Droga

Okładka książki Droga
Cormac McCarthy Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie fantasy, science fiction
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
The Road
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2019-05-08
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Data 1. wydania:
2007-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308068687
Tłumacz:
Robert Sudół
Tagi:
Robert Sudół postapokalipsa apokalipsa post-apokalipsa podróż przetrwanie survival Nagroda Pulitzera
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

W drodze z ostatnim bogiem



1566 325 239

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
169
106

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka, taka, że to nic się nie dzieje, a jednak... polecam, warto przeczytać.

Bardzo ciekawa książka, taka, że to nic się nie dzieje, a jednak... polecam, warto przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
408
363

Na półkach: , , , , ,

Cormac McCarthy, pisarz zaliczany do ścisłego grona najlepszych współczesnych pisarzy amerykańskich, laureat nagrody Pulitzera w 2007 właśnie za powieść „Droga”, tyle suchych faktów.
Do przeczytania tej zakupionej przeze mnie przed blisko dwoma laty książki zabrałem się nie bez powodu dopiero teraz, czyli w okresie, kiedy mój stan psychiczny oraz poziom endorfin jest w apogeum, czyli jak zawsze w moim przypadku w lecie osiąga wartości maksymalnie zadowalające, aby czytać taki książki jak „Droga”, teraz po przeczytaniu już wiem, o co chodziło mojej znajomej o dźwięcznym nicku MIŚKA (https://lubimyczytac.pl/profil/608744/miska), której opinię pozwolę sobie zacytować: „Jeśli jesteście przygnębieni wojną, złem, prawdą o ludziach, nie czytajcie tej książki. Jeśli jesteście szczęśliwi, złapaliście wiatr w żagle - też nie. Ale znajdźcie kiedyś czas, bo to jest okrutnie dobra książka.".
Osobiście zgadzam się z tą opinią w stu procentach, książka nie dla osób z egzystencjalnym bólem istnienia, nie dla osób z depresją, lub objawami depresji, którą powieść jedynie może pogłębić, nie dla nowożeńców, którym po przeczytaniu książki może przyjść do głowy pytanie: czy to wszystko ma jakikolwiek sens, jeśli w ludziach tyle gówna siedzi?... otóż ma sens, choćbyśmy pozostali sami na polu walki stojąc z ledwo tlącym się płomykiem prawości to i tak warto, nawet jeśli nasza walka z góry skazana jest na porażkę a wszystko i wszyscy się odwrócili to i tak warto pozostać człowiekiem- niosąc ogień nadziei nawet, wtedy gdy logika podpowiada nam, że nadzieja już dawno umarła.
Spośród przeczytanych przeze mnie powieści zaliczanych do tzw.gatunku post-apo „Droga” zrobiła na mnie największe wrażenie no może ex aequo z powieścią autorstwa: Waltera M. Millera „Kantyczka dla Leibowitza”, obie powieści charakteryzuje niebanalna fabuła, ogromna siła przekazu, jak również nowatorska forma narracji zwłaszcza w przypadku „Drogi". Książka równie dobrze mogłaby nosić tytuł „Droga przez mękę"... no tak taki tytuł już istnieje, a może „Walka” bo w istocie jest to walka o każdą minutę życia, walka z samym sobą z własnymi słabościami, walka z wszechogarniającą koszmarną rzeczywistością, w której nijak nie można dopatrzeć się odrobiny pocieszenia, a nadzieja sprawia wrażenie już dawno pogrzebanej pod grubą warstwą przeciwności losu.
Przeczytałem setki książek i niestety albo „stety” coraz trudniej wycisnąć ze mnie łzy podczas czytania, może to bagaż doświadczeń życiowych, nie zawsze „miętowych” tak nas uodparnia na tragedie rozgrywające się w czytanych przez nas książkach... tym razem jednak kanaliki łzowe przepłukałem gruntownie, ale warto i to jeszcze jak bardzo warto- ten się tylko dowie, kto przeczyta „Drogę” Cormaca McCarthy'ego, książkę napisaną przez autora nie tylko piórem, ale przede wszystkim sercem, oraz ogromnym osobistym zaangażowaniem emocjonalnym, który to fakt od razu rzuca się czytelnikowi w oczy. POLECAM !!!

Cormac McCarthy, pisarz zaliczany do ścisłego grona najlepszych współczesnych pisarzy amerykańskich, laureat nagrody Pulitzera w 2007 właśnie za powieść „Droga”, tyle suchych faktów.
Do przeczytania tej zakupionej przeze mnie przed blisko dwoma laty książki zabrałem się nie bez powodu dopiero teraz, czyli w okresie, kiedy mój stan psychiczny oraz poziom endorfin jest w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
334
20

Na półkach:

Ocena mogłaby być wyższa, gdyby nie to, że do tej pory dostaję odruchu wymiotnego na widok słowa "okutany".

Ocena mogłaby być wyższa, gdyby nie to, że do tej pory dostaję odruchu wymiotnego na widok słowa "okutany".

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
555
438

Na półkach:

Powieść mnie nie zachwyciła. I z pewnością nie uznam jej za arcydzieło. Fabuła monotonno - przygnębiająca. Bezsensowna wędrówka ojca i kilkuletniego syna przez martwy, zniszczony całkowicie przez nieokreśloną apokalipsę świat. Mężczyzna chory, zagłodzony, wycieńczony, dręczony gwałtownymi atakami kaszlu i gorączki, plujący krwią ciągnie za sobą przerażonego dzieciaka przez mroczną scenerię zniszczenia, mroku, zdziczenia do.... nikąd. Cierpią z głodu, wyziębienia, chronicznego przemęczenia i stresu. Towarzyszy im nieustające zagrożenie ze strony sporadycznie pojawiających się ludzkich bestii. Widomym jego dowodem są malownicze opisy wysuszonego trupa z mięsem ludzkim, sterczącym spomiędzy zębów, porzuconego na rożnie wypatroszonego niemowlęcia bez głowy i wiele podobnych i znacznie piękniejszych scen. Poza tym jest wleczenie się, wleczenie i wleczenie nie wiadomo dokąd i po co, przerywane snem lub nieoczekiwanym znaleziem porzuconych, a wielce przydatnych rzeczy. Z rzadka pogawędką ojca z synem. Co się stało ze światem, ludźmi, cywilizacją? Nie wiadomo. Zagłada atomowa? Inny straszliwy kataklizm naturalny bądź spowodowany przez człowieka? Dokąd prowadzi ta przerażająca, mordercza droga? Czy są jakieś perspektywny przetrwania, odrodzenia? Wielka niewiadoma. Żona mężczyzny i matka chłopca popełniła samobójstwo, nie chcąc wegetować jako żywy trup w scenerii straszliwego horroru. I wydaje się, że to jedyna sensowna postawa. Powieść momentami zaciekawia, czasem nuży. Czy pobudza do głębszych refleksji? Niesie jakieś przesłanie? Z pewnością przygnębia i napełnia nieokreślonym lękiem. Można uznać, że jest apologią bezgranicznej miłości ojcowskiej, która dalece przewyższa miłość macierzyńską, niezdolną i do krańcowego poświęcenia i do skazania dziecka na trwanie w świecie koszmaru w imię nieokreślonych nawet w przybliżeniu celów. Dla mnie jednak to postawa bardzo kontrowersyjna, którą niesposób jednoznacznie i zdecydowanie ocenić. Z jednej strony rodzi sie zrozumienie, z drugiej potępienie. Wysoko oceniam znakomity warsztat literacki, prawdziwie mistrzowskie pióro, wielką sugestywność obrazów, znacznie niżej stworzoną przez to rewelacyjne pióro opowieść ponurą i średnio ciekawą.

Powieść mnie nie zachwyciła. I z pewnością nie uznam jej za arcydzieło. Fabuła monotonno - przygnębiająca. Bezsensowna wędrówka ojca i kilkuletniego syna przez martwy, zniszczony całkowicie przez nieokreśloną apokalipsę świat. Mężczyzna chory, zagłodzony, wycieńczony, dręczony gwałtownymi atakami kaszlu i gorączki, plujący krwią ciągnie za sobą przerażonego dzieciaka przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
373
71

Na półkach:

Ciekawa koncepcja przyszłości.

Ciekawa koncepcja przyszłości.

Pokaż mimo to

avatar
166
156

Na półkach:

„Wreszcie odsłoniła się kruchość wszystkiego. Zadawnione problemy rozsądzone przez nicość i noc. Wraz z ostatnim egzemplarzem odchodzi cała kategoria rzeczy. Znika, gasi za sobą światło. Popatrz dookoła. Nigdy to bardzo długo. Lecz chłopiec wiedział to, co wiedział mężczyzna. Że nigdy to wcale.”

Drogą, pośród zgliszcz i szarego pyłu, w świecie dotkniętym bliżej nieokreśloną katastrofą wędrują mężczyzna i chłopiec, ojciec i syn. Zmierzają na południe, ku morzu. Myli się jednak ten, kto sądzi, że jest to podróż ku słońcu i nadziei, ku lepszemu. Od pierwszych stron, intuicyjnie wyczuwa się jaki będzie jej kres.

Cormac McCarthy stworzył niezwykle pesymistyczną, postapokaliptyczną wizję świata, w której dwójka bezimiennych bohaterów stara się przeżyć kolejny dzień. Napotykając innych, ocalałych wędrowców, równie zdeterminowanych jak oni, prą do przodu. W świecie stworzonym przez McCarthy'ego przetrwać pozwala jedynie egoizm. To świat, w którym przestały obowiązywać wszelkie normy i moralne zasady. Człowiek stał się instynktem. Zdolnym do największego zła i bestialstwa. I aż trudno uwierzyć, że w tej szarej beznadziei, w której co krok napotyka się na trudne do wyobrażenia okrucieństwo przetrwało coś subtelnego i pięknego. A jednak.

Chwyta za serce nakreślony przez Autora obraz rodzicielskiej, bezwarunkowej i bezgranicznej miłości. Oszczędny styl, surowe, krótkie, ale niezwykle precyzyjne zdania w połączeniu z wyjątkowo obrazowymi metaforami sprawiają, że każde „tatusiu, jestem głodny” czy „boję się” są jak posypywanie solą otwartej rany. Emocje i uczucia bohaterów stają się fizycznie odczuwalne. I nie trzeba być rodzicem by poczuć ten strach i determinację.

Depresyjna to była podróż, pozbawiona nadziei, skłaniająca do refleksji, niezwykle emocjonalna. Apokalipsa ukazana w wymiarze osobistym. Trwam w zachwycie.

„Wreszcie odsłoniła się kruchość wszystkiego. Zadawnione problemy rozsądzone przez nicość i noc. Wraz z ostatnim egzemplarzem odchodzi cała kategoria rzeczy. Znika, gasi za sobą światło. Popatrz dookoła. Nigdy to bardzo długo. Lecz chłopiec wiedział to, co wiedział mężczyzna. Że nigdy to wcale.”

Drogą, pośród zgliszcz i szarego pyłu, w świecie dotkniętym bliżej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
320
70

Na półkach:

Gęste. Postapo w odsłonie rodzicielskiej. Nie przesadzone.

Gęste. Postapo w odsłonie rodzicielskiej. Nie przesadzone.

Pokaż mimo to

avatar
640
27

Na półkach: , , , , ,

Nie powiedziałabym, że Droga McCarthy’ego coś zmieniła w moim życiu, ale z przyjemnością przeczytałam historię ojca i chłopca wędrujących po opustoszałym świecie. Sugestywne obrazy zniszczonej i postapokaliptycznej ziemi, na której człowiek musi bać się innego człowieka wydawały się zupełnie prawdopodobne w powieści tego autora. Na początku doszukiwałam się informacji co takiego się stało, jaka to katastrofa dotknęła ludzkość, ale na koniec zrozumiałam, że przyczyny w ogóle nie są w tej opowieści ważne. A wręcz zaletą jest, że jest tak mało szczegółów dotyczących tego świata. Relację ojca z dzieckiem można przenieść w każdą inną szerokość geograficzną i czasy, a nadal będzie aktualna.

Nie powiedziałabym, że Droga McCarthy’ego coś zmieniła w moim życiu, ale z przyjemnością przeczytałam historię ojca i chłopca wędrujących po opustoszałym świecie. Sugestywne obrazy zniszczonej i postapokaliptycznej ziemi, na której człowiek musi bać się innego człowieka wydawały się zupełnie prawdopodobne w powieści tego autora. Na początku doszukiwałam się informacji co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
581
529

Na półkach: , ,

Ta książka jest zdecydowanie inna. Postapokaliptyczna wizja, ale inna od wszystkich, które do tej pory przewijały się w filmach, czy książkach, z którymi dotychczas obcowałam. Ciekawy sposób prowadzenia dialogów przez autora, bez ich standardowego oznaczania typowymi myślnikami. Pozwalał mi złapać własny swoisty rytm ich czytania. Bardzo interesujący zabieg. Sama historia bardzo ponura i dającą wiele do myślenia. Ciekawa pozycja.

Ta książka jest zdecydowanie inna. Postapokaliptyczna wizja, ale inna od wszystkich, które do tej pory przewijały się w filmach, czy książkach, z którymi dotychczas obcowałam. Ciekawy sposób prowadzenia dialogów przez autora, bez ich standardowego oznaczania typowymi myślnikami. Pozwalał mi złapać własny swoisty rytm ich czytania. Bardzo interesujący zabieg. Sama historia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
68
22

Na półkach:

Słyszałem i czytałem wiele zachwytów nad tą książką. Powiem szczerze, że dla mnie jest to książka przeciętna mimo że dałem ocenę dobrą. Klimatem może przypominać The Walking Dead.

Słyszałem i czytałem wiele zachwytów nad tą książką. Powiem szczerze, że dla mnie jest to książka przeciętna mimo że dałem ocenę dobrą. Klimatem może przypominać The Walking Dead.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Cormac McCarthy Droga Zobacz więcej
Cormac McCarthy Droga Zobacz więcej
Cormac McCarthy Droga Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd