6,29 (86 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
11
7
24
6
35
5
9
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320970
liczba stron
224
słowa kluczowe
reportaż, Polska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
WielkaLitera

Polacy są narodem, który uwielbia się obrażać. Dlaczego? Autorzy znajdują przyczynę. Na imię jej „lęk”. Michał Olszewski Na co choruje Polska dusza? Skąd agresja na ulicach, w domach, w biurze, w internecie? Zespół stresu pourazowego? Zaburzenia tożsamości? A może problemy z komunikowaniem emocji? Autorzy z grupy Rekolektyw (Szczerek, Rejmer, Wasielewski, Kicińska, Jabłońska, Wójcińska,...

Polacy są narodem, który uwielbia się obrażać. Dlaczego? Autorzy znajdują przyczynę. Na imię jej „lęk”.

Michał Olszewski

Na co choruje Polska dusza? Skąd agresja na ulicach, w domach, w biurze, w internecie? Zespół stresu pourazowego? Zaburzenia tożsamości? A może problemy z komunikowaniem emocji?

Autorzy z grupy Rekolektyw (Szczerek, Rejmer, Wasielewski, Kicińska, Jabłońska, Wójcińska, Wlekły, Puto), wzięli na warsztat polskie „uczucia narodowe” i stworzyli zbiór reportaży składający się na portret kraju w stanie emocjonalnego rozchwiania.

Ziemowit Szczerek i Kaja Puto – z dystansem, ale i fascynacją etnografów – udokumentowali falę fejsbukowego hejtu.

Mirosław Wlekły przyjrzał się zjawisku, które hejtowi towarzyszy jak cień – gotowości do odczuwania zgorszenia. Polak okazuje się tak samo skory do internetowej szarży, jak do publicznej urazy:

– Jak to „korki na Hlonda”? A gdzie słowo „arcybiskupa”?

– „Wielka księga cipek”? Treści nie znam, ale inna religia nie pozwoliłaby sobie na taką obrazę.

Magdalena Kicińska opowiada historię przemocy domowej, tym bardziej przerażającą, im bardziej do bólu przewidywalną – bez zwrotów akcji i bez zagadki. Wszystko przebiega tu rutynowo według stałego scenariusza: od picia, przez bicie, po przeprosiny; od ucieczki, przez rezygnację, po śmierć; od obojętności sąsiadów, przez niebieską kartę, po wzruszenie ramion policjantki.

Katalogu ofiar polskich emocji dopełniają reportaże Urszuli Jabłońskiej – o tym, co czeka transseksualistę na polskiej wsi, Małgorzaty Rejmer – o mieszkańcach ośrodka dla uchodźców i ich sąsiadach z cichego polskiego miasteczka oraz Agnieszki Wójcińskiej – o Polakach o „niepolskich” rysach twarzy i kolorze skóry.

Książkę zamyka zaskakujący tekst Macieja Wasielewskiego. Pozornie prowadzi nas w zupełnie inną rzeczywistość – za kulisy warszawskiego Klubu Komediowego.

Reporterzy młodego pokolenia nie wierzą w podział na Polskę A, B i C, nie wierzą w jakichś „nas” i „onych”. Widzą jednak, z ilu warstw się ona składa. I jak trudno czasami je skleić.

Stowarzyszenie Reporterów Rekolektyw powstało w 2014 r. Zrzesza polskich autorów reportaży. Są wśród nich: laureat Paszportu Polityki, zdobywczyni Nagrody „Gryfia” i Nagrody im. Teresy Torańskiej, zwyciężczyni konkursu Grand Press, nominowani do najważniejszych nagród literackich autorzy i autorki dobrze przyjętych książek non-fiction.

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 196
Zasada | 2019-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

<backlog z innego forum>
Ciekawsze, bogatsze i mniej jednowymiarowe historie na przecięciu polskości i nie-polskości niż czytany wcześniej "Król kebabu". Wielość i różnorodność z jednej strony są plusem, ale znów dała mi się we znaki chęć jednej, zwartej historii.

książek: 2298
mrzokonimow | 2019-07-27
Przeczytana: 23 lipca 2019

Nierówny zbiorek, pełen trudnych tematów, nie zawsze przekonująco rozwiniętych.

Moi faworyci to zdecydowanie teksty Małgorzaty Rejmer i duetu Puto/Szczerek. Są nie tylko przemyślane i rzeczowe, ale też dobrze napisane. Ponadto znakomicie wpisują się w aktualny klimat społeczny, są brutalne i przygnębiające, ale gdzieś w dalekim tle rysują się jakieś niewielkie przejaśnienia.

Największym rozczarowaniem natomiast jest dla mnie reportaż Urszuli Jabłońskiej. Bo niby kwestia tożsamości płciowej, w dodatku w realiach wiejskich czy małomiasteczkowych, jest poważną sprawą, ale jednak sam tekst mógłby pojawić się w kolorowym tygodniku w rubryce "sąsiadki skaczą sobie do gardeł". Szkoda.

Jako całość "Obrażenia" wypadają więc tak sobie i, obawiam się, szybko zapomnę o większości z tych historii.

książek: 1067
ilo99 | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane, Rozczarowanie
Przeczytana: 09 maja 2018

Wraz z zapoznawaniem się z treścią kolejnych reportaży coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że nie odpowiada mi ten rodzaj przedstawiania faktów. I nawet nie chodzi o to, że były zmanipulowane, chociaż czasami przedstawiały argumenty jedynie jednej ze stron. Najbardziej irytujące było to, że autorzy skupiali się na drobiazgowym opisywaniu sytuacji, czasami odnosiłam wrażenie, że na siłę wyciągali od bohaterów historii argumenty, które miały wesprzeć ich teorię, a jedynie z rzadka pokazywali tych, którzy starają się zmienić bieg wydarzeń, wpłynąć na mentalność i widzenie świata swoich sąsiadów. Ten sposób pracy dziennikarskiej był najlepiej widoczny w „Zdarzeniu (albo rzeczy o banalności zła)”. I zupełnie nie rozumiem, jak do reportaży o nietolerancji religijnej, rasizmie, mowie nienawiści dopasować ten o grupie „Klancyk” prowadzącej przedstawienia improwizowane. Nie przekonały mnie również błędy językowe pojawiające się w wypowiedziach postaci. Może miały za zadanie...

książek: 188
amelius_xx | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W całej tej zbieraninie na uwagę zasługuje reportaż o przemocy wobec kobiet. Cała reszta to taka pocieszno-śmieszno-zajmująca czas, ale nie wnosząca żadnych głębszych przemyśleń.

książek: 1143
Zuba | 2018-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2018

Przede wszystkim opis okładkowy sugeruje, że w książce znajdziemy jakąś analizę - nie znajdziemy. Sugeruje, że będzie tam diagnoza - moim zdaniem jej brak. Dostajemy do ręki tylko i wyłącznie zbiór siedmiu reportaży, dla których tytułowe obrażenia (obrażenie?) są mocno naciąganym pretekstem. Owszem, trzy reportaże - o obrazie religijnej, Miasteczku z ośrodkiem dla uchodźców i hejcie - można jakoś podciągnąć pod polską specyfikę. Pozostałe jednak mają zupełnie inny, prywatny wymiar, i w moim odczuciu zostały doklejone na siłę.
Największe wrażenie zrobił na mnie tekst "Zdarzenie [albo rzecz o banalności zła], który pokazuje, że działania w celu ochrony osób doświadczających przemocy są fikcyjne, że można wykorzystać wszystkie urzędowe sposoby interwencji a i tak być skazanym na przegraną, i to totalną, na śmierć. Tę część warto przeczytać.

książek: 242
Grzegorz | 2018-02-10
Na półkach: Chcę przeczytać

Rozpaczliwie prawdziwa. Zaczyna się od błahych historii które wprawiały mnie w zdrowy rechot, takich fraszek, a potem materia gęstnieje, powoduje kolejno zażenowanie, niedowierzanie, oświecenie i przerażenie. Tym jacy bywamy. My Polacy. Świetna prawdziwa książka.

książek: 258
Klaudia Lewandowska | 2017-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 12 sierpnia 2017

Ciekawy i dobrze podany temat, niektóre tematy bawią, inne zatrzymują, jest też duże zaskoczenie na sam koniec.

książek: 82
whitesquirrel | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Na gorąco...Cykl bardzo aktualnych reportaży o Polsce, czyta się jak gazetę codzienną, szybko i z bólem brzucha.

książek: 801
deerman22 | 2017-03-12
Na półkach: Przeczytane

Nie jest to kamień milowy reportażu. Nie jest to kamień węgielny na którym będzie się dało wybudować wieżę świadomości polaków. Jest to kamień wyrwany z ręki tłumu, który znowu celował i prawie znów uderzył. To teksty zróżnicowane mówiące o tym jak łatwo stać się ofiarą z powodem znanym tylko oprawcy. Jak cienka jest granica między my i oni dla nas- polaków. Nie potrafię wyróżnić tekstu, który jest najlepszy. Każdy zasługuje na uwagę przez styl, jakość i wykonanie.

książek: 175
rmk | 2017-02-06
Przeczytana: 03 lutego 2017

I tak i nie.

Reportaż Mirosława Wlekłego o Naszej religijności to świetny materiał na osobną książkę. Dobry styl, koncept i głębia.

Zdarzenie Magdaleny Kicińskiej to studium zła. Zła w sensie dosłownym i przenośnym. Co ma Cię obronić, jeszcze Cię dobije. Również kapitalny temat na dłuższy reportaż.

O internecie Kaja Puto i Ziemowit Szczurek piszą tak stronniczo, że aż oczy bolą. Zbyt widoczna narracja rodem z Gazety Wyborczej aby móc to przeboleć.

Koło Zwierzeń jest dla mnie kompletnym nieporozumieniem. Pewnie niektórzy będą się zachwycać, że to jakaś groteska, że żart, że achy i ochy i zakończenie świetne. Ale czy to jest reportaż? Jeśli tak, to w którym miejscu? ...

Przeczytać warto, lektura lekka, łatwa i przyjemna. Nic poza tym.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd