Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przebudzenie Lewiatana część 2

Cykl: Ekspansja (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,11 (174 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
40
7
71
6
36
5
8
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leviathan Wakes
data wydania
ISBN
9788375749045
liczba stron
238
język
polski

Jeden mały statek może zmienić losy Wszechświata… Jim Holden w obliczu tajemnicy, której nikt nie chciałby poznać, bo zabija swoich demaskatorów. Na domiar złego w Systemie dojrzewa wojna. Ludzkość skolonizowała planety ale podróże międzygwiezdne są jeszcze poza naszym zasięgiem. System słoneczny stał się gęstą sieią kolonii. Niestety bogate w surowce zewnętrzne planety mają dość zależności...

Jeden mały statek może zmienić losy Wszechświata…

Jim Holden w obliczu tajemnicy, której nikt nie chciałby poznać, bo zabija swoich demaskatorów. Na domiar złego w Systemie dojrzewa wojna.
Ludzkość skolonizowała planety ale podróże międzygwiezdne są jeszcze poza naszym zasięgiem. System słoneczny stał się gęstą sieią kolonii. Niestety bogate w surowce zewnętrzne planety mają dość zależności od Ziemi i Marsa oraz polityczną i wojskową siłę przebicia, by władać w pasie asteroid i dalej.
Wielka powieść pełna kosmicznych bitew i walk godnych kina akcji.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: Fabryka Słów, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1239

Rzygające zombie wkraczają na scenę

Galaktyczny konflikt trwa w najlepsze i choć Miller i Holden tkwią w całej sprawie po uszy, wciąż jeszcze nie wiedzą dokładnie, z czym mają do czynienia, kto odpowiada za tajemnicze zniknięcie załogi Scopuliego, jakie intencje za tym stoją i kto tu właściwie do kogo strzela. I jakie znaczenie dla całej sprawy ma pewne makabryczne znalezisko, którego bohaterowie dokonali pod koniec pierwszej części książki. Druga połowa „Przebudzenia Lewiatana” dostarcza odpowiedzi na większość pytań, ale wiele się jeszcze wydarzy, nim zostaną one udzielone.

W drugiej części powieści jej charakter ulega może nie diametralnej, ale na pewno zauważalnej zmianie – konflikty na tle rasowo-politycznym ustępują miejsca zagrożeniu poważniejszemu nawet, niż wojna obejmująca swym zasięgiem cały Układ Słoneczny. Żywe i podlegające organicznym przemianom społeczne tło stanowi jeden z głównych atutów książki i kiedy wyraźnie traci na znaczeniu, budzi to pewien żal. Nie znaczy to jednak, że przetasowanie punktów ciężkości jednoznacznie „Przebudzeniu Lewiatana” zaszkodziło. W końcu w jego wyniku do akcji wkraczają rzygające zombie.

George R. R. Martin podobno uważa omawianą powieść za najlepszą książkę o rzygających zombie, jaką kiedykolwiek czytał. Nie wiadomo co prawda, jak bogatą skalą porównawczą dysponuje słynny pisarz, jednak danie temu wiary nie jest szczególnie trudne. Być może chodzi o to, obecność zombie to w „Przebudzeniu Lewiatana” kwestia poboczna, nie otrzymujemy więc kolejnej kalki tak...

Galaktyczny konflikt trwa w najlepsze i choć Miller i Holden tkwią w całej sprawie po uszy, wciąż jeszcze nie wiedzą dokładnie, z czym mają do czynienia, kto odpowiada za tajemnicze zniknięcie załogi Scopuliego, jakie intencje za tym stoją i kto tu właściwie do kogo strzela. I jakie znaczenie dla całej sprawy ma pewne makabryczne znalezisko, którego bohaterowie dokonali pod koniec pierwszej części książki. Druga połowa „Przebudzenia Lewiatana” dostarcza odpowiedzi na większość pytań, ale wiele się jeszcze wydarzy, nim zostaną one udzielone.

W drugiej części powieści jej charakter ulega może nie diametralnej, ale na pewno zauważalnej zmianie – konflikty na tle rasowo-politycznym ustępują miejsca zagrożeniu poważniejszemu nawet, niż wojna obejmująca swym zasięgiem cały Układ Słoneczny. Żywe i podlegające organicznym przemianom społeczne tło stanowi jeden z głównych atutów książki i kiedy wyraźnie traci na znaczeniu, budzi to pewien żal. Nie znaczy to jednak, że przetasowanie punktów ciężkości jednoznacznie „Przebudzeniu Lewiatana” zaszkodziło. W końcu w jego wyniku do akcji wkraczają rzygające zombie.

George R. R. Martin podobno uważa omawianą powieść za najlepszą książkę o rzygających zombie, jaką kiedykolwiek czytał. Nie wiadomo co prawda, jak bogatą skalą porównawczą dysponuje słynny pisarz, jednak danie temu wiary nie jest szczególnie trudne. Być może chodzi o to, obecność zombie to w „Przebudzeniu Lewiatana” kwestia poboczna, nie otrzymujemy więc kolejnej kalki tak ostatnio popularnego survivalowego schematu. Tym sposobem powieść ma szansę przypaść do gustu zarówno zdeklarowanym fanom żywych trupów i wszelkiego rodzaju krwio(mózgo?)żerczych mutantów, jak i tym, którzy zwykle omijają tę gałąź popkultury.

Kosmiczna przygoda z elementami powieści detektywistycznej, horroru, ale także fantastyki socjologiczno-politycznej – mariaż dający całkiem zadowalające efekty. Oczywiście omawiana powieść nie jest dziełem pozbawionym wad – z bohaterów czasem wyłazi papierowość, tu i ówdzie natknąć się można na zbędne dłużyzny, zakończenie jednego z głównych wątków trąci tanim sentymentalizmem, a przy tym jest mocno naciągane – ale przymykanie na nie oczu przychodzi z łatwością. Wyjątkiem jest może wspomniane w recenzji części pierwszej fatalne tłumaczenie, ale za to przecież trudno winić autorów powieści. Tym ostatnim udało się zawrzeć w książce co najmniej kilka świeżych pomysłów z zakresu światotwórstwa, zgrabnie poradzili sobie z dwutorowym prowadzeniem narracji i choć „Przebudzenie Lewiatana” nigdy nie miało być książką science fiction, zadbali o (rzekomo) naukowe „podkładki” zwiększające wiarygodność bez zbędnego brnięcia w techniczne szczegóły. W efekcie powstał kawał przyzwoitej literatury rozrywkowej. I choć większość kluczowych wątków doczekała się wyjaśnienia i zamknięcia, zakończenie w pewnym stopniu otwarte każe niecierpliwie wyczekiwać kontynuacji.

Agata Rugor 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (376)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1827
Silaqui | 2013-11-23
Przeczytana: 22 września 2013

O tym, jak czasem niełatwo jest omawiać kolejne tomy serii wie praktycznie każdy recenzent. Jeśli akcja poszczególnych części toczy się niemal nieprzerwanie, towarzyszą nam ci sami bohaterowie i główny cel misji pozostaje niezmieniony, niezwykle trudno jest wykrzesać z siebie coś więcej niż we wcześniejszych opiniach. Podobnie rzecz ma się z drugim tomem "Przebudzenia Lewiatana", tylko że tutaj zadanie jest jeszcze bardziej skomplikowane z jednego, przykrego (zwłaszcza dla czytelników) powodu. Z nieznanych nam przyczyn książka, wydana oryginalnie jako całość, została sztucznie podzielona przez wydawcę. A to nastręcza dwojakich trudności. Po pierwsze: czas między wydaniem poszczególnych tomów zaciera szczegóły przedstawione w pierwszej części. Po drugie, w odróżnieniu od klasycznych wieloczęściowych powieści, tutaj nie mamy nawet co liczyć na jakiekolwiek wprowadzenie przypominające zaistniałe już wydarzenia. Gdy połączymy te dwa fakty otrzymamy sytuację dla czytelnika niekorzystną:...

książek: 152
Linoskoczek | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

Klasyczne s-f.
Gatunek niewątpliwie przeżywał kryzys. Bohaterowie spod znaku magii i miecza wydawali się bardziej zajmujący. Przede wszystkim za sprawą większych możliwości. Od kiedy zrozumieliśmy, że pojedynczy badacz świata nie zmieni, od tego czasu przestaliśmy z zapartym tchem śledzić losy genialnych naukowców samotnie dokonujących przełomowych wynalazków i kapitanów statków kosmicznych na własne barki biorących ocalenie podległych im społeczności. Przestali być superbohaterami, stali się elementami w zbiorze.
Póki nie okazało się, że w większości bohaterowie sag magii i miecza zachowują się w sposób tak egzotycznie nieprawdopodobny, że czytać o nich nie można, bo są tak dalecy od logiki, że zbliżyć się do nich nie da. Fantasy zgrzeszyło skrajnym brakiem realizmu. Jak w tej sytuacji znajduje się twórca ukazujący ekspansję w kosmos?
I taki kosmos jeszcze nie daleki, nie ten ze Star Treków, ale bliższy, gdzie na razie wyzwaniem stają się dalsze planety.

Z czego Autor...

książek: 29
Radek | 2016-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 01 lipca 2016

Druga część "Przebudzenia Lewiatana" trzyma poziom i styl znany z odsłony pierwszej - choć autor nie ustrzegł się błędu "przegadania" i wydłużenia zakończenia. W tym tomie dowiadujemy się w końcu czym jest tajemnicza protomolekuła, co było dla mnie lekkim zaskoczeniem i miłym zwrotem fabuły. W sumie książka nie zostawia czytelnika ze zbyt wieloma pytaniami i równie miło zaskakuje logicznie tłumacząc zdarzenia z tomu pierwszego.
Ponieważ obie części tworzą całość to trudno nie sięgnąć po ten tom po lekturze poprzedniego. Trudno jest też napisać coś więcej ponad to co napisano w poprzedniej recenzji.

Jeśli chodzi o tłumaczenie to posiada ono dokładnie te same mankamenty co część pierwsza - liczne kalki językowe (inżektor, setap, display) są zupełnie niepotrzebne - nie występują nawet w dialogach pomiędzy postaciami i nie da się ich nijak usprawiedliwić.

Polecam oba tomy "Przebudzenia.." i mam nadzieję, że któreś z wydawnictw pokusi się o kontynuację cyklu...

książek: 182
Hattu | 2013-09-30
Przeczytana: 29 września 2013

I to jest właśnie to czego brakowało w pierwszym tomie. Mamy tu dowód na to że sztuczne dzielenie oryginału tak aby dwa razy zarobić nie zawsze musi być słuszne. Tom drugi "Przebudzenia Lewiatana" ma wszystko to czego brakowało pierwszemu tomowi: uzupełniania się i kontynuacji rozpoczętych wątków, "gry" postaci i ich interakcji. Drugi tom naprawdę zachęca do sięgnięcia po resztę sagi (może z wyjątkiem krótkiej zapowiedzi kolejnego tomu z końca książki - bo ten fragment mnie osobiście trochę zniechęcił). Jest tu wszystko to czego się szuka w prawdziwej space-operze.

książek: 181
Wielu | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Bardzo fajne sf. Żałuję tylko że nie ma w Polsce wydanych kolejnych części tej serii, kurcze chyba muszę zacząć czytać książki "in English".

książek: 2757
Karol Łabasiewicz | 2015-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2015

Polecam!! Książkę czyta się szybko i przyjemnie, końcówka troszkę słabsza, tępo akcji znacznie zwalnia.

książek: 459
Rudyy | 2015-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2015

Całkiem ciekawa space opera. Podoba mi się pomysł umiejscowienia historii w sytuacji gdy ludzkość osiągnęła poziom technologiczny umożliwiający kolonizację układu słonecznego, ale o podróżach do innych galaktyk może jedynie pomarzyć.

Ogromny nacisk został położony na akcję, dzieje się dużo i szybko. Oprócz standardowych cech gatunku, mamy tutaj też elementy powieści kryminalnej oraz horroru, czyli dla każdego coś miłego. Brak za to jakichkolwiek opisów naukowych, co niekoniecznie musi być minusem, ale mi akurat brakowało tego elementu.

Jeśli chodzi o postacie to jest już trochę gorzej. Historia opowiadana jest z punktu widzenia dwóch osób - Millera, podstarzałego detektywa, cynika, po rozwodzie, ale za to z problemem alkoholowym oraz Holdena, pierwszego oficera statku transportowego, niepoprawnego, naiwnego idealisty. O ile rozdziały z udziałem Millera czyta się świetnie, to Holden jest niestety strasznie irytujący - nie wiem jak ktoś taki w ogóle dożył wieku średniego. A...

książek: 1141
Andi | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2014

Pierwszy tom "Przebudzenia Lewiatana" nawet mnie zaciekawił, ale drugi totalnie rozczarował.
Parafrazując opinię G.R.R. Martina z okładki książki:
"Ta space opera skopała mi duszę".

Czuję się, że straciłem czas. A straciłem go, gdyż początek był ciekawy, a dalej nudne typowe zwroty akcji z rozwlekłymi opisami.

Moim grzechem była chęć doczytania do końca, a było trzeba rzucić ją (książkę) w diabły nie mieć teraz "kaca" po kiepskawej lekturze.

książek: 436
Shouri | 2017-11-30
Na półkach: Przeczytane, Lista 2017
Przeczytana: 30 listopada 2017

Druga część Przebudzenia Lewiatana, to już jazda bez trzymanki. Dzieje się bardzo dużo, odkrywamy kolejne warstwy tajemnicy i w końcu dowiadujemy się, że... może nie jesteśmy jednak sami we wszechświecie.
Wydarzenia oglądamy z przeplatających się perspektyw Holdena i Millera, które tym razem dopełniają się jeszcze lepiej, biorąc pod uwagę, że nasi dwaj bohaterowie mają wreszcie okazję się spotkać i popracować razem. Jak można się domyślić z różnymi rezultatami, bo mamy tu starcie prawego idealizmu z wręcz fatalistycznym realizmem.
Całość czyta się jak fajną powieść przygodową, mamy akcję, trochę intryg i zagadek czy moralnych konfliktów, nie zabraknie też jednak humoru generowanego przez niezwykle łatwych w polubieniu bohaterów, który sprawia że książka ta jest wyjątkowo... lekka. Bardzo rzadka, ale zdecydowanie poszukiwana przeze mnie cecha w gatunku s-f, który ma czasem tendencję przytłaczać swoim settingiem lub przesadnym żargonem technicznym.
Zdecydowanie polecam! Odsyłam też...

książek: 494
Patka | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

"Przebudzenie Lewiatana" to dobrze napisana, emocjonująca space opera, od której trudno się oderwać. Drugi tom – a w zasadzie jest to druga część pierwszego tomu cyklu Ekspansja – od samego początku utrzymuje dynamiczne tempo akcji.
Pomimo rzygających zombie ;) jest to lektura lekkostrawna, szybka i całkiem przyjemna.

zobacz kolejne z 366 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd