Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Láska nebeská

Wydawnictwo: Agora SA
7,2 (1114 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
95
8
273
7
419
6
213
5
37
4
15
3
7
2
6
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326807053
liczba stron
167
słowa kluczowe
literatura czeska, felieton, Czechy
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Monika

"Po co wymyślono Czechów?" pyta Mariusz Szczygieł i odpowiada: "Żeby wprowadzić Polaków w dobry nastrój". Reporter "Gazety Wyborczej", czechofil, autor przełożonych na kilkanaście języków książek "Gottland" i "Zrób sobie raj", w "Lásce nebeskej" ujawnia twarz felietonisty. Są to wycieczki z literatury czeskiej do życia. "Z książek - przyznaje - zapamiętuję tylko pojedyncze zdania i potem...

"Po co wymyślono Czechów?" pyta Mariusz Szczygieł i odpowiada: "Żeby wprowadzić Polaków w dobry nastrój". Reporter "Gazety Wyborczej", czechofil, autor przełożonych na kilkanaście języków książek "Gottland" i "Zrób sobie raj", w "Lásce nebeskej" ujawnia twarz felietonisty. Są to wycieczki z literatury czeskiej do życia. "Z książek - przyznaje - zapamiętuję tylko pojedyncze zdania i potem zaczynają one żyć w mojej głowie własnym życiem".

 

źródło opisu: okładka książki

źródło okładki: www.agora.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1613

O lásce

Zbierałem ten cykl przez kilka miesięcy. Raz w tygodniu musiałem wysupłać 30 złotych polskich, by zgromadzić na półce serię „Literatura czeska”, wydawaną przez „Gazetę Wyborczą”. Teraz te siedemnaście tomów zajmuje honorowe miejsce w mojej biblioteczce, tworząc na najwyższej półce widok z czeską flagą, w który układają się grzbiety książek. Zbiór o tyle ciekawy, że oprócz wersji „literackiej” do każdego z tytułów dołączony został film, będący filmową adaptacją danego dzieła. Mogę sobie teraz czytać i oglądać do woli „klasyki” naszych południowych sąsiadów. Mariusz Szczygieł w krótkiej książce „Láska nebeská” nie po raz pierwszy przybliża nam fenomen naszej polskiej obsesji na punkcie Czechów.

Powodem do kolejnej wycieczki autora „Gottlandu” w świat „czeskich klimatów” była właśnie wymieniona powyżej seria. Mariusz Szczygieł stworzył do każdego z tytułów „Literatura czeska” swój autorski komentarz w formie felietonu, gdzie poszczególne książki (i filmy) są jedynie pretekstem do snucia refleksji o szerszym charakterze na temat pogmatwanych, było nie było, polsko-czeskich relacji. Zadaje on pytanie o źródło naszego czechofilstwa i zastanawia się, co nas w Czechach tak pociąga, czym nas oni tak skutecznie uwodzą. Z tego co wiem, ten zabieg działa w dwie strony, bowiem także Czesi wiele rzeczy dowiadują się o samych sobie z książek autora „Zrób sobie raj” - książki Mariusza Szczygła są tam bardzo popularne. O tej wzajemnej fascynacji jest właśnie „Láska nebeská”.

Dopiero od...

Zbierałem ten cykl przez kilka miesięcy. Raz w tygodniu musiałem wysupłać 30 złotych polskich, by zgromadzić na półce serię „Literatura czeska”, wydawaną przez „Gazetę Wyborczą”. Teraz te siedemnaście tomów zajmuje honorowe miejsce w mojej biblioteczce, tworząc na najwyższej półce widok z czeską flagą, w który układają się grzbiety książek. Zbiór o tyle ciekawy, że oprócz wersji „literackiej” do każdego z tytułów dołączony został film, będący filmową adaptacją danego dzieła. Mogę sobie teraz czytać i oglądać do woli „klasyki” naszych południowych sąsiadów. Mariusz Szczygieł w krótkiej książce „Láska nebeská” nie po raz pierwszy przybliża nam fenomen naszej polskiej obsesji na punkcie Czechów.

Powodem do kolejnej wycieczki autora „Gottlandu” w świat „czeskich klimatów” była właśnie wymieniona powyżej seria. Mariusz Szczygieł stworzył do każdego z tytułów „Literatura czeska” swój autorski komentarz w formie felietonu, gdzie poszczególne książki (i filmy) są jedynie pretekstem do snucia refleksji o szerszym charakterze na temat pogmatwanych, było nie było, polsko-czeskich relacji. Zadaje on pytanie o źródło naszego czechofilstwa i zastanawia się, co nas w Czechach tak pociąga, czym nas oni tak skutecznie uwodzą. Z tego co wiem, ten zabieg działa w dwie strony, bowiem także Czesi wiele rzeczy dowiadują się o samych sobie z książek autora „Zrób sobie raj” - książki Mariusza Szczygła są tam bardzo popularne. O tej wzajemnej fascynacji jest właśnie „Láska nebeská”.

Dopiero od niedługiego czasu mamy do czynienia ze zmienioną perspektywą w postrzeganiu „czeskich” tematów. Jednak mocno zakorzeniony był w naszej świadomości stereotyp „tchórzliwego czechaczka”, który stawiany był w opozycji do heroicznego Polaka, walczącego o wolność. Było w tych uogólnieniach na temat obu nacji sporo uproszczeń, a, jak wiadomo nie od dziś, uproszczenia stoją u źródeł konfliktów. Z tej charakterologicznej różnicy wynikała prawdopodobnie wzajemna niechęć, która była widoczna w przeszłości i pewnie wiele z tego stereotypowego poglądu istnieje i dziś.Mariusz Szczygieł pomaga nam już po raz trzeci uporać się z „czeskim błędem” i czyni to jak zawsze skutecznie. Nie sposób przecenić roli tego autora w sposobie patrzenia na polsko-czeskie sprawy i , co najważniejsze, na zbliżenie miedzy naszymi narodami.

Jest Mariusz Szczygieł szczególnym typem czechofila – nie lubi na przykład piwa i zadymionych knajp, gdzie toczą się te wszystkie niesamowite dysputy, o których wspominał Hrabal w swoich uroczych książkach. Autorowi jest bliżej do kosmopolitycznej tradycji Kundery, z jej zmysłowością, wyrafinowanym stylem i lampką dobrego wina. Być może ten nietypowy mimo wszystko wizerunek Czech pozwala na zdystansowanie się do utartych ścieżek w myśleniu o tym narodzie tylko w kontekście piwa i knedlików.

Zarówno seria publikacji wydana przez Gazetę Wyborczą, jak i felietony z tomu „Láska nebeská” pokazują zróżnicowanie tej kultury, że nie można jej zamknąć w jednej określonej przegródce. Na kulturę naszych sąsiadów trzeba patrzeć przez pryzmat historii, która Czechów, podobnie jak Polaków, zmusiła do przyjęcia określonej postawy, pozwalającej naszym narodom przetrwać. Dziś możemy się przyglądać sobie i uczyć dystansu do tego wszystkiego, co może być trudne, ale co stanowi o naszej tożsamości.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 273
Voudini | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na Dolnym Śląsku, gdzie mieszkam, stosunkowo trudno jest o satysfakcjonującą mnie ofertę koncertową. Z tego względu dla realizacji pogłębionych celów muzycznych udaję się zazwyczaj do Pragi bądź Berlina; przy czym do Pragi nieco chętniej, gdyż choć publiczność niemiecka zachowuje się równie dobrze jak czeska (czyli znacznie lepiej niż polska), ta druga zwycięża w konkurencji zwanej serdecznością.
Poza tym, z uwagi na wyjątkowe walory krajobrazowo-turystyczne regionu, często objawiające się w pełnej krasie w rejonach przygranicznych, zwiedziłem również wiele miasteczek ulokowanych już po południowej stronie granicy, by odkryć ich urok oraz wyraźnie dostrzegalną nawet dla nieuzbrojonego oka różnicę zarówno w czynniku ludzkim, jak i w przestrzeni publicznej.
Dla przytoczonych wyżej powodów nie potrzebowałem zatem rekomendacji pana Szczygła, by Czechów polubić; znęcony jednak popularnością książeczki o interesującej mnie tematyce, postanowiłem sprawdzić, co też autor wysmażył i czego...

książek: 1428
PABLOPAN | 2015-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 maja 2015

"Kto chce żyć w Europie Środkowej, musi być trochę wstawiony" - niezmiernie prawdziwe zdanie cytowane przez Szczygła wywołało we mnie niekontrolowany atak śmiechu i wryło mi się w pamięć. Tacy są właśnie Czesi przedstawiani w "Lasce Nebeskej", nawet ci trzeźwi, są jakby na lekkim rauszu, na luzie. Mają to, czego często brakuje nam, Polakom - dystans do samych siebie i poczucie humoru (również tego czarnego), oraz autoironię, która to cecha bardzo mi imponuje. "Laska" powinna trafić na listę lektur, może miałaby zbawienny wpływ na młodzież? Na mnie miała na pewno - zbiór tych felietonów stał się bodźcem i pretekstem do obejrzenia paru filmów, posłuchania kilku utworów oraz wydłużenia listy "do przeczytania" o pokaźny stos książek naszych południowych sąsiadów :) Polecam!

książek: 951
Monika | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane

Błyskotliwe, dowcipne, nieoczywiste. Felietony Mariusza Szczygła przybliżają Czechy, Czechów, ale przede wszystkim inspirują. Bo czeska literatura to nie tylko Hrabal. Dla mnie bomba!

książek: 1621
Wojciech Gołębiewski | 2014-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2014

Powielanie walorów przedstawionych w innych opiniach jest bezsensowne, przeto ograniczę się tylko do wskazania korzyści, jakie spłynęły na mnie z tej lektury . Ze względu na mój wiek /72-i/ i miejsce zamieszkania /Senior House/ ujęła mnie nazwa: /str.33/ „Kawiarnia dla Wcześniej Urodzonych”, mieszcząca się przy domu starców. Jednak za najcenniejsze uważam stwierdzenie, że: /str.69/
„nawet za miedzą można trafić na antypody”.
Dowodzi tego poniższe porównanie: /str.89/
„Postawa czeska: być grzecznym dla wszystkich? Postawa polska: nie być grzecznym dla wszystkich?.
Jednej z możliwych odpowiedzi na temat Czechów dostarczył mi przenikliwy Polak: - Żadne dobre wychowanie. Czesi muszą się wszystkim kłaniać, bo są strachliwi. Na wszelki wypadek bądż miły dla każdego, bo nie wiesz, czy ten człowiek nie jest dla ciebie zagrożeniem. Przypodobaj się wszystkim. Oni to mają w...

książek: 1088
Anna | 2016-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2016

„Laska nebeska” Mariusza Szczygła to zbiór felietonów o czeskiej literaturze i o samych Czechach. Czesi to naród zabawny. Do życia podchodzą z humorem. Specyficznym humorem, który dla nas nie zawsze jest zrozumiały.

„Człowiek jest w o wiele lepszym położeniu, gdy siedzi w drewnianej ruderze, w której się wszyscy śmieją, niż gdy tkwi w trzypiętrowej willi, w której wszyscy płaczą.”

Mariusz Szczygieł przyznaje...

"Z książek zapamiętuję tylko pojedyncze zdania i potem zaczynają one żyć w mojej głowie własnym życiem".

Przywołać te pojedyncze zdania i odnieść je do konkretnych sytuacji w życiu to jest sztuka. Autorowi udało się to absolutnie rewelacyjnie.

"Umieć się cieszyć. Ze wszystkiego. Nie oczekiwać, że w przyszłości zdarzy się coś, co będzie prawdziwe. Możliwe bowiem, że prawdziwe przychodzi właśnie teraz, a w przyszłości nic piękniejszego już nie nadejdzie - zanotowałem sobie cytat ze ściany z fotografiami, bo najlepiej oddaje on ducha czeskiej...

książek: 1059
Joanna | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 08 stycznia 2014

Polska ma aż siedmiu różnych sąsiadów, lecz jedynie jeden naród, jeden kraj wzbudza aż tyle sympatycznych skojarzeń. „Po co wymyślono,Czechów?” zapyta z uśmiechem Mariusz Szczygieł. Ano po to, odpowie po chwili bez najmniejszego wahania „Żeby wprowadzić Polaków w dobry nastrój”.

Dziennikarz Gazety Wyborczej, zapalony czechofil stworzył cykl felietonów tytułem wstępu do książek czeskich autorów wydanych niedawno przez Wydawnictwo Agora. Zebrane w jedną całość, pod postacią książki noszącej wdzięczny tytuł „Laska nebeska” stanowią ciekawy zbiór opowieści, z których, przy okazji kolejnych książek takich czeskich autorów jak Hrabal, Hasek, Sverak czy Fuks, dowiadujemy się jacy Czesi są, jacy być chcą i jak my Polacy ten nieprzeciętny i sympatyczny naród odbieramy. Dzięki opowiedzianym w niezwykle barwny i wypełniony ogromnym ciepłem sposób poznajemy trochę bardziej naszych południowych sąsiadów.

Mariusz Szczygieł snuje opowieść m.in. o tym, że nie każdy Czech kocha dobrego wojaka...

książek: 2427
Michał | 2012-05-14
Przeczytana: 13 maja 2012

Gdy czytam książki Mariusza Szczygła, odnoszę wrażenie, że siedzę w knajpie z grupą znajomych przy piwie, razem z nami przy stoliku siedzi pan Mariusz i opowiada zgromadzonym, jacy ci Czesi są niesamowici.

Książka (zbiór felietonów) nie jest duża, w sam raz na dłużącą się podróż pociągiem z Warszawy do Gdańska, ale dzięki niej upływa ona naprawdę przyjemnie. Uważam, że naprawdę warto ją przeczytać - felietony napisano przy okazji wydania serii "Literatura czeska" przez Agorę - i w moim odczuciu zachęcają do sięgnięcia po te tytuły.

Jeżeli ktoś czytał wcześniej "Gottland" i/lub "Zrób sobie raj", to po "Laske nebeską" także powinien koniecznie sięgnąć. Możliwość dzielenia się swoimi doświadczeniami sprawia, że Szczygieł cieszy się w niej niczym małe dziecko, które dostało lizaka, więc jeżeli ktoś chce na własnej skórze (być może po raz kolejny) poczuć, po co stworzono Czechów, to zapraszam do czytania.

książek: 539
anika | 2014-10-14
Na półkach: Przeczytane

Główną osią książki jest 17 felietonów , które Szczygieł napisał dla „GW” przy okazji wydania serii „Literatura czeska”. Jest też parę innych tekstów – mi spodobał się rozdział dotyczący czeskiej „literatury klozetowej”, czy też ten o Jarze Cimrmanie – czeskim bohaterze narodowym, który nigdy nie istniał.

Mimo, że książka odnosi się do literatury czeskiej spokojnie mogą przeczytać ją ci, którzy, tak jak ja, literatury tej nie znają. Skojarzenia Szczygła są bowiem na tyle odległe od opisywanych tytułów, że ich nieznajomość nie przeszkadza w lekturze felietonów, a na tyle bliskie, że chce się poznać wspominane w kolejnych felietonach dzieła.

książek: 722
Patrycja | 2012-03-03
Na półkach: Przeczytane

Sformatowana dokładnie pod moje podróże autobusowe zarówno pod względem wielkości jak i długości tekstów.
Filozoficzno-czechofilska perełka po raz kolejny udowadnia jak bardzo lepszym i zdrowszym narodem są Czesi. Oddech normalności w ultrakatolickiej Polsce. Bardzo przyjemna i pouczająca lektura. Polecam ku radości i refleksji.

książek: 930
bookcase | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Z BIBLIOTEKI
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Bezgraniczne uwielbienie autora do naszych południowych sąsiadów. Dawno, dawno temu oglądałam program prowadzony przez Pana Mariusza w pierwszej w Polsce komercyjnej telewizji. Na każdy temat - taki miał tytuł. Rozmowy sięgały czasem absurdu, bywały żenujące tematy, program przeminął. Ale teraz to, co Szczygieł robi to arcydzieła, perełeczki. Świetne felietony o Czechach i książki również. Powyższą polecam każdemu, tym co znają literaturę czeską i tym, co jej nie znają. Bawiłam się znakomicie czytając tą malutką książeczkę. Przy napisach z publicznych toalet po prostu wyłam ze śmiechu i mimo kilku prób przeczytania dzieciom tekstu, z którego mamusia się tak śmieje - nie dałam rady! Przeczytał im mąż. A dzieci ( 6 i 7 lat), jak to dzieci w mig podłapały i mam nadzieję, że nie "sprzedadzą" tekstów w szkole, bo ładnie będzie wtedy mamusia wyglądać, prawda;-)? hahaha i koty Hrabala... wspomnienia jego kochanki, i anegdoty o Havlu. Polecam, przeczytajcie!

zobacz kolejne z 2213 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolejne zbiory dla Biblioteki Narodowej

Mariusz Szczygieł - reporter i felietonista „Gazety Wyborczej”, laureat wielu prestiżowych nagród literackich przekazał Bibliotece Narodowej część swojego archiwum. Gros przekazanych materiałów dotyczy utworów o tematyce czeskiej. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd