Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaginiona dziewczyna

Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Wydawnictwo: Burda Książki
7,67 (5294 ocen i 799 opinii) Zobacz oceny
10
455
9
962
8
1 696
7
1 315
6
559
5
155
4
69
3
59
2
16
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gone Girl
data wydania
ISBN
9788377787915
liczba stron
652
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Jest upalny letni poranek, a Nick i Amy Dunne obchodzą właśnie piątą rocznicę ślubu. Jednak nim zdążą ją uczcić, mądra i piękna Amy znika z ich wielkiego domu nad rzeką Missisipi. Podejrzenia padają na męża. Nick coraz więcej kłamie i szokuje niewłaściwym zachowaniem. Najwyraźniej coś kręci i bez wątpienia ma w sobie wiele goryczy – ale czy rzeczywiście jest zabójcą? Z siostrą Margo u boku...

Jest upalny letni poranek, a Nick i Amy Dunne obchodzą właśnie piątą rocznicę ślubu. Jednak nim zdążą ją uczcić, mądra i piękna Amy znika z ich wielkiego domu nad rzeką Missisipi. Podejrzenia padają na męża. Nick coraz więcej kłamie i szokuje niewłaściwym zachowaniem. Najwyraźniej coś kręci i bez wątpienia ma w sobie wiele goryczy – ale czy rzeczywiście jest zabójcą? Z siostrą Margo u boku próbuje udowodnić swoją niewinność. Jednak jeśli Nick nie popełnił zbrodni, gdzie w takim razie podziewa się jego cudowna żona?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Burda Książki, 2014

źródło okładki: www.burdaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12009)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6137
allison | 2014-03-02
Przeczytana: 02 marca 2014

Napisana z rozmachem powieść, którą czyta się jednym tchem.
To nie tylko trzymający w napięciu kryminał osnuty wokół niebezpiecznej gry między małżonkami. To także interesująca i intrygująca historia obyczajowa, która przynosi wiele niespodzianek, po poznaniu których nic nie jest już takie, jak się wydawało na początku.

Autor prowadzi z czytelnikiem grę, bawiąc się zastawianiem pułapek i wyprowadzaniem w pole. I to bardzo mi się podobało, bo nie ma gorszych kryminałów od tych, w których wieje nudą.
Plusem okazało się zakończenie, co prawda nie po mojej myśli i dość nietypowe jak dla kryminału, ale właśnie dlatego zaskakujące.

Całość napisana jest lekkim, soczystym stylem, w którym jest także miejsca na odrobinę humoru.
To także zaleta tej powieści, którą oceniam wysoko, jednak dodam, że nazwanie jej na okładce arcydziełem to duża przesada.

książek: 235
Paco | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2016

Czy to aby na pewno napisała kobieta ?

A. Jeżeli tak, mamy do czynienia z moją żoną.
B. Jeżeli nie, faceta który to pisał ani chybi wychowały kobiety.
Powiedzmy sióstr pięć.
C. Jeżeli pisali oboje – uwierzę.
D. Gillian pierwszego lizaka dostała w przedszkolu od kolegi.
Potem ją rzucił.
Wybieram D.

Kobiety widzą więcej. Kobiety czują intensywniej.
Kobiety znają kolory. Kobiety przeżywają.
Kobiety rozważają. Kobiety pachną.
Chłopy piwo lubią.
I kobiety.

No, naszły mnie te myśli złote, bo też taki jestem :)
Ten facet z książki oczywiście również. I Wy, samce z LC.
A kobieta z książki, w ogóle kobieta, może się rozwinąć.
Na pewno się rozwinie.
Sprawą otwartą jest, czy jak kwiat.
Czy jak modliszka.
A ja ?
Piwo otwarłem i przytuliłem.
No właśnie. Kogo ?

książek: 491
Kiwi_Agnik | 2014-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2014

Książka objętościowa, ma prawie 500 stron, ale po pierwszych dwustu stronach, tak mnie wciągnęła, że kolejnych 300 stron "pochłonęłam" bardzo szybko.

Doskonały kryminał z niespodziewanymi zwrotami akcji, napisany z perspektywy Jej i Jego.
Kto w tym aspekcie jest winien? kto jest niewinny? a może nikt nie jest do końca bez winy?
Żeby się o tym dowiedzieć trzeba przeczytać.

Każdy rozdział nadaje tej książce zupełnie nowe zaskoczenie, jest to błyskotliwa i inteligentna powieść, która robi wrażenie.

Może z początku jest trochę chaosu w tej całej historii, ale nie zniechęcajcie się, przeczytajcie do końca, bo naprawdę warto!

książek: 818
BeataBe | 2013-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2013

Mam pewną koleżankę, która na każde najprostsze pytanie np. "czy kupiłaś wczoraj buty?" - nigdy nie odpowiada wprost (czyli tak lub nie). Odpowiada mniej więcej tak: "no właśnie, wstałam wczoraj rano, pomyślałam pójdę kupić buty, ale czułam się jakoś tak niewyraźnie. Początkowo nie miałam ochoty. Jednak w końcu poszłam do sklepu. Po drodze spotkałam znajomego, wiesz tego Marka. Znasz go. Wyobraź sobie - ma nową dziewczynę. Trochę pogadaliśmy, wstąpiliśmy na kawę do kawiarni. Potem razem poszliśmy do galerii. Marek szukał nowego telefonu. Postanowiłam z nim pójść - miałam sporo czasu."
"Ale czy kupiłaś te buty" - moje nerwy kiedyś na tym etapie były już w strzępach, ale z biegiem lat przywykłam do takich odpowiedzi koleżanki i nauczyłam się cierpliwości.
"No właśnie, chciałam pójść do CCC, ale patrzę po drodze jest inny sklep obuwniczy..." ...i tak dalej w ten deseń...
Po co ten cały mój wstęp pozornie nie na temat?
Otóż drodzy potencjalni czytelnicy tej książki ostrzegam - CAŁA...

książek: 1206

Podobno kobieta to Anioł w najczystszej postaci...!!! takie krążą legendy...
ale czy one jednak są słuszne...dyskusyjna kwestia...
Diabelska dusza socjopatki jednak potrafi się czasem schować, gdzieś w niepozornym, delikatny kobiecym ciele...
Apel do facetów...!!!
nie chcę was straszyć, ale przeczytajcie lepiej tą książkę...dla własnego dobra...niech każdy będzie przygotowany, bo do końca na pewno nie znacie swoich kobiet...bądźcie czujni, bo bezwzględne zaufanie może mieć dla was niezbyt miłe konsekwencje...heh
A Panie niech lepiej nie czytają..., bo jeszcze znajdą rzeczy, które mogą wykorzystać przeciwko mężczyznom...a te rzeczy niosą ogromne niebezpieczeństwo...!!!
Nie żałuje ani jednej złotówki jaką wydałem na tę książkę...znakomita w każdym calu, w każdym słowie...!!!

książek: 1077
boziaczek | 2015-01-24
Na półkach: Przeczytane

Naprawdę nie wiem jaką ocenę wystawić tej książce... Pierwszy raz się spotykam, żeby historia była ciekawa, ale napisana w tak bardzo irytujący sposób, że ma się ochotę cisnąć książką w kąt i do niej nie wracać.
To zdecydowanie nie jest powieść na moje nerwy... Zamiast posuwania akcji naprzód, wciągania czytelnika w wir historii, mamy tu szczegółowe opisy wszystkiego co dotyczy bohaterów, ich zupełnie niepotrzebnych zwierzeń, wydarzeń "życiowych", tego jak wyglądali, że szczerze mówiąc miałam ochotę przekartkować całą książkę, aby tylko poznać powód zaginięcia Amy.
Nie twierdzę, że sam pomysł na fabułę nie jest dobry, bo jest, ale wykonanie słabe. Czytanie powinno być przyjemnością, a nie torturą. Dlatego już na pewno nie sięgnę po żadną książkę p. Flynn.

książek: 924
Alicja | 2015-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2015

Niesamowicie wciągający (a do tego gruby bo liczy 650 stron)thriller psychologiczny, który rozkręca się w miarę przewracania kolejnych kartek. Bardzo misternie i precyzyjnie utkana intryga. Ciekawie skonstruowane sylwetki głównych bohaterów, których poznajemy z ich własnej relacji.Nick i Amy doskonałe małżeństwo oboje z branży literackiej wiodą wspaniałe życie. Przychodzi moment kiedy świat wali im się na głowę i nie mogą sobie z tym poradzić.W ciągu kilku lat ciepła, radosna, zabawna i łatwa w pożyciu Amy zmienia się w oschłą rozgoryczoną osobę.Nick jest tchórzem i kłamcą, zawsze szedł na łatwiznę i nie radził sobie z przegraną.Oboje łaknęli pochlebstw, podziwu i ciągłej akceptacji.Ich życie toczyło się w świecie kłamstwa i to przez duże "M". Całą historię tego związku poznajemy z relacji Nicka od dnia zaginięcia żony i wpisów do dziennika Amy od dnia poznania Nicka. Nasi bohaterowie przekonali się na własnej skórze jaką potęgą są media. Jeśli cię kochają wzniosą na piedestał,...

książek: 367
Dia | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2015

Dobry thriller psychologiczny.
Na pozór zwykłe małżeństwo, życiowe problemy i już nie ta pasja i fascynacja, która cechuje wszystkie początki. Zbliża się piąta rocznica ślubu, ale nie widać fajerwerków. Nudnę i monotonię przełamuje zniknięcie zony Nicka- Amy. Z każdą stroną książki coraz więcej faktów wskazuje na winę Nicka. Po jego stronie cały czas stoi jego siostra i próbuje nadążyć za dobrze uknutą intrygą, stworzoną przez autorkę. Nick na początku złamany i załamany oskarżeniami po wielokrotnym zagubieniu się w swoich kłamstwach, bierze sprawę w swoje ręce i odmienia fabułę tego dreszczowca. Książka nabiera tempa i rozmachu po 200 stronach, postacie przestają być tylko sympatyczne i dobrze wychowane a zaczynają być ludzkie. Ciekawym zabiegiem jest to, że widzimy tę sytuację opisaną przez dwie strony żonę i męża. Nie mogę więcej napisać bo każdy zdradzony wątek tej intrygi spowoduje, że nie będzie tak mroczna i wciągająca.

książek: 1446
deana | 2015-03-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 18 marca 2015

Przyznaję uczciwie, że jestem zaskoczona i to nawet bardzo. Nie spodziewałam się wiele po tej książce. Ot, miał to być zwykły thriller. Bo i czegóż więcej można oczekiwać jeśli wiemy na wstępie, że mąż wraca do domu w dniu piątej rocznicy ślubu i okazuje się, że żona zniknęła. Miałam nadzieję, że będzie trochę tajemnic, fałszywych wątków, trochę dramatu, pościgu z czasem a na koniec ,,happy end" i sprawiedliwość zwycięża. Jakże inna okazała się być prawda!

Dosyć szybko można domyślić się co na prawdę się stało. Mimo, to książka dosłownie wbija w fotel. Przewraca się kolejne kartki śledząc z coraz większym zainteresowaniem przerażającą grę psychologiczną prowadzaną przez bohaterów. Małe miasteczko staje się sceną na której rozgrywa się straszliwy spektakl, w którego trakcie ktoś ponosi śmierć.Nikt nie jest tym za kogo się podaje. Każdy udaje lepszego, bystrzejszego, mądrzejszego i sprytniejszego od pozostałych. Postanie drugoplanowe stają się tylko marionetkami, które działają i...

książek: 2440
Marago | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 stycznia 2016

"Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn jest wyśmienitą lekturą. Tak dobrą, że trudno się od niej oderwać. Jest to mocny thriller psychologiczny. Po leniwym początku książka przypiera czytelnika do muru, by totalnie zaskoczyć w finale.

On i ona - oboje parający się pisaniem. Udane małżeństwo z siedmioletnim stażem. Po latach prosperity w Nowym Jorku oboje tracą pracę. Lądują na prowincji. Dla niej to obcy teren, dla niego - strony rodzinne, w których się wychował. Ona siedzi w domu, on prowadzi bar, który zafundowała mu żona. Niby wszystko proste, ale...
nic nie jest takie, jak się na początku wydawało. Pewnego dnia ona znika. I tu się zaczyna psychologiczna, pełna napięcia gra z czytelnikiem.

"Zaginiona dziewczyna" jest świetnie napisana. Zaczynamy jazdę leniwie wlokącą się wąskotorówką, by podróż z bohaterami powieści kontynuować
odrzutowcem. Pełna mocnych wrażeń - polecam.

zobacz kolejne z 11999 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki, których nie przeczytaliśmy

Wiemy, że w serwisie w większości znajdują się Czytelnicy przez duże „C”, którzy czytają kilkadziesiąt lub więcej tytułów rocznie, potrafią o literaturze rozmawiać godzinami i zawsze mają w torbie jakąś książkę lub czytnik, a na ich półce Przeczytane znajdują się najważniejsze pozycji z literatury światowej i polskiej. Ale czy zawsze jest to stan zgodny z prawdą?


więcej
5 książek, których autorom udało się zaskoczyć czytelnika

Twist – oto święty Graal twórców kryminałów. Myślę, że połowa z nas dałaby sobie rękę uciąć (no może nie rękę, bo przydaje się do pisania, ale stopę) za udany, mocny twist. Taki, który zostawi czytelnika z szeroko otwartymi ze zdziwienia ustami i mętlikiem w głowie. Bo czegoś takiego czytelnik od nas oczekuje.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd