Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Nowe oblicze Greya

Nowe oblicze Greya

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Monika Wiśniewska
tytuł oryginału
Fifty Shades Freed
seria/cykl wydawniczy
Pięćdziesiąt odcieni tom 3
wydawnictwo
Sonia Draga
data wydania
ISBN
9788375085969
liczba stron
688
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
typ
papier
dodała
Sarah
6.47 (7602 ocen i 658 opinii)

Opis książki

Kobiety na jej punkcie szaleją. Mężczyźni wiele zawdzięczają. Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu. A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę!!! Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii Sti...

Kobiety na jej punkcie szaleją.
Mężczyźni wiele zawdzięczają.
Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu.
A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę!!!

Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo.
Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii Stiega Larssona trzy lata!
Powieść okupuje nieprzerwanie jednocześnie pierwszą, drugą i trzecią pozycję na prestiżowej liście bestsellerów e-bookowych magazynu „The New York Times”!
Prawa do zagranicznych wydań sprzedano w kilka dni do kilkudziesięciu krajów!
Prawa filmowe nabył Universal Pictures na drodze aukcji za niebagatelną kwotę pięciu milionów dolarów!
Sprzedaż w Wielkiej Brytanii sięgnęła 100 000 egzemplarzy zaledwie w 7 dni od premiery!
Pięćdziesiąt twarzy Greya to również najlepiej sprzedający się e-book w historii Random House UK!



Ich przypadkowe spotkanie dało początek fali namiętności, która z czasem wcale nie osłabła. Wspólna codzienność okazała się nie lada wyzwaniem, któremu Anastasia i Chrstian dzielnie stawiają czoła w imię łączącego ich uczucia. Kochankowie wciąż dryfują po wzburzonym morzu uczuć, targani namiętnością i rozterkami, niepewni tego, co zgotuje im los. Czy najbardziej poruszająca historia miłosna tego roku zakończy się happy endem? A może piękny sen przerwie były szef Any, Jack Hyde, który poprzysiągł zemsty i cierpliwie czeka na swoją szansę?

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2013

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 814

Najgorsze oblicze Greya

O ile pierwszą część trylogii z cyklu „Pięćdziesiąt odcieni” można było przeczytać z ciekawości, a drugą, by odkryć mroczną tajemnicę Christiana Greya, o tyle nie ma żadnego powodu, dla którego warto byłoby czytać część ostatnią. „Nowe oblicze Greya” jest częścią najgorszą, pod każdym niemalże względem. Zamiast mocnego zakończenia, jak by nie było, dość intrygującej historii, E.L. James serwuje czytelnikom przewidywalny i ckliwy finał, do którego, co najgorsze, dochodzi się po niespełna siedmiuset stronach nudy.

Z Christianem i Aną rozstaliśmy się w momencie, gdy wydawało się, że nic już nie jest w stanie stanąć im na drodze do szczęścia. Pogodzeni, szczęśliwi, zdecydowani być razem, już planowali ślub. Jedynie czytelnik mógł się domyślać, że ich sielankę zepsuć zechce Jack Hyde, mściwy były szef Anastasii. Ale w ostatniej części trylogii para jest już faktycznie po ślubie. Anastasia nie może sobie poradzić z ciągłą kontrolą i ochroną, którą wymusza na niej Grey, w związku z czym między małżonkami dochodzi co jakiś czas do krótkich spięć, które wydają się dla autorki jedynie pretekstem, by zaprowadzić bohaterów do łóżka. Na kłótniach i seksie za karę mija nam ponad połowa książki. Można dojść do wniosku, że jedyne co łączy Anę i Christiana to seks, bo większość rzeczy im się w sobie nawzajem nie podoba. Jeśli mowa o liczbie scen erotycznych, pani E.L. James przeszła tu sama siebie. Obfitość urodzaju nie idzie jednak w parze z rozwojem talentu pisarskiego autorki. Sceny erotyczne już od pierwszej książki są najsłabszą stroną i tak wątpliwego pisarstwa E.L. James, a że tu jest ich najwięcej, to całą książkę czyta się po prostu fatalnie, raz po raz irytując się na Christiana wykrzykującego imię Any i samą Anę, która ciągle tylko „wspina się i wspina”, a potem „eksploduje wokół niego”. Choć zmieniają się miejsca i (czasami) pozycje, każda scena seksu w wykonaniu Any i Christiana wygląda podobnie. Wbrew pozorom, w ich sypialni panuje totalna nuda. Choć oczywiście seks jest idealny, zawsze tak samo udany, a oni rozumieją się bez słów i zawsze mają na siebie ochotę (co więcej – zawsze mogą ją mieć, bo Ana zdaje się chyba nie przechodzić menstruacji). I tu pojawia się odpowiedź na pytanie, ile można ciągnąć ten sam temat. To, co podczas lektury pierwszej części trylogii wzbudzało rumieńce na twarzy,  szokowało, a może nawet podniecało, czytane po raz setny nie robi właściwie żadnego wrażenia, wywołując jedynie ziewnięcie.

Oprócz scen erotycznych, awantur i zachwytów Any nad urodą męża, znalazło się jednak w książce miejsce na intrygę, ze wspomnianym mściwym szefem w roli głównej. Pojawiają się też i inne wątki, które wywracają chwilowo życie Greyów do góry nogami. Próżno jednak liczyć, że nie znajdą one swojego happy endu. Jak zwykle James szybko i bezboleśnie wyciągnie swoich bohaterów z opresji. Ponadto, gdy małżonkowie znajdą się o krok od tragedii, Grey odkryje swoje nowe oblicze, swój pięćdziesiąty pierwszy odcień, o którego posiadanie się nawet nie podejrzewał.

„Najpikantniejsza trylogia ostatnich lat”, jak głosi okładka, zostaje spięta z tomem pierwszym klamrą w postaci przedstawienia początków znajomości Any i Christiana z punktu widzenia tego drugiego. To coś, na co nie zdecydowała się Stephenie Mayer, której „Zmierzch”, jak wszyscy wiemy, był dla E.L. James punktem wyjścia do napisania trylogii o Greyu. Ale i ona powinna iść w ślady swojej protagonistki, bo jako, że pisarka z niej marna, próba wcielenia się w tak złożoną i skomplikowaną postać jak Christian Grey (nawet jeśli to ona sama powołała go do życia) kończy się fiaskiem. Pomysł dobry, gorzej z wykonaniem. Ale potencjał w tym pomyśle jest i gdyby tylko zabrała się za niego osoba z lepszym piórem, moglibyśmy otrzymać książkę jeszcze bardziej kontrowersyjną i znacznie bardziej wartościową.

Lekturę „Nowego oblicza Greya” można odłożyć na potem. Można ją też sobie całkowicie darować, o ile uda nam się poskromić ciekawość. W [url=http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/2014/piecdziesiat-odcieni-lukru]recenzji[/url] „Ciemniejszej strony Greya” pisałam, że z trylogią E.L. James jest jak ze słodką do bólu bajaderką, która swoją słodyczą kusi, by jak najszybciej sięgnąć po następną. Ale przecież każdy z nas wie, że opychać się słodyczami jest niezdrowo. Każdy po kilku, nawet najsmaczniejszych, ciastkach ma dość, czuje przesyt i traci apetyt. Czytając „Nowe oblicze Greya” jesteśmy właśnie na tym etapie. Pozostaje więc podziękować E.L. James (jak i ona czyni w zakończeniu swojej trylogii), że nie podarowała nam (póki co!) kolejnej części tej historii. Mogłoby się skończyć poważną niestrawnością. Choć konsumpcja trylogii i tak będzie nam się jeszcze długo odbijać czkawką, która minie pewnie dopiero wraz z zejściem z ekranów ostatniej części ekranizacji planowanej na najbliższe lata.

Malwina Sławińska 

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 1873
Natalia-Lena | 2012-08-20
Przeczytana: sierpień 2012

Christiana Greya pragną chyba wszyscy...

...pozabijać.
Taka refleksja nasunęła mi się na myśl po lekturze finałowego tomu. Jeśli ktoś spodziewał się, że ta część będzie spektakularną odmianą po poprzednikach, to niestety, ale musiał przełknąć gorzkie rozczarowanie.
Zacznijmy jednak po kolei – czyli co słychać u naszych bohaterów.

Pierwsze spotkanie studentki Anastasii Steele z olśniewającym młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem wywołało zmysłowy romans, który nieodwracalnie zmienił ich życia. Wstrząśnięta, zaintrygowana i, ostatecznie, odepchnięta przez osobliwe upodobania erotyczne Christiana, Ana wymaga od niego głębszego zaangażowania. Mężczyzna jest zdeterminowany by ją zatrzymać i zgadza się.
Teraz Ana i Christian mają wszystko – miłość, namiętność, bliskość, bogactwo i świat pełen możliwości. Jednak Ana wie, że kochanie jej Fifty Shades nie będzie łatwe, a bycie razem może stawiać wyzwania, których żadne z nich nie przewiduje.
Ana musi jakoś nauczyć się dzielić bogaty styl ż...

książek: 135
Marlena | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2014

"Moja wewnętrzna bogini tańczy właśnie merengue z dodatkowymi krokami salsy” i "robi przewroty w tył, godne rosyjskiej gimnastyczki olimpijskiej", a powodem takiego szczęścia jest dobrnięcie do końca trzeciego i (na szczęście) ostatniego tomu, najbardziej irytującej powieści, jaką kiedykolwiek czytałam!
Ana się zmienia, zaczyna przejmować inicjatywę. Z młodziutkiej studentki-dziewicy, zamienia się w pełnokrwistą, napaloną, kobietę-nimfomankę. Jej ciągłe kłótnie z mężem to połowa fabuły tej książki. Wszystko kontrolujący Christian traktuje ją jak bezbronne dziecko, czego ona (i ja też) nie może strawić. Ana ciągle się martwi, że Christianowi popsuje humor lub zmieni mu się nastrój, boi się ruszyć małym palcem aby go nie zdenerwować co jest bardzo irytujące. Za każdym razem obiecuje, że czegoś nie zrobi, by oczywiście zrobić dokładnie na odwrót, a potem mdleje ze strachu przed jego wściekłością. Ale ta dziwna para nawet po najgorszej kłótni, zawsze znajdzie się czas i ochotę by wspólnie...

książek: 1121
Alicja | 2012-08-13
Przeczytana: 28 lipca 2012

Oj i co teraz??? Skończyłam, a emocje towarzyszące czytaniu wszystkich trzech tomów pozostały. Jak ja mam teraz wrócić do czytania innych książek, wszystko wydaje się takie nijakie, szare i nieciekawe. Nie ma Christiana Greya....

Nie potrafię tego wyjaśnić dlaczego mna i 20 milionami innych kobiet na świecie zawładnął taki szał. Z pewnością nie jest to styl pisania i polot językowy autorki, bo pozostawia od wiele do życzenia. Ale ja nie zwracałam na to uwagi. W takich książkach styl pisarski jest rzeczą podrzędną, liczy się historia, magnetyzm głównego bohatera, łamanie tabu i te wszystkie inne rzeczy które sprawiły, że przeczytałam te trzy książki w rekordowym temie, z wypiekami na twarzy dosłownie nie mogąc się od nich oderwać... dlaczego? Nie potrafię powiedzieć... w każdym razie to była fascynująca przygoda, ciekawe doświadczenie i cieszę się, że te książki pojawiły się na mojej półce...

A może odpowiedz jest jedna, po prostu wszystkie pragniemy Christiana Grey'a, he he :-)

książek: 1156
Artur | 2013-01-16
Na półkach: Przeczytane

SPOILER! NA KOŃCU GO KASTRUJĄ!

książek: 1391

No i koniec, mogę powiedzieć. Czy jednak żałuję, że cała trylogia o Anastasii i Greyu jest za mną? Do tej kwestii dojdę, tylko dodam parę rzeczy od siebie.
W trzeciej części nasi bohaterowie są już po ślubie (czy tylko ja uważam, że tempo było za szybkie?) i widzimy ich podczas miodowego miesiąca, kiedy robią wszystko, na co mają ochotę. Potem przychodzi szara;-) rzeczywistość, i to właśnie wtedy Ana i Christian mogą zobaczyć skutki swoich decyzji...
Mówiąc szczerze, wynudziłam się przy tym tomie, i to dość mocno. Przez większość akcji nic się nie działo - nie licząc scen seksu (które po jakimś czasie omijałam, ponieważ przy nich miałam ciągłe deja vu) oraz wątku z byłym szefem Any. I gdyby pani James umiała odpowiednio budować napięcie i opisywać tego typu sceny, to czytelnik byłby zachwycony. A tak mamy BOOM - coś się zaczyna dziać, ale po kilku stronach mamy PSSS - po wszystkim. Bardzo mnie to wkurzyło, ponieważ właśnie w takich typu rozdziałach chciałam czytać dalej - po jakieś po...

książek: 995
Versatile | 2013-06-05
Przeczytana: 30 maja 2013

Dzielnie przebrnąłeś przez pierwsze dwa tomy kontrowersyjnej serii o „czarującym” Christianie Greyu i jego „przeuroczej” wybrance serca Antastasii Steele? W takim razie nie pozostaje Ci nic innego jak tylko zapoznać się z ostatnim tomem cyklu i (nareszcie!) pozostawić całą tą mdłą historię daleko za sobą. Jednak przed rozpoczęciem lektury gorąco polecam zaopatrzyć się w ogromne ilości insuliny, ponieważ wasz poziom cukru może bardzo niebezpiecznie wzrosnąć.

Brązowowłosa Ana dokonała rzeczy niemożliwej – rozkochała w sobie i usidliła największego oraz najprzystojniejszego biznesmena w Seattle. Miłość tych dwojga nieustannie kwitnie i tym samym po zaledwie trzymiesięcznej znajomości para staje na ślubnym kobiercu. Jak podkreśla autorka książki, bohaterka zawdzięcza to swemu krnąbrnemu i nieuległemu charakterowi, który oczarował młodego miliardera. Nawiasem mówiąc, według mnie jest niebotycznie śmieszne, ponieważ za każdym razem, gdy Ana musi zmierzyć się z gniewem swojego już małżonka,...

książek: 1446
Cailleach | 2012-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2012

Ostatnia część trylogii o Christianie Greyu i Anastastii Steele bardzo mnie wynudziła. Czytałam ją 2 razy dłużej niż pozostałe, często skakałam po kilka stron aby ominąć nudne opisy seksu. Akcja trochę przyspieszyła, ale autorka nie wykorzystała potencjału, nie dokonała żadnego spektakularnego zwrotu, więc książka wróciła na swój nudny i przewidywalny tor.
- kiepsko napisana książka
- przewidywalna fabuła i beznadziejne zakończenie
- wkurzający bohaterowie
- akcja bez potencjału

Najgorsza z serii.
Zmarnowałam sporo czasu.

książek: 2279
kasandra_85 | 2013-01-31
Przeczytana: styczeń 2013

Moja ocena: 5/6

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/01/nowe-oblicze-greya-el-james.html

książek: 1283
korcia | 2013-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2013

Broniłam pierwszej części, broniłam drugiej, trzeciej niestety nie potrafię. Jedna z większych szmir, jakie w życiu udało mi się przeczytać. Początek był tak cukierkowy, że aż mdli i to ciągłe "panie Grey", "pani Grey"... Na szczęście "wewnętrzna bogini" trochę się uspokoiła, ale i tak kilka razy mnie zirytowała. I o co chodzi z tą swędzącą głową?
Znużyło mnie też słowo "naszykować", którego osobiście nie używam zbyt często, a w tej książce ciągle "naszykuję jedzenie", "naszykuję kąpiel" i "naszykuję strój do pracy"... Rozumiem, że w języku angielskim mówi się zwykle "prepare", ale nasz język jest tak bogaty, że aż chciałoby się tłumaczce podrzucić słownik synonimów.
Może w poprzednich częściach akcja trochę odciągała moją uwagę od okropnego stylu, jednak tym razem nie dało się tego nie zauważyć.
Było kilka ciekawych momentów, które można by całkiem fajnie rozwinąć, miały potencjał, ale niestety autorka szybko ucinała akcję i wszystko wracało do sielankowego klimatu.
Uważam też, że "k...

książek: 342
alison2 | 2012-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book
Przeczytana: 11 listopada 2012

Po nawet intrygującej pierwszej połowie i bardziej rozczarowującej drugiej pierwszego tomu, przyszedł czas na drugi tom, podczas którego jedynie własne poczucie humoru mobilizowało mnie do czytania. Gdyby nie fakt, że już posiadałam trzecią część, pewnie w ogóle bym po nią nie sięgała, skoro jednak już ją miałam, postanowiłam jeszcze raz się przymusić i zamknąć na zawsze rozdział w moim życiu pt. 50 twarzy udręki podczas czytania Greya... Czy coś jeszcze się poprawiło? Z całym szacunkiem ale czy ktokolwiek jeszcze wierzył, że coś mogło się poprawić? ;-)

Nasza cudowna para zdaje się wychodzić na prostą. Ana wie już z kim się związała i co tu kryć, nawet jej to się podoba i sama próbuje inicjować ostrzejsze zabawy. Grey zdaje się kochać ją bez pamięci, ba, do tego stopnia, że gotowy jest zrezygnować z własnych fantazji na rzecz „i szczytowali długo i szczęśliwie”. Po co więc jeszcze jeden tom? Ano po to, by jeszcze parę razy przekonać się jak niezrównoważony jest Grey, którego prawdę mó...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd