Zrozumieć Amerykę: 16 książek, które odsłaniają twarz Stanów Zjednoczonych

LubimyCzytać LubimyCzytać
06.11.2024

Wybory prezydenckie w USA elektryzują całą społeczność międzynarodową. Trudno się dziwić. W końcu Stany Zjednoczone, kraj różnorodności, intensywnych przemian i nieustannych wyzwań, od dekad fascynują ludzi na całym świecie. W dobie globalnych kryzysów, napięć politycznych i społecznych przemian Ameryka nadal przyciąga uwagę i wzbudza skrajne emocje. Aby lepiej zrozumieć ten pełen sprzeczności kraj, przygotowaliśmy zestawienie 16 książek — od głębokich analiz historycznych, przez reportaże i biografie, aż po intymne opowieści o codziennym życiu mieszkańców USA. Dzięki tym lekturom odkryjesz prawdziwe oblicza Ameryki, jej aspiracje, konflikty i marzenia.

Zrozumieć Amerykę: 16 książek, które odsłaniają twarz Stanów Zjednoczonych Cottonbro / Pexels

Jedno z największych, najludniejszych, a przede wszystkim najpotężniejszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie państw świata. Upragnione miejsce emigracji wielu naszych rodaków, ale również mieszkańców Ameryki Południowej i innych nacji. Dysponujące arsenałem jądrowym i najnowocześniejszym lotnictwem, a jednocześnie uzbrojonym po zęby społeczeństwem, skrywającym na swoich ranczach wiele sztuk broni. Kraj, w którym obowiązują różne przepisy prawne w zależności od tego, w którym stanie jesteśmy. Wreszcie państwo, w której ogłoszonej przez Thomasa Jeffersona Deklaracji Niepodległości czytamy:

„[...] wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi prawo do życia, wolność i dążenia do szczęścia”.

I pomimo różnic, które dzielą amerykańskich obywateli, wierzą oni w równość i wolność. Amerykę, z jej całą różnorodnością i barwnością, pomogą zrozumieć polecane przez nas lektury.

Kultura, polityka i społeczeństwo USA – wybór 16 książek o współczesnej Ameryce

Nie tylko Donald Trump, czyli wielka polityka

My, naród książka„My, naród. Nowa historia Stanów Zjednoczonych”, Jill Lepore (Wydawnictwo Poznańskie)

Intrygujące spojrzenie na dzieje Ameryki autorstwa wybitnej i nagradzanej historyczki pracującej na Uniwersytecie Harvardu. Lepore za „The Secret History of Wonder Woman” otrzymała w 2015 roku prestiżową nagrodę American History Book Prize. Stała współpracowniczka „New Yorkera” i „The New York Times”.

Jill Lepore przedstawia historię Stanów Zjednoczonych w zaskakującej interpretacji. Wychodząc od głównych amerykańskich idei, tych „oczywistych prawd”, o których mówił Jefferson – politycznej równości, praw naturalnych i suwerenności narodu – autorka zadaje podstawowe pytanie: Czy burzliwa historia Ameryki dowodzi tych prawd, czy też im zaprzecza? Lepore śledzi ich obecność od czasów pierwszych pionierów po izolacjonistów, od właścicieli niewolników po obrońców praw człowieka, od początków prasy drukarskiej po Facebooka. Stwierdza też, że sprzeczności w nich zawarte budują naród, który chce walczyć o sens swojej historii.

Wobec konfliktów, które aktualnie wstrząsają Ameryką, książka Jill Lepore znakomicie wyjaśnia źródła ich pochodzenia oraz daje nadzieję na ich twórcze przełamanie.

Trump pod ostrzałem„Trump pod ostrzałem”, Michael Wolff (wyd. Prószyński i S-ka)

Podobnie jak wydania poprzedniej książki Michaela Wolffa „Ogień i furia”, także i publikacji tej prezydentowi Trumpowi nie udało się zablokować. Dzięki temu dostajemy unikalny wgląd w to, jak wyglądają dziś kulisy rządzenia najpotężniejszym państwem świata.

To, o czym prokurator Mueller napisał w swoim chłodnym raporcie, otrzymujemy w formie soczystego reportażu, pełnego smaczków z pierwszej linii frontu, jak wtedy, gdy dowiadujemy się, kto najczęściej wygrywa w Białym Domu konkurs na najbardziej nieszczęśliwego pracownika.

Ale ta książka to dużo więcej. Żadnemu innemu dziennikarzowi nie udało się tak dogłębnie przejrzeć Trumpa, gdy ten wraz ze swoją ekipą próbował zablokować śledztwo na temat rosyjskich wpływów na kampanię prezydencką. Żaden nie ujawnił tylu zakulisowych szczegółów dotyczących pokrętnego handlu nieruchomościami w rodzinie Trumpa. I przede wszystkim – żaden nie pokazał tak wymownie szaleństwa ogarniającego Biały Dom i narastającej bezradności jego pracowników, którzy albo stamtąd uciekają, albo przestają wykonywać polecenia swojego szefa.

Ameryka zapomniana

„W poszukiwaniu granic Ameryki. Wyprawa Lewisa i Clarka”, Stephen E. Ambrose (Wydawnictwo Poznańskie)

Wyprawa, która zmieniła losy kontynentu i rozpaliła wyobraźnię Amerykanów!

Meriwether Lewis i William Clark na polecenie prezydenta Thomasa Jeffersona wyruszyli w pierwszą amerykańską ekspedycję ku zachodnim granicom kontynentu. Z początku galerą po Missisipi i Missouri, później kanoe, pieszo i konno, cierpiąc głód i wszelkie możliwe niedogodności, zdołali dotrzeć do wybrzeży Pacyfiku i następnie, nie tracąc nikogo z towarzyszy, wrócić bezpiecznie.

Na swojej drodze odkryli nie tylko nowe, żyzne ziemie, ale i nawiązali przyjazne kontakty z zamieszkującymi je plemionami indiańskimi. Niestety, ta początkowa życzliwość nie przełożyła się na dalsze porozumienie między kolonistami a rdzennymi mieszkańcami…
Ich niezwykła wyprawa była wielkim sukcesem i uzmysłowiła Amerykanom ogromny potencjał, jaki tkwił w ziemiach leżących na zachód od dawnych Trzynastu Kolonii.

Stephen Ambrose, autor bestsellerowej „Kompanii braci”, znakomity pisarz i historyk, tym razem zabiera nas w drogę razem z wielkimi odkrywcami amerykańskiego Zachodu i pozwala odkryć kulisy jednej z największych ekspansji terytorialnych w historii XIX wieku!

Witajcie w rezerwacie„Witajcie w rezerwacie. Indianin w podróży przez ziemie amerykańskich plemion”, David Treuer (wyd. Czarne)

Historia Indian pełna jest dramatycznych wydarzeń i bohaterów o poetyckich imionach. Jednak wielcy wodzowie pykający fajkę pokoju należą już do przeszłości (a może raczej do naszych fantazji o przeszłości). Życie ich potomków we współczesnych rezerwatach jest znacznie mniej romantyczne, choć nadal budzi wiele emocji.

David Treuer, członek plemienia Odżibuejów i ceniony powieściopisarz, dorastał w rezerwacie Leech Lake, ale wykształcenie zdobywał na „białych” uniwersytetach. Dzięki temu potrafił pogodzić dwie perspektywy, uczestnika i obserwatora, co w połączeniu z niezwykłym talentem narracyjnym, poczuciem humoru i otwartością dało wspaniałe efekty. „Witajcie w rezerwacie” to książka, która przeprowadzi nas przez meandry historii, wyjaśni znaczenie kolejnych traktatów, wytłumaczy skomplikowane rozwiązania prawne obowiązujące w rezerwatach, poda główne przyczyny napięć między Indianami a nie-Indianami. A przede wszystkim pozwoli nam zobaczyć, jak dziś żyją mieszkańcy rezerwatów, jak radzą sobie z biedą, przestępczością, jak łączą tożsamość indiańską z amerykańską i jak walczą o zachowanie swojego dziedzictwa.

USA na co dzień

Elegia dla bidoków książka„Elegia dla bidoków”, J.D. Vance (wyd. Marginesy)

Zekranizowana niedawno przez Netflix (z Amy Adams, Glenn Close i Haley Bennett w rolach głównych) książka, która zelektryzowała Amerykę.

Historia Vance’ów zaczyna się w pełnych nadziei latach powojennych. Dziadkom autora, bidokom z Kentucky, udało się awansować do klasy średniej, a ukoronowaniem sukcesu stał się J.D., który jako pierwszy zdobył dyplom wyższej uczelni. Czy zdołał uciec od spuścizny przemocy, alkoholizmu i traum tak typowych dla rejonu, z którego się wywodzi?

Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance’a o dorastaniu w Pasie Rdzy, to również niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie – kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza – od środka.

Znaczna część USA straciła wiarę w amerykański sen, co odbiło się na wynikach ostatnich wyborów prezydenckich. „Elegia dla bidoków” pokazała Amerykanom z dużych miast, jak mało wiedzą o swoich rodakach. A ciepła, wyrozumiała narracja Vance’a stała się ważnym głosem w dyskusji o rozwarstwieniu społecznym.

Matthew Desmond Eksmitowani„Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast”, Matthew Desmond (wyd. Marginesy)

Mistrzowska, uhonorowana w 2017 roku Pulitzerem, książka reporterska o wykluczeniu społecznym oraz spirali biedy i ubóstwa.

Dotąd rozmowy o biedzie skupiały się na bezrobociu, pomocy społecznej i przepełnionych więzieniach. Matthew Desmond, socjolog Uniwersytetu Harvarda, postanowił uzupełnić ten obraz o problemy mieszkaniowe tych, którzy wydają na czynsz prawie całą pensję, a czasem więcej, przez co wpadają w spiralę długów. Tętniące życiem i wrażliwością opisy ukazują jeden z najbardziej pierwotnych lęków – przed brakiem bezpieczeństwa.

„Eksmitowani” to niemal powieściowy, intymny portret ośmiu rodzin, które sięgnęły dna. Aby lepiej je poznać, Desmond zamieszkał na ponad rok w Milwaukee na osiedlu przyczep kempingowych, a później w schronisku w centrum miasta. Przesiadywał na salach sądowych, pomagał w przeprowadzkach, pomieszkiwał w pustostanach. Kłócił się, chodził do kościoła, opiekował się dziećmi. Był świadkiem rozmów z właścicielami mieszkań i widział zarówno niezwykłe akty dobroci, jak i straszliwą znieczulicę.

Przemierzając Amerykę

wsyscy jesteśmy dziwni książka„Wszyscy jesteśmy dziwni. Opowieści z Coney Island”, Karolina Sulej (wyd. Dowody na Istnienie)

Coney Island – dzielnica Nowego Jorku, gdzie miasto łączy się z oceanem, niegdyś stolica światowej rozrywki, cyrków, wesołych miasteczek – to wciąż rezerwuar estetyki, idei, marzeń i lęków, z których jest zbudowana popkultura i nasze człowieczeństwo. Jeśli Manhattan to marzenie o doskonale funkcjonującym społeczeństwie, eleganckim w swoich potrzebach, Coney Island to wszystko to, co wulgarne, kiczowate i podniecające. „Thrills!” (Dreszcze!) – obiecuje neon.
To wyspa, która przypomina nam, że życie – płeć, seksualność, konsumpcja – to tylko i aż widowisko. Opowieść o Coney – tym realnym i tym wyobrażonym – snują jej mieszkańcy i bywalcy w tym burleskowa tancerka i zawodowa syrena – Bambi the Mermaid, Eduardo Arrocha – poeta z twarzą wytatuowaną w gwiazdy i planety, Oleg Roitman, czyli Człowiek-Komputer, Pat Muko – nigeryjska księżniczka, która zaklina węże i inni.

„Wszyscy jesteśmy dziwni” to reporterska opowieść o Coney Island od początku XX wieku, kiedy powstały parki rozrywki, przez upadek w latach 60., gdy dzielnica opustoszała, aż po ponowne odrodzenie pod koniec lat 2000. Tak jak Ellis Island było „wyspą klucz” dla emigrantów, tak Coney Island stało się „wyspą rajem” i kluczem do szczęścia dla tych, którzy chcieli odetchnąć od norm codzienności. Coney – miejsce pełne iluzji – pokazuje, że największą iluzją jest pozorna prawda tego, co poza lunaparkiem. Normalność zaś nie istnieje.

Robert Moses komiks„Robert Moses. Ukryty władca Nowego Jorku”, Olivier Balez, Pierre Christin (wyd. Centrum Architektury)

Od metra po wieżowce, od basenów po plaże, od przedmieść Long Island po finansowe city Manhattanu – oblicze współczesnego Nowego Jorku zostało w ogromnej mierze ukształtowane przez decyzje jednego człowieka: Roberta Mosesa (1888–1981).

Oto graficzna biografia kontrowersyjnego wszechwładnego urzędnika-wizjonera, modernistycznego urbanisty i „największego wandala Nowego Jorku”, jak go nazwała inna bohaterka tej opowieści, aktywistka, publicystka, pionierka studiów miejskich Jane Jacobs. Moses od dziesięcioleci jest przedmiotem badań naukowych i bohaterem popkultury, napisano o nim wiele książek, stworzono wystawy i filmy, a nawet musical i operę, ale dzięki francuskim autorom po raz pierwszy trafia do świata komiksu, a dzięki Centrum Architektury – na polski rynek.

Rządził kilkadziesiąt lat, w pewnym momencie piastował jednocześnie dwanaście posad, zarządzając parkami, planowaniem miejskim, drogami czy wystawą światową. Był chwalony za troskę o przestrzeń publiczną, ale oskarżany o rasizm. Organizował place zabaw, plaże i parki. Ale ciął miasto autostradami. Robił wiele, żeby zwykłym ludziom żyło się w mieście lepiej. Ale nie pytał ich, czy pragną takich zmian, jakie im narzucał. Tworzył, zazieleniał, przebudowywał, ulepszał. Wysiedlał, karczował, burzył, niszczył.

„Route 66 nie istnieje”, Wojciech Orliński (wyd. Pascal)

Wojciech Orliński przemierza legendarną drogę  łączącą Chicago z Los Angeles po wersach i w rytm klasycznej kompozycji Bobby'ego Troupa (Get Your Kicks on) Route 66. Cytaty z piosenki są tytułami kolejnych rozdziałów.

Drogowe skrzyżowanie relacji z podróży, przewodnika i popkulturowego reportażu. Książka, której pomysł zrodził się podczas rozmowy Orlińskiego z Larsem von Trierem, tak mówiącym o drodze-matce: „To jak Kraina Czarów – nikt z nas tam nie był, ale wszyscy wiemy, jak powinien wyglądać Biały Królik.”

Detroit. Sekcja zwłok Ameryki Charlie LeDuff„Detroit. Sekcja zwłok Ameryki”, Charlie LeDuff (wyd. Czarne)

Detroit – niegdyś w amerykańskiej awangardzie, słynące z wielkiego przemysłu, nowatorskich rozwiązań, śmiałych biznesmenów i znanych na całym świecie samochodów – dziś jest stolicą bezrobocia, nędzy i przestępczości. Charlie LeDuff, zdobywca Nagrody Pulitzera, porzuca pracę w „New York Timesie” i wraca do miasta, w którym się urodził. Puka do drzwi wpływowych polityków, wędruje przez squaty, rozmawia z bezdomnymi i przedsiębiorcami, z właścicielami pustostanów, policjantami i strażakami walczącymi z plagą podpaleń, wreszcie sięga do tragicznych losów własnej rodziny i próbuje zrozumieć, co stało się przyczyną upadku jednego z najbogatszych kiedyś miast Ameryki.

„Teksas to stan umysłu”, Artur Owczarski (wyd. Zona Zero)

Dlaczego Teksas jest taki niezwykły i dlaczego tak bardzo przypomina…Polskę. „Come and take it” – skąd w Teksańczykach taki zadziorny charakter? Dlaczego nawet atomowy okręt podwodny USS Teksas w swoim herbie wpisał „Don’t mess with Texas” (nie zadzieraj z Teksasem)?

Czy mieszkańcy Teksasu wszędzie chodzą z bronią? Dlaczego prawo do posiadania broni jest dla nich nadal święte?

Dlaczego BBQ urosło w Teksasie niemal do rangi religii? Czy pieczenie cielęcego mostka na tysiąc sposobów może być sposobem na życie? Skąd wiemy, że teksańska wołowina przewyższa smakiem wszystkie inne?

Jak to możliwe, że największe rodeo na świecie, gigantyczna impreza trwająca wiele dni, ściągająca corocznie setki tysięcy widzów i najwyższej klasy artystów do Houston, jest jednocześnie imprezą charytatywną? Jak to się dzieje, że organizują ją zastępy niezliczonych wolontariuszy, a fundusze zebrane na edukację teksańskich dzieci znacznie przewyższają osiągnięcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

Narkotyki, przemyt i przemoc. Granica Teksasu z Meksykiem jako granica dwu cywilizacji. Skąd wziął się tam Polak, pilnujący granic USA przed działaniami karteli?

„Teksas to stan umysłu”, to kolejna książka podróżnika Artura Owczarskiego. Tym razem autor odkrywa dla nas Teksas od podszewki. Prowincjonalny, prawdziwy, nielukrowany, nie dla turystów. Za to bardzo, o dziwo, przypominający Polskę.

Stany dziennikarskim okiem

„Ameryka i my”, Lidia KrawczukPaweł Żuchowski

Lidia Krawczuk i Paweł Żuchowski – para polskich dziennikarzy radiowych, zabierają Czytelników w podróż do Stanów Zjednoczonych, w których mieszkają od ponad dziesięciu lat. Wraz z nimi, dzięki ich dziennikarskim zmysłom (i akredytacjom otwierającym wiele drzwi) możemy być w samym środku najciekawszych wydarzeń w USA, a to, co dotychczas znaliśmy jedynie za pośrednictwem mediów, poznajemy z bardzo, bardzo bliska.

„Ameryka i my” to nie tylko obraz współczesnej Ameryki pokazanej przez pryzmat interesujących miejsc, zdarzeń i ludzi. Dziennikarze, z humorem, odsłaniają kulisy swojego prywatnego i zawodowego życia.

„Ameryka.pl. Opowieści o Polakach w USA”, Dorota Malesa (wyd. Znak)

Każdy z nich miał własny American dream. Każdy musiał wziąć los w swoje ręce i ruszyć na podbój Dzikiego Zachodu naszych czasów. Uciekinierzy, wariaci, niespokojne dusze – Polacy, którzy w pogoni za marzeniami lub uciekając przed dotychczasowym życiem, wyjechali do Stanów.

By spotkać bohaterów tej książki, autorka pokonała tysiące kilometrów amerykańskich dróg. Poznała Sebka, od dziesięciu lat szukającego żony w kastowym środowisku Chicago, gdzie obywatelstwo jest ważniejsze od miłości. Spotkała Marka, niegdyś króla disco polo, obecnie bezdomnego przesiadującego w nowojorskim Starbucksie. Rozmawiała z genialną prawniczką Olą, tropiącą największe błędy amerykańskiego sądownictwa. Odwiedziła właściciela najmodniejszej nowojorskiej restauracji, który w latach 80. przybył tu z Lublina z jednym plecakiem – a dziś, jak głoszą plotki, zdarza mu się odmówić stolika Seanowi Pennowi.

Historie amerykańskich Polaków to wybuchowa mieszanka polskiej duszy i amerykańskiego marzenia. Jest w nich miejsce na inność, odwagę i marzenia, choć w kraju wielkich możliwości i wielkich porażek słono się za nie płaci.

„Wroną po Stanach”, Marcin Wrona (wyd. Editio)

Marcin Wrona, amerykański korespondent telewizji TVN mieszka w Stanach Zjednoczonych od roku 2006. Jego córka Maja mieszka tam od trzeciego roku życia, syn Jaś urodził się w USA. Cała rodzina uwielbia podróżować – kiedy tylko mogą, wsiadają do samochodu lub samolotu i odwiedzają kolejne zakątki tego wielkiego, pięknego i momentami wciąż dzikiego kraju. W ten sposób, ze wszystkich stanów Ameryki, Marcinowi Wronie do odwiedzenia został już tylko Oregon… O pozostałych czterdziestu dziewięciu stanach mógłby nam opowiadać i opowiadać. Bez końca.

Jednak książka ma ramy. Ma ograniczenia. Nie pomieści w sobie całej Ameryki. Trzeba coś wybrać. Kilka regionów z „Wroniego” punktu widzenia najciekawszych. Może więc za kryterium wyboru przyjąć odpowiedź na pytanie: A gdzie chcielibyśmy zamieszkać? W ten sposób powstała opowieść o stanach i rejonach USA, które wszyscy troje – Marcin, Maja i Jaś uznali zgodnie za warte przybliżenia czytelnikowi. Od Nowego Jorku po Hawaje. Od Florydy po Kalifornię. Oto Ameryka z lotu Wrony. Ameryka z perspektywy polskiego korespondenta. I jego dzieci. Ameryka przyrodnicza, gospodarcza, polityczna. Ameryka z jej historią, współczesnością, zaletami i problemami. Ameryka kulinarna oraz… Ameryka polska, bo na kartach niniejszej książki często pojawią się Polacy lub przedstawiciele Polonii, którym Marcin Wrona oddaje głos.

„Ameryka po kaWałku”, Marek Wałkuski (wyd. Znak)

Dlaczego ludziom jest dobrze w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego nie wyobrażają sobie życia w innym kraju? Dlaczego imigranci, którzy wpadają „na chwilę”, zostają tam na zawsze? W swojej książce Marek Wałkuski wyjaśnia, co spodobało mu się w Ameryce i dlaczego polubił ten kraj. Pisze o fundamentalnych cechach Amerykanów, takich jak optymizm, altruizm czy tolerancja, przede wszystkim jednak opowiada o amerykańskiej codzienności.

Marek Wałkuski jest dziennikarzem. Mieszka w Stanach Zjednoczonych od dwunastu lat i kawałek po kawałku testuje je na własnej skórze.

„Stany Podzielone Ameryki”Łukasz Pawłowski (wyd. Znak Horyzont)

Amerykanie od dawna nie byli tak podzieleni. Zwolennicy izolacjonizmu zyskują coraz większy posłuch i wpływy. Wiele wskazuje na to, że mieszkańcy Stanów Zjednoczonych postrzegają się coraz rzadziej w kategoriach jednego narodu, a coraz częściej w kategoriach przynależności partyjnej.

Podzieleni na Demokratów i Republikanów, głęboko przywiązani do swoich politycznych tożsamości, mocno okopują się na swoich pozycjach.

Nie sposób nie zadać sobie pytania: co te wszystkie zmiany oznaczają dla nas?

Łukasz Pawłowski, socjolog, publicysta i współtwórca nagradzanego „Podkastu amerykańskiego”, dociera do źródeł podziałów kształtujących dziś amerykańskie społeczeństwo.

To nasze amerykańskie propozycje. A wy? Jakie książki dodalibyście do naszego zestawienia? 


komentarze [68]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Remigiusz Koziński - awatar
Remigiusz Koziński 08.11.2024 22:48
Redaktor

Dyplomacja Kisingera. Gruba a mądra. Naprawdę!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kristo - awatar
Kristo 08.11.2024 13:41
Bibliotekarz

Książka "Ameryczka": https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5133984/ameryczka

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Michał - awatar
Michał 07.11.2024 23:46
Czytelnik

Dodałbym tu jeszcze "Wałkowanie Ameryki" oraz "Amerykański reset. Stany (jeszcze) Zjednoczone od podszewki".
                                                                                    

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
krisoporanku - awatar
krisoporanku 07.11.2024 10:25
Czytelnik

Ameryki zrozumieć się nie da, bynajmniej ja jej nie ogarniam. Ameryka, to "stan umysłu", a społeczeństwo amerykańskie, no cóż... wcale tak bardzo nie różni się od polskiego jeśli chodzi o podejście do polityki. Zarówno tam jak i tu, wyborcę nie interesuje, że potencjalny kandydat ma wyrok sądowy, sprawę w sądzie, podejrzany jest o defraudacje pieniędzy czy inne rzeczy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
werblista - awatar
werblista 07.11.2024 10:46
Czytelnik

Ogólnie Ameryka jest przereklamowana, a jeżeli chodzi o przedwyborcze kłamstwa, to Donald T. nie jest pierwszy...i nie ostatni zapewne.
Wybory w zachodnich demokracjach mają swoją kulturową  specyfikę i m. in.  dlatego ich popularność ostatnimi czasy ewidentnie w skali globu spada.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
krisoporanku - awatar
krisoporanku 07.11.2024 10:58
Czytelnik

Ja to wiem, Ty to wiesz, ale niestety jest taka część społeczeństwa, całkiem spora zresztą, która bezkrytycznie i bez chwili zastanowienia się, łyka te wszystkie bzdury jak pelikan rybkę na śniadanie 😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 07.11.2024 11:15
Czytelniczka

Zgadzam się, że mentalnie Polakom bliżej do Amerykanów niż np. do Niemców. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 07.11.2024 11:40
Czytelnik

@Cleopatrapl 
Pytanie uszczegółowiające:
Do Niemców z jakiej epoki?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 07.11.2024 12:04
Czytelniczka

Do współczesnych np pod względem konsumpcjonizmu. Niemcy w większości nie posiadają własnych mieszkań, tylko najmują. Nie mają takiego podejścia do własności jak my. Nie mają takiego parcia na studiowanie. Nie wydają tyle kasy na ubrania, kosmetyki co my. Ogólnie nie żyją aż tak na pokaz. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 07.11.2024 12:08
Czytelnik

@Cleopatrapl 
Rozumiem.
Ale też bardzo lubią czytać i książki to chyba jedna z ostatnich rzeczy na których próbują ciąć koszty egzystencjalne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 07.11.2024 12:40
Czytelniczka

Przekonałam się o tym na targach we Frankfurcie. Tłumy były zaporowe, chociaż na literaturze międzynarodowej było zdecydowanie mniej osób. Przyznam szczerze, że sama kupiłam 7 książek. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 07.11.2024 13:03
Czytelnik

@Cleopatrapl 
Ale niektóre książki niemieckie mają dziwne tytuły. Na przykład przewodniki. Szczególnie jeżeli kiedyś zobaczy się w polskiej księgarni, a miałem kiedyś taką okazję oglądać wydany w wersji niemieckiej przewodnik w Chełmie. Dopiero ktoś mi wytłumaczył, że wyraz na F. to po niemiecku przewodnik.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cleopatrapl - awatar
Cleopatrapl 07.11.2024 18:11
Czytelniczka

No ja akurat kupiłam pisane oryginalnie po niemiecku
1. „Die sieben Todsünden“ popularnonaukowa
2. „Die andern sind das weite Meer“ powieść 
3. „Der falsche Vermeer“ powieść historyczna w oparciu o prawdziwe wydarzenia
4. „Kräuterkraft & Hexenmacht“  kategoria nie mam pojęcia jaka 
5. „ Samen. Zeitkapseln des Lebens“
naukowa w formie albumu
Potem kupiłam jedne tłumaczona z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Los páramos del Ecuador
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
słoninka - awatar
słoninka 07.11.2024 09:40
Czytelniczka

Najpierw Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki, a następnie napisana 50 lat później Śladami Steinbecka. W poszukiwaniu Ameryki.

A ponadto Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki  Śladami Steinbecka. W poszukiwaniu Ameryki  Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość
Zasada - awatar
Zasada 07.11.2024 08:37
Czytelnik

Charlie LeDuff' a bardziej by Shitshow! pasował. W temacie rozdźwięku media vs rzeczywistość natomiast warto Nienawiść sp. z o.o.. A o środowisku Trumpa, czy raczej jego podglebiu to zdecydowanie Uwierz w plan. Skąd się wziął QAnon i jak...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Andrzej - awatar
Andrzej 06.11.2024 20:46
Czytelnik

Stany Zjednoczone bardzo ciężko zrozumieć, bo Świat i Ameryka cały czas się zmieniają,i jej różnorodność powoduje że jest silna.Co do pisarzy amerykańskich można znaleźć wybitnych i bardzo dobrych którzy opisują czym jest Ameryka tylko ciągle jest obraz się zmieniający. 
Co do polecania z literatury amerykańskiej można polecić wiele książek, ale jest temat rzeka.
Ale...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Przeminęło z wiatrem  Zabić drozda  Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki  Bogowie i generałowie  Gettysburg  Żywi i polegli  Źródło  Abraham Lincoln  Flagi pokrył kurz  Stąd do wieczności  Droga  Kompania braci. Od Normandii do Orlego Gniazda Hitlera. Kompania E 506 pułku piechoty spadochronowej 101 Dywizji Powietrznodesantowej  Trylogia nowojorska  Grona gniewu  Małe życie  Dallas '63  Lady Day śpiewa bluesa  Wieczna wojna
Batalia - awatar
Batalia 06.11.2024 19:09
Czytelniczka

Porzuciłam próby zrozumienia Amerykanów po tym, jak wybrali wczoraj faszystę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Paweł - awatar
Paweł 06.11.2024 20:22
Czytelnik

Twoja strata, największe media oczywiście kreują Trumpa na faszystę ale jak widać zwykli ludzie są zmęczeni całą tą lewicową ideologią i chcą po prostu w spokoju żyć. Bardzo się cieszę bo UE trzeba głęboko za ryja wziąć żeby się otrząsnęli, bezrobocie rośnie, wolność jednostki maleje ale najważniejsze to zajmowanie się pierdołami pokroju nakrętek na butelki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Batalia - awatar
Batalia 07.11.2024 00:32
Czytelniczka

Bezrobocie spadnie, to fakt, ktoś będzie musiał poszerzyć te autostrady, którymi Putin wjedzie czołgami w Europę, jak już Trump rozwiąże NATO. Straszni, straszni z was ludzie, skazujący świat na zagładę, ale najważniejsze, że "lewactwo się zesrało".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Melissa Tygrys - awatar
Melissa 07.11.2024 04:49
Bibliotekarka

Załamka...  wybrali mizogina, gwałciciela, faszystę... debila.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 07.11.2024 08:46
Czytelnik

Donald T. faszystą? Przesada. Swoją drogą jeżeli jest debilem, to co możemy powiedzieć o osobie, która z nim przegrała? Przegrać z debilem to naprawdę spory wyczyn.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
PanJapko - awatar
PanJapko 08.11.2024 00:48
Czytelnik

Ale on jest faszystą, dosłownym, z definicji. A że demokraci to debile to wiadomo nie od dzisiaj.                                                                         

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Melissa Tygrys - awatar
Melissa 08.11.2024 01:14
Bibliotekarka

@werblista - no faktycznie, Wielka Sztuka przegrać z debilem...       (uwaga!sarkazm!)   🙄                                                                            

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Wtórny - awatar
Wtórny 06.11.2024 19:00
Czytelnik

Podróże z Charleyem Steinbecka wciąż aktualne i świetnie napisane.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Hamlet - awatar
Hamlet 06.11.2024 16:56
Bibliotekarz

Wszystko od                                                                                        William Faulkner William Faulkner
   John Steinbeck John Steinbeck
   Cormac McCarthy ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Butcher's Crossing
Yahol - awatar
Yahol 06.11.2024 15:47
Czytelnik

Moim zdaniem nie da się poznać i zrozumieć Stanów Zjednoczonych Ameryki, nie będąc jej obywatelem i uczestnikiem. Kraj- państwo złożone z 50 różnych państewek (Stanów), spojone jednym aktem prawnym (Konstytucja), kraj skrajnych kontrastów, od miliarderów, do skrajnej białej biedoty, mieszkającej w rozpadających się przyczepach kempingowych. I żadna literatura tego nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
failsafedb - awatar
failsafedb 07.11.2024 09:59
Czytelnik

Dokładnie. To jest z jednej strony kraj-kontynent, z drugiej kraj będący federacją mniejszych państw. Większość Polaków kojarzy USA przez pryzmat Nowego Jorku czy Los Angeles i seriali typu Przyjaciele, gdzie widać znudzonych, bogatych ludzi spędzających czas na gadaniu i romansowaniu, a większość Ameryki to są ludzie z trudem walczący o przetrwanie. Ludzie spłacający...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
asymon - awatar
asymon 07.11.2024 19:01
Bibliotekarz

To jeszcze dorzucę Demon Copperhead - retelling Dickensa, ale właśnie w klimatach bliskich przyszłemu wiceprezydentowi, tyle że zachodni skrawek Wirginii, tuż przy Kentucky i Tennesee. Co prawda fikcja literacka, ale mocno osadzona w tamtejszej rzeczywistości.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Demon Copperhead
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
bARTosz - awatar
bARTosz 06.11.2024 15:31
Czytelnik

Ja bym dodał jeszcze: ,,Wałkowanie Ameryki" Marka Wałkuskiego.

Co do wyniku to był do przewidzenia. Świat lubi wariatów. No i Jankesi są zbyt konserwatywni, aby otworzyć się na zmianę i w historii tego kraju kobieta nie rządziła. No i chyba nie będzie. Nie to nie męski szowinizm. Same wybory pokazują, że nie mają one szans. 
Oby tylko kolejna kadencja Donalda nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
MarWinc - awatar
MarWinc 06.11.2024 14:58
Czytelnik

Z beletrystyki dorzuciłbym Syn Jezusa Sny o pociągachi na pewno człą bibliografię Faulnkera, McCarty'ego i Steinbecka. Może nie do końca opisują Amerykę współczesną, ale dają historyczną drogę dojścia do "tu i teraz"...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Syn Jezusa  Sny o pociągach
anodder_chapter - awatar
anodder_chapter 06.11.2024 13:40
Czytelnik

Demon Copperhead Nomadland. W drodze za pracą

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Demon Copperhead  Nomadland. W drodze za pracą
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 06.11.2024 12:26
Czytelnik

Chyba już najwyższy czas, żeby na poważnie zacząć czytać książki Williama Faulknera: Absalomie, Absalomie... Wściekłość i wrzask Światłość w sierpniu Gdy leżę, konając Azyl

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Absalomie, Absalomie...  Wściekłość i wrzask  Światłość w sierpniu  Gdy leżę, konając  Azyl  Zaścianek  Koniokrady
Batalia - awatar
Batalia 06.11.2024 19:10
Czytelniczka

A dotąd czytałeś dla jaj?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 06.11.2024 19:40
Czytelnik

Do tej pory nie czytałem go praktycznie wcale.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
werblista - awatar
werblista 06.11.2024 12:13
Czytelnik

Sporo książek z USAńskim krajem w roli glównej czytałem, i nie wiem, czy dobór autorów, czy po prostu przypadek powodował, że Stany na liście moich geograficzno-podróżniczych priorytetów, z różnych względów, oglądały plecy wielu rywali. Ale po dzisiejszych rozstrzygnięciach Stany ewidentnie przesunęły się o kilka miejsc do przodu. A książki?
Najlepsze książki pisze samo życie. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kasia Kosińska-Rysz - awatar
Kasia Kosińska-Rysz 14.11.2020 16:33
Czytelniczka

Czytam właśnie: Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero
Niesamowite i interesujące fakty dla czytelnika, który chce na odległość poczuć to miasto:)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ola - awatar
Ola 11.11.2020 20:32
Czytelniczka

Ja swego czasu byłam zakochana w książce Delicje ciotki Dee. To spojrzenie na Amerykę oczami przybysza z za żelaznej kurtyny. Dziś mocno zdezaktualizowana , ale warto poczuć jaki to kiedyś był przeskok kulturowy - z szaroburego socjalistycznego raju dostać się do kolorowego zgniłego kapitalizmu. Może właśnie stąd nasza...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Delicje ciotki Dee
Lis Gracki - awatar
Lis 10.11.2020 22:51
Bibliotekarz

Ah, wybory w Ameryce! Wspaniały kraj :) "Home of AIDS" jak był rzekł pewien Dyktator. Najstarsza ze współczesnych demokracji parlamentarnych. pierwsza konstytucja na świecie 1787. A czym jest dzisiaj? W NY przed kulminacją wyborczą, właściciele sklepów zabijają deskami okna w obawie przed reakcją zwolenników strony przegranej. O wynikach wyborów decydują media namaszczając...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
alter-ego - awatar
alter-ego 10.11.2020 23:14
Czytelnik

Z tego co Pan pisze wynika przede wszystkim to, że swoją wiedzę czerpie głównie z internetu i telewizji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 11.11.2020 00:40
Bibliotekarz

Z tego co piszesz wynika przede wszystkim to, że... w mojej wypowiedzi zabrakło dużego napisu "SARKAZM" względnie "KPINA" :) O takiego:

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 06.11.2024 11:57
Czytelniczka

Zapomniałeś dodać że Kubrick nakręcił lądowanie na Księżycu. I zamiast Murzyni powinno być Afroamerykanie ale tak poza tym to się zgadza  😁  tak się szczycisz Lis że wiesz gdzie na mapie jest Polska i USA ale czy tak samo byś śpiewał gdybyś się tam urodził? Pomyśl,  mieszkałbyś w pięknym domu który będzie za jakieś 200lat spłacony,  w tym czasie mała przerwa w pracy z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 06.11.2024 18:23
Bibliotekarz

Kurła, no czuję się teraz jak Bruce Weyne w Szklanej Półapce  😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 06.11.2024 18:25
Czytelniczka

Łejn to był Dżon.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Armand_Duval - awatar
Armand_Duval 06.11.2024 18:47
Czytelnik

"Same świry", jak powiedział Gajos grając polskiego emigranta w NYC.  😃

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 06.11.2024 18:51
Czytelniczka

A kto umarł, ten nie żyje; lecz rokowania są ciągle bardzo dobre.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 07.11.2024 14:24
Bibliotekarz

@IzzyDora Roko Dżon jak śpiewała Violetta Villas  😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 16:14
Czytelniczka

Ona miała w końcu te włosy sztuczne czy swoje?                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 17:42
Czytelniczka

IzzyDora, jeśli o mnie chodzi, to bez różnicy.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 17:56
Czytelniczka

No ok Lucy ale chodzi o mnie. A ja właśnie się złapałam na tym że przez całe moje życie różne babcie i ciotki zawsze mówiły o niej "ta Villas" a potem zaczynały się dywagacje na temat prawdziwości jej włosów. I nikt nigdy nie był pewien.  I ja do dziś też nie jestem.                                          

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 18:00
Czytelniczka

Nigdy nie uwierzysz, że jesteś Sztuczna, choćby Ci przedstawiono niezbite na to dowody. To tyle w temacie jeśli chodzi o Ciebie.                                                                                   

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 18:02
Czytelniczka

Kiedy mi nie chodzi o wiarę a jak było naprawdę.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 18:05
Czytelniczka

Jak było naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia w kontekście posiadania takich włosów.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 18:11
Czytelniczka

Rownie dobrze można powiedzieć że nie ma znaczenia czy boazerie na Titanicu były mahoniowe czy jesionowe ale są ludzie którzy chcą takie rzeczy wiedzieć. Nawet jeśli nie mają znaczenia dla innych.  Po prostu różne rzeczy nas ciekawią i poruszają. A ja nadal nie wiem jak było z tymi włosami.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 18:17
Czytelniczka

Oczywiście, że może Cię to ciekawić, także poznanie prawdy, co absolutnie nic nie zmieni. Titanic i tak by zatonął, czy to z mahoniowymi, czy jesionowymi boazeriami.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 18:25
Czytelniczka

Lucy zatonąłby i dla bezpieczeństwa pasażerów na statku nie miało to znaczenia. Równocześnie są dziś ludzie dla których temat wyposażenia Titanica stał się sensem życia. Tak samo jak są tacy którzy całe życie grzebią w ziemi szukając skorup i szkieletów.  Myślę że rzeczy bez znaczenia mogą być w takim kontekście sensem życia.  A ono chyba zawsze ma jakieś znaczenie.            

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 18:29
Czytelniczka

Tu się różnimy. Sens życia nie ma żadnego znaczenia.                                                                          

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 18:30
Czytelniczka

Ja mówiłam że ma je życie.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 20:24
Czytelniczka

IzzyDora, to można przyjąć do wiadomości i nie należy także wykluczyć, że istnieją ludzie, dla których sens życia ma znaczenie, chociaż w istocie go nie posiada.                                                           

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 20:40
Czytelniczka

Ja myślę że dla bardzo wielu ludzi ma on ogromne znaczenie,  co potwierdza fakt że ci ludzie pasjonują się rzeczami bez znaczenia nadając im właśnie status sensu życia.  Ale z drugiej strony jeśli przyjąć że to życie ma znaczenie a nie jego sens to życie będzie samo sobie nadawało tenże sens. W takim wypadku można siedzieć pod drzewem przez całe życie i nie robić kompletnie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 21:18
Czytelniczka

Owszem, o ile to do czegoś prowadzi; lecz bez względu na ten ewentualny efekt uboczny, życiowy sens takiego siedzenia jest w sumie żaden.                                                                                  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 21:32
Czytelniczka

Myślę że siedzenie pod drzewem ma mnóstwo sensu jeśli alternatywą jest siedzenie na mrowisku.  Sądzę też że mrówki by się ze mną zgodziły. Ale w kategoriach sensu życia to myślę że siedzenie i niesiedzenie pod drzewem niczym się w gruncie rzeczy od siebie nie różnią. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 21:39
Czytelniczka

No tak, stanie pod drzewem absolutnie niczym się nie różni od siedzenia pod nim.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 21:46
Czytelniczka

Jeśli ktoś przyjmie za sens życia stanie pod drzewem a ktoś drugi siedzenie pod nim to jedno i drugie jest tak samo bez sensu lub ma go tyle samo, zależy jak to ująć.  Ale ten co stoi będzie wszystkim opowiadał że tylko stanie ma sens i się liczy, ten co siedzi będzie mówił że to siedzenie nadaje życiu sens. Ale jak przyjdzie burza i piorun trafi w to drzewo to jeden i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 21:51
Czytelniczka

Statystycznie oboje, i ten siedzący, i ten potencjalnie stojący.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 07.11.2024 21:54
Czytelniczka

Odpowiada to starożytnemu twierdzeniu, które głosi, że czy się stoi, czy się leży, tyle samo się należy.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
IzzyDora - awatar
IzzyDora 07.11.2024 21:54
Czytelniczka

Amen                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 09.11.2020 12:53
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam