Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gottland

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,77 (3791 ocen i 313 opinii) Zobacz oceny
10
282
9
750
8
1 214
7
1 096
6
332
5
87
4
14
3
9
2
3
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380493483
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wybór znakomitych reportaży poświęconych Czechom, uwikłanym w czasy, w jakich przyszło im żyć. Czechosłowacja i Czechy — Gottland — to kraj horroru, smutku i groteski. „Gottland” Mariusza Szczygła nie ma nic wspólnego ze stereoptypową opowieścią o kraju wesołków, zabijających czas przy piwie. Aktorka Lida Baarova — kobieta, przez którą płakał Goebbels; rzeźbiarz Otakar Szvec – twórca...

Wybór znakomitych reportaży poświęconych Czechom, uwikłanym w czasy, w jakich przyszło im żyć. Czechosłowacja i Czechy — Gottland — to kraj horroru, smutku i groteski. „Gottland” Mariusza Szczygła nie ma nic wspólnego ze stereoptypową opowieścią o kraju wesołków, zabijających czas przy piwie.

Aktorka Lida Baarova — kobieta, przez którą płakał Goebbels; rzeźbiarz Otakar Szvec – twórca największego pomnika Stalina na kuli ziemskiej, który nim skończył dzieło, postanowił się zabić, autentyczna siostrzenica Franza Kafki, która do dziś żyje w Pradze; piosenkarka Marta Kubiszova, której komunistyczny reżim na 20 lat zabronił śpiewać i skasował nagrania z radiowych archiwów; legendarny producent obuwia Tomáš Bata, który stworzył kontrolowane przez siebie miasto na 10 lat przed pomysłami Orwella; pisarz Eduard Kirchberger, który stworzył siebie na nowo i został Karelem Fabianem oraz wielu innych – to bohaterowie tej książki. Poprzez ich barwne życiorysy Mariusz Szczygieł opowiada o czasach, w jakich przyszło im (i nam) żyć. Opowiada o wygórowanej cenie, jaką musieli zapłacić za pozornie nieważne decyzje, o tragicznym splocie przypadku i przeznaczenia, kształtującym życie całych pokoleń.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/gottland-2016

źródło okładki: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/gottland-2016

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6914)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2163
Gosia | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 19 października 2016

Reportaże rzadko trafiają w moje ręce, a chyba szkoda.
"Gottland" Mariusza Szczygła to to świetna literatura faktu. Zresztą z chęcią przeczytam jeszcze kilka pozycji z serii Reportaże Wydawnictwa Czarne. Już same tytuły brzmią zachęcająco.
Czechy - kraj dość mały, sąsiad Polski, ja mam do nich około 50 km, więc bywam tam nawet kilka razy w roku.
W niektórych rejonach widać jeszcze niestety, pozostałości komunizmu.
Po przeczytaniu reportaży P. Szczygła przestaje mnie to dziwić.
Poczynając od świetnej historii fabryk Baty, poprzez stopniowe obnażanie komunizmu, autor prowadzi nas przez losy narodu czeskiego, nastawionego jak Szwejk na przetrwanie.
Niektóre historie są naprawdę poruszające. Trochę dowiadujemy się też o znanych osobach ze świata rozrywki czy polityki (Gott, Vondraczkova, Havel) - jak one radziły sobie w czasach reżimu.
Możemy spojrzeć na nasze losy w porównaniu z czeskimi doświadczeniami.
"Gottland" czyta się z dużym zaciekawieniem.
Godne polecenia.

książek: 1524
Wojciech Gołębiewski | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

GOTTLAND - od Karela Gotta, ktory dla mojego pokolenia był socjalistycznym ELVISEM PRESLEYEM.

Gdzieś mnie umknął ten Szczygieł i choć słyszałem o zdobytych przez niego licznych prestiżowych nagrodach, to /wstyd przyznać/ dopiero teraz, tj w kwietniu 2014 r. zaczynam go czytać. I z tej właśnie przyczyny, nie będę piał peanów, na jakie niewątpliwie zasługuje, bo byłoby to nudne. Postanowiłem nadać mojej opinii charakter refleksji, jakie nachodzą mnie po każdej jednej powiastce.

I tak zaczynamy od FASCYNUJĄCEJ historii imperium Bata, a tam credo funkcjonujące i obecnie w Stanach Zjednoczonych:

„Bierzmy pracę, jaką dają, pracę za każdą cenę. Uznajmy, że przyjmowanie zasiłków jest hańbą. Zasiłek nie jest przejawem człowieczeństwa, to jest zabicie duszy człowieka. To jest korumpowanie słabych”.

Dodałbym jeszcze kwestię wstydu ze znalezienia się wśród ...

książek: 1769
keys | 2014-01-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 stycznia 2014

"Gottland" święcił sukcesy nie tylko w Polsce ale prawie w całej Europie.
Mariusz Szczygieł stworzył doskonałą literaturę faktu. Na przykładzie byłej Czechosłowacji obnażył komunizm, w ten sposób możemy zmierzyć się również z naszą historią.
Losy wszystkich bohaterów książki są bardzo poruszające.
"Gottland" czyta się doskonale, bowiem nie są to suche fakty i reportaże ale bardziej opowiadania dokumentalne.
Poznajemy nowe oblicza osób, o których na pewno słyszeliśmy a były one lub są nadal ikoną czeskiej kultury lub polityki.
Gorąco polecam.

książek: 5123
kajsa | 2012-10-24
Przeczytana: 24 października 2012

"Komunizm z ludzką twarzą"...o zgrozo!!! To propagandowe hasło sprzed wielu lat nasunęło mi się na początku lektury "Gottlandu" i towarzyszyło do ostatniej strony.
Komunizm u Szczygła ma twarz człowieka...prześladowanego,nękanego,wyrzuconego poza nawias....podporządkowanego,uległego, współpracującego...niezależnego,wolnego, pełnego nadziei.
Te reportaże to arcydzieło. Prosty język autora w sposób dla mnie niewyobrażalnie piękny i sugestywny ukazuje realia Czechosłowacji najechanej, okupowanej,ale nie do końca sprzeniewierzonej.
Dobrze że powstała ta książka.

książek: 2454
Marago | 2015-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2015

"Gottland" jest wyśmienitą pozycją, którą obdarował nas Mariusz Szczygieł. To zbiór reportaży, opowiadań, esejów - trudno określić gatunek tej doskonałej ( nie tylko w sferze językowej) i arcyciekawej książki. Dotyczy naszych południowych sąsiadów - Czechów, o których mimo bliskiego sąsiedztwa niewiele wiemy. Rzecz czasami zabawna, ale jednak w ogólnej wymowie niezwykle smutna. Czy możemy zrozumieć Czechów? Mnie się nie udało, ale może Państwo spróbują. Zafascynowana książką - polecam.

książek: 2489
Koronczarka | 2014-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2014

To zadziwiające, jak mało wiem o naszym południowym sąsiedzie. Różne dobranocki, dobry wojak Szwejk, Gott i Wondraczkowa, bajki Jana Drdy zmiksowane dają miły, sympatyczny koktajl i to wszystko. Nawet Havel z ujmującym uśmiechem do tego koktajlu pasuje i jakoś, patrząc na niego, trudno mi zawsze było myśleć o jakiejś walce, opozycji, wspólnych nieszczęściach komunizmu, Zaolziu czy roku 1968. "Gottland" jest książką zdejmującą zaklęcie lekceważenia, które u nas chyba ciąży na Czechach i Słowakach. Patrzenia na nich przez pryzmat języka, który nas śmieszy nawet wtedy, gdy mowa jest o bardzo poważnych tematach. I żal mi tylko, że Mariusz Szczygieł nieco zbyt bardzo, moim zdaniem, eksperymentował z formą. Bo ja bym wolała przeczytać zbiór reportaży o tej tematyce potraktowany bardziej solidnie i tradycyjnie.

książek: 529
Nobliszka | 2016-07-10
Na półkach: Przeczytane

Mariusz Szczygieł? Ten sam, który kiedyś tam w TV prowadził talk-show? Talk-show tak debilne, że gdy przypadkiem na nie trafiłam, miałam ochotę rzucić w szybkę czym popadnie, tym co miałam zasięgu. Przeszło mi. Niczym nie rzucę w Mariusza Szczygła. Baaa, mam ochotę go uściskać.

„Gottland” to bardzo ciekawa pozycja, pierwsza z gatunku literatury faktu jaką czytam o naszych południowych sąsiadach. Bo co ciekawego mogło, może się u nich dziać? Przecież to Pepiki. Tacy jacyś … nijacy. A tu niespodzianka. Niespodzianka na tyle świeża, że sama nie wiem jeszcze co o tym myśleć. A myślę dość intensywnie.

Zatem Panie Szczygieł, Bracia Czesi chapeau bas.

książek: 2110
Renax | 2014-11-11
Przeczytana: 10 listopada 2014

Dobra ósemka za bardzo dobrze napisany reportaż. Zwięzłość w pisaniu to zaleta, którą nie każdy pisarz posiada. Pan Szczygieł posiada. Zwięzłość i treściwość. Bardzo dobre pióro.
Nie jestem jakąś znawczynią Czech, ale oczywiście Szwejka znam. Znam też tradycyjne bajki czeskie. Czytał ktoś? Patrząc na bajki tradycyjne nie traktujemy ich jako literatury dla dzieci (bo do końca XIX wieku) nie dostrzegano w ogóle odrębności psychiki dziecięcej. No więc patrząc na bajki czeskie jako obrazu świata, dostrzegłam wyjątkowość Czechów. Co tam jest w tych bajkach? Dużo jedzenia jest i dużo śmiechu. To niesamowite zjawisko w bajkach.
No ale przechodząc do 'Gottland' od razu dostrzec można inność doświadczeń Czechów, inność od Polaków. Podczas, gdy Polacy najwyżej cenili umieranie, oni za bohaterstwo uważali przetrwanie. W związku z reportażem o Bacie przypomniała mi się historia Cegielskiego, przytaczana w radiu w związku z Powstaniem Styczniowym. Otóż młody Cegielski był jedynym gimnazjalistą...

książek: 6162
allison | 2012-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2012

Reportaże zawarte w tym zbiorze są tak doskonałe, że aż do bólu odczuwam znikomość tego, co za chwilę napiszę...

Przede wszystkim poruszyła mnie tematyka, gdyż pamiętam czasy komuny, która w Polsce niszczyła i łamała ludzi w podobny sposób jak w Czechosłowacji. Tak jak nasi południowi sąsiedzi, mamy czego się wstydzić, ale też mamy być z czego dumni, bo w morzu reżimowej szarości, nijakości i przemocy znajdowali się (na szczęście!) ludzie pełni godności.

Jestem pełna uznania nie tylko dla treści, ale i formy. M. Szczygieł pisze prostym, ale nie pozbawionym literackości językiem, w którym nie na niepotrzebnych słów. Ta asceza i ekonomia przypomina reportaże Hanny Krall (i nic dziwnego, bo autor był jednym z jej najlepszych uczniów).
Myślę, że najtrudniej jest pisać o wielkich problemach w sposób prosty, zrozumiały, a jednocześnie poruszający. Autorowi to się udało, dlatego na pewno długo będę pamiętać tę pasjonującą lekturę i na pewno wrócę kiedyś do tego zbioru.

książek: 0
| 2014-04-02
Przeczytana: 02 kwietnia 2014

Świetne reportaże!Od teraz jestem fanką p.Szczygła.Znakomicie pokazane losy naszych południowych sąsiadów w czasach trudnych dla nas wszystkich.Jakże często sięgamy po historie dziejące się w średniowieczu lub w innych epokach,a naszą najnowszą historię omijamy szerokim łukiem.

zobacz kolejne z 6904 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Weekend w Pradze

Jeśli wybieracie się do Czech, z pewnością zdążyliście już pomyśleć o Franzu Kafce. Dla niektórych zabrzmi to jak bluźnierstwo, ale trudno, trzeba zawsze mówić prawdę (powiedzmy): nie zawsze ma się ochotę na kafkowską wizję rzeczywistości. Ale jeśli nie Kafka, to kto? Po jakie książki warto sięgnąć, gdy wybieracie się do Pragi?


więcej
Miłoszewski i Twardoch nominowani do Prix du Livre Européen

"Morfina" Szczepana Twardocha oraz "Ziarno prawdy" Zygmunta Miłoszewskiego zostały nominowane do Prix du Livre Européen / European Book Prize. To nagroda przyznawana od 2007 roku przez stowarzyszenie Esprit d'Europe. Jej celem jest promowanie literatury ukazującej różnorodność kultury krajów wchodzących w skład Unii Europejskiej. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd