Sherry 
sherry-stories.blogspot.com, instagram.com/phoenix.sherry
Uzależniona od książek, seriali, piłki nożnej, nocnego nieba, księżyca, wszystkiego co ma związek z Hiszpanią/UK, herbaty o smaku malinowym i kotów, buntowniczka o duszy artystki. Pesymistka szukająca optymizmu, realistka błądząca w marzeniach jak we mgle. Madridista. Ahgase. Recenzentka i blogerka, zainteresowana także filozofią i mitologią.
kobieta, status: bibliotekarka, dodała: 152 książki i 83 cytaty, ostatnio widziana 14 godzin temu
Teraz czytam
  • Hiszpania. Przewodnik Ilustrowany.Berlitz
    czytelników: 6 | opinie: 0 | ocena: 5 (1 głos)
  • Uwięziona w bursztynie
    Uwięziona w bursztynie
    Autor:
    Jest rok 1968. Claire Randall powraca wraz z dorosłą córką Brianną do Szkocji. Tu pragnie wyznać prawdę równie zaskakującą, jak wydarzenia, które ją zrodziły: prawdę o starodawnym kręgu kamiennym... o...
    czytelników: 2656 | opinie: 113 | ocena: 7,56 (1089 głosów) | inne wydania: 3

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 17:00:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane

ŚWIĘTA PEŁNE CUDÓW

Dagna, Pola, Basia, Rita, Róża i Bogusia. To sześć zwykłych-niezwykłych kobiet w różnym wieku, których może, ale nie musi, dotknąć cud Bożego Narodzenia. Czy trzy, świąteczne dni są w stanie skutecznie odmienić ludzkie losy?

W swojej powieści, autorki wykreowały sześć różnych od siebie kobiet, zajmującymi się totalnie innymi rzeczami, mającymi odmienne doświadczenia i...
ŚWIĘTA PEŁNE CUDÓW

Dagna, Pola, Basia, Rita, Róża i Bogusia. To sześć zwykłych-niezwykłych kobiet w różnym wieku, których może, ale nie musi, dotknąć cud Bożego Narodzenia. Czy trzy, świąteczne dni są w stanie skutecznie odmienić ludzkie losy?

W swojej powieści, autorki wykreowały sześć różnych od siebie kobiet, zajmującymi się totalnie innymi rzeczami, mającymi odmienne doświadczenia i sytuacje życiowe, tylko po to by następnie wrzucić je w szał przed-świątecznego szaleństwa. Książka dość trafnie chwyta pośpiech, rozgardiasz, zgiełk i wszechogarniający chaos nawiedzający polskie domostwa tuż przed samym Bożym Narodzeniem.

W "Dwunastu życzeniach" zostało poruszonych wiele tematów. Różne poglądy na życie, na związki, na rodzinę, czy nawet politykę. Złamane serca, niewypowiedziane pytania, przemilczane tajemnice. Jest tu zarówno dawka sentymentalizmu, realizmu jak i odrobina świątecznej magii, przywołującej różnego rodzaju cuda i zmiany. Problemem nie jest zatem jednowarstwowość pozycji - raczej fakt, że wszystkie te tematy zostały potraktowane nieco po macoszemu. Autorki ledwo dotknęły powierzchni, bojąc się wgłębić w owe wątki, jak gdyby bojąc się ich intensywności. Wielka szkoda.

Myślę, że gdyby pani Głogowska i Troszczyńska zdecydowały się w pełni wykorzystać potencjał tematów, które poruszyły, powieść byłaby jeszcze bardziej wyjątkowa, lektura zapadająca w pamięć, a bohaterki łatwiejsze do zrozumienia i polubienia. Pod tym względem, jestem nieco rozczarowana, bo pomimo że powieść była całkiem przyjemna, miałam wrażenie, jakby zakończenie było strasznie pośpieszone i przewracając ostatnią stronę nie mogłam pozbyć się niedosytu.

"Dwanaście życzeń" nie jest jednak złą książką. Jest przyjemna, lekka, uroczo-zimowo-świąteczna. Nieco romantyczna, nieco szalona, nieco dowcipna, ale kiedy trzeba również nieco poważna. Zawiera wiele prawd na temat życia czy miłości, z którymi trudno się nie zgodzić i które to też sprawiają, że czytelnik przywiązuje się do postaci i z zainteresowaniem śledzi ich losy. Poza tym, bohaterki mają swoje charakterki i choć jedne są trudniejsze do polubienia od innych, wszystkie w pewien sposób pozostawiają na historii swój ślad.

Świąteczna powieść od duetu autorek, to książka do przeczytania w jeden wieczór. Chwyta specyficzny, polski, przed-świąteczny klimat, mówi o kobiecych uczuciach, kobiecych pragnieniach, kobiecych wadach i kobiecych lękach. Zwraca uwagę na wartości, które powinniśmy mieć na uwadze, daje szansę poznać różne perspektywy i zmusza do przemyśleń na temat różnic międzypokoleniowych i faktu, że miłość - czy to rodzinna, romantyczna czy platoniczna, się nie starzeje.

Jeśli przepadacie za krótkimi, świątecznymi powieściami - myślę, że powinniście mieć na uwadze tę pozycję.

http://sherry-stories.blogspot.com/2018/10/dwanascie-zyczen-karolina-gogowska.html

pokaż więcej

 
2018-10-16 01:25:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-16 01:24:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-10-16 01:23:45
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-13 18:25:25
Ma nowego znajomego: VViolla
 
2018-10-13 15:39:58
Ma nowego znajomego: magia_stron
 
2018-10-04 11:30:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane

Becky Sharp i Amelia Sedley właśnie wkraczają w dorosłe życie. Opuściwszy szkołę, stają się częścią ówczesnego, angielskiego, zepsutego społeczeństwa, w którym nie brakuje gry pozorów, kłamstw i nieszczerych pochlebstw. Uboga lecz zdeterminowana Becky marzy o bogactwie i uznaniu towarzystwa, ckliwa, mająca wszystkiego pod dostatkiem Amelia po prostu potrzebuje miłości. Co będą musiały... Becky Sharp i Amelia Sedley właśnie wkraczają w dorosłe życie. Opuściwszy szkołę, stają się częścią ówczesnego, angielskiego, zepsutego społeczeństwa, w którym nie brakuje gry pozorów, kłamstw i nieszczerych pochlebstw. Uboga lecz zdeterminowana Becky marzy o bogactwie i uznaniu towarzystwa, ckliwa, mająca wszystkiego pod dostatkiem Amelia po prostu potrzebuje miłości. Co będą musiały poświęcić, by sięgnąć po to czego pragną?

Targowisko próżności nie bez powodów uznawane jest za jedną z najwspanialszych powieści anglojęzycznych. Obszerne dzieło brytyjskiego pisarza i satyryka - Williama M. Thackeray'a skupiające się na postaciach panny Sharp i panny Sedley oraz otaczających ich osób, przenosi czytelnika prosto do XIX-wiecznej Anglii i pozwala rozsmakować się w tamtejszych czasach z wszystkimi blaskami i cieniami tegoż faktu. Intrygi, gra kłamstw i pozorów, walka o majątek, nieszczęśliwa miłość, zwady rodzinne, toksyczne relacje, a to wszystko przemieszane wraz ze zmianami zachodzącymi w ówczesnej Anglii, wojną oraz kulturalnymi nieszczęściami, z którymi mierzyło się tamtejsze towarzystwo. Powieść jest bogata w treść i czarując opisami, daje szansę czytelnikowi, by ten poczuł się tak, jakby sam znalazł się w XIX wieku i obserwował rozwijające się wydarzenia z bliska.

Jednym z powodów czemu jestem wielką miłośniczką brytyjskich klasyków, jest fakt, że wielu autorów potrafi roztoczyć nad czytelnikiem pewną aurę ówczesnych czasów i wykreować klimat tak wspaniały, że widz całkowicie przepada w treści. Dzieło Williama Makepeace Thackeray'a jest wyjątkowe i zapadające w pamięć dzięki wielu czynnikom, ale najważniejszym z pewnością będzie styl pisania autora. Czytając książkę, czułam się tak, jakby pan Thackeray snuł przede mną opowieść - jakby siedział naprzeciwko mnie w fotelu i radośnie opowiadał anegdotki i gawędził o przygodach osób, które sam znał. Historia jest pochłaniająca, a podana w takiej a nie innej formie, zdaje się jeszcze bardziej fascynująca. Pisarz nie boi się otwarcie kpić z postępowania postaci, oceniać ich wyrachowania czy dzielić się z nami subiektywnymi poglądami na temat społeczeństwa jak i ówczesnej Anglii. Wstawki te jednak, nie wydają się wymuszone czy moralizatorskie, są raczej odświeżające i sprawiają, że czytelnik ma szansę także poznać nieco autora, a nie tylko jego bohaterów, tak że rodzi się pomiędzy nami pewna więź.

Innym godnym pochwalenia elementem powieści muszą być bohaterowie. Pisarzowi udało się wykreować całą gamę, wyróżniających się i zapadających w pamięć postaci, z których jedna była ciekawsza od drugiej. Brytyjski odpowiednik Scarlett O'Hary - Becky Sharp to jedna z najsilniejszych i najsprytniejszych żeńskich bohaterek, z jakimi przyszło mi się mierzyć, a mając tuż obok delikatną Amelię do kontrastu, czytelnik ma szansę docenić różnorodność i dwa odmienne podejścia do życia. Panienkom towarzyszy plejada innych, nie mniej ważnych bohaterów, z których każdy ma coś do powiedzenia, każdego mamy okazję poznać i każdemu towarzyszyć aż do samego końca. Pisarz nikogo nie porzuca, nie dając czytelnikowi szansy na snucie przypuszczeń czy zadawanie pytań - prowadzi absolutnie wszystkie wątki do samego końca, gwarantując satysfakcjonujące odpowiedzi i zwieńczenia, z których jedne będą radośniejsze, a inne smutniejsze. Coś co bardzo doceniam to, że pan Thackeray wiedział jak wykreować postacie tak by wydawały się wiarygodne i realne. Mają wady, mają zalety, nikt nie jest idealny. Równowaga zostaje zachowana.

Wielu czytelników może nieco obawiać się lektury ze względu na jej objętość, ale przysięgam - jeśli dacie tej powieści szansę, ta pięknie wam się za to odwdzięczy. Targowisko próżności jest komedią i dramatem w jednym. Jest odbiciem XIX-wiecznej Anglii i lustrem ówczesnego społeczeństwa, w którym odbijają się wszystkie grzeszki i skryte pragnienia bohaterów. Osobiście, jestem zachwycona lekturą. Jest bogata, pełna kolorów, wciągająca i w pewien sposób daję szansę na to by po-reflektować na temat dwulicowości ludzi, gry pozorów i wszechobecnej próżności. William Makepeace Thackeray otwiera przed czytelnikiem drzwi do wspaniałej historii pełnej bohaterów, których uwierzcie - nie chcecie przeoczyć. Serdecznie zachęcam do lektury!

http://sherry-stories.blogspot.com/2018/10/targowisko-proznosci-vanity-fair.html

pokaż więcej

 
2018-10-01 19:34:36
Dodała do serwisu książkę: Targowisko próżności. Vanity Fair
 
2018-09-28 23:56:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Bez recenzji
 
2018-09-27 09:03:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

CAŁKIEM NADZWYCZAJNY HOTEL

Wyobraźcie sobie, że gdzieś tam wysoko, niemal w chmurach, zaszyty pomiędzy szczytami gór, znajduje się hotel, powszechnie zwany Podniebnym. Nazwa, jak najbardziej trafiona zresztą, może zwiastować wyjątkowość nie tylko położenia budynku, czy samego czaru lokalu, ale również natury odwiedzających go gości. Przekraczając progi Podniebnego, zdecydowanie możecie...
CAŁKIEM NADZWYCZAJNY HOTEL

Wyobraźcie sobie, że gdzieś tam wysoko, niemal w chmurach, zaszyty pomiędzy szczytami gór, znajduje się hotel, powszechnie zwany Podniebnym. Nazwa, jak najbardziej trafiona zresztą, może zwiastować wyjątkowość nie tylko położenia budynku, czy samego czaru lokalu, ale również natury odwiedzających go gości. Przekraczając progi Podniebnego, zdecydowanie możecie przygotować się na coś niewiarygodnego.

Kerstin Gier ma specjalne miejsce w moim sercu, nie tylko dlatego, że każdą książką potrafi zaskarbić sobie moją sympatię, ale przede wszystkim dlatego, że jej powieści potrafią uruchomić wyobraźnię jak mało co i wywołują same pozytywne emocje, a przy tym nie wydają się ogłupiające. Jestem zdania, że tę pisarkę należy traktować z nieco większym szacunkiem, bo w szale pustych, przesadnie dramatycznych Young Adult z naiwnymi bohaterkami a'la Mary Sue, dzieła Gier wyróżniają się jak złoto pośród skał.

W nową przygodę, tym razem zabiera nas siedemnastoletnia Fanny Funke. Nie jest ona dziewczątkiem czekającym na księcia z bajki, nie przejmuje się narzucanymi przez społeczeństwo normami, a zamiast tego kroczy przez życie swoimi ścieżkami, z nadzieją, że będzie w stanie udowodnić rodzinie, że da sobie radę sama. W Podniebnym pełni rolę praktykantki, pomagającej tu i ówdzie - gdziekolwiek zajdzie potrzeba, a już wkrótce przyjdzie jej zmierzyć się także z tajemniczą serią wydarzeń i pewnymi dwoma młodzieńcami.

Przede wszystkim, uwielbiam jak żywi są bohaterowie tej książki. Hotel jest pełen pracowników, gości i ich dzieci, a to wszystko zmusza czytelnika do zapoznania się z masą imion i informacji na ich temat. Dzięki pełno-krwistości postaci i różnorodności osobowości, proces ten przebiega lekko i przyjemnie. Każde z nich ma swoje kolory, coś ciekawego do powiedzenia i pewien wkład w tę uroczą historię, dzięki czemu nie lśni tylko i wyłącznie Fanny, ale również ludzie wokół niej.

Może się wam zdawać, że fabuła uraczy nas kolejnym, patetycznym, przegadanym trójkątem miłosnym, który będzie zajmować sporą część książki i zanudzi na śmierć, bez obaw jednak! Kerstin Gier ma tak zręczne pióro, że nawet nie zauważycie jak łatwo was oczarowała i kompletnie kupiła tą historią. Wątki przeplatają się wzajemnie, razem tworząc pewną harmonię. Rozwiązania są satysfakcjonujące, historia bawi, a Fanny rozczula swoją żywiołowością i podejściem do życia. Wątek romantyczny jest co najwyżej małym dodatkiem do całości.

To co jednak mnie osobiście oczarowało najbardziej podczas czytania tej książki, to klimat. Nie ważne, że za oknem chwilowo panuje jesień - lektura pochłonęła mnie do tego stopnia, że czułam się tak, jakbym sama znajdowała się w Alpach i otaczały mnie zaspy śniegu, a każdy dzień zbliżał mnie do Wigilii i Sylwestra. Radosny zgiełk hotelu i wszechobecne podekscytowanie udzieliły się także mnie, a plastyczne opisy pozwoliły przeżyć przygodę niemal tak, jakbym sama znajdowała się w hotelu Château Janvier.

"Podniebny" to urocza, zabawna powieść Young Adult z odrobiną magii w tle, która z pewnością oczaruje fanów autorki oraz przyciągnie uwagę czytelników wciąż nie znających pióra Kerstin Gier. W pewien sposób, wydaje się wręcz baśniowa i wraz z żywą gromadą bohaterów, z całą pewnością ma szansę wkupić się w wasze łaski. Osobiście, świetnie bawiłam się przy jej czytaniu - autorka zdecydowanie mnie nie rozczarowała, dostarczając kolejną dowcipną, fascynującą opowieść. Serdecznie zachęcam do lektury!

http://sherry-stories.blogspot.com/2018/09/podniebny-kerstin-gier.html

pokaż więcej

 
2018-09-26 20:29:19
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Czerwona Królowa (tom 4)
 
2018-09-25 19:09:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

ŚWIAT NIENAWIDZI POŻEGNAŃ

Griffin i Theo byli szczęśliwi, zakochani. Ten stan rzeczy miał się utrzymać już zawsze, szybko jednak chłopcy przekonali się, że życie nie układa się dokładnie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Teraz, gdy Theo nie żyje, Griffinowi przyjdzie zmierzyć się nie tylko z palącą samotnością, żalem i cierpieniem, ale również świadomością, że istnieje druga osoba, która...
ŚWIAT NIENAWIDZI POŻEGNAŃ

Griffin i Theo byli szczęśliwi, zakochani. Ten stan rzeczy miał się utrzymać już zawsze, szybko jednak chłopcy przekonali się, że życie nie układa się dokładnie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Teraz, gdy Theo nie żyje, Griffinowi przyjdzie zmierzyć się nie tylko z palącą samotnością, żalem i cierpieniem, ale również świadomością, że istnieje druga osoba, która przeżywa utratę Theo, tak samo jak on sam.

Adam Silvera zdążył oczarować mnie swoim piórem już wcześniej, ale dopiero lektura "Zostawiłeś mi tylko przeszłość", uświadomiła mi jaki talent skrywa się za jego nazwiskiem. Po pierwsze, akcja biegnie dwutorowo zabierając nas w podróż po wspomnieniach Griffina przeplatanych z rozdziałami mającymi miejsce w teraźniejszości. Obydwie perspektywy dają nam coś nowego, dwa obrazy tej samej osoby, dwa oblicza nieszczęśliwej, młodzieńczej miłości. Historia jest przemyślana, logicznie ułożona, ze wszystkimi dramatami, jakie szykuje los na niczego niepodejrzewającego człowieka. Podczas czytania powieści nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że w najprostszy możliwy sposób, autorowi udało się uchwycić realia życia młodej osoby - gorzki skrawek rzeczywistości, w której nie brakuje niedopowiedzeń, decyzji, pomyłek i błędów - czasami niemożliwych do naprawienia.

Muszę pochwalić też kreację postaci. Czy to Griffin, czy Theo czy też jakikolwiek inny przyboczny bohater - wszyscy zdają się być zbudowani z krwi i kości, zamiast liter i papieru. Doceniam różnorodność osobowości, fakt, że Adam Silvera z nikogo nie próbował zrobić na siłę idealnego, nie-popełniającego-żadnych-błędów herosa, że nie zapomniał, że nastolatkowie są pełni wad, że życie nie jest usłane różami, a złe doświadczenia mogą czegoś nauczyć. Wszystkie emocje, a już zwłaszcza te, z którymi mierzył się Griffin wydawały mi się po prostu sensowne, tak że bez problemu odnalazłam się w jego skórze. Jeśli spodziewacie się prostych emocji, łatwych, łagodnych uczuć i bohaterów, którzy spokojnie przepłyną przez historię nie robiąc niczego głupiego - nie tędy droga. Jeśli jednak jesteście gotowi potowarzyszyć zranionym młodym ludziom z sercami w strzępach w historii pełnej żalu - dobrze trafiliście.

Co prawda lektura powieści nie była dla mnie tak intensywna, jakbym sobie tego życzyła, w związku z czym nie uroniłam ani jednej łzy, ale to zdecydowanie nie zmienia faktu, że jestem książką zachwycona, że po prostu mnie chwyciła za serce i z pewnością zostanie w moich myślach jeszcze przez długi czas. Jest poruszająca w nieoczywisty sposób, jest gorzko-słodko-gorzka, jest bolesna, ale równocześnie w pewien sposób kojąca. Jest pełna gniewu, tłumionej wściekłości, cierpienia i potrzeby naprawienia roztrzaskanej rzeczywistości. Plus, uwielbiam zakończenie. Być może będę tu wyjątkiem, ale osobiście po prostu rozpływałam się, czytając finalne rozdziały. Wydawały mi się tak delikatne i lekkie, w przeciwieństwie do ciężkości od agresywnych emocji jaką czułam wcześniej, że nie mogłam absolutnie się w nich nie zatracić.

"Zostawiłeś mi tylko przeszłość" jest powieścią wyjątkową. Prosta, ale nie nijaka, lekka, ale równocześnie pełna emocji, bolesna, ale również kojąca - jest wszystkim czego potrzebowałam, nie mogę zatem jej nie polecić. Pokazuje jak skomplikowani są ludzie, jak skomplikowane jest życie, jak skomplikowana bywa miłość. Kawał solidnego YA, po które zdecydowanie warto sięgnąć.

http://sherry-stories.blogspot.com/2018/09/zostawies-mi-tylko-przeszosc-adam.html

pokaż więcej

 
2018-09-23 21:06:28
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Katedra w Barcelonie (tom 1)
 
2018-09-23 19:37:20
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-20 19:02:08
Ma nowego znajomego: Anezka
 
Moja biblioteczka
1931 543 8181
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (263)

Ulubieni autorzy (65)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (131)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd