Światłość w sierpniu

Okładka książki Światłość w sierpniu autorstwa William Faulkner
Okładka książki Światłość w sierpniu autorstwa William Faulkner
William Faulkner Wydawnictwo: Znak Literanova Cykl: Wina i odkupienie (tom 5) Seria: Nowe przekłady Williama Faulknera w wydawnictwie Znak Literanova literatura piękna
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Wina i odkupienie (tom 5)
Seria:
Nowe przekłady Williama Faulknera w wydawnictwie Znak Literanova
Tytuł oryginału:
Light In August
Data wydania:
2023-08-14
Data 1. wyd. pol.:
1959-01-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324083350
Tłumacz:
Piotr Tarczyński
NOWE, BRAWUROWE TŁUMACZENIE JEDNEJ Z NAJWAŻNIEJSZYCH POWIEŚCI NA ŚWIECIE.

Światłość w sierpniu Williama Faulkner w nowym przekładzie Piotra Tarczyńskiego.

Lena jest w dziewiątym miesiącu ciąży i od czterech tygodni wędruje w poszukiwaniu ojca swojego dziecka. Do Jefferson trafia akurat w momencie, kiedy płonie dom panny Burden. Po miasteczku krążą rozmaite opowieści o Joe Christmasie, który mieszkał na terenie tej posiadłości. Nikt nie zna szczegółów jego życia. Mężczyzna ma białą skórę, ale podejrzewa, że w jego żyłach płynie czarna krew.

To podejrzenie determinuje całe jego życie.

W dusznej i przytłaczającej atmosferze małego miasteczka rozgrywa się historia, w której losy mieszkańców i OBCEGO łączą się ze sobą w najmniej oczywisty sposób. To uniwersalna opowieść o grzechu i naznaczeniu, o kondycji człowieka, jego pragnieniach, bólu i samotności. A także o nie-jasnej stronie, której istnienie w sobie podejrzewamy.

POWIEŚĆ KTÓRA WCIĄGA, SZOKUJE I NIE DAJE O SOBIE ZAPOMNIEĆ.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Światłość w sierpniu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Światłość w sierpniu



975 474

Oceny książki Światłość w sierpniu

Średnia ocen
7,5 / 10
1042 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Światłość w sierpniu

avatar
624
553

Na półkach:

Wspaniale przetłumaczona jest ta powieść, trudno się oderwać od tej historii, od języka, od opowieści.

Wspaniale przetłumaczona jest ta powieść, trudno się oderwać od tej historii, od języka, od opowieści.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
58
11

Na półkach:

Jak to dobrze, że Piotr Tarczyński nie szczędził wysiłków i dzięki niemu możemy cieszyć się większą ilością Faulknera w Faulknerze!

Jak to dobrze, że Piotr Tarczyński nie szczędził wysiłków i dzięki niemu możemy cieszyć się większą ilością Faulknera w Faulknerze!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
115
84

Na półkach:

Przeczytana głownie ze względu na tłumacza, Piotra Tarczyńskiego. Ponownie, posłowie jest niezbędnym elementem. Dopiero pokazanie z czym musiał zmagać się tłumacz, pozwala na pełne docenienie jego trudu. Samego Faulknera nie potrafię docenić. Z pewnością brakuje mi wiedzy na temat historii literatury oraz wpływu jaki wywarł w swojej epoce i na kolejne pokolenia. Muszę jednak przyznać, że Faulkner pisze historie, które nawet po kilkunastu tygodniach zostawiają swój ślad w pamięci.

Przeczytana głownie ze względu na tłumacza, Piotra Tarczyńskiego. Ponownie, posłowie jest niezbędnym elementem. Dopiero pokazanie z czym musiał zmagać się tłumacz, pozwala na pełne docenienie jego trudu. Samego Faulknera nie potrafię docenić. Z pewnością brakuje mi wiedzy na temat historii literatury oraz wpływu jaki wywarł w swojej epoce i na kolejne pokolenia. Muszę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3569 użytkowników ma tytuł Światłość w sierpniu na półkach głównych
  • 2 201
  • 1 321
  • 47
505 użytkowników ma tytuł Światłość w sierpniu na półkach dodatkowych
  • 342
  • 35
  • 28
  • 27
  • 26
  • 25
  • 22

Tagi i tematy do książki Światłość w sierpniu

Inne książki autora

Okładka książki Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
Ocena 7,2
Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
William Faulkner
William Faulkner
Amerykański powieściopisarz, autor opowiadań i poeta. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1949. Życie Faulknera związane było z amerykańskim Południem, a bogata twórczość pisarza była literacką rekonstrukcją jego dziejów od czasów wojny secesyjnej po współczesność. Jego rodzicami byli Murry Cuthbert i Maud Butler Falknerowie. Pochodzili oni z rodzin niegdyś zamożnych, ale poważnie zubożonych przez wojnę domową. Był najstarszym z czterech synów. Pradziadkiem pisarza był wojskowy i literat William Clark Falkner. Szkołę średnią opuścił bez dyplomu. Krótko służył w Royal Canadian Air Force. Wcześniej został odrzucony przez amerykańską komisję werbunkową jako zbyt lekki i niski (miał 5 stóp i 5 cali wzrostu, czyli 165 cm). W drodze wyjątku został przyjęty na University of Mississippi, ale odszedł z uczelni po trzech zaledwie semestrach. Na studiach wstąpił do bractwa Sigma Alpha Epsilon. Wybrał drogę niezależnego pisarza. Jego żoną była od 1929 Estelle Oldham, przyjaciółka z dzieciństwa. Mieli córkę Jill. Zmarł na atak serca w wieku 64 lat. Twórczość Faulknera uchodzi za stawiającą czytelnikowi wysokie wymagania. Jest on uznawany za jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. Utwory Amerykanina, o sporej głębi emocjonalnej i często dotyczące konfliktów psychologicznych, cechują się długimi zdaniami i wyszukanym tokiem narracji – w przeciwieństwie do dzieł długoletniego rywala Faulknera, Ernesta Hemingwaya, znanego z oszczędnego w wyrazie, wręcz minimalistycznego stylu. Niektórzy uznają Faulknera za jedynego prawdziwego amerykańskiego reprezentanta prozy modernistycznej lat 30., stawiając go w jednym szeregu z Jamesem Joyce'em, Virginią Woolf i Marcelem Proustem. Zwie się Faulknera współczesnym Dostojewskim, głównie z uwagi na powieść Wściekłość i wrzask (The Sound and the Fury, 1929),w której, jak pisze Bieńkowski, Faulkner "zszedł do piekła patologii i ukazał współczesny świat w całym chaosie, w całym wrzasku, w całej wściekłości". Faulkner w swoich utworach stosował technikę znaną pod nazwą strumienia świadomości, liczne retrospekcje, a także wykorzystywał kilku narratorów jednocześnie. Akcja wielu jego utworów rozgrywa się w fikcyjnym hrabstwie Yoknapatawpha, będącym synekdochą (pars pro toto) amerykańskiego Południa. Na początku kariery pisarskiej Faulkner pisał także wiersze i tłumaczył lirykę Paula Verlaine’a.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Światłość w sierpniu przeczytali również

Zaś słońce wschodzi Ernest Hemingway
Zaś słońce wschodzi
Ernest Hemingway
"ɴɪᴇ ᴍᴏᴢ̇ɴᴀ ᴜᴄɪᴇᴄ ᴏᴅ ꜱᴀᴍᴇɢᴏ ꜱɪᴇʙɪᴇ, ᴘʀᴢᴇɴᴏꜱᴢᴀ̨ᴄ ꜱɪᴇ̨ ᴢ ᴍɪᴇᴊꜱᴄᴀ ɴᴀ ᴍɪᴇᴊꜱᴄᴇ." 🌄🐂 W poprzednim roku sięgnąłem po raz pierwszy po twórczość Ernesta Hemingwaya, i od samego początku mnie zachwyciła. Tym razem postanowiłem sięgnąć po jego debiut literacki "Zaś słońce wschodzi". Widać w nim przyszły geniusz, lecz nie porwała mnie tak jak pierwsza lektura. Jego specyficzny styl dopiero nabierał kształtów, mimo wszystko uważam że książka napisana w tak młodym wieku, robi wrażenie i nadal pozostaje solidną pozycją. 🌄🐂 Jake Barnes to młody Amerykanin który pędzi życie wśród Paryskiej śmietanki towarzyskiej. Stracone pokolenie na którym wielka wojna światowa odcisnęła swoje piętno. Dziś młodzi, pełni życia, korzystają z niego do granic możliwości. Bywa że zapominają czym jest granica przyzwoitości. Ich szczęście to wieczna zabawa. Alkohol i dobre jedzenie przynosi ukojenie, flirty i romanse rozładowują napięcie, nabuzowanych wiecznie ciał. Podróże i przygody, pragnienie sięgania po coś pełnymi garściami, a wszystko to napędzane wiecznym nienasyceniem. Słyszałem nieco o Hemingwayu i jego przygodach, nie zdziwiłbym się gdyby główny bohater okazałoby się jego autoportretem. 🌄🐂 Treść powieści nazwałbym dekadencją lat 20. ubiegłego wieku, ale byłoby to z mojej strony niesprawiedliwe. Wszak każdy z nas był kiedyś młody, i choć nie uważam się za starcza, to swoje młodzieńcze lata mam już dawno ze sobą. Patrząc z dzisiejszej perspektywy często oburzam się na zachowania bohaterów, ale gdy dobrze się nad tym zastanowić, to kiedyś sam nie byłem lepszy. Nasze pokolenia dzieli cienka granica, a mianowicie jest nią czas w których się urodziliśmy. Każde z nich ma swoje bolączki i radości. Zawsze warto o nich pamiętać i dobrze wspominać, a z niektórych wyciągać wnioski na przyszłość, bo czym że byłaby ona bez przeszłości?
Paweł Torebko - awatar Paweł Torebko
ocenił na616 dni temu
Głód Knut Hamsun
Głód
Knut Hamsun
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki... prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)... pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna... filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego),która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej... po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów... *** znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy Sult (1966),reż. Henning Carlsen https://letterboxd.com/film/hunger-1966/ film znajduje się eg. na listach: - Danish Culture Canon, - National Cinematic Heritage, Memory of the World. uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na81 miesiąc temu
Ulisses James Joyce
Ulisses
James Joyce
Podobno po napisaniu „Ulissesa” James Joyce był tak wyczerpany, że przez rok od ukończenia nie napisał niczego nowego. Mnie też realnie wyczerpała lektura tej książki. Przebrnąłem przez całość w jakieś dwa tygodnie intensywnego czytania, korzystając z okazji przebywania na zwolnieniu chorobowym. Inaczej bym chyba nie dał rady. Co za książka, ufff. Nawet nie wiem, jak mógłbym ją ocenić. Bo czy rację ma osoba dająca 1/10 twierdząc przy tym, że to ciężkostrawny bełkot? Absolutnie. Ale czy rację mieć będą osoby uważające Ulissesa za arcydzieło i najbardziej wyjątkowe literackie dzieło w historii? Tak, oni też będą mieli rację. Ulisses jest bardzo trudny, eksperymentalny, męczący drażniący, gdzie jakieś 10% to genialna literatura, z 30% to czytanka, które „ujdzie”, a z 60% to ciężkostrawna papka. Czy dla tych genialnych 10% warto się z tą książką męczyć? Tu już sobie sam każdy musi odpowiedzieć, ale moim zdaniem – tak, warto. James Joyce był geniuszem i sam fakt, że prawie każdy rozdział jest odrębny w formie, znaczy o unikalności tego dzieła. Są rozdziały gorsze i lepsze. Mamy absolutnie cudowne Sirens napisane w formie ckliwego romansidła albo Wandering Rocks przedstawiające kilka momentów w Dublinie opisanych z perspektywy kilkunastu (kilkudziesięciu) osób poruszających się po mieście w tym samym czasie. Ale mamy też okropnie dłużące się momenty, jak znienawidzony przeze mnie Circe w formie psychodelicznego, halucynogennego utworu dramatycznego, lub chaotyczny Aeolus mający imitować chaos natłoku wiadomości z gazet. Nie wszystko czyta się przyjemnie, ale nie sposób nie docenić mistrzostwa kunsztu pisarskiego i ogromnej erudycji autora. Trochę mi szkoda, że James Joyce, który będąc tak genialnie uzdolnionym pisarzem, tak mało zostawił po sobie „czystej” literatury, poświęcając się raczej eksperymentom językowo-literackim. Podobno jego późniejsze dzieło, „Finneganów tren”, jest pod tym względem jeszcze bardziej zwariowane. Taką wybrał jednak drogę, a mi pozostaje zawsze powrót do przystępnych „Dublińczyków” czy „Portretu artysty”. Albo „Ulissesa”, ale wybranych rozdziałów, bo książki tej wcale nie trzeba czytać linearnie. Cieszę się, że udało mi się zmierzyć z tym kolosem i w pełni rozumiem, dlaczego jest tak polaryzujący, ale i dlaczego został uznany za jedno z najważniejszych dzieł literackich, zwłaszcza epoki modernizmu. Ale boże, oby nigdy więcej czytania całości, zwłaszcza tego przeklętego rozdziału Circe. Ranking i krótka charakterystyka rozdziałów, czyli poradnik dla czytających: https://gdzietaeudajmonia.blogspot.com/2026/03/ulisses-james-joyce-poradnik-do.html
BastradPL - awatar BastradPL
ocenił na101 miesiąc temu
Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny Thomas Mann
Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny
Thomas Mann
Pierwsze zdziwienie powinno przyjść wraz z wczytaniem się w tytuł powieści „Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny”. Koniec historii zostaje nam okazany nim jeszcze pierwsze słowa powieści zagoszczą przed oczami. Jest w tym pewność siebie autora, może nawet przekora, a na pewno gra z oczekiwaniami czytelniczymi. Możliwe jest potraktowanie tytułu jako wskazówki mówiącej, że sensu nie należy szukać w samej historii, a bardziej przyjrzeć się złożonej psychologii bohaterów zaludniających gęsto powieść. Drugie zdziwienie powinno nas spotkać w chwili uzmysłowienia sobie wieku autora, gdy zaczął ją pisać, a miał Thomas Mann wówczas 22 lata. Zgodnie z tytułem idziemy śladem degeneracji rodziny. Oglądamy generacje, które z wolna tracą swoją społeczną pozycję, pieniądze, status. Wszystko osuwa się powoli, czasem niezauważalnie dla samych bohaterów. Schyłek XIX wieku także nie służy rodzinie Buddenbrooków, która nie jest impregnowana na uszczerbki jakie tylko czas może dokonać. W dodatku dochodzi do konfliktu braci Thomasa i Christiana na tle konfliktu między biznesem a sztuką. Z oczu czytelników nie powinna znikać – być może najbardziej fascynująca postać – ich siostra Tonia. W tym trójkącie, gdzie każdy wymyka się łatwym analizom i pobieżnym wnioskom, dzieje się najwięcej. Postaci i sytuacji frapujących, mamy ogrom, wszakże to rzecz epicka w najlepszym wydaniu. Silne osobowości, wielkie marzenia i zderzenie światopoglądów – to wszystko można znaleźć w każdej rodzinie. Nie tylko tej kupieckiej opisanej przez Manna. I nie jest to jedyna rzecz czyniąca z „Buddenbrooków” powieść ciągle aktualną. Warto zwrócić uwagę na styl na nowo oddany przez tłumacza Jerzego Kocha. Nie wystarczy napisać o eleganckiej formie, bo to pomija szereg najdrobniejszych szczegółów, których autor nam nie szczędzi. Jak wspaniale wprowadza nowe sceny, które potrafią zacząć się od drobiazgu by z czasem rozrosnąć się w dramat. Jest w tej historii nieskrywany pesymizm. Jest także dość ukryta ironia, niewychwytywana od razu. Można spróbować poddać ocenie całą familię. Przyjrzeć się ich relacjom, a właściwie ich braku. Tego jak odklejają się od rzeczywistości, choć lepiej byłoby jak przestają nadążać za zmieniającymi się czasami, a nawet zadać pytanie czy naprawdę chcą nadążać. Właśnie takie piętrowe rozważania uruchamia w nas to literackie dzieło. I przez Buddenbrooków możemy spojrzeć także na siebie. Boska powieść.
Jarek Szczęsny - awatar Jarek Szczęsny
ocenił na101 dzień temu
Gdy leżę, konając William Faulkner
Gdy leżę, konając
William Faulkner
As I Lay Dying [1930] Tytuł powieści, chronologicznie piątej w dorobku 33-letniego wówczas Faulknera dotyczy ogólnie rzecz ujmując procesu umierania. Tytuły polskich przekładów, pierwszy z 1968 „Kiedy umieram” oraz najnowszy „Gdy leżę, konając” – również to podkreślają. Czy warto zatem sięgać dziś po coś, co już w tytule zdradza nam temat tak mało atrakcyjny? Umieranie – tak naprawdę – zaczyna się już w chwili narodzin, jeśli spojrzeć na to nie jak na etap kończący życie, lecz na proces, który z dnia na dzień, z godziny na godzinę nieuchronnie zbliża nas do biologicznej śmierci. Faulkner jednak nie o takim umieraniu pisze, a jeśli nawet porusza temat biologicznego rozpadu ciała, nad którym zaczynają krążyć sępy – to w moim odczuciu bardziej skupia się na umieraniu tym za życia, wśród najbliższych, w rodzinie. Przyglądamy się bowiem na kartach tej powieści matce, ojcu oraz dzieciom, które przyszły na świat w trakcie trwania tego związku. Poznajemy ich życie na podstawie relacji poszczególnych osób, które w charakterystyczny dla siebie sposób opowiadają o tym, co ich spotyka i co o tym myślą. Jest to o tyle ciekawe, że na konkretne zdarzenie, które ich wszystkich dotyka – patrzymy z perspektywy różnych osób, wielowymiarowo. Umieranie za życia, to brak bliskości i pragnień, to zaprzestanie działań. To słowa, które nie mają znaczeń, są jak kształty wypełniające pustkę. Nawet grzech to tylko rodzaj ubrania. To perspektywa matki – kobiety, dla której mąż w pewnym momencie przestał istnieć, emocjonalnie umarł. Czy można go winić za taki stan rzeczy? Za taki a nie inny „charakter”? Że działa, w taki sposób jak potrafi, wykazując się czasem sprytem, czasem pokorą, dążąc do realizacji jakiegoś naznaczonego sobie zadania czy celu? Działa dla dobra rodziny? Pewnie tak - aby wszyscy mieli co jeść i aby mieli dach nad głową. Czytając zastanawiałem się, dlaczego kobieta ta zdecydowała się zostać jego żoną? Faulkner chyba celowo zostawia tu „lukę” dla domysłów i interpretacji czytelnika. A dzieci z tego związku? Jak relacja między matką (taką matką) a ojcem na nie wpływa, na ich rozwój, również ten emocjonalny, uczuciowy? Ojciec do końca nazywany przez nich „tatkiem” jest dla nich jak drogowskaz, to on nimi kieruje, nawet nie starając się ich rozumieć i to on po zrealizowaniu danej żonie „obietnicy” przystąpi do realizacji kolejnych zadań. Lektura wymagająca skupienia z uwagi na zmianę perspektyw, podkreślaną imionami osób relacjonujących przebieg wydarzeń i swój punkt widzenia. Osobiście najbardziej poruszyła mnie relacja Addie – żony i matki oraz pech jej najstarszego syna Casha. Polecam (Czytałem wersję w tłumaczeniu Jacka Dehnela („Gdy leżę, konając”) i o ile sam przekład powieści wydał mi się interesujący, to znajdujące się na końcu dość rozbudowane (prawie 20 stron) „OD TŁUMACZA” - może za wyjątkiem króciutkiego punktu I – można moim zdaniem spokojnie pominąć, jeśli sama OSOBA tłumacza nas niespecjalnie interesuje.)
carac - awatar carac
ocenił na81 miesiąc temu
Niewidzialny człowiek Ralph Ellison
Niewidzialny człowiek
Ralph Ellison
O tej książce można by napisać osobną książkę, co pewnie zresztą zostało już uczynione. Wzniosłe i błyskotliwe arcydzieło, pełne symboliki (czerń-biel, światło, imię, słowo),nie będące tylko powieścią o rasizmie, ale egzystencjalną przypowieścią o niewidzialności człowieka w społeczeństwie, które woli widzieć etykietki zamiast osób, o poszukiwaniu własnej indywidualności i tożsamości, notorycznie i z uporem odmawianej. Główny bohater – czarnoskóry młody mężczyzna bez imienia – jest stale redukowany do roli przedstawiciela jakiejś zbiorowości. Nieważne, czy jest studentem, robotnikiem czy aktywistą – wszędzie próbuje się go zaszufladkować, by pasował do jakiejś narracji, nie pozwala się mu być po prostu sobą. I co gorsza robią to nie tylko biali, ale również inni przedstawiciele tej samej co on rasy. Powieść pełna jest biblijnej stylistyki, kafkowskiego absurdu i gorzkiej ironii. Każda część tej książki pyta o sens bycia sobą w świecie pełnym fałszu. Poruszający jest wątek Trueblooda – ukazujący, jak biali darczyńcy nagradzają czarnego mężczyznę za potwierdzanie ich najgorszych stereotypów. Tak samo obraz Bractwa – ideologicznej maszynerii, która używa narratora jak pionka, a potem bezceremonialnie go porzuca. To książka o poszukiwaniu tożsamości, o godności i o tym, że niekiedy trzeba zejść do podziemia, dosłownie i metaforycznie, by wreszcie stać się sobą.
mamaracucha - awatar mamaracucha
oceniła na101 rok temu

Cytaty z książki Światłość w sierpniu

Więcej

(...) fałszywą wydaje się najgłębsza nawet książka, gdy chce się ją zastosować w życiu.

(...) fałszywą wydaje się najgłębsza nawet książka, gdy chce się ją zastosować w życiu.

William Faulkner Światłość w sierpniu Zobacz więcej

(...) głupiec jest to ten, który nie umie posłuchać nawet własnej dobrej rady.

(...) głupiec jest to ten, który nie umie posłuchać nawet własnej dobrej rady.

William Faulkner Światłość w sierpniu Zobacz więcej

(...)człowiek więcej boi się kłopotów, które może mieć, niż tych, które już ma. Będzie się czepiał kłopotów, do których jest przyzwyczajony, zanim zaryzykuje zmianę. Tak. Człowiek może mówić o tym, jak bardzo by chciał uciec od innych żyjących. Ale to umarli robią mu krzywdę. To od umarłych, którzy leżą spokojnie i nie starają się go zatrzymać, człowiek nie może uciec.

(...)człowiek więcej boi się kłopotów, które może mieć, niż tych, które już ma. Będzie się czepiał kłopotów, do których jest przyzwyczajony,...

Rozwiń
William Faulkner Światłość w sierpniu Zobacz więcej
Więcej