rozwińzwiń

Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki

Okładka książki Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki autorstwa John Steinbeck
Okładka książki Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki autorstwa John Steinbeck
John Steinbeck Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura podróżnicza
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Travels With Charley: In Search Of America
Data wydania:
2023-04-13
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382953312
Tłumacz:
Bronisław Zieliński
„Kiedy byłem bardzo młody i czułem nieprzeparte pragnienie znalezienia się gdzie indziej, ludzie dojrzali zapewniali mnie, że dojrzałość uleczy te zachcianki. Kiedy zaś lata określiły mnie jako dojrzałego, przepisanym lekarstwem miał być wiek średni. W średnim wieku zapewniano mnie, że starszy wiek uśmierzy moją gorączkę, a teraz, kiedy mam lat pięćdziesiąt osiem, może załatwi to zgrzybiałość. Nic nie poskutkowało”…

Usłyszeć prawdziwy język Ameryki, sprawdzić, jacy są Amerykanie, poczuć zapach trawy i drzew, przyjrzeć się kolorom i światłu - takie są główne cele Johna Steinbecka, który w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat, w roku 1960 wyrusza w podróż, by na nowo odkryć kraj, o którym pisał przez tyle lat.
Wraz ze swoim psem Charleyem Steinbeck przemierza kamperem kolejne stany, autostrady, lokalne drogi, zaprzyjaźnia się z kierowcami ciężarówek, spotyka niedźwiedzie w parku Yellowstone i starych przyjaciół w San Francisco. Zastanawia się nad charakterem Amerykanów, rasizmem, szczególnym rodzajem typowej dla Amerykanów samotności, którą dostrzega niemal wszędzie, a także niespodziewaną gościnnością i otwartością, z jaką jego rodacy podchodzą do obcych.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki



1918 1379

Oceny książki Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki

Średnia ocen
7,0 / 10
803 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki

avatar
1358
77

Na półkach:

W 1960 r. John Steinbeck wsiadł do pickupa z zabudową kempingową, którego, wzorując się na Don Kichocie, nazwał "Rosynant". Wraz z pudlem Charleyem wyruszył w trzymiesięczną podróż, podczas której odwiedził 34 stany USA. Swoje doznania z wyprawy spisał w formie powieści, która w mojej ocenie jest zarówno przykładem literatury drogi, jak i reportażu. Autor obserwuje Amerykę lat 60., jej problemy społeczne i obyczajowe. Konfrontuje swoje dawne wyobrażenia o ojczyźnie z rzeczywistością. Opisuje kolejne spotkania, miejsca i doświadczenia. Książka w ogóle się nie zestarzała. Zawdzięczamy to w dużej mierze talentowi literackiemu autora, jego wnikliwemu zmysłowi obserwacji, zdolności do dzielenia się refleksjami, a jednocześnie dystansowi i wspaniałemu, mocno ironicznemu miejscami humorowi.
Bardzo dobra książka — czytałem ją z prawdziwą przyjemnością.

W 1960 r. John Steinbeck wsiadł do pickupa z zabudową kempingową, którego, wzorując się na Don Kichocie, nazwał "Rosynant". Wraz z pudlem Charleyem wyruszył w trzymiesięczną podróż, podczas której odwiedził 34 stany USA. Swoje doznania z wyprawy spisał w formie powieści, która w mojej ocenie jest zarówno przykładem literatury drogi, jak i reportażu. Autor obserwuje Amerykę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1663
210

Na półkach:

Był czas gdy marzyłem o czymś podobnym, wsiąść w kampera i pojeździć po Stanach.
Czas ten jednak dawno już minął, więc pozostają książki.
Dzięki Steinbeckowi możemy się tu przenieść do USA początku lat 60-tych ubiegłego wieku i odbyć tę całkiem przyjemną podróż w towarzystwie autora i jego sympatycznego towarzysza :)
W internecie można znaleźć parę zdjęć z tamtego okresu, jest na nich autor, jest Charley, a także i Rosynant.

Był czas gdy marzyłem o czymś podobnym, wsiąść w kampera i pojeździć po Stanach.
Czas ten jednak dawno już minął, więc pozostają książki.
Dzięki Steinbeckowi możemy się tu przenieść do USA początku lat 60-tych ubiegłego wieku i odbyć tę całkiem przyjemną podróż w towarzystwie autora i jego sympatycznego towarzysza :)
W internecie można znaleźć parę zdjęć z tamtego okresu,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
58
24

Na półkach:

7.5

7.5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2014 użytkowników ma tytuł Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki na półkach głównych
  • 1 028
  • 962
  • 24
310 użytkowników ma tytuł Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki na półkach dodatkowych
  • 225
  • 25
  • 15
  • 13
  • 12
  • 10
  • 10

Inne książki autora

John Steinbeck
John Steinbeck
Amerykański pisarz i dziennikarz, laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1962. Jedyny syn księgowego Johna Ernsta Steinbecka seniora i nauczycielki Olivii Hamilton. W latach 1919–1925 uczęszczał na Uniwersytet Stanforda, studiów nie zakończył jednak uzyskaniem dyplomu. Podejmował wiele prac dorywczych, m.in. jako malarz, pomocnik stolarza czy fizyczny pracownik na ranczo. Przebywanie wśród robotników oraz przywiązanie do rodzinnej Kalifornii ukształtowało charakterystyczną tematykę, nastrojowość i ton jego utworów. Dopiero czwarta książka – Tortilla Flat wydana w 1935 roku, przyniosła mu uznanie i rozgłos. Następnie pojawiły się W niepewnym boju (1936) – utwór opowiadający o strajku kalifornijskich zbieraczy jabłek, Myszy i ludzie (1937) oraz zbiór opowiadań Długa dolina (1938). Największym sukcesem tego okresu okazała się jednak powieść Grona gniewu (1939) – ponura, poruszająca historia o tułaczce oklahomskich farmerów poszukujących pracy podczas wielkiego kryzysu. Późniejsze utwory Steinbecka nie spotykały się już z tak powszechnym uznaniem. W następstwie spadku popularności pisarz poszerzył horyzont tematyczny, pisząc powieść wojenną Księżyc zaszedł (1942),marynistyczną Morze Korteza (1941),a także dzienniki. Później ukazała się jeszcze opowieść komiczna Krótkie panowanie Pepina IV (1957) oraz opowieść o Nowej Anglii Zima naszej goryczy (1961). Powrót do dawnej tematyki kalifornijskiej w Ulicy Nadbrzeżnej, został przez krytyków odnotowany jako obniżenie poziomu twórczości autora. W 1962 Steinbeck otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Wydarzenie to pobudziło jednak głosy krytyków. Utwory Steinbecka cieszyły się w Ameryce i Anglii popularnością w powszechnym odbiorze, natomiast wśród elity (naukowców, wykładowców uniwersyteckich i intelektualistów) nie zyskiwały wysokiej oceny. Krytycy podkreślali sentymentalność i bardzo prosty sposób postrzegania przez pisarza problemów społecznych, a także brak wyrafinowanego języka. Zarzuty te mają szczególnie odniesienie do późniejszych utworów, odsuwając uwagę od uznanych dzieł z wcześniejszego okresu. W czasie kiedy wielu Amerykanów odwracało się od swojego kraju jako źródła inspiracji, Steinbeck pozostał wierny Kalifornii, sympatyzując także z trudną sytuacją tamtejszej wiejskiej biedoty. Pisarz unikał również modnego wówczas eksperymentowania i kultywował tradycyjny styl narracji. W rezultacie w twórczości Steinbecka mamy do czynienia z dokładnym i aktualnym realizmem, ponadczasowymi motywami ludzkiej godności i cierpienia. Uznawany za jednego z najwybitniejszych amerykańskich twórców powieści protestu społecznego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gubernator Robert Penn Warren
Gubernator
Robert Penn Warren
Robert Penn Warren, amerykański pisarz, poeta i krytyk literacki, jeden z wielkich pisarzy amerykańskiego Południa, trzykrotny zdobywca Nagrody Pulitzera po raz pierwszy sięgnął po tę nagrodę w roku 1947 a otrzymał ją za powieść „Gubernator” /tyt. oryg. „All the King's Men”/. Uznana za jedną z najlepszych powieści politycznych ukazujących pogmatwane mechanizmy władzy, kilkadziesiąt lat od publikacji weszła na stałe do kanonu literatury amerykańskiej i światowej, została wybrana jedną ze stu najlepszych powieści magazynu Time, doczekała się kilkukrotnej ekranizacji a jej nakład liczony jest w milionach egzemplarzy na całym świecie. Jak wygląda powieść po niemal osiemdziesięciu latach od swojej premiery? Powieść, która w swojej początkowej wersji miała być sztuką teatralną zaczęła powstawać pod koniec lata 1939 roku w Europie. Warren przebywał wówczas na stypendium Guggenheima we Włoszech, gdy Europa szykowała się do wojny i w jakimś pewnie stopniu uległ fascynacji ambicjom ówczesnych polityków europejskich próbując przenieść je na grunt amerykański. W połowie 1941 roku, za namową jednego z krytyków literackich zarzucił pomysł pisania sztuki, która w zasadzie była już niemal gotowa i jak stwierdził: cyt.: „Odkładam ją na półkę, a jutro rano zaczynam ją pisać na nowo w formie powieści”. Powszechnie uważa się, że powieść została luźno zainspirowana prawdziwą historią senatora USA Huey'a P. Longa, który został zamordowany w 1935 roku. Opowiada historię charyzmatycznego, populistycznego gubernatora Williego Starka w czasach Wielkiego Kryzysu na głębokim Południu, prawdopodobnie w Luizjanie, choć nazwa stanu w ostateczności nie pada. Narrator powieści, Jack Burden, młody dziennikarz przypadkowo wiąże swój los z niedoświadczonym i naiwnym politykiem, który zostaje cynicznie i instrumentalnie wykorzystany przez starych politycznych wygów. Gdy Willie Stark dociera w swojej działalności politycznej niemal do granicy przepaści, dostrzega, że by odnieść sukces, musi obiecać wyborcom, to czego oczekują. Tak rodzi się polityk, który w imię osiągania celów nie zawaha się przed wykorzystaniem wszelkich możliwych środków. Ale nie jest to powieść wyłącznie o polityce. To powieść o poszukiwaniu własnego ja, o wytyczaniu, dość elastycznych granic wartości etycznych, które jesteśmy w stanie akceptować by osiągać zakładane cele. Dla obserwatorów bieżących scen politycznych i ich uczestników, granice i metody opisywane przez Warren’a osiemdziesiąt lat temu mogą jedynie wywołać lekki uśmiech, bo zostały one wręcz diametralnie zmienione i przesunięte przez współczesnych polityków. To co kiedyś powodowało polityczne trzęsienia ziemi dziś jest uznawane za normalność. Znakomita i ponadczasowa historia.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na81 rok temu
Zaś słońce wschodzi Ernest Hemingway
Zaś słońce wschodzi
Ernest Hemingway
"ɴɪᴇ ᴍᴏᴢ̇ɴᴀ ᴜᴄɪᴇᴄ ᴏᴅ ꜱᴀᴍᴇɢᴏ ꜱɪᴇʙɪᴇ, ᴘʀᴢᴇɴᴏꜱᴢᴀ̨ᴄ ꜱɪᴇ̨ ᴢ ᴍɪᴇᴊꜱᴄᴀ ɴᴀ ᴍɪᴇᴊꜱᴄᴇ." 🌄🐂 W poprzednim roku sięgnąłem po raz pierwszy po twórczość Ernesta Hemingwaya, i od samego początku mnie zachwyciła. Tym razem postanowiłem sięgnąć po jego debiut literacki "Zaś słońce wschodzi". Widać w nim przyszły geniusz, lecz nie porwała mnie tak jak pierwsza lektura. Jego specyficzny styl dopiero nabierał kształtów, mimo wszystko uważam że książka napisana w tak młodym wieku, robi wrażenie i nadal pozostaje solidną pozycją. 🌄🐂 Jake Barnes to młody Amerykanin który pędzi życie wśród Paryskiej śmietanki towarzyskiej. Stracone pokolenie na którym wielka wojna światowa odcisnęła swoje piętno. Dziś młodzi, pełni życia, korzystają z niego do granic możliwości. Bywa że zapominają czym jest granica przyzwoitości. Ich szczęście to wieczna zabawa. Alkohol i dobre jedzenie przynosi ukojenie, flirty i romanse rozładowują napięcie, nabuzowanych wiecznie ciał. Podróże i przygody, pragnienie sięgania po coś pełnymi garściami, a wszystko to napędzane wiecznym nienasyceniem. Słyszałem nieco o Hemingwayu i jego przygodach, nie zdziwiłbym się gdyby główny bohater okazałoby się jego autoportretem. 🌄🐂 Treść powieści nazwałbym dekadencją lat 20. ubiegłego wieku, ale byłoby to z mojej strony niesprawiedliwe. Wszak każdy z nas był kiedyś młody, i choć nie uważam się za starcza, to swoje młodzieńcze lata mam już dawno ze sobą. Patrząc z dzisiejszej perspektywy często oburzam się na zachowania bohaterów, ale gdy dobrze się nad tym zastanowić, to kiedyś sam nie byłem lepszy. Nasze pokolenia dzieli cienka granica, a mianowicie jest nią czas w których się urodziliśmy. Każde z nich ma swoje bolączki i radości. Zawsze warto o nich pamiętać i dobrze wspominać, a z niektórych wyciągać wnioski na przyszłość, bo czym że byłaby ona bez przeszłości?
Paweł Torebko - awatar Paweł Torebko
ocenił na64 dni temu
Cash. Autobiografia Johnny Cash
Cash. Autobiografia
Johnny Cash
Jestem miłośniczką biografii i (jeszcze bardziej) autobiografii. Autobiografie mają to do siebie, że podczas czytania odnosi się wrażenie, że autor jest tuż obok i snuje swoje opowieści. Autobiografia to tak naprawdę informacje z "pierwszej ręki" i opowieści z perspektywy samego zainteresowanego. Co do książki Casha to przede wszystkim jest szczera. Johnny Cash otwarcie mówi o swoim uzależnieniu, problemach ze zdrowiem, nieudanym pierwszym małżeństwie i wielkiej miłości do June Carter. Bardzo ciekawie opowiada o swoim dzieciństwie, ówczesnych realiach życia na wsi, pracy na polach bawełny i relacjach rodzinnych. W całej książce przeplata wiele historii, niekoniecznie chronologicznie, raczej w zależności, co się Panu Cash przypomniało. Z jednej strony Johnny Cash przedstawia się czytelnikowi jako chłopak ze wsi, który wie czym jest ciężka pracy na roli, a z drugiej strony już jako popularny muzyk country posiadający wiele posiadłości w różnych częściach globu, korzystający z uroków podróży po całym świecie i szczycący się wizytami u kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych. Swojskie opowieści mieszają się z tymi przeznaczonymi tylko dla nielicznych. Cash opowiada o momentach w swojej karierze, o wszystkich osobach, z którymi współpracował (ilość nazwisk jest nie do zapamiętania),o piosenkach, muzyce,telewizji i produkcjach filmowych. Jednak ze wszystkich opowieści, najbardziej zszokowały mnie te, w których Cash ledwo uszedł z życiem - a było ich całkiem sporo. Tutaj naprawdę należy przyznać,że albo miał szczęście albo Bóg nad nim czuwał (Cash otwarcie mówił o swojej wierze i zamiłowaniu do religii). Autobiografia na pewno warta przeczytania ze względu na zaskakujące opowieści i klimat stworzony przez autora.
Dominika Anastazja - awatar Dominika Anastazja
oceniła na711 miesięcy temu
Rytuały morza William Golding
Rytuały morza
William Golding
Jeśli chcielibyśmy zareklamować Williama Goldinga powieścią inną niż „Władca much”, to „Rytuały morza” są strzałem w dziesiątkę. Ta nagrodzona Bookerem książka łączy w sobie elementy przygodowe (marynistyczne) z wątkiem na poły kryminalnym (śmierć i zaimprowizowane śledztwo),a dzięki pierwszoosobowej narracji i sporej dawce humoru autor jawi się nam momentami jako całkiem niezły stendaper. Wszystko to w nietypowym już dzisiaj klimacie przełomu XVIII i XIX wieku. Powieść ma formę dziennika czy raczej luźnych zapisków prowadzonych przez dwie osoby: Edmunda Talbota, będącego główną postacią i narratorem, oraz (w niewielkiej części) wielebnego Colley’a – postać kluczową dla wydarzeń mających miejsce na statku. Ich relacje i punkty widzenia różnią się, a obserwowanie, jak obaj panowie opisują poszczególne zdarzenia i osoby oraz jak ich zapiski „zazębiają się” – stanowi główną atrakcję książki. Co prawda, mam wątpliwości, czy Golding zazębił je w stu procentach właściwie pod względem chronologii wydarzeń, ale zabrakło mi determinacji, by swoje podejrzenia poprzeć dowodami. Konkretniejszym kamyczkiem, jaki wrzucę do ogródka noblisty, jest moje przeświadczenie, że opisanie kapitana statku jako tyrana nie znajduje odzwierciedlenia w fabule powieści. Owszem, kapitan Anderson jest surowy i zasadniczy, ale taka – jak sądzę – była większość ówczesnych dowódców, a on sam mógł „przegiąć pałę” zdecydowanie bardziej. Nie jestem też przekonany do końcowego (zaskakującego!) wniosku, do jakiego doszedł Talbot. Oparł się on bowiem na wypowiedzi jednego z majtków, która mogła odnosić się do innego wydarzenia, a mianowicie do rozmowy z kapitanem. Do plusów książki należy zaliczyć jej niewielkie rozmiary. Dzięki nim obawy, że forma dziennika i związana z nią skrupulatność opisów znużą czytelnika – są niepotrzebne. Zresztą zapiski prowadzone przez Talbota są mocno pobieżne. To pokazuje, z jak dużym wyczuciem Golding zbudował swoją powieść, której ciąg zdarzeń nie jest przecież szczególnie porywający. Co do przesłania utworu, to jest ono proste: pisarz przestrzega nas przed pochopnym ocenianiem i szufladkowaniem drugiego człowieka. Zestawienie relacji dwóch bardzo dobrze skonstruowanych postaci posłużyło tutaj znakomicie. Reasumując: różnorodność elementów, ich właściwy dobór i takież proporcje, a także konfrontacja stosunkowo niewielkiej grupy ludzi na zamkniętej przestrzeni – to recepta na sukces i wysoką ocenę na LC. Pozdrawiam 8/10
Łukasz - awatar Łukasz
ocenił na81 rok temu
Źródło Ayn Rand
Źródło
Ayn Rand
Czytając „Źródło”, miałam wrażenie, jakbym poruszała się po świecie będącym jakimś dziwnym mirażem przypowieści biblijnej i filmu Tarantino. Nie czułam jednak ani pretensji, ani przesadnego patosu, mimo zarzucanej często karykaturalności postaci; wręcz przeciwnie — czułam, że obcuję z monumentalnym dziełem. Powieść w sposób konsekwentny, nieprzejednany, nieznajdujący miejsca na kompromis, wykłada koncepcję indywidualizmu za pomocą wspaniale skonstruowanych, wręcz wyśrubowanych charakterów, które, zderzając się ze sobą jak wolne elektrony, tworzą pasjonującą historię o zależności między masą, mainstreamem a jednostką i postępem, osiąganym tylko dzięki jej niezmąconym wartościom. Bieg zdarzeń pozostaje na drugim planie. Wiele było przy lekturze przystanków i refleksji, a brutalistyczny, jakby ciosany styl pisarski nadawał jednostajny, hipnotyczny rytm wczytywania się w kolejne warstwy motywów bohaterów–postaw — i to było chyba najbardziej fascynujące w tej podróży. Całość tworzy klimat wyjątkowy. To, co jednak mam do zarzucenia tej książce, to motyw gwałtu przedstawiony teatralnie — nie zestarzało się to zbyt dobrze. Romans, choć pokazujący kobietę piękną, niezależną, ponadprzeciętnie inteligentną (dziewicę!),którą trzeba i można złamać, zdominować, bo tego właśnie pragnie, tego potrzebuje, by oddać się w pełni miłości, o czym "ten jedyny" oczywiście wie i w pełni to kontroluje — trąci harlequinem. Czy to miało dodać pikanterii? Obnażyć gust czytelnika? Jak dla mnie — niepotrzebny zabieg prowokacyjny. Albo czegoś nie rozumiem. No, ale jestem tylko oceniającą powielaczką, a nie twórcą...
Kaja - - awatar Kaja -
ocenił na92 miesiące temu
Dzikie palmy William Faulkner
Dzikie palmy
William Faulkner
Taka trochę hybrydowa książka. Składa się z dwóch równolegle prowadzonych nowel. Pierwszej, ,,Dzikie palmy” o kochankach. Drugiej, dużo gorszej, ,,Stary” o więźniu. Tak szczerze, to sięgnąłem tylko dlatego, że czytał ją bohater filmu ,,Perfect days” Wima Wendersa, na którym byłem w kinie. Pomyślałem, że może było w tym jakieś ,,drugie dno”. Nawiązując do kochanków, lektura traktuje o mężatce (toksycznej moim zdaniem),która robi sobie przerwę od męża i małoletnich córek na młodego, niedoświadczonego (trochę bez charakteru) lekarza. Moim zdaniem, historia ta zaczyna się bardzo płasko. Nie oceniam bohaterów, nie oceniam logiki, bo uczucia i romanse logiczne nie są. Historie, gdzie wszyscy pukają się matce po głowie, a ona przekornie zostawia rodzinę dla jakiegoś, prawie nieznanego, mężczyzny - zdarzają się. Bo ,,się zakochała”, bo ,,jutra nie ma”, bo ,,ona chce żyć” i inne pseudo mądrości na krótki dystans. Zgodzimy się wszyscy, że one (te historie) rozgrywają się na EMOCJACH. I początku tego uczucia autor nam po prostu nie pokazał. Schadzka wypada blado, decyzja o opuszczeniu rodziny jest z kapelusza. Akcja ,,Dzikich palm" rozkręca się w podróży. Para Wpada na ,,świetny” pomysł, że jak będą zmieniać miejsca zamieszkania, to nie dopadnie ich rutyna…. I tu książka porusza. Nieraz chciałem potrząsnąć bohaterem i wykrzyczeć mu ,,Człowieku, zwariowałeś? Nic dobrego z tego nie będzie! Nie widzisz jak ona się do Ciebie odnosi? Wracaj do szpitala!”. Książka pięknie ukazuje obraz USA z czasów Roosevelta (1938 r.). Nowy Orlean, wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, Chicago, dzikie wybrzeże jeziora Michigan, kopalnie w Utah (polskie wątki). Foulkner wykazał się dużą mądrością życiową, ukazując, bez ocen, tragizm, związku opartego wyłącznie na emocjach, w kontrze do prozy życia. Przyznam jednak, że lektura wypada blado (zwłaszcza przez początek) przy ,,Annie Kareninie” Tołstoja, która ma dość podobny ,,szkielet” fabuły. Książka zasługuje na ocenę 7/10, ale obniżam, bo lektura ,,Starego”, drugiej nowelki nie porywa. Jest chaotyczna, nudna i tak szczerze to zmęczyła mnie na tyle, że jej nie dokończyłem. Za bardzo byłem ciekawy ,,Dzikich palm”.
wiciu - awatar wiciu
ocenił na64 miesiące temu

Cytaty z książki Podróże z Charleyem: w poszukiwaniu Ameryki

Więcej

Smętna dusza może nas zabić prędzej, o wiele prędzej niż zarazek.

Smętna dusza może nas zabić prędzej, o wiele prędzej niż zarazek.

John Steinbeck Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki Zobacz więcej

Nie ma absolutnie niczego, co mogłoby zastąpić dobrego człowieka.

Nie ma absolutnie niczego, co mogłoby zastąpić dobrego człowieka.

John Steinbeck Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki Zobacz więcej

Widywałem w oczach psów pewien wyraz, szybko znikający wyraz zdumienia i pogardy, i jestem przekonany, iż w zasadzie uważają ludzi za pomyleńców.

Widywałem w oczach psów pewien wyraz, szybko znikający wyraz zdumienia i pogardy, i jestem przekonany, iż w zasadzie uważają ludzi za pomyle...

Rozwiń
John Steinbeck Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki Zobacz więcej
Więcej