Ginekolodzy

Tłumaczenie: Anna Wziątek
Wydawnictwo: Marginesy
7,62 (1534 ocen i 237 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
249
8
480
7
472
6
181
5
39
4
10
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Frauenärzte
data wydania
ISBN
9788365282255
liczba stron
392
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki Jürgena Thorwalda. Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagnostyczne i operacyjne. Zanim to nastąpiło – trwał horror. Ginekolodzy, czy jak ich nazywano „damscy rzeźnicy”, prześcigali się w wykonywaniu zabiegów, które tylko pozornie przynosiły poprawę, a...

Pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki Jürgena Thorwalda.

Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagnostyczne i operacyjne. Zanim to nastąpiło – trwał horror. Ginekolodzy, czy jak ich nazywano „damscy rzeźnicy”, prześcigali się w wykonywaniu zabiegów, które tylko pozornie przynosiły poprawę, a pokazowe operacje chirurgiczne i sprawne posługiwanie się skalpelem bardziej służyły sławie medyków niż zdrowiu pacjentek, które zbyt często kończyły na cmentarzu. Konserwatyści wołali, że kobieta ma rodzić w bólu, bo tak napisano w Biblii. I że badanie powinno być przyzwoite, więc lekarz nie mógł złamać tabu i zobaczyć nagiej pacjentki. Prekursorom nowoczesnej diagnostyki nie było łatwo. Gdy pojawiali się lekarze chcący ulżyć chorym kobietom, stawali się tematem kpin, tracili prawo wykonywania zawodu, a nawet trafiali przed sąd. Innych chciano wieszać. Autor w tej książce po raz pierwszy wystąpił przeciwko lekarzom. Nie szczędzi gorzkich słów tym, którzy nauki Kościoła, nierzadko stojące w sprzeczności z medycyną i zdrowym rozsądkiem, przedkładali nad dobro pacjentek. Pisał: „Ginekolodzy będą książką prowokacyjną. Opowiada ona o brutalności wielu lekarzy, ich wrogości do kobiet, kulcie macicy, któremu się oddawali, nawet jeśli kobieta musiała umrzeć z tego powodu”.

Jednocześnie Jürgen Thorwald pisze o tych, którzy wbrew przeciwnościom uśmierzali ból porodowy, leczyli przetoki i nowotwory, o tych, którzy zmniejszali śmiertelność rodzących, wymyślili cesarskie cięcie i badanie cytologiczne, którzy uczyli się anatomii na sztucznych miednicach i macicach, i o tych, którym zawdzięczamy dziś pojawienie się całej gamy środków antykoncepcyjnych. Przedstawia fascynującą opowieść o historii medycyny. Opisuje rozwój metod badań i narzędzi chirurgicznych, niejednokrotnie przełamuje wstydliwe tabu i odkrywa pilnie strzeżone tajemnice. Śledząc poszczególne przypadki medyczne obserwujemy sposoby dochodzenia do wiedzy, którą posiadają współcześni lekarze. Thorwald pisze barwnie i intrygująco, za jego sprawą historia medycyny opisana jest w sposób przystępny i zrozumiały dla laika, a narracja momentami przypomina powieść sensacyjną. Nic dziwnego, że jego książki doczekują się kolejnych przekładów na całym świecie, a pokolenia czytelników czytają te historie z wypiekami na twarzy.

Podobnie jak w przypadku poprzednich książek o tematyce medycznej, Thorwald korzystał z pomocy grupy współpracowników. Tym razem do zespołu należeli dwaj amerykańscy reporterzy, były funkcjonariusz hamburskiej policji kryminalnej oraz lekarz z Bawarii. Artykuły początkowo publikował tygodnik „Der Stern”, a później także „Los Angeles Times”.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4504)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1645

"Nawet jeśli dla kobiety każda kolejna ciąża wiąże się z dużym zagrożeniem, a mąż nie chce się zgodzić na wyżej wspomnianą czasową abstynencję, to kobiecie i tak nie wolno sięgać po złą metodę (pesarium) zapobiegania ciąży. Oczywiście w wysokim stopniu można jej współczuć, nie pozostaje jej jednak nic innego, jak mężnie stawić czoło smutnym następstwom przyjętych wraz z małżeństwem obowiązków".


Dobrze, że nie przyszło mi żyć w takich czasach, byłabym naprawdę bardzo, bardzo złą żoną. Krew się we mnie gotuje, jak czytam o takich rzeczach. Obowiązki małżeńskie i mąż, któremu nie chce się okresowo powstrzymać od seksu, nawet za cenę śmierci żony przy kolejnym porodzie? Otrułabym dziada jak nic :P Może stąd jest tak wiele trucicielek w historii kryminalistyki, o której z resztą również przeczytałam u Thorwalda. A przy okazji lektury "Ginekologów" bardzo doceniłam zalety nowoczesnej antykoncepcji hormonalnej.

Książka sama w sobie nie jest kontrowersyjna, bardziej kontrowersyjne są...

książek: 3072
gwiazdka | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Pomimo, że nie lubię medycyny, ani niczego, co ma związek biologią „Ginekologów” Thorwalda przeczytałam z wielkim i prawdziwym zainteresowaniem, większym niż to, jakie towarzyszy mi czy lekturze najbardziej interesujących thrillerów. Przede wszystkim książka napisana jest dla wszystkich, językiem prostym i przystępnym. Opisane przypadki też są bardzo ciekawe, wybrane ze znawstwem. Każdy, kogo interesuje jak wyglądało życie kobiety jeszcze sto lat temu, przez co musiała ona w życiu przejść i kto miał wpływ na poprawę naszego losu, powinien koniecznie przeczytać „Ginekologów”. Czytałam wcześniej „Stulecie…” i „Triumf chirurgów”, uważam je za bardzo dobre, ale „Ginekolodzy” biją powyższe na głowę, w ocenie niektórych rozdziałów zabrakło mi skali.

książek: 2734
Koronczarka | 2016-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Kontrowersyjna! Głowę daję, że taką opinię tej książce mógł wystawić tylko facet! Że co? Że porusza kontrowersyjny temat? A jaki on tam kontrowersyjny!! Historia rozwoju medycyny obfitowała w cierpienia, śmierci, eksperymenty, które nie zawsze kończyły się pomyślnie dla pacjenta, ale w wypadku ginekologii lekarze nie tylko walczyli o wiedzę. Musieli walczyć także z religijnymi dogmatami, które zamieniały życie kobiet w piekło i to czyni relację Thornwalda tak przejmującą, że chyba żadna kobieta, a i wielu obdarzonych choćby odrobiną empatii mężczyzn nie będzie w stanie przeczytać tej książki bez emocji. Przeczytałam ją właśnie teraz oczywiście nie bez inspiracji politycznych. Wydawałoby się, że zawracanie Wisły kijem należy do najbardziej absurdalnych zajęć, a tu się znaleźli chętni do takiej pracy. No, zadziwiające...

książek: 464
Hipek | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: czerwiec 2016

Książąka, jak sam tytuł wskazuje, jest przeglądem dokonań najznamienitszych ginekologów w zakresie rozwoju wiedzy i postępu w stosowanych technikach. Autor nie mógł pominąć, i moim zdaniem udało mu się fantastycznie, roli kobiety w XIX-to wiecznym społeczeństwie, ale również w okresie do drugiej wojny światowej. Dziś mogą śmieszyć badania lekarza z zawiązanymi oczami, czy poprzez prześcieradło. Nie, nie dlatego aby zadbać o intymność kobiety, ale ze względu na honor lekarza. Publiczne dyskusje tamtego okresu o niesieniu ulgi pacjentkom w porodzie czy cierpieniu na tle chorób. Ale dyskusje jedynie wymiarze światopoglądowym i etycznym, tak jakby nie dotyczyły kobiet - istot ludzkich. Aspekt do dziś nie mający ostatecznego rozwiązania - regulacja poczęć i urodzeń, dyskutowana przez ekspertów tamtych czasów znów w wymiarze etycznym (z silnym wpływem hierarchów kościoła) i (sic!) ekonomicznym (ci za aborcją chcieli ograniczać ubóstwo, a ci przeciw chcieli mieć więcej rąk do pracy)....

książek: 1370

Gdy dopuszcze do wyobraźni myśl, obraz kobiety, która w XIX, XX wieku, o wcześniejszych już nie wspominając, musiała przejść przez to wszystko, to ciarki na plecach mi galopują. Lecz kiedy pomnożę to wszystko przez setki tysięcy kobiet, jak nie więcej, to wewnętrznie czuję się jakbym wpadł do wody, a tam czekałyby na mnie setki tysięcy piranii, ze swoimi okrutnie ostrymi zębami, rozrywającymi ludzkie trzewia...
Współcześni ludzie, a przede wszystkim kobiety, bo treść dotyczy przede wszystkim ich płci, nie zdajął sobie nawet sprawy, jak dobrze dzisiaj mają, jak wiele bólu, niepotrzebnego cierpienia od nich odsunięto...
Kiedyś ludzie, a przede wszystkim lekarze nie znali aseptyki, higieny. Nie dopuszczali do świadomości, że jałowość wszystkiego, co związane jest z leczeniem, operacją, czy jakimkolwiek innym zabiegiem jest czymś podstawowym, najważniejszym, wręcz obowiązkowym. Lekarze potrafili kiedyś chodzić od pacjentki, do pacjentki, bez mycia rąk, swoich narzędzi chirurgicznych....

książek: 425
paweł | 2016-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2016

To już trzecia książka,Jürgena Thorwalda,z dziedziny historii medycyny którą przeczytałem.Po "Stulecie chirurgów""Męskiej pladze" przyszła kolej na książkę "Ginekolodzy". Książki mają ze sobą wiele wspólnego,wszystkie są historią medycyny od XIXw praktycznie do dzisiaj.I wszystkie są szokujące w swoich opisach,początków nowoczesnej medycyny.Książka trudna,suche fakty bez fabuły,nie każdy to lubi.W opiniach czytelników L.C,przeczytałem, że książka jest kontrowersyjna,nie uważam, aby tak było.Jest prawdziwa, rzeczowa, momentami przerażająca.Przeraża głupota,zabobon i źle pojmowana przyzwoitość.Gdy przeczytałem,że lekarz ginekolog, podchodził do cierpiącej,chorej kobiety, w przepasce na oczach,parsknąłem śmiechem.Niestety, śmieszne to nie jest wcale. Przyzwoitość, ważniejsza była niż zdrowie i życie matki i jej dziecka.Co do ówczesnej higieny rzecz dla mnie nie pojęta.Mimo, że nie znane były drobnoustroje wywołujące zakażenia,to z brudnymi łapami do zabiegów chirurgicznych...?...

książek: 1090
Zuba | 2016-01-24
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Kocham Pana, panie Thorwald!
Od pierwszej historii w „Stuleciu chirurgów” o usunięciu olbrzymiej torbieli u żony farmera z Kentucky. Czytałam jak książkę sensacyjną i większość „Ginekologów” też pochłaniałam jak pierwszorzędny kryminał.

Dla osób, które nie znają autora napiszę, że znany jest z fabularyzowanych historii o rozwoju nauk medycznych i kryminalistyki. Wszystko to pisane w konwencji wyścigu z czasem, z ograniczeniami technicznymi, brakiem wiedzy i zasobów i wreszcie z zabobonami. W „Ginekologach” mamy przegląd wielkich nazwisk wśród lekarzy od chorób kobiecych, a przy okazji mnóstwo wiedzy jak dawniej leczono kobiety, jak odbierano porody i zapobiegano ciąży. W zasadzie wiedziałam o wielu przerażających aspektach bycia kobietą w minionych wiekach, jednak zebrana tutaj razem stanowiły przytłaczającą dawkę nieszczęścia.

Przygnębiające jednak było najbardziej to, że środowisko ginekologiczne z takim oporem przyjmowało nowe rozwiązania, często wbrew faktom, z...

książek: 2371
Weronika | 2016-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Nie będę oryginalna jeżeli stwierdzę - dobrze, że urodziłam się kobietą w dzisiejszych czasach, w kraju cywilizowanym i ze względu na ten fakt nie cierpiałam tak i nie będę tak cierpieć jak kobiety, którym przyszło żyć wcześniej.
Jednakże, to właśnie była moja główna refleksja po przeczytaniu tej książki.
Nie zdawałam sobie sprawy na jakie męki narażony był ród niewieści jeszcze w pierwszej połowie XX wieku. Współczesne kobiety narzekają na bolesne miesiączki, trudy porodu i nieprzyjemne objawy menopauzy. Nasze babki i prababki mogłyby dodać do tej listy gorączkę popołogową w wyniku zakażeń bakteryjnych po porodzie, rany okołoporodowe kończące się bolesnymi i wstydliwymi przetokami, wypadające macice podtrzymywane różnymi dziwnymi urządzeniami montowanymi na ciele, monstrualne cysty jajników. Nie wspominając o ogromnej liczbie porodów kończących się śmiercią matki i/lub dziecka, ponieważ nie istniał tak genialny wynalazek jak cięcie cesarskie.
Obecnie ginekologia i położnictwo są...

książek: 569
talia44 | 2016-07-03
Przeczytana: 03 lipca 2016

"Ginekolodzy"to fascynująca książka,którą się czyta jak najlepszą książkę sensacyjną.
Autor nie szczędzi w niej gorzkich słów lekarzom,którzy nauki Kościoła przedkładali nad dobro kobiet.Uważali oni,że ulżenie kobiecie w bólach porodowych to występek przeciw religii.Na dowód przywoływali słowa z Księgi Rodzaju"w bólu będziesz rodziła dzieci".Lekarze robili eksperymenty na kobietach bez żadnych środków znieczulających.Często powodowała nimi ambicja,żądza kariery i brak skrupułów.W osiemnastym wieku doktor John Bell publicznie stwierdził,że"kobieta jest w stanie wytrzymać tyle samo co zwierzęta podczas kastracji".
Na szczęście byli też lekarze,którzy uśmierzali ból,leczyli przetoki,uczyli się anatomii i przecierali szlaki do rozwoju ginekologii.Najczęściej byli to lekarze,którzy szli pod prąd.

Jedno się do dzisiaj nie zmieniło.Tak kiedyś jak i teraz to mężczyzni są strażnikami moralności,a Kościół wrogiem postępu.
Obawiam się,że możemy doczekać czasów,że jedynym środkiem...

książek: 8017
miki24gr | 2016-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Uczciwie napisany kawał historii medycyny, tym razem dotyczący dziejów ginekologii, położnictwa. Porusza też zagadnienia rozwoju antykoncepcji i problematykę aborcji. Przystępny język, czyta się dobrze.

zobacz kolejne z 4494 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Za oknem lipcopad. Zimno, pada i nie chce się z domu wychodzić. Cóż, taki mamy klimat i tego zmienić nie można. Ale można za to spędzić te chłodne dni w towarzystwie dobrej książki. Zobaczcie co czytamy w weekend i pochwalcie się swoimi lekturami. A zdjęcie na grafice celowo niepasujące do aury!


więcej
Pięć książek o kobietach

Przez wiele osób święto uznawane za komunistyczne, kojarzone z nieśmiertelnym goździkiem i rajstopami. Współcześnie trochę zepchnięte na margines, bo nie wiadomo czy wypada je obchodzić czy nie w czasach, jak to niektórzy określają, „galopującego feminizmu”. My jednak, kobiety pracujące w LC, bardzo to święto lubimy i przy tej okazji prezentujemy pięć książek o kobietach, ale zdecydowanie nie tylko dla kobiet.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd