Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krótki lot motyla bojowego

Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,78 (161 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
10
7
28
6
37
5
42
4
19
3
8
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-036-3
liczba stron
272
język
polski

Motyl żyje krótko. Motyl bojowy, czasami ledwie mgnienie... A wszystko przez świat, który potrzebuje wojen. Bez nich nie ma przecież postępu Weź dziecko, zabij jego niewinność i zrób z niego żołnierza... Weź wypalonego życiem człowieka i zrób z niego ESP-a... Dlaczego ESP-a? Bo w nadświadomości nie dławisz się kurzem, oczu nie zalewa pot, zmęczenie nie odbiera oddechu. Nie świszczą nawet...

Motyl żyje krótko. Motyl bojowy, czasami ledwie mgnienie...
A wszystko przez świat, który potrzebuje wojen. Bez nich nie ma przecież postępu
Weź dziecko, zabij jego niewinność i zrób z niego żołnierza... Weź wypalonego życiem człowieka i zrób z niego ESP-a... Dlaczego ESP-a? Bo w nadświadomości nie dławisz się kurzem, oczu nie zalewa pot, zmęczenie nie odbiera oddechu. Nie świszczą nawet kule.
Śmierć za to, jest w przypadku ESP-a, znacznie bardziej parszywa. Nie giniesz za sprawę, kolegów, czy coś tam jeszcze. Odmóżdżasz... Leżysz bez wiedzy jak oddychać, jak jeść, jak pić. Bez świadomości istnienia. Niczym roślina... Usychasz. Lekarze patrzą i są bezradni... Dryfujesz na dno nicości.
ESP żyje statystycznie 8 miesięcy. Najlepsi jakieś dwa lata. Oczywiście, to tajne dane.
Jak wszystko co dotyczy bojowych motyli.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (314)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1232
byłem_fprefectem | 2011-06-02
Przeczytana: 04 czerwca 2011

Wreszcie wybrałem się na tek krótki lot, bo już od dłuższego czasu miałem na niego chrapkę. Więc jak tylko zobaczyłem go w dość rozsądnej cenie, natychmiast zakupiłem i zacząłem czytać.

EUGeniusz Dębski jak mało kto opanował sztukę posługiwania się złośliwą ironią. W tej sprawie trzeba mieć wyczucie, żeby nie przedobrzyć i Dębski je ma. Udowodnił to w serii o Yatesie i tu też mnie nie zawiódł. Kiedy trzeba dialogi nie pozbawione są ironii, a kiedy byłoby to nie na miejscu rozmowy są prowadzone na poważnie. Opisy postaci też raz ją zawierają, a kiedy byłaby zawadą i raczej powodowałaby wymuszony uśmiech, autor bez problemowo się jej pozbywa.

Człowiek ze swoim rozumkiem jest istotą ciągle dążącą do samozagłady w ten czy w inny sposób. Dębski tą idée fixe ludzkości przenosi w wyższe stany świadomości. Walczy się wszystkim co zdoła się wymyślić i to w znaczeniu dosłownym, ponieważ walka odbywa się w umysłach walczących ze sobą. Nasi to espy, nie wiem czemu tak, może autor lubi...

książek: 454
Covalus | 2014-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

Dotychczas Dębski kojarzony był przeze mnie tylko z genialnym Owenem Yeatesem. Będąc w składzie taniej książki dostrzegłem tą pozycję. Z początku kołujemy na start i poznajemy tajną jednostkę telepatów. Potem rozpędzamy się po pasie startowym, by poznać jej działania na wojnie z podobnymi jednostkami po drugiej stronie. Na koniec na pełnej prędkości - podrywamy samolot śledząc samotną walkę jej dowódcy. Czyta się dobrze, choć na początku musiałem się wdrożyć i odzwyczaić od detektywa. Mimo że dialogi i styl bycia głównego bohatera strasznie go przypominają. Lekka (poza raportami z walk) do przeczytania.

książek: 328
Adam | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 11 lipca 2013

Książka zaczyna się interesująco i przez praktycznie całą swoją długość to zainteresowanie i ciekawość podsyca... Doprowadza do punktu kulminacyjnego i się kończy... kończy się tak, jakby miała być jeszcze druga część...

książek: 214
iampagan | 2013-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Imho zbyt obyczajowa jak na tak niesamowicie nośny, fascynujący temat. Czyta się łatwo i szybko, ale brakuje mi tu głębi.

książek: 63
kret708 | 2016-06-03
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Czytało mi się "tak se". Bez "achów", "ochów" i innych zachwytów. Początkowo zaciekawił mnie temat, potem ciężko było przebrnąć przez początek, a na koniec z rozpędu przeczytałam i .... rozczarowanie. Czytając miałam wrażeniem,że jestem nie w jednej ale w kilku książkach i opowieściach. Oczekiwałam, że na koniec zejdzie mi się to w ładna puentę a tu.... bu NIC. Jakby powieść niedopracowana, choć z pomysłem. Lubię książki Pana Dębskiego ale tę konkretną nie.Zostało mi po niej uczucie zawiedzenia.

książek: 1456
Sylwia Kluczewska | 2012-05-14
Przeczytana: 13 maja 2012

http://teksty-zebrane.blogspot.com/2012/05/eugeniusz-debski-krotki-lot-motyla.html

książek: 896
April | 2012-08-23
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Bohaterowie, do których się przywiązujesz - są. Ciekawy i tajemniczy konflikt - jest. Oryginalność - jest. Satysfakcjonujące zakończenie i wyjaśnienie - brak. I to właśnie sprawia, że całkiem ciekawie napisaną powiastkę, z niezłym potencjałem, można potraktować tylko jako przerośnięte opowiadanie. Przydałoby się bardziej rozwinąć wątek tego dziwacznego konfliktu, walki itp. Być może wtedy bardziej chwytałoby za serce. Szkoda, szkoda.

książek: 504
AndromedaMirtle | 2016-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2016

Książka ma trochę ciężki początek, ale potem czyta się całkiem dobrze. Rozczarowało mnie tylko to, że na końcu praktycznie nic się nie wyjaśniło - ciągle nie wiadomo, kto i dlaczego prowadził telepatyczne ataki na ludzi. Liczyłam na jakieś ciekawe rozwiązanie, a tu nic.

książek: 156
Viear | 2010-10-21
Na półkach: Przeczytane

Moja recenzja:
(http://literatura.enklawanetwork.pl/eugeniuszdebski/krotkilotmotylabojowego/recenzja/)

Eugeniusza Dębskiego kojarzy się przeważnie z osławionym detektywem Owenem Yeatesem, trochę rzadziej - z Hondelykiem i Cadronem. Obie serie książek należą do moich ulubionych, więc niejako mogę to powiedzieć również w swoim własnym imieniu. Nie powinno się jednak zapominać, że dorobek Dębskiego wykracza znacznie poza oba te cykle i, obok "Krucjaty" i "Hell-p", który doczeka się niedługo kontynuacji, bogaty jest również - jak do tej pory - w siedem powieści niezależnych. "Krótki lot motyla bojowego" jest właśnie jedną z nich.

Po tym, jak naukowiec poniósł śmierć podczas seansu telepatycznego przeprowadzonego w celach badań, odkryto, że mentalny eter jest eksploatowany również przez kogoś innego. Kogoś, kto nie zawahał się zabijać, by strzec swojej wyłączności. Powołano specjalny oddział espów - żołnierzy-telepatów, straceńców, którzy zmęczeni życiem postanowili poświęcić swoje...

książek: 128
Dawid | 2016-01-17
Na półkach: Przeczytane

Najgorsza książka jaką miałem okazję przeczytać, męczyłem się okropnie w nadziei że na kolejnej stronie będzie jakaś akcja, głupi byłem i doczytałem do końca. Autor ma coś z głową i wydawnictwo również bo jak można napisać a potem wydać taki gniot? OK trzeba mieć też coś z głową żeby go potem przeczytać -przyznaję się!!

zobacz kolejne z 304 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd