Nieskończoność

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,43 (672 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
92
8
140
7
175
6
108
5
39
4
15
3
14
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Infinitissimo
data wydania
ISBN
9788323750079
liczba stron
456
język
polski
dodała
Marta

Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni historyk i tłumacz...

Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni historyk i tłumacz martwego języka niemieckiego zostaje poproszony o zbadanie tajemniczego znaleziska – dziennika dziewczyny z XXI wieku. Tymczasem w innej czasoprzestrzeni Eliana odwiedza ulubioną berlińską księgarnię. Spotka w niej przystojnego mężczyznę, który nie wie… do czego służy guma do żucia. Co połączy tych dwoje? Niezwykła opowieść o uczuciu rodzącym się wbrew rozumowi.

 

źródło opisu: Literacki Egmont

źródło okładki: Egmont

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Tetiisheri książek: 1438

W imię wiecznej miłości

O wizjach przyszłości snuje się wiele teorii. Autorzy prześcigają się w swoich propozycjach, przedstawiając czytelnikowi inny, jakże odmienny obraz rzeczywistości. Czasem wyidealizowany, stworzony na wzór rajskiej wyspy, w której ludziom usługują klony. Tak jest w „Becie” Rachel Cohn. Innym razem świat ten przypomina odosobniony zakątek przeznaczony jedynie do eksperymentów, w którym pomimo wszystko jest miejsce na prawdziwe uczucia, uczucia kiełkujące powoli, ale z dużym natężeniem w nieludzkiej istocie. To z kolei „Geneza” Jessici Khorny. Jest też mroczne „Angelfall”, choć świetne tytuły dystopijnych książek wymieniać można bez końca. „Nieskończoność” Amerykanki Holly-Jane Rahlens również traktuje o przyszłości. Lektura pierwszych stron powieści wydawała mi się nużąca i myślałam już, że powieść okaże się jedną z tych słabszych dystopii wydanych w Polsce. Myliłam się - autorka zaskoczyła mnie oryginalnym pomysłem i niezwykłymi zwrotami akcji.

Uwielbiam motyw „książki w książce”, forma dowolna – listy wplecione w tekst, zagadkowe notatki wyszczególnione innym drukiem, czy jak jest w przypadku „Nieskończoności" tajemniczy różowy pamiętnik nastoletniej dziewczyny, który przetrwał Mroczną Zimę i w roku 2264 trafia do rąk tłumacza - Finna Nordstroma, pracownika Biblioteki Europejskiej w Berlinie. Finn podchodzi do swojej nowej pracy bardzo sceptycznie. Zadanie wydaje mu się niewarte świeczki. Liczył na jakąś większą sprawę, dzięki której dokonałby niewiarygodnego odkrycia...

O wizjach przyszłości snuje się wiele teorii. Autorzy prześcigają się w swoich propozycjach, przedstawiając czytelnikowi inny, jakże odmienny obraz rzeczywistości. Czasem wyidealizowany, stworzony na wzór rajskiej wyspy, w której ludziom usługują klony. Tak jest w „Becie” Rachel Cohn. Innym razem świat ten przypomina odosobniony zakątek przeznaczony jedynie do eksperymentów, w którym pomimo wszystko jest miejsce na prawdziwe uczucia, uczucia kiełkujące powoli, ale z dużym natężeniem w nieludzkiej istocie. To z kolei „Geneza” Jessici Khorny. Jest też mroczne „Angelfall”, choć świetne tytuły dystopijnych książek wymieniać można bez końca. „Nieskończoność” Amerykanki Holly-Jane Rahlens również traktuje o przyszłości. Lektura pierwszych stron powieści wydawała mi się nużąca i myślałam już, że powieść okaże się jedną z tych słabszych dystopii wydanych w Polsce. Myliłam się - autorka zaskoczyła mnie oryginalnym pomysłem i niezwykłymi zwrotami akcji.

Uwielbiam motyw „książki w książce”, forma dowolna – listy wplecione w tekst, zagadkowe notatki wyszczególnione innym drukiem, czy jak jest w przypadku „Nieskończoności" tajemniczy różowy pamiętnik nastoletniej dziewczyny, który przetrwał Mroczną Zimę i w roku 2264 trafia do rąk tłumacza - Finna Nordstroma, pracownika Biblioteki Europejskiej w Berlinie. Finn podchodzi do swojej nowej pracy bardzo sceptycznie. Zadanie wydaje mu się niewarte świeczki. Liczył na jakąś większą sprawę, dzięki której dokonałby niewiarygodnego odkrycia ważnego dla ludzkości, choć ta w 2264 roku osiągnęła już wiele. Długość życia wynosi 150 lat, a głównym celem dla każdego mieszkańca planety jest służenie ojczyźnie i zwiększenie liczebności narodzin. Emocje uznano za element szkodliwy, a społeczeństwo wychowano zgodnie z określonymi regułami, w których nie ma miejsca na jakiekolwiek uczucia. Ludzie nawet nie posługują się pierwszą osobą liczny pojedynczej. To smutny świat pozbawiony możliwości odczuwania i reagowania na sytuacje.

Finn, który tłumaczenie dziennika uznał za swoją powinność, z czasem jednak zaczyna chłonąć pamiętnik szalonej nastolatki. Opisywane przez dziewczynę zdarzenia zaczyna odczuwać jako zabawne, wspólnie z nią przeżywa rozterki i coraz bardziej się do niej przywiązuje. Niespodziewanie dwudziestosześciolatek otrzymuje kolejną propozycję, tym razem jednak nie związaną z tłumaczeniem, a realizacją pewnego projektu. Z pewnym niepocieszeniem wyraża zgodę na udział w grze, a ta zmieni wszystko.

Język powieści początkowo nie przypadł mi do gustu. Jest bardzo specyficzny i dopiero po w dalszej części powieści wyjaśnia się dlaczego jest on tak istotny. Doceniam pracę tłumacza, gdyż przypuszczam, że zadanie nie należało do łatwych. Teraz, po lekturze „Nieskończoności” uważam, że styl powieści idealnie oddaje klimat świata w roku 2264 stworzonego przez autorkę. Niesamowicie podobała mi się przemiana głównego bohatera stopniowo wyzbywającego się charakterystycznego dla tamtejszego społeczeństwa stylu słowa mówionego i pisanego.

Świat XXIII wieku jest niezwykle intrygujący. Aż nie chce mi się wierzyć, że „Nieskończoność” to historia opowiedziana w jednym tomie. Przecież autorka tak mało miejsca poświęciła na szczegóły rzeczywistości przez nią wykreowanej. Zabrakło mi zdecydowanie opisów teraźniejszości przedstawianej przez H.J. Rahlens. Chciałabym poznać więcej detali związanych ze zwyczajami mieszkańców 2264 roku, chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o Mrocznej Zimie i jej ogromnej niszczycielskiej sile, chciałabym poznać dalszy ciąg opowieści. Niestety, muszę zadowolić się jedynie 450 stronami „Nieskończoności”.

Bohaterów powieści polubiłam nie od razu. Wczucie się w rytm książki, odczuwanie i w końcu zrozumienie postępowania bohaterów zajęło mi troszkę czasu. Teraz uważam, że to atut powieści. Takie było założenie. Taki jest świat. Tacy są osadnicy. Kiedy już poznałam jak funkcjonuje rzeczywistość XXIII wieku, jakimi prawami rządzi się ludzkość i jakie są jej priorytety, postaci stworzone przez amerykańską autorkę zaczęły idealnie wpasowywać się w całość. Finna polubiłam za otwartość, której - pomimo surowych zasad wychowania - nie zatracił. Transformacja zachodząca w tym bohaterze jest naprawdę ciekawa. Każde spotkanie Finna z pamiętnikiem Eliany wywołuje w nim nowe emocje i bodźce powodujące kolejne zmiany. Eliana to także intrygująca postać. Z jednej strony zwyczajna nastolatka borykająca się z powszechnie znanymi problemami dziewczyn w jej wieku. Niby nic nowego, a raczej nużącego. Z drugiej strony przyszłe wydarzenia są tak zaskakujące, że kształtują spojrzenie czytelnika na tę postać, a to zmienia się diametralnie.

„Nieskończoność” to kolejny udany tytuł z serii „Poza czasem” wydany przez wydawnictwo Egmont. Miłośnicy dystopii i podróży w czasie na pewno się nie zawiodą. Kiełkujące uczucie pomiędzy Finnem a Elianą niewątpliwie oczaruje fanów wątków romantycznych. „Nieskończoność” jest znakomitą powieść młodzieżową, która również spodoba się starszym czytelnikom, wszak właśnie ja do nich należę, a z książką bawiłam się wyśmienicie. Gorąco polecam!

Agnieszka Stolarczyk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (128)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 364
eMka_Bezunia | 2019-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2019

Przepiękna historia miłosna płynąca przez czas i poza czasem.

Początkowo podczas czytania czas ;-) mi się dłużył, lecz w pewnym momencie wszystko przyspieszyło. I już nie mogłam i nie chciałam się zatrzymać. Chciałam się dowiedzieć jak skończy się ta niesamowita historia. Kim jest Eliana dla Finna, i kim jest Finn dla Eliany? Jakim cudem dorosły mężczyzna z przyszłości i ( najpierw dziewczynka, potem ) młoda kobieta z przeszłości mogą czuć taką silną więź. Rozwiązanie jest tak niesamowite, że do dziś mam gęsią skórkę na karku i uśmiech na twarzy, kiedy tylko przypomnę sobie te piękną historie.
Niestety równocześnie z tą historia ukazana jest przyszłość. Przyszłość, w której świat po kataklizmie wprawdzie odbudował się, i jak to w takich wizjach przyszłościowych bywa… unowocześnił. Brak chorób, długowieczność, itd. Ale w tym wszystkim człowiek przestał istnieć jako - ja – i miłości też nie było. Świat bez chorób, wojen - tak. Ale bez miłości? Nie. Bez myślenia o sobie jako...

książek: 676
Fleur | 2019-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2019

Fantastyka w wersji futurystycznej. Świat po "Mrocznej Zimie", która to, o dziwo, nastała w w 2018 roku! Początkowo ciężko się odnaleźć w fabule, gdyż jest dość nierealnie, nawet jak na fantastykę.
Przyjemny jest klimat, taki trochę sielankowy, powolny. Główny bohater za to przymulony i nieco bezwolny. Czekałam aż się w końcu im wszystkim postawi, bo ileż to można pozwalać żeby inni decydowali za ciebie.
Wątek miłosny początkowo intrygujący, jednak im dalej tym stawał się coraz bardziej oklepany i przewidywalny.
Ogromny plus jednak za przedstawienie stosunku Finna do książek, do czytania i pisania, przede wszystkim do ODRĘCZNEGO pisania! No i ten pamiętnik Eliany... Uwielbiam pamiętniki...
Cała powieść jednak zdecydowanie zbyt monotonna. Gdyby nie fakt, że zabrałam ją ze sobą w podróż i nie miałam innej, to chyba bym nie dokończyła...

książek: 1363
aleczka | 2019-03-23
Na półkach: Przeczytane, E-booki

Miłość ponadczasowa:). Świetny romans, z humorem, oczywiście czasami nielogiczny( ale kto by się czepiał:) bardzo polecam!

książek: 873
EmaxDomina | 2018-10-22
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: październik 2018

Romans science fiction - pierwszy raz miałam do czynienia z taką kombinacją i moim zdaniem, autorce nawet się udało to połączenie. Dobrze opowiedziana historia na swój sposób wzruszająca. Ciekawy pomysł na Uniwersum i udany manewr z przenoszeniem bohaterów w czasie.

książek: 1309
Marysia Warchulska | 2018-09-20
Przeczytana: 16 września 2018

Czy zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za 250 lat? Jak będzie się różnić od tego, który znamy do tej pory? Czy również zastanawialiście się, że w przyszłości wszystkie nasze obowiązki przejmą maszyny?
Czasem - chociaż nie zawsze sięgam po książki, w których to autor stara się w jakiś sposób pokazać nam pewną wizję przyszłości. Przykładami tego mogą być trylogia "Igrzyska Śmierci" Suzanne Collinse czy też trylogia "Niezgadnej" Veronici Roth.
I wiecie co najbardziej mi się podoba w tych książkach i w tej książce, którą będę dziś Wam recenzować? Pomysłowość - to raz, a dwa to - to jak przedstawili ten świat. W jakich proporcjach nam podali.

Moim zdanie jest to trudne w takim sensie, że autor gdy pisze o przyszłości jest na bardzo grząskim gruncie.

Jest rok 2264. Mroczna Zima minęła jakieś 150 lat temu. Ludzkość w ty czasie czekały bardzo mroczne i niebezpieczne czasy. A to wszystko spowodowane było dżumą, która rozprzestrzeniła się w Niemczech, a po jakimś czasie...

książek: 190
Violetka | 2018-08-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Dawno żadna książka nie wciągneła mnie tak, jak ta. Trafiłam na nią przez przypadek, ale gdy przeczytałam opis, to stwierdziłam, że MUSZĘ ją mieć. Spędziłam z nią dwie szybkie noce. Książka zafascynowała mnie ,nie potrafiłam się od niej oderwać. Mówiła o świecie tak innym od naszego, zniszczonym przebytymi kataklizmami i wojnami, zmienionym nie do poznania. W tym świecie ludzi łączy mózgołącze - taki internet w głowie, dzięki któremu możemy rozmawiać z innymi, przesyłać sobie informacje itd. Ucięło ci rękę? Nie ma sprawy, wyhodują ci nową! Sprzątanie to też nie problem, każdy ma swojego robota, który odwali za niego wszystkie nieprzyjemne i nużące obowiązki. Z kolei nasza cywilizacja, cywilizacja 21 wieku, jest kulturą wymarłą. Ludzie z przyszłości nie znają facebooka, gumy do żucia, czy conversów. Nie chodzą do McDonalda ani do kina. Nie znają też.. uczuć. Nakazana jest uczuciowa wstrzemiężliwość, brak miłości, czułości. Związki to formalność, która pomaga przetrwać naszemu...

książek: 510
Fille | 2018-07-29
Przeczytana: 27 lipca 2018

Piękna historia o miłości poza czasem. Opowieść o odpowiedzialności za siebie i bliskich, o tym, że uratować nas może tylko miłość.

książek: 637
zaczytana | 2018-06-14
Na półkach: Przeczytane

Nie spełniła moich oczekiwań.

książek: 586
Weronika Rudnicka | 2018-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 czerwca 2018

Chwilę zajęło mi wciągnięcie się w opowieść, ale gdy zaczęły dziać się niespodziewane i niespotykane rzeczy, "Nieskończoność" zaczęła mi się naprawdę podobać. Bohaterowie byli przedstawieni wielopoziomowo, akcja była wartka a humor często idealnie trafiał w mój gust.
Troszeczkę zawiodło mnie zakończenie, bo zostaliśmy pozostawieni z mnóstwem pytań bez odpowiedzi, a niektóre wytłumaczenia wydawały się płytkie i niepełne. Możliwe, że taki był zamysł autorki, by każdemu pozostawić miejsce do interpretacji zdarzeń, ale ja lubię czytać ostatnią stronę z poczuciem spełnienia, którego tutaj odrobinę mi brakowało.
Jednak mimo wszystko, niezwykły pomysł na całą książkę sprawił, że ostatecznie była przyjemną lekturą.

książek: 709
Abyss | 2018-05-29
Przeczytana: 29 maja 2018

Szczerze boję się pisać o tej książce, bo przy jej pięknie moje słowa stają się niczym, nie są w stanie oddać jej unikalności i emocji, jakie wywołała.
To nie będzie długa opinia. Ta książka jest piękna, inne słowo nie opisze jej tak dobrze. Piękna.
Jest tym, czego ostatnio w czytanej przeze mnie literaturze mi brakowało. Jest czymś nowym, unikatowym, czymś, z czym do tej pory się nie spotkałam, a przynajmniej nie w takiej formie, w dodatku zapisanym tak plastycznym językiem, który w mojej głowie sam tworzy wszelkie obrazy, postaci, nawet zapachy.
To jest książka, którą się czuje, którą się przeżywa i która zapada głęboko w sercach.
Nie jest banalna, jest wyjątkowa, a tym samym prosta w odbiorze, nie jest niczym przesadzonym, nie siedzi się przy niej zastanawiając się, o co chodziło autorowi. Jest prosta, a zarazem skomplikowana. Jest w niej miłość, ale tym samym nie taka, z którą zazwyczaj mamy do czynienia. To miłość i historia, która toczy się poza czasem i ponad czasem, nie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd