Noah 
,,Wierzę, że śmiech jest najlepszym spalaczem kalorii. Wierzę w pocałunki, dużo pocałunków. Wierzę w bycie silnym, kiedy wygląda na to, że wszystko idzie w złym kierunku. Wierzę, że szczęśliwe dziewczyny są tymi najpiękniejszymi."
status: Czytelnik, dodał: 44 cytaty, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Wybrana
    Wybrana
    Autor:
    Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Naomi Novik, wychowywana na polskich bajkach i baśniach, wplata poznanych w nich bohaterów do swoje...
    czytelników: 2110 | opinie: 125 | ocena: 7,53 (800 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-13 19:45:08
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-08-11 21:43:44
Został fanem autorki: Jojo Moyes
 
2018-08-11 20:04:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Kroniki Ocalałych (tom 1)
 
2018-08-11 18:09:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione
Autor:

Z każdą kolejną przeczytaną książką Jojo Moyes tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jest niezwykłą pisarką, a jej książki mają w sobie magię i naturalność, którą ciężko jest mi spotkać w innych pozycjach.
Niesamowicie cenię sobie w tej autorce to, że jej książki to nie płaskie romanse, prymitywne dążenie do seksu i pogoń za buzującym pożądaniem, ani też nie przesłodzone wizje pocałunków i...
Z każdą kolejną przeczytaną książką Jojo Moyes tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jest niezwykłą pisarką, a jej książki mają w sobie magię i naturalność, którą ciężko jest mi spotkać w innych pozycjach.
Niesamowicie cenię sobie w tej autorce to, że jej książki to nie płaskie romanse, prymitywne dążenie do seksu i pogoń za buzującym pożądaniem, ani też nie przesłodzone wizje pocałunków i przeidealizowanych związków.
Jej książki są wyjątkowe, niezwykłe w swej naturalności, ukazaniu prawdziwych ludzi, realnych relacji, które wywiązują się pomiędzy dwojgiem ludzi, zarówno na stopie przyjaźni, jak i miłości, ale też rodziny. I nie zawsze są one dobre. W tej książce zmagamy się z uczuciami głównej bohaterki względem poznanego przypadkiem byłego policjanta, z jej walką z mediami, z ludźmi nie mających oporów, by ją zgnieść, splunąć na nią, zagrozić tylko i wyłącznie przez nagonkę medialną, z ludźmi, którzy ją opuszczają, a którzy zostają i trwają przy niej w bitwie o... obraz? Czy może o uczucia i docenienie historii, których wydarzyło się wiele, które były niesprawiedliwe i pozostawiały piętno na ludziach, którzy sobie na to nie zasłużyli.
To kolejna rzecz, którą kocham w jej książkach. Cenię sobie fakt, że w części jej książek nie toczy się tylko jedna historia, a więcej. Bardzo podobają mi się sprawy z przeszłości, to, jak Jojo przedstawia nam historię, która miała szansę się wydarzyć i pewnie nie byłaby jedyną w okresie wojennym. Idealnie potrafiła odzwierciedlić wszystkie odczucia swoich bohaterów. Strach, odwagę, dumę, niepewność, miłość, tęsknotę.
Potrafiła stworzyć postaci, które mogliśmy podziwiać, a także które mogliśmy znienawidzić, ale które wciąż pozostawały wierne sobie, swoim przekonaniom i których zachowanie choć było niekiedy złe, było też bardzo zrozumiałe jak na tamte czasy i tamto myślenie.
Kolejny raz Jojo Moyes przedstawia mi nietuzinkową historię, której nie zaznałabym nigdzie indziej i kolejny raz zaskakuje mnie swoją pomysłowością, swoim tokiem myślenia i niebanalnymi rozwiązaniami. Zaskakuje mnie zakończeniem, o którym nigdy w życiu bym nawet nie pomyślała.
Jestem szczerze zachwycona jej twórczością i z każdą książką doceniam ją coraz bardziej.
Serdecznie polecam, lecz gwarantuję, że większość serc po tej książce zostanie rozbitych.

pokaż więcej

 
2018-08-07 19:51:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Podczas tej książki przechodziłam przez wiele stanów myślowych, znacząco różniących się od siebie.
Zaczęło się od "nie rozumiem, co ludzie mają do tej książki, jest w porządku", potem przechodziło do "uwh, dlaczego oni postępują tak głupio, przestańcie to robić", kończąc na "to wygląda jak jedno wielkie połączenie "Siedem", "Dziewczyny z tatuażem" i Dr. House'a".
Wyjątkowo nie byłam...
Podczas tej książki przechodziłam przez wiele stanów myślowych, znacząco różniących się od siebie.
Zaczęło się od "nie rozumiem, co ludzie mają do tej książki, jest w porządku", potem przechodziło do "uwh, dlaczego oni postępują tak głupio, przestańcie to robić", kończąc na "to wygląda jak jedno wielkie połączenie "Siedem", "Dziewczyny z tatuażem" i Dr. House'a".
Wyjątkowo nie byłam nastawiona pozytywnie na nową książkę Mroza. Nie uważam go za największego i najlepszego obecnego pisarza, ale lubię jego książki i uważam je za coś przyjemnego, oryginalnego.
Sam opis był zachęcający i owszem, wzbudził moje zainteresowanie, ale szybko zostało one przygaszone przez pojawiające się w coraz większej ilości negatywne opinie. W końcu powiedziałam sobie: Meh, raczej jej nie kupię, spasuję. Traf chciał, że została mi ona pożyczona, więc sięgnęłam po nią czym prędzej, chcąc się przekonać, jak to z tą książką jest naprawdę i czy to faktycznie taki niewypał, o jakim się mówi.
I z mojego punktu widzenia ta książka nie jest zła, jest okej, w porządku. Do połowy bardzo trzymała dla mnie poziom, panu Remigiuszowi można zarzucić parę rzeczy, ale akurat napięcie budować potrafi i każdy rozdział pozostawia nas z rosnącym zaciekawieniem, małym rozwiązaniem i masą pytań, które nie są jednak męczące, a sprawiają, że chętnie przewraca się kolejne kartki w celu poznania rozwiązania.
Niestety, jak w przypadku "Nieodnalezionej", pojawia się kilka błędów i niedomówień, myślę, że jest lepiej jeśli chodzi o wszelkie szczegóły i dopracowanie, ale wciąż pewne zachowania pozostały dla mnie niezrozumiałe.
Jestem w stanie zrozumieć osoby, którym ta książka się nie podoba, z prywatnych opinii wiem również, że nie każdy ją pojmie przez obecny, nowoczesny slang, którym posłużył się pan Mróz, a w większości którego osoby niezaznajomione zwłaszcza z pewnymi fandomami internetowymi, nie będą w stanie pojąć i książka stanie się dla nich czymś uciążliwym.
Mam o tyle szczęścia, że nie było tu dla mnie rzeczy nieznajomych, przesiadywanie w różnych społecznościach zrobiło swoje, ale jeżeli autor chciałby trafić do szerszego grona osób, musiałby nad tym popracować i wyrobić się w pewnych rzeczach, by było one znajome dla wszystkich, a nie dla ograniczonej rzeszy ludzi.
Zakończenie jest dla mnie nieco słabe, trochę niezrozumiałe. Pędziło i wywoływało dużo emocji, ale jednocześnie wydawało mi się zbyt podobne do wspomnianych na początku opinii filmów, jakby były one wielką inspiracją dla autora i niestety, nie udałoby mu się tego ukryć. Działo się zbyt dużo rzeczy mało naturalnych, spotykanych, co mnie wprawiało w lekką konsternację i zażenowanie.
Nie jestem nawet pewna, czy dobrze pojęłam to zakończenie. Z całą pewnością skończyło się za szybko, znów, tak jak w przypadku "Nieodnalezionej" pozostało zbyt wiele niedomówień, które działają akurat na minus tej książki, pozostawiają czytelnika z wielkim znakiem zapytania w głowie.
Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Pomysł był ciekawy, widać, że autor starał się wszystko dopracować i jak najlepiej ze sobą połączyć, ale chyba poległ. Za dużo kombinowania nie wychodzi na dobre.
Niemniej, myślę, że można przeczytać, nie jest to najgorsza możliwa książka, a fanom Remigiusza Mroza może się spodobać.

pokaż więcej

 
2018-08-01 14:32:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Fantastyka, Posiadam
Autor:

Z książkami Lici Troisi mam dosyć dziwną relację. Parę już ich przeczytałam, nawet posiadałam łamane na posiadam, uważam, że są przyjemne, że czyta się je dosyć szybko, sprawnie, podlegają pod typową fantastykę i mogą się podobać, a jednak... są mocno przeciętne. Nie są złe, ale brakuje im jakiegoś czaru, czegoś charakterystycznego, co wybiłoby je na tle pozostałych powieści z gatunku... Z książkami Lici Troisi mam dosyć dziwną relację. Parę już ich przeczytałam, nawet posiadałam łamane na posiadam, uważam, że są przyjemne, że czyta się je dosyć szybko, sprawnie, podlegają pod typową fantastykę i mogą się podobać, a jednak... są mocno przeciętne. Nie są złe, ale brakuje im jakiegoś czaru, czegoś charakterystycznego, co wybiłoby je na tle pozostałych powieści z gatunku fantasy. Niestety, na tym mnie mocno zawodzą i sprawiają, że odsyłam je do lektur, które można przeczytać, ale nie wnoszą nic do mojego życia, nie trafiają do serca i nie pozostają zbyt długo w pamięci. Owszem, pamiętam je, wiem, co się w nich działo, ale nie rozważam nad nimi zbyt długo i ostatecznie nie są jednymi z tych, które serdecznie bym wszystkim polecała.
Jeżeli ktoś lubi mało skomplikowaną fantastykę, z lekką, choć nie dziecinną, historią, to proszę bardzo, myślę, że można polubić twórczość tej autorki, lecz jeśli szuka się czegoś, co będzie cholernie dobre, wywoła szybsze bicie serca, emocje, co będzie posiadało niesztampowych bohaterów, którzy pozostaną na dłużej w naszej pamięci... to to nie jest to.
Tym bardziej, że główna bohaterka jest niezmiernie irytująca, niestała, dziwna, kierująca się niezrozumiałymi przesłankami i uczuciami. Z jednej strony gra wielką wojowniczkę, której życiem jest walka, z drugiej jest rozhisteryzowaną dziewczynką zakochaną tylko i wyłącznie w pięknym wyglądzie i nic więcej. Chce walczyć za coś, a jednak nie walczy za nic. Była naprawdę ciężka do zniesienia. Nie byłam w stanie jej polubić, a reszcie bohaterów, w tym Sennarowi, który jako jedyny miał zadatki na ciekawego bohatera, nie poświęcono wystarczającej uwagi, by poczuć do nich coś więcej, jakąkolwiek sympatię.
Tak jak wspomniałam wcześniej, książka napisana jest prostym językiem, który szybko się czyta, lecz nie jest on zbyt barwny, nie mamy tu pięknych, obrazowych opisów, nic nie trzyma nas w napięciu i nie mrozi krwi w żyłach. Opisy walk, które jak na tę historię, w której tocząca się wojna jest jednym z głównych tematów, powinny trzymać poziom, są bardzo słabe, właściwie żadne. Autorka mnóstwo czasu poświęciła, by opiewać poziom szermierski i zdolności Nihal, lecz kończyły się one tylko na słowach, w praktyce przedstawiały jedynie parę bezmyślnych (lecz jakże skutecznych i zabójczych!) machnięć mieczem.
Jeżeli postanowicie sięgnąć po tę lub którąś z innych książek Lici Troisi myślę, że bardzo nie pożałujecie, ale czy będziecie zachwyceni..? To już zależy tylko od was.

pokaż więcej

 
2018-07-26 14:30:27
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Legenda o Seantrze (tom 1)
 
2018-07-26 14:25:50
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-07-24 19:10:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:

Ta książka wybiega trochę poza to, co do tej pory czytałam, niezależnie od tego, jaka to była tematyka i jakie, mniej lub bardziej poważne, problemy były w niej podkreślone. Wciąż jest książką, a jednocześnie jest dla mnie trochę czymś na kształt reportażu, prawdziwej, choć spisanej w format powieści, historii.
Wbrew temu, co ukazane jest w książce, rasizm dla mnie, zupełnie osobiście, jest...
Ta książka wybiega trochę poza to, co do tej pory czytałam, niezależnie od tego, jaka to była tematyka i jakie, mniej lub bardziej poważne, problemy były w niej podkreślone. Wciąż jest książką, a jednocześnie jest dla mnie trochę czymś na kształt reportażu, prawdziwej, choć spisanej w format powieści, historii.
Wbrew temu, co ukazane jest w książce, rasizm dla mnie, zupełnie osobiście, jest rzeczą obcą, obchodzą mnie ludzie, nie kolor skóry i choć miałam świadomość, że istnieją osoby o odmiennym zdaniu, nie sądziłam, że potrafi być aż tak źle. Chociaż, może i to wiedziałam, jednak przeczytanie tego i uświadomienie sobie ponownie jest bardzo przykre.
To jest naprawdę dobra książka, ukazuje problem, lecz niesie też za sobą kilka mniejszych, życiowych historii, co ociepla całość i pozwala nam lepiej zżyć, a także zapoznać się z postaciami.
Niemniej, irytowało mnie momentami zachowanie i tok myślenia niektórych bohaterów, zwłaszcza tej głównej, oskarżonej o morderstwo dziecka. Choć początkowo poznajemy ją jako osobę pozbawioną uprzedzeń, nie przejmującą się zbytnio odcieniem swojej skóry, z czasem na każdym kroku spotykamy się ze stwierdzeniami, jacy to jesteśmy źli, zaślepieni, uprzywilejowani jako "biali". Że to ich życie jest niesprawiedliwe, oni mają problemy, oni są zawsze brani na muszkę. I owszem, taki problem istnieje, jak najbardziej. Ale takie rzeczy zawsze działają w dwie strony, w tamtym momencie to właśnie ona zaczęła wydawać mi się coraz bardziej zaślepiona i skupiona tylko na sobie, użalająca się nad tym, kim jest. Wraz z jej rozwijającym się w tym negatywnym kierunku tokiem myślenia nie spodobało mi się zakończenie, zarówno procesu, jak i całej książki.
W przypadku procesu znów mam wrażenie, że tym razem autorka stara się usilnie wcisnąć mi rasizm i zaślepienie, jakby każdy, kto żyje nie miał innego wyjścia niż być rasistą. To tak nie działa, droga pani.
Natomiast zakończenie, cóż... było dla mnie po prostu za szybkie, ot, nagle wszystko się skończyło, nagle pozmieniało się myślenie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Było nieco wymuszone.
Niemniej, książka porusza ważny temat, z którym warto się zapoznać, ponieważ nawet ja nie miałam pojęcia o pewnych rzeczach, z którymi muszą borykać się osoby o chociażby ciemniejszej karnacji.
Nie ze wszystkim w tej książce się zgadzam, pewne sytuacje, słowa, nastawienie uważam za przegięte i zbyt przeinaczone, ale w ogólnym podsumowaniu to dobra książka, która niektórym może faktycznie otworzyć oczy.

pokaż więcej

 
2018-07-19 18:59:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Grimm City (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]

Od kilku, może nawet kilkunastu lat nie porzuciłam żadnej książki bez jej skończenia, wiele, nawet te, które podobały mi się średnio, zwykle udawało mi się skończyć, a nagle teraz w ciągu dwóch dni pojawiły się dwie książki, których ukończyć mi się nie udało i nawet nie chciałam próbować ani męczyć się z tym, z czego właśnie Grimm City jest książką autora, którego znam i bardzo lubię.... Od kilku, może nawet kilkunastu lat nie porzuciłam żadnej książki bez jej skończenia, wiele, nawet te, które podobały mi się średnio, zwykle udawało mi się skończyć, a nagle teraz w ciągu dwóch dni pojawiły się dwie książki, których ukończyć mi się nie udało i nawet nie chciałam próbować ani męczyć się z tym, z czego właśnie Grimm City jest książką autora, którego znam i bardzo lubię. Uwielbiam jego serię Chłopców, a trochę mniej, lecz nadal sympatycznie czytało mi się Kłamcę. A tu nagle taki niewypał i to z pozycją, z którą wiązałam naprawdę ogromne nadzieje!
Nie oczekiwałam tu bajkowego świata, ale liczyłam na jakieś ostrzejsze, może wręcz brutalne wersje lub nawiązania do znanych bajek. Skrycie pragnęłam, by było to coś na kształt The Wolf Amoung Us, które co prawda jest grą, ale idealnie wstrzeliło się w mroczny świat braci Grimm.
Niestety, spotkałam się z ogromnym zawodem i rozczarowaniem. Często przy książkach, które mi się nie spodobają, potrafię wyłapać plusy, takie jak prosty, przyjemny styl, szybkie czytanie czy, nie wiem, choć jedna ciekawa postać. W przypadku Grimm City wynudziłam się jak przy mało której książce, a czytając ją miałam wrażenie, że niczego nie rozumiem.
Nie rozumiałam świata, nie rozumiałam postaci, nie rozumiałam akcji, nie rozumiałam nawet, co się w ogóle dzieje, aż w końcu przestałam rozumieć cokolwiek, bo pusto przesuwałam oczami po tekście próbując się w niego wkręcić. Naprawdę chciałam. Nadaremno.
Nie mogę nawet nic powiedzieć o fabule czy postaciach, bo czuję, jakby wręcz przelały mi się między palcami, jakbym przesuwała wzrokiem po tekście, ale w następnej chwili on wyparowywał z mojej głowy.
To najgorsza książka Jakuba Ćwieka z jaką się spotkałam. Bardzo żałuję i naprawdę mi przykro, bo autora lubię i szanuję, no ale. Każdemu zdarzy się niewypał, dla mnie jest nim właśnie ta pozycja i osobiście bym ją odradzała, ale kto wie? W końcu widziałam, że innym przypadła do gustu. Dziwna sprawa.

pokaż więcej

 
2018-07-19 14:18:03
Ma nowego znajomego: Yevoni
 
2018-07-19 01:28:14
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: The Bird and the Sword (tom 2) | Seria: Editio Purple
 
2018-07-18 22:32:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Chcę w prezencie, Fantastyka, Ulubione
Autor:
Cykl: The Bird and the Sword (tom 1) | Seria: Editio Purple

Żałuję, że tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki, ale nigdy nie będę żałować, że ją przeczytałam. Była rewelacyjna.
Do teraz nie mogę otrząsnąć się z tej historii, pozbyć się jej z moich myśli i ciągłych powrotów do niej, wspominania i przeżywania na nowo.
Odrobinę przypominała mi moją ukochaną Trylogię Klątwy, mamy tu podobny motyw i choć w tym przypadku książka jest krótka,...
Żałuję, że tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki, ale nigdy nie będę żałować, że ją przeczytałam. Była rewelacyjna.
Do teraz nie mogę otrząsnąć się z tej historii, pozbyć się jej z moich myśli i ciągłych powrotów do niej, wspominania i przeżywania na nowo.
Odrobinę przypominała mi moją ukochaną Trylogię Klątwy, mamy tu podobny motyw i choć w tym przypadku książka jest krótka, niesamowicie rozbudowany świat. Nie jest to jednak nic identycznego, coby nie było! Widzę podobne elementy, ale są to zupełnie różne książki, choć tak samo piękne, naturalne i oczarowujące.
Jak już wspomniałam, cały świat, ale także fabuła, są dopracowane do najmniejszych szczegółów, nie ma tu miejsca na niedopowiedzenia, głupie błędy, niedosyt, ta książka na wszystkich swoich stronach zawarła to, co zawarte zostać powinno i wyjątkowo nie czuję tęsknoty za kontynuacją, nie pragnę dowiedzieć się, co było dalej, bo zakończenie pozamykało wszystko, pozostawiając nas z uczuciem spełnienia i westchnieniem zadowolenia.
Dodatkowo historia oparta jest na pięknej legendzie zawartej na początku książki, po której przeczytaniu od razu stwierdziłam, że to będzie coś dobrego. I nie myliłam się!
Jestem osobą okropnie wybredną względem bohaterów, mało którzy podbijają moje serce lub choćby zyskują moją sympatię, ale tu pojawia się kolejny plus, bo bohaterowie tej książki podpasowali mi bardzo. Czy w stu procentach? Nie wiem, ale na pewno powyżej osiemdziesięciu aspirując do dziewięćdziesięciu, a to już naprawdę dużo.
Główna bohaterka, Lark, była urocza, a jednocześnie nieprzesłodzona, była idealnym wyważeniem pomiędzy słodkością, a taką prawdziwą, klasyczną kobiecością bez grama sztucznej i wymuszonej odwagi, jej myśli i słowa były niezwykle subtelne, ale potrafiły też dopiec, nie była z osób, które dają sobą pomiatać i pozwalać na wszystko, wciąż miała swój charakterek.
Główny bohater tak samo zdobył moją sympatię, nie mogę też ukryć, że bardzo przypominał mi Tristana z wcześniej wspomnianej Trylogii, tym bardziej, że ich imię było dosyć podobne, nie raz przyłapałam się na tym, że czytam imię głównego jako "Tristan"...
Ich relacja była słodka jak miód, była klasyczna, była namiętna, była taka, jak wyobrażam sobie prawdziwą, szczerą relację między dwojgiem ludzi.
Autorka pisze niezwykle pięknym, plastycznym, a mimo to prostym w odbiorze stylem, który nadawał tej pozycji niezwykłego klimatu, dawał się w nią zagłębić, zżyć z przedstawionym światem i jego bohaterami. Uważam, że to jest naprawdę unikalna i piękna książka, po którą warto sięgnąć. Nie jest to typowy płytki fantastyczny romans, jakich spotykam pełno, nie jest byle jaki, nie jest niedopracowany, jest po prostu fantastyczny.
Gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-18 21:58:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Czerwona księżniczka (tom 1)

Przyznaję się bez bicia, mimo statusu zakończenia książki, nie udało mi się jej skończyć, porzuciłam ją mniej więcej w ponad połowie nie mogąc jej dłużej zdzierżyć, a ciążyła mi ona ogromnie, bo z reguły nie lubię i nie porzucam książek. Ta mnie do tego zmusiła. Spieszę z wyjaśnieniami czemu.
Przede wszystkim, mimo jakichkolwiek uwag, które tu wygłoszę, jestem godna podziwu do autorki w...
Przyznaję się bez bicia, mimo statusu zakończenia książki, nie udało mi się jej skończyć, porzuciłam ją mniej więcej w ponad połowie nie mogąc jej dłużej zdzierżyć, a ciążyła mi ona ogromnie, bo z reguły nie lubię i nie porzucam książek. Ta mnie do tego zmusiła. Spieszę z wyjaśnieniami czemu.
Przede wszystkim, mimo jakichkolwiek uwag, które tu wygłoszę, jestem godna podziwu do autorki w związku z jej przygotowaniem się do tej książki, z całą polityką Chin, problemami, ludnością, hierarchią, historią. Jeżeli o to chodzi, odwaliła masę dobrej roboty.
Niestety, przyczyniło się to jednocześnie do tego, dlaczego ta książka tak bardzo mi się nie podobała.
Lubię kryminały, w dodatku ten mi polecono, uznałam, że nawiązania do kultury chińskiej nijak mnie nie zrażą, swego czasu trochę interesowałam się tym tematem, więc nie był mi on ani obcy, ani straszny. Tutaj jednak było tego pełno, ta książka zawiera więcej opisów wszystkich wymienionych chwilę temu rzeczy i spraw, że fabuła wśród nich ginie. A przez to dla mnie stawała się z każdą chwilą coraz bardziej nużąca, ponieważ szczerze nienawidzę polityki, nie lubię, nie interesuję się nią, odrzuca mnie, ta książka zaś fundowała mi jej bardzo dużo. Było po prostu nudno. Do tego stopnia, że patrzyłam z odrazą na książkę, gdy tylko miałam się zabrać do jej czytania. Nie byłam w stanie, na siłę wmuszałam w siebie kolejne strony z myślą "może jeszcze zaraz coś się zmieni, może zrobi się ciekawie, może akcja ruszy...", lecz od przeczytania połowy moje nadzieje coraz bardziej gasły, aż w końcu całkowicie się wypaliły.
Postaci również nie grzeszą błyskotliwą osobowością, nie dałam rady się nawet w nich wczuć, polubić, nic, były dla mnie bezbarwne i nudne, jak zresztą cała ta pozycja.
Styl nie jest najgorszy, osobom, które bardziej interesują się chińską polityką i kulturą może się spodoba, dla mnie to jednak jedno wielkie NIE.

pokaż więcej

 
2018-07-17 17:50:33
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
554 56 483
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (40)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd