakazanego, jest bardzo elektryzujące. Jednak opinie męskich zakonników, opinie i obserwacje zakonnic działających w innych krajach czy analiza oficjalnych dokumentów kościoła nie pozostawiają...

zobacz kolejne z 4187 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd